Przyłapany na pobieraniu i udostępnianiu zawinił dwoma plikami, ale nie zareagował na wcześniejsze ostrzeżenia. Teraz będzie musiał obejść się bez Internetu przez 15 dni i zapłacić 600 euro kary, jeśli w ciągu 10 dni nie odwoła się od decyzji sądu. Kara prawdopodobnie nie będzie szczególnie dotkliwa, gdyż dostawca, którego klientem jest skazany, musi mu zapewnić dostęp do poczty elektronicznej, komunikatora i usług VoIP.
Działania HADOPI nie sprawiły że wzrosła sprzedaż legalnych materiałów. Francuzi, owszem, ograniczyli pobieranie z sieci BitTorrent, ale wzrosła tam popularność usług VoD wątpliwej legalności, różnych usług muzycznych oraz cyberschowków.
Zamiast HADOPI Francja rozważa wprowadzenie systemu automatycznego nakładania grzywien na udostępniających pliki. Kary miałyby startować z poziomu 60 euro i rosnąć w miarę powtarzania procederu. Ten system pominąłby wymiar sprawiedliwości i budzi słuszne obawy.