Firefox już nie dla Mac OS X 10.4

09.02.2010 11:45, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj)
NewsImage

Kolejna wersja popularnej przeglądarki internetowej Firefox nie będzie obsługiwać systemu Mac OS X 10.4 Tiger - takie posunięcie rozważa fundacja Mozilla.

Wiadomość ta z pewnością nie przypadnie do gustu użytkownikom starszych wersji systemu dla Maków. Josh Aas z Mozilli na forum dyskusyjnym mozilla.dev.planing poinformował, że fundacja planuje, by razem z wprowadzeniem silnika Gecko w wersji 1.9.3 (czyli wraz z Firefoksem 3.7) zakończyć obsługę Tigera. Jak szacuje Mozilla, z Firefoksa 3.5 korzysta obecnie prawie półtora miliona właścicieli Mac OS X 10.4. Nowszej wersji przeglądarki (3.6) używa około 36 tys. użytkowników Tigera. W sumie aż 24% właścicieli Maków, którzy łączą się z Internetem za pomocą Firefoksa to osoby korzystające z Mac OS X 10.4.

Jak wynika z informacji podanych przez Aasa, Mozilla już od września ubiegłego roku przygotowywała się do porzucenia obsługi starszych wersji systemu dla Maków. Od następnej wersji Firefoksa właściciele Tigerów mają być pozbawieni nie tylko nowych rozwiązań, ale także niezbędnych poprawek czy aktualizacji związanych z bezpieczeństwem przeglądarki. Nic dziwnego, że już pojawiają się głosy, które oskarżają Mozillę o odcinanie użytkowników Mac OS X 10.4 od Internetu. Fundacja broni się twierdząc, że i tak dłużej niż konkurencja obsługiwała starsze technologie. Poza tym ilość osób korzystających z Firefoksa, a posiadających Tigery jest stosunkowo niewielka. Innymi słowy, ci, którzy mają starsze wersje systemu Apple’a, powinni kupić sobie Leoparda albo Snow Leoparda.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze  

MaRa | 09.02.2010 11:58
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#1

Ja bym sobie kupił Snow Leoparda, ale nie działa na procesorze PowerPC G4.

tiktak (niezalogowany) | 09.02.2010 12:14
image
Avatar
#2

świetny plan! go Safari 4! (hmmm, chyba miała być inna nazwa, ale cóż, jeśli pasuje:)

master_zonk6 | 09.02.2010 12:23
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#3

W takim razie użytkownicy Maca, powinni porzucić nie Maca, a Firefoksa. Nie to że bubel, to na dodatek próbuje wymusić zmianę systemu.

Zdzislavo | 09.02.2010 12:28
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#4

Wersja 3.7 nie ma już wspierać Mac OS X 10.4, ale dla wersji 3.6 nadal będą dostarczane poprawki - do końca cyklu tej wersji, czyli mniej więcej do 2011. Mozilla przewiduje, że do tego czasu nawet Apple zrezygnuje ze wsparcia dla wersji 10.4, a liczba użytkowników na pewno jeszcze spadnie przez najbliższy rok.

Zdzislavo | 09.02.2010 12:30
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#5

@master_zonk6
Masz rację. Jeśli komuś nie pasuje Firefox, to po prostu go nie używa. Proste? Proste ;)

czullo | 09.02.2010 13:07
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#6

jezu znow ten operowy troll pod newsem o ff

Dan28 (niezalogowany) | 09.02.2010 13:18
image
Avatar
#7

Leopard 10.5 działa na PowerPC

patrol2 (niezalogowany) | 09.02.2010 13:26
image
Avatar
#8

Przecież jak Mozilla porzuci nowsze wersje FF dla: Mac OS X 10.4 to nie jest odcinanie od internetu tylko zainstalują inną przeglądarkę przecież jest dużo przeglądarek tj; Opera,Safari, Google Chrome(nie wiem czy ta przeglądarka jest też na maki), Netscape i Internet Explorer, to jak użytkownicy tej oto wersji maka zainstalują jedną z tych przeglądarek to nie będą odcięci od internetu tylko będą go mieli. Ale jak np. któraś z powyżej wymienionych przeglądarek nie obsługuje tej wersji maka albo wszystkie nie obsługują tej wersji maka to użytkownicy tej wersji maka będą zmuszeni przesiąść się na: Leoparda albo Snow Leoparda jeśli chcą korzystać dalej z internetu.

klopas | 09.02.2010 14:47
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#9

ale jak ma się procek G4 to lepiej chodzi tiger więc nie rozumiem tego posunięcia...

leopard działa na PPC ale... na G4 czy G3 to będzie muł a nie system :P no i taki G3 na 99% nie uciągnie leo...

