r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Francja też ma Wielkiego Brata

Strona główna AktualnościINTERNET

Okazuje się, choć nie powinno to być żadnym zaskoczeniem, że narzędzia służące nadzorowi nad komunikacją obywateli funkcjonują nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Le Monde ujawnił działanie podobnego systemu we Francji.

Artykuł mówi o gigantycznej sieci, przeznaczonej do obserwowania poczynań obywateli Francji, którą złożyły francuskie służby wywiadowcze. Dyrekcja Generalna Bezpieczeństwa Zewnętrznego (Direction Générale de la Sécurité Extérieure, agencja wywiadu wojskowego i strategicznego) podobno systematycznie zbiera informacje o wszystkich danych przesłanych drogą elektroniczną z komputerów i telefonów w obrębie Francji oraz podczas komunikacji z osobami spoza kraju. Wykorzystywane tu metody podsłuchiwania są podobne do tych stosowanych przez NSA — monitorowanie ruchu podążającego kablami na dnie oceanów, satelity szpiegujące oraz stacje nasłuchowe w byłych koloniach francuskich.

Zbierane są informacje o SMS-ach, poczcie, postach na serwisach społecznościowych i forach, oraz o rozmowach telefonicznych — kto, z kim, kiedy i jak długo rozmawiał, gdzie był w momencie wysyłania maila, jak duża była wiadomość i tak dalej. To wszystko, według autora artykułu, gromadzone jest w 3-poziomowej serwerowni w bunkrze przy siedzibie DGSE w Paryżu i wykorzystywane jest do wizualizowania ogromnych map połączeń między osobami. Podobno ciepło wydzielane przez serwery pozwoliłoby ogrzać cały budynek DGSE… Dostęp do danych mają inne agencje wywiadowcze i służby specjalne, na przykład Centralna Dyrekcja Wywiadu Wewnętrznego, Krajowa Dyrekcja Wywiadu i Prowadzenia Dochodzeń Celnych, a nawet paryska Policja. Składane przez nich wnioski o udostępnienie danych podobno ograniczają się do dochodzeń w sprawie terroryzmu lub ochrony dóbr gospodarczych. Le Monde przyrównał ten system do amerykańskiego PRISM, ale w artykule wyraźnie zaznaczono, że nie jest archiwizowana treść korespondencji. W Sieci pojawiły się głosy ekspertów mówiące, że tych systemów nie można traktować równo.

r   e   k   l   a   m   a

Wskazówki świadczące o istnieniu tego systemu pojawiają się w dokumentach parlamentarnych od lat. W kwietniu 2008 roku w jednym z raportów była mowa o postępach, jakich dokonano w wywiadzie bazującym na zbieraniu sygnałów, prowadzonym przez DGSE. Pojawiały się także propozycje, aby iść jeszcze dalej, poszerzyć możliwości DGSE i skonsolidować dostęp do usług. Zdaniem francuskiej Krajowej Komisji Informatyki i Wolności (CNIL) działania tego systemu są nielegalne, jednak gromadzeniu metadanych we Francji towarzyszy pewna niepewność prawna. Oficjalnie DGSE twierdzi, że owszem, zapisuje i przechowuje pewne dane o komunikacji wybranych osób, ale nie dzieli się nimi z innymi organami.

Niestety autor artykułu nie powołuje się na żadne wiarygodne źródło. DGSE jeszcze nie opublikowała oficjalnego komentarza, a jej rzecznicy nie odpisują na maile i nie odbierają telefonów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.