Free Software Foundation przeciwko promocji Adobe Readera

13.09.2010 17:20, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Free Software Foundation Europe (FSFE) protestuje przeciwko promowaniu na stronach rządowych Adobe Readera. Fundacja rozpoczęła kampanię na rzecz wolnych czytników PDF.

FSFE zbiera podpisy pod petycją skierowaną do władz rządowych, a mającą zachęcić je do promocji wolnego oprogramowania. W tym przypadku chodzi konkretnie o czytniki PDF. Zdaniem fundacji władze wielu krajów europejskich na swoich stronach promują jeden program do przeglądania dokumentów PDF. Zachęcając do pobierania Adobe Readera, nie podają jednocześnie wiadomości na temat innych rozwiązań. To tak jakby informować, że jedynie Volkswagenem można podróżować autostradą - stwierdził Matthias Kirschner z FSFE. Prowadzona od 13 do 17 września kampania ma to zmienić.

Fundacja chce skłonić europejskie władze do informowania na stronach urzędów o możliwości pobrania alternatywnego oprogramowania. W ten sposób większa ilość internautów dowie się, że dokumenty PDF można przeglądać nie tylko za pomocą Adobe Readera. Warto zastanowić się, czy działania FSFE nie są przesadzone. Możliwość wyboru przeglądarek internetowych w systemie Windows nie przyniosła przecież wielkich zmian - nadal na rynku dominuje Internet Explorer. Ponadto, jeśli na stronach urzędów czy władz państwowych pojawi się kilkanaście odsyłaczy do alternatywnych czytników PDF, może to wprowadzić zamieszanie wśród zwykłych internautów. Osoby chcące ściągnąć jak najszybciej ważny dokument będą dodatkowo musiały zastanawiać się, który z czytników wybrać. Komu więc pomoże protest FSFE - czy użytkownikom, czy konkurentom Adobe? Być może niedługo się przekonamy.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (55)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lukasamd | 13.09.2010 17:27#1

Brakuje jeszcze właśnie takiego syfu, jak z wyborem przeglądarki, który i tak multum userów zupełnie ignoruje...
Reklama alternatyw: jak najbardziej tak, ale nie w taki głupi i niedorzeczny sposób. Poza tym to decyzja danego rządu, jaki program będą promować.
Wiele miałem czytników na komputerze i może Adobe Reader nie zawsze był najszybszy (acz mówić o wersji 9 rzecz jest wolna to po prostu kłamstwo), ale z kompatybilnością i otwieraniem dokumentów problemów nie było. Alternatywy jakoś nie zawsze to potrafiły.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
womperm | 13.09.2010 17:27#2

Jaki IE, dominuje, hehe. Na razie tylko FIREFOX dominuje. Choć sam Fx nie jest całkowicie wolnym oprogramowaniem. Swoją drogą podpisuje się pod tym rękoma i nogami. adobe zawsze robił szmelc.

Avatar
9 (niezalogowany) | 13.09.2010 17:28#3

Ale inne czytniki PDF poza Adobe Readerem i PDF-Xchange Viewerem nie obsługują aktywnych PDFów takich w których można wypełniać rubryki i wydrukować. A takie PDFy - formularze są często na stronach rządowych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Igloczek | 13.09.2010 17:31#4

No nareszcie ktoś pomyślał, niech jeszcze zniosą nakaz używania IE na wszelakiego rodzaju rządowych stronach.

Avatar
`1234 (niezalogowany) | 13.09.2010 17:33#5

Sam już od dawna nie używam adobe readera, ale to już trochę przesada moim zdaniem. Program jest darmowy i to jest najważniejsze, i tak jestem zadowolony że wypleniono już pliki doc.