MaRa | 09.02.2010 17:03
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#10

@Dan28 - tylko, że Leopard wyszedł ze sprzedaży po pojawieniu się Snow Leoparda (na Allegro jakoś nie widuję). W dodatku kosztował coś koło 500zł, nowszy 120zł. Teoretycznie obsługiwał G4, choć odtwarzacz DVD wymaga procesora 1,6GHz, ja mam 1,25GHz (albo informacja na pudełku była niejasna i chodziło o Core2Duo). Wymagałby też nowszego iLive (np. 08 zamiast 05), a niektóre programy z nowszego iLive wymagają przynajmniej PowerPC G5.
A sprzętu nie będę wymieniał, to piękny klasyczny macMini z pierwszej serii.

jaaaa123 (niezalogowany) | 09.02.2010 18:17
image
Avatar
#11

Chyba czegoś nie rozumiem
Najpierw:
"Jak szacuje Mozilla, z Firefoksa 3.5 korzysta obecnie prawie półtora miliona właścicieli Mac OS X 10.4. "
a potem
"Poza tym ilość osób korzystających z Firefoksa, a posiadających Tigery jest stosunkowo niewielka."

Czy 1,5 mln ludzi to niewielka liczba?

kurtvonnegut | 10.02.2010 10:46
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#12

Moim zdaniem to nie fair ze strony organizacji Mazilla.
Przecież oni mają, wyrażając się kolokwialnie, "powera", żeby publikować poprawki do tej wersji systemu... Co za różnica, czy dołączysz rąbek kodu do starej wersji czy nie??? Nawet gdyby trwało to jakiś czas (podejrzewam, że niedługo), to nie powinno stanowić to wielkiego poświęcenia resource'ów dla tak prężnie bazującej na czerpaniu zysków z darmowej przeglądarki organizacji. Czy nie zgodzicie się ze mną? Naprawdę!... Pytam Was wszystkich - bez wyjątków!!!... Mam na myśli... Czy nie przychodzi Wam do głowy, że czyniąc ten krok Mozilla wcale nie daje nam do zrozumienia, że musi się skupić na skuteczniejszym wspieraniu (tzn. poświęcaniu większej ilości własnych zasobów [- jakich zasobów... się pytam?!]) przeglądarki Firefox działającej pod nowymi systemami niż pod starymi, bo taki jest wymóg większości użytkowników(?...) a tak naprawdę wysyła nam "mesydża", że w jakiś sposób nie zarabia na tym systemie????? Wiem, że brzmi to jak teoria konspiracji ale nie musi chodzić tutaj o jakieś potajemne spotkania szefów Mozilli i Jabłka ale o liczby, wpływy z reklam i sygnały docierające oficjalnymi kanałami. Boże, chciałbym znać obieg dokumentów w dziale marketingu w Mozilli... Wtedy być może ujawniłbym (oczywiście o ile nikt nie wypłaciłby mi sowitej premii za siedzenie cicho:) jaka informacja (bądź wyraźny sygnał z Appla) uruchomił którego managera i jakie działania są podejmowane, żeby podnieść wpływy z reklam albo otrzymywać inne rodzaj nagrody za brak wsparcia starych systemów. Innymi słowy, co skłania Mozille, żeby olać - przepraszam za to wyrażenie, ale nie musi koniecznie chodzić o urynę, tylko o zimną wodę - PÓŁTORAMILIONOWĄ grupę użytkowników starszego systemu Mac OS X 10.4? DLACZEGO TAK BARDZO WAM ZALEŻY ŻEBY UŻYTKOWNICY ZMIENILI SYSTEM NA NOWSZY, do cholery?!!! Dlaczego??? Czemu nie chcecie ich wspierać? Czy chodzi o postęp technologiczny?... Tak?... A może o bezpieczeństwo - nie chcecie łatać przeglądarki pod niewspieranymi systemami - kwestia renomy? Co nam jeszcze wkręcicie? My nie koniecznie chcemy być tak bardzo "do przodu" z technologiami. Odczepcie się! A może dostaliście za to po prostu kasę? Kasę? KASĘ?
Przyznam szczerze, że wzbudza to w moich myślach tak olbrzymie kontrowersje, że zaczynam sądzić, iż Mozilla na pierwszym miejscu stawia jednak "k.a.s.ę" a nie Użytkownika. Czyli coś w stylu...: "Dostajesz nasz produkt za darmo jeśli kupujesz i jesteś na czasie!" albo "Masz to prawie za darmo - nie licząc reklam - o ile kupujesz coś od innych na bieżąco". No bo nie można powiedzieć, że mamy możliwość korzystania z darmowego programu, jeżeli jesteśmy odcięci od jego darmowej aktualizacji (?). Można? :) Fizyczną możliwość może i mamy ale nie mamy tej prawdziwej (Psychicznej! {żart}:)[?].
Dzisiejsze darmowe programy to darmowe programy plus darmowe usługi do nich. Reszta to chłam. Inne konfiguracje to chłam - i mam nadzieję, że zdajecie sobie z tego sprawę... Pozdrawiam wszystkich i przepraszam z błędy w tekście ale nikt mi nie płaci za tę "publikację". Dziękuję również poprzednim komentatorom, którzy mnie zainspirowali, szczególnie jaaaa123 (niezalogowany). Ja sam nie mam Maca ale myślę często o horyzontalnej dywersyfikacji technologicznej. Jeśli wiecie o co mi chodzi... Może nie wszyscy mają pojęcie, jak wiele osób posiadających Maki korzysta z Firefoksa (np. każdy mój znajomy - rodzimy i zagraniczny - a nie zmówiliśmy się przecież). Większość ludzi ma na Makach Boot Camp'a i dwa systemy operacyjne - nie muszę niestety pisać jaki jest najczęściej ten drugi. To tyle. over

StawikPiast | 10.02.2010 11:05
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#13

ale z czym jest problem. Przeciez FF jest projektem OS. Wiec osoby ktore beda chcialy uzywac asstarszej wersji wezma sobie kod i beda poprawiac bledy zamiast mozilli.

kurtvonnegut | 10.02.2010 12:13
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#14

Z tym jest problem, że gwarantuję Ci iż tak się nie stanie, ponieważ nikt nie będzie w pojedynkę ciągnął projektu Mozilli (w tym przypadku programu pozostawionego samopas w jakiejś tam wersji) pod inną nazwą, nikt nie będzie też ciągnął ostatniej wersji Firefoksa pod niezmienioną nazwą bo to nielegalne. Nikt nie będzie też sam dla siebie pisał aktualizacji do tamtego Firefoksa, bo kto może robić 1000 rzeczy naraz? Tym mogłaby się zająć tylko jakaś większa społeczność. Jeśli ktoś to robi pod Windowsem 95, 2000 albo innym płatnym i niewspieranym oficjalnie systemem i jest w tym dobry, to wymień mi takie projekty? Zresztą nie ma co tu porównywać. Chodzi o to, że Mozilla osłabia niepotrzebnie motywację użytkowników do używania starszych systemów Maka. I można podejrzewać, że nie robi tego bezcelowo. Nie pozbywa się 1,5 mln użytkowników tak dla kaprysu. W to nie wierz! Albo wierz! Jak sam wolisz... Manewr o którym tutaj dyskutujemy to bardziej ogólna polityka, niż jakieś działanie doraźne, mające na celu fizyczne zablokowanie komuś jakichś możliwości... Niby nikt Ci - widzisz - nie zabroni rozwijać tego dalej, ale i tak z tego nie skorzystasz. Wiesz dlaczego? Bo jako statystyczny użytkownik Internetu ulegasz trendom technologicznym, ulegasz modzie jako konsument i jesteś niejako nakłaniany (globalnie) przez rynek do wydawania pieniędzy. Podlegasz (nie konkretnie Ty!) mechanizmom warunkującym uzyskanie nagrody lub kary. I wolisz dostać nagrodę, którą jest bardzo często złudzenie większej wygody. Bo co? Bo zmieniono Ci interfejs użytkownika i dodano kilka bajerów, żebyś się jarał, jak murzyn blaszką i które to "wodotryski" można by było zaimplementować w poprzedniej wersji oprogramowania. Ja myślę, że jest to mechanizm niepotrzebnie nastawiony bardzo agresywnie do nas, co zresztą wpłynie na nasze zachowania konsumenckie. I dlatego budzi to mój sprzeciw. Ole.