Avatar
m$ (niezalogowany) | 13.09.2010 17:40#6

@ womperm
Firefox to może dominować co najwyżej w Polsce. W pozostałych krajach większość ludzi dalej korzysta z IE.
A tak z ciekawości: Jaka część programu Firefox ma zamknięty kod źródłowy?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
duffee | 13.09.2010 17:45#7

Tylko Adobe Reader i nic więcej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 13.09.2010 17:48#8

@lukasamd

Jest dokładnie tak, jak piszesz.

A swoją drogą to jest ciekawostka - Free Software Foundation stara się coś wymusić na rządzie. Tyko w takim razie, co może oznaczać to "free" w nazwie fundacji?

Typowe działania wyznawców-fanatyków: zmusimy was do wolności!

:-) :-) :-)

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 13.09.2010 17:49#9

Dla mnie sprawa wskazywania Adobe Readera jako jedynego viewera nie jest może aż tak bardzo drażniąca i niecierpiąca zwłoki, ale jednak Fundacja ma sporo racji!

Spójrzmy na to tak:
Organizacje rządowe umieszczają na swojej stronie logo komercyjnej firmy Adobe. Oddziaływują w ten sposób na użytkownika promując właśnie tą firmę -czyli jest to forma REKLAMY. Nie ważne czy ktoś akurat potrzebuje lub ma jakiegoś viewera! Słowo Adobe non stop pojawia mu się przed oczami! A trzeba pamiętać że Adobe sprzedaje jeszcze inne oprogramowanie. Rząd buduje w ten sposób rozpoznawalność marki Adobe!!!

W ten sposób organizacje rządowe promują markę jako taką! Już widzę ile zapłaciłby Corel, Coca-cola, onet, Żubr itp żeby móc tylko się wyświetlić na dole rządowej strony... taki mały banerek.... nawet bez linka do ich strony...

W tym kontekście działania Fundacji są słuszne i powinny być prowadzone. Na stronach rządowych powinien być link nie do viewera, ale do strony o formacie PDF, jego zaletach i zestawu możliwych viewerów. Byłoby to również działanie edukacyjne.

Uważam również, że Fundacja powinna starać się wymusić również usunięcie plików doc ze stron rządowych. To również reklama nie tylko płatnego produktu (choć można pobrać i bezpłatny viewer, czy wczytać doc do alternatywnego oprogramowania), ale przede wszystkim to reklama marki Microsoft na stronach rządowych.

A to już jest niezdrowa konkurencja...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.09.2010 17:49#10

@m$ ponoć logo :o

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 13.09.2010 17:59#11

Nie no. To chyba żart? Już widzę ten bajzel na stronach rządowych (10 czytników do PDF - i tak wybierze produkt Adobe bo słyszał że jest najlepszy). Pomysł z wyborem przeglądarki okazał się niewypałem, udział jaki był taki pozostał. A ile było halasu o to... Czy to coś zmieni? Jak ktoś potrzebuje alternatywy to sam ją sobie znajdzie, nie trzeba uszczęśliwiać na siłę. Każdy rząd sam decyduje jakiego softu używa i jaki zaleca do otworzenia swoich dokumentów. A jak darmozjadom (bez urazy ale komuś zależy na darmowej frajerskiej reklamie) z FSFE zależy na większym udziale to niech zaczną go popularyzować. Nie tędy droga Panowie. Opera się o tym przekonała.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Brak | 13.09.2010 17:59#12

Moim zdaniem nie powinno chodzić o samo reklamowanie, ale o kompatybilność różnych narzędzi rządowych z innymi czytnikami niż z Adobe Reader.

Prosty przykład - do uzyskania numeru który potwierdza złożenie Pitu w Polsce potrzebny jest Adobe Reader - i tylko on to obsługuje (Foxit reader pokazuje błąd), przez to między innymi przymusowo musiałem go zainstalować...

Problem w tym że większość użytkowników używa nawet 6 wersji Adobe myśląc że skoro wszystko działa to wszystko jest jak najbardziej OK...

Cóż moim zdaniem idea jest słuszna - chyba nie chcielibyśmy żeby używając innej przeglądarki (firefox, chrome,opera) pokazywał nam się komunikat że jest niekompatybilna i żeby był podany link do najnowszej wersji IE ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 13.09.2010 18:04#13

@=2P=

"Na stronach rządowych powinien być link nie do viewera, ale do strony o formacie PDF, jego zaletach i zestawu możliwych viewerów. Byłoby to również działanie edukacyjne."

To dobre ale tylko za pierwszym razem. Po co mam po raz setny i tysięczny czytać o zaletach różnych czytników PDF jak chcę skorzystać z dokumentu ze strony rządowej. To gorsze niż nieskonfigurowane UAC na Viście :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
patman | 13.09.2010 18:10#14

PDF jako format jest do kasacji. Gdy widzę dokument w tym parszywym formacie, to mi ręce odpadają. Raz, często jest złośliwie zabezpieczany przed kopiowaniem, co trochę komplikuje wyciąganie z niego danych. Dwa, po co komu śmieszny podział dokumentu na strony? Czy to jest średniowiecze, że coś prezentować w postaci kartkowej? Bardzo utrudnia to czytanie z monitora. Trzy - podczas skrolowania obraz obskurnie skacze, niezależnie od przeglądarki. Dokumenty typu urzędowego powinny mieć możliwość wypełniania, więc co leży na przeszkodzie, żeby publikować je w edytowalnych formatach (odt, doc, docx, itp)? Dla danych nieedytowalnych wystarczy html. (Osoby nie potrafiące zrobić w tych formatach formularzy jednakowo wyświetlanych na wszystkich programach niech się za to nie biorą). A tak człowiek ściąga jakiś pit.pdf.crap i musi kombinować, jak wbić cyferki i literki w kratki. PDF jest do likwidacji, nic ma dosłownie żadnego zastosowania poza utrudnianiem życia użytkownikom.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Brak | 13.09.2010 18:19#15

@patman

Raz że są programy do zdejmowania zabezpieczeń z plików pdf (Advanced PDF Password Recovery) dwa że są programy typu OCR które bezproblemowo potrafią odczytać tekst z plików pdf i następnie zapisać go do dowolnego formatu (niestety z wzorami kompletnie sobie nie radzi, tabelki zazwyczaj wychodzą nadspodziewanie dobrze,obrazy zazwyczaj radzą sobie perfekcyjnie) tak więc racja - metody te rozwinęły się do takiego stopnia że sensu to nie ma w tym momencie żadnego, ale zawsze jest poczucie że "tego nie da się zmodyfikować" bo taka panuje opinia na temat plików PDF....

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 13.09.2010 18:23#16

@przemor25
Proszę jeszcze raz przeczytaj moje słowa, które zacytowałeś... tym razem ze zrozumieniem!

Pomogę:
Dziś jest tak, że jeśli jakiś urząd publikuje PDFy to czasami obok, poniżej znajduje się baner "Adobe" przemycony pod hasłem "Do wyświetlenia służy program Adobe Reader"

Proponuję zastąpić ten prywatny baner Adobe, linkiem do strony z informacjami o PDF (w tym z viewerami).

Więc jeśli będziesz chciał przeczytać PDF i wiesz co to jest, NIE musisz przecież wchodzić na stronę informacyjną. A jeśli ktoś nie wie co to PDF, dobrze mu zrobi RAZ przeczytanie i pobranie któregoś viewera - to rola edukacyjna.

Jak wnioskuję z Twojego postu, Ty za każdym razem, jak pobierasz PDF ze stron urzędu, to instalujesz kolejny raz AdobeReadera na swoim kompie, bo obok pliku jest link do instalki Adobe??? Jest to klikam, jest to czytam...???

***

A swoją drogą w dużej części urzędowych BIPów publikują już tylko pliki PDF bez podsuwania przeglądarki. Liczą