Zdzislavo | 10.02.2010 19:10
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#15

@jaaaa123:
Biorąc pod uwagę cały świat, to 1,5 mln to nie jest dużo. W samej Polsce jest więcej Internautów niż te 1,5 mln, a co dopiero wszystkie kraje na świecie.

@kurtvonnegut:
To nie jest kwestia czy "dołączą rąbek kodu" czy nie. Ktoś ten kod musi pisać, czyli muszą być programiści świetnie znający Maka. Takich programistów Mozilla ma niestety niewielu - a specjalistów do dołączenia do ekipy też nie ma. Po drugie ktoś musi ten kod sprawdzać. Jak myślisz, ile spośród 1,5 mln użytkowników Mac OS X 10.4 potrafi i chce wykonywać regularne testy? A zapewniam Cię, że takie testy to nie zwykłe używanie przeglądarki. To zestaw technicznych procedur, które trzeba wykonać do sprawdzenia kodu.
Użytkowników wersji 10.4 (używających Firefoksa) jest w tej chwili 1,42 mln. Ale Mozilla przecież przez rok (w najgorszym razie, a możliwe, że dłużej) będzie jeszcze dostarczać poprawki do Firefoksa 3.6. Przez ten rok liczba użytkowników na pewno jeszcze się zmniejszy - podejrzewam, że spadnie poniżej miliona.

Ostatnia sprawa - Ty nie widzisz możliwości, że ktoś mógłby podjąć ten projekt. Nie wiesz w ogóle jak on mógłby być kontynuowany, nie widzisz żadnych perspektyw, ale jednak oczekujesz, że Mozilla wyczaruje sobie wszystkie zasoby - sprzęt, programistów, infrastrukturę, ludzi do testowania. Wychodzisz z pozycją roszczeniową - skoro dostarczali do tej pory Firefoksa dla wersji 10.4, to żądasz, żeby robili to do końca świata. Nie obchodzi Cię jak to zrobią, masz to gdzieś, chcesz po prostu kolejnych wersji. Więc pytanie do Ciebie: pomożesz Mozilli kontynuować prace nad wersją dla 10.4? Choćby poprzez wykonywanie dla nich testów?

W tej chwili na grupie dyskusyjnej Mozilli użytkownicy piszą, że chcą kontynuowania wsparcia dla 10.4. Ale jak dotąd nikt nie zaoferował swojej pomocy w rozwijaniu tej wersji. Niektórzy twierdzą, że jest wiele sposobów na utrzymanie wsparcia dla wersji 10.4. Na pytanie o konkretne działania - milczą.
Najlepsze podsumowanie jednego z developerów: "We are not a massive corporation like Apple, so we have to use our
limited resources in the best possible way for our users."
Apple od listopada zeszłego roku nie dostarcza poprawek do Mac OS X 10.4, nie planuje również żadnych aktualizacji dla tego systemu. Czemu nikt nie ma o to pretensji do Apple'a?

kurtvonnegut | 10.02.2010 20:56
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#16

Szanowny Zdzislavo - posłuchaj. Moje stanowisko i myślę podobnie wielu innych jest takie, że jeśli ja mam być w grupie 1,5 mln osób, to chciałbym czuć się wyróżniony (jako grupa) a moje zdanie powinno być słyszalne (zdanie grupy). Kto powiedział, że wszystko mamy liczyć na tle całej światowej populacji. Wszyscy wiemy, że jest nas ponad 6 miliardów... I co z tego? Chodzi o to, że - widzisz - te 1500000 ludzi to jednak spora liczba. W niemieckim obozie zagłady i pracy w Auschwitz-Birkenau zginęło ponad 1 mln ludzi. Gdyby zginęło 1000, prawdopodobnie obóz ten byłby nazywany tylko obozem pracy.
Po drugie. Testy poprawek i zabezpieczeń robi się inaczej niż napisałeś (bardziej on-site i dzięki doniesieniom niezależnych badaczy, firm antywirusowych i ogólnie rzecz biorąc środowiska hakerów) a tylko takich poprawek można by się jeszcze domagać, więc szacunki jakie podałeś nie mają tu zastosowania (stanowią bełkot). Ataki na mniejszościowe systemy też spadają, zmniejsza się motywacja cyberprzestępców... Same zalety.
Teraz sam kod. Nawet gdyby wziąć pod uwagę wzbogacanie kodu o nowe możliwości, to nikt nie musiałby pisać niczego od podstaw, tylko dostosował by istniejący kod do wersji. Tak się to robi w programowaniu obiektowym. I tak to Mozilla do tej pory robiła, i było dobrze. Nie mów mi, że zmniejszenie się społeczności użytkowników do 1,5 miliona powinno "trigerować" takie ruchy Mozilli. Nie mów mi też, że takie programowanie jest trudne. Może trochę pracochłonne ale istnieją do tego odpowiednie narzędzia. Nikt nie będzie od Mozilli wymagał szybkich aktualizacji. Tylko niech wciąż jeszcze powstają. Skoro powstawały do tej pory...
Następnie. Cytat który podałeś przeczy sam sobie - z całym szacunkiem dla pana, który go wypowiedział. W wolnym tłumaczeniu brzmi on tak...:
- "Nie jesteśmy jakąś potężną korporacją, jak Apple, a więc musimy zużywać nasze ograniczone zasoby w najlepszy możliwy sposób dla naszych użytkowników".
Aha, to wszyscy używający Leoparda albo Snow Leoparda są "waszymi" użytkownikami a te 1,5 miliona ludzi, to śmiecie???
A Ty, Zdzislavo nie porównuj Mozilli do Apple, bo dla tego ostatniego definicja jego klienta i użytkownika brzmi - bankowo! - osoba, która na bieżąco kupuje nasze technologie. Czy nie widzisz tego, że Mozilla ma trochę odmienną misję aniżeli Microsoft czy Apple? A w ogóle co tak bronisz Apple i Mozilli? Do kwestii jakichkolwiek korporacji powinniśmy mieć wyrobiony nawyk podchodzenia z nieufnością. Leży to w moim jak i w Twoim interesie o ile oczywiście Ty nie jesteś od nich i nie reprezentujesz stanowiska wspomnianych organizacji. Dziękuję. Pozdrawiam.

Zdzislavo | 10.02.2010 22:58
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#17

kurtvonnegut:
Po pierwsze, porównanie do obozu zagłady w Oświęcimiu jest bardzo niewłaściwe i niestosowne - chyba że chcesz z siebie i innych użytkowników OS X 10.4 robić męczenników, którzy są poświęcani dla ciemnych interesów Mozilli. W każdym razie do mnie martyrologia tego rodzaju absolutnie nie przemawia. Decyzja o braku Firefoksa 3.7 na OS X 10.4 to nie wyrok śmierci, nikt nie umrze z tego powodu.
Piszesz dużo o tym jak tworzy się wszelkie rodzaju poprawki i jak opracowywany jest nowy kod do kolejnych wersji. Nie chcę, żebyś odebrał to jako sarkazm, ale odnoszę wrażenie, że dosyć dobrze znasz się na programowaniu. Może warto to wykorzystać, żeby wspomóc Mozillę? Na pewno przydałby im się ktoś doświadczony.

Oczywiście, że Mozilla ma inną misję niż Microsoft czy Apple, ale czy to automatycznie oznacza, że Mozilli nie dotyczą prawa rynkowe?
Apple'a absolutnie nie bronię, a nawet przeciwnie. Uważam, że skoro ma przychody 1000-krotnie większe od Mozilli, to tym bardziej powinien wspierać użytkowników starszych wersji. Paradoksalnie to polityka i strategia Apple'a sprawia, że macie teraz 5-letni system (czyli nie taki stary), którego nikt nie chce wspierać.
Co do Mozilli uważam po prostu, że lepiej zrobić mniej wersji porządnie niż kilkanaście kiepskiej jakości. Zgodnie z hasłem, że "jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego". Program, który działa na wszystkich systemach, nie może działać idealnie na żadnym z nich. A nawet jeśli by działał, to będzie zajmował tak dużo pamięci, że nikt nie będzie go chciał.
Ostatnia rzecz - kiedy Twoim zdaniem Mozilla powinna zaprzestać wspierania wersji 10.4? Gdy użytkowników będzie 0,5 mln? 100 tys.? A może gdy już nikt nie będzie używał OS X 10.4? Ciekawi mnie, gdzie dla Ciebie leży ta granica opłacalności. I szczerze mówiąc mam nadzieję na odpowiedź, która przekona mnie do Twojego punktu widzenia.

kurtvonnegut | 11.02.2010 15:08
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#18

Uff! No to się wpakowałem... A więc tak... Z tą martyrologią i porównywaniem... Nie uważam aby przypominanie o faktach historycznych jak również odniesienia liczbowe do tych faktów były niestosowne i niewłaściwe o ile nie robimy sobie żartów ani w jedną (umniejszanie znaczenia) ani w drugą stronę (porównywalne zarzuty). Skąd te kompleksy że w ogóle próbowałem przebrać w tym miarę? Z poprzedniej kadencji, nastawianej na karanie za odmienny od narzuconego sposób ujmowania rzeczywistości? Skupiłbym się tutaj raczej na edukacyjnej i informacyjnej naturze tego porównania. Jeśli jednak Cię to uraziło lub jeśli Cię to obraża, to przepraszam z całego serca. Nie było i nie jest to moim zamiarem. Nie próbuję być cyniczny. Nie jestem cynikiem. Ale Ty też się nie okłamuj. Gdybym porównał do czegoś z II wojny perskiej nawet byś nie mrugnął okiem. Moim zamiarem było jedynie zilustrowanie sytuacji w której Ty, albo Mozilla, lekceważycie 1,5 miliona osób, gdyż wydaje się wam to mało. Coś w ogóle dziwnego jest z tym Światem, że ignoruje już nie jednostki a masy - czegokolwiek sprawa by nie dotyczyła!... Nie wiem czy to pokusa uporządkowania wszystkiego, unifikacji, redukcji, globalizacji, co nikogo na dłuższą metę nie zadowoli, a jedynie wszystkich ubezwłasnowolni, ujednolici, podporządkuje, zniewoli, postawi w szeregu, przyrówna do innych, oznaczy etykietką i skieruje na "właściwe" tryby olbrzymiej machiny rynkowej, gdzie gotowe rozwiązania będą podsuwane zanim jeszcze ktoś zacznie w ogóle myśleć o tym, czego pragnie i w rezultacie przestanie myśleć zupełnie... Nie sugerowałem że ktoś chciałby eksterminować użytkowników Maca, jak faszystowskie Niemcy, sugerowałem wyobrażenie sobie tak dużej ilości osób i przekonanie Was, że oni nie mogą od tak - po prostu - zniknąć, odejść w zapomnienie..., bo mają swoje powody, żeby zostawać przy starym systemie i na pewno nie zapomną Mozilli tego "wymuszenia". Może zmienią przeglądarkę?? Moim zadaniem nie jest krytyka dla samej krytyki. Głęboko wierzę w to, że Mozilla traci przez to swój charakter. Apple do tego na tym zarobi i - jeszcze raz, wyrażając się kolokwialnie - nie ma bata, żeby jakieś pieniądze się Mozilli nie należały za taki manewr. Nie uważasz? Powiem więcej - jeśli oni zamierzają tak zrobić, to będą głupi jeśli nic nie "wezmą"! Tylko dlaczego ja, jako użytkownik starego Maca mam za to płacić? I dlaczego Mozilla to spowoduje? Ta sprawa najzwyczajniej śmierdzi. Nie czujesz? Skoro do teraz wspierali użytkowników starszego Maca, to dlaczego liczba 1,5 z pięcioma zerami wyzwala u nich taką reakcję. Czy już im się nie opłaca. Przecież ludzie klikają w okienko wyszukiwarki Google w obecnym Firefoksie, reklamówki "lecą" i zwrot dla Mozilli "płynie"... Dlaczego ktoś w Mozilli chce nakłaniać tak wielką masę ludzi do migracji na nowy system Apple? Tłumaczenie tego zwykłym brakiem zasobów jest wobec tego albo kompromitacją w sensie zarządzania projektem albo próbą prowokacji i próbą wywierania finansowej presji na użytkownikach starszych Maców. Albo obiema tymi rzeczami naraz. Będzie to miało skutki w postaci utraty reputacji Mozilli u części społeczności skupionej wokół niej i innych tego typu projektów, utraty budowanej lojalności i po prostu "spsienie" marki Firefox - utrata jego budzącego pozytywne wrażenie wizerunku, co będzie trzeba potem odbudowywać. Po co dają się wodzić dużym graczom za nos i próbują jeszcze nas w to wmieszać? Półtora miliona ludzi jeszcze tego nie chce. To dużo. Mozilli na to nie stać - wolne żarty. Niech się bardziej starają! Dobry "brand" buduje się poprzez krew pot i łzy a nie "dawanie ciała" na lewo i prawo.
Gdybym się specjalizował w programowaniu, to pewnie pracowałbym teraz nad czymś szlachetniejszym, jak np. algorytmami szeregowania zadań w jądrze Linuksa...:) Myślę, że Mozilli przydałby się raczej nowy CEO. Za odpowiednie wynagrodzenie zrobię tam porządek!:)...

Nie jest ważna przybliżona liczba użytkowników przy której wsparcie nie ma sensu. Zakończenie wsparcia powinno być po prostu zapowiedziane z dużo dłuższym wyprzedzeniem, niż obecnie, żeby użytkownicy mieli czas się na to przygotować finansowo. Jasna sprawa, że firma Apple zakończyła wsparcie swojej przeglądarki Safari jako pierwsza. Im zależało na wpychaniu w ręce użytkowników nowego sprzętu. Tym bardziej Mozilla powinna opierać się takiemu trendowi, zwłaszcza jeśli leży on w interesie 1,5 mln użytkowników, oglądających reklamy Google przez pasek Firefoksa. Ja bym chciał widzieć pomysł porzucenia wsparcia dla Mac OS X 10.4 dopiero przy liczbie grubo poniżej miliona użytkowników.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że chociaż trochę Cię to przekonało...

Zdzislavo | 12.02.2010 7:18
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#19

Przecież Mozilla zapowiada z wyprzedzeniem brak wsparcia. Wsparcie będzie bowiem udzielane jeszcze przez około rok, do zakończenia cyklu życia wersji 3.6. Chyba że Ty jako wsparcie rozumiesz wydawanie kolejnych wersji Firefoksa (3.7 i 4.0) dla OS X 10.4. To mamy trochę inne rozumowanie, bo dla mnie (i dla Mozilli widać też) wsparcie oznacza poprawki do wydanych już wersji.

Reasumując, bo trochę się przeciąga dyskusja. Uważam po prostu, że do Mozilli stosują się prawa rynkowe tak samo jak do każdej innej firmy. Jeśli nie powstanie nowa wersja Firefoksa dla OS X 10.4, to użytkownicy zrezygnują z Firefoksa na rzecz innej przeglądarki. Przeglądarki, która będzie aktualizowana na ich systemie. Tak się dzieje przecież na każdym rynku - jeśli klientom nie odpowiada oferta danej firmy, to wybierają produkty konkurencji. Przy okazji robiąc złą opinię tej pierwszej firmie. W przypadku przeglądarek to jest o tyle łatwiejsze, że są one udostępniane za darmo. Mozilla nie chce 1,5 mln użytkowników? Ok, na pewno producenci innych przeglądarek się z tego ucieszą. Mozilla straci zyski z tytułu użytkowników 10.4 (odsłon jakie generują w Google), a zyska dzięki temu inna firma, z lepszą przeglądarką. Wydaje mi się to uczciwe i stosowne. Wybór zawsze jest, przynajmniej do momentu, gdy nie mamy do czynienia z monopolem. A takowego Mozilla na pewno nie ma. Jeśli nie chce 1,5 mln, to na pewno znajdzie się producent innej przeglądarki, który taką grupę użytkowników na pewno chętnie przyjmie.

Pozdrawiam

kurtvonnegut | 13.02.2010 18:30
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#20

Wsparcie to faktycznie poprawki do istniejących już wersji (konkretnie do bieżącej, ostatniej wersji). Tylko to mam na myśli. Wszystko inne to rozwijanie oprogramowania. Zgoda.
Zgodzę się też z Tobą w kwestii praw rynku, ale myślę, że mogli by jeszcze ten system powspierać. Zwłaszcza, że umowa z Google o reklamy jest podpisana do końca 2011 roku. A potem, co będzie, to Bóg jeden wie. Ja stawiam na to, że Google nie przedłuży kontraktu z Mozillą o reklamy w roku 2012 i następnych, gdyż będzie chciało ostro promować własną przeglądarkę, która będzie integralną częścią systemu Google OS.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8.0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
128 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy
Skanery antywirusowe
skaner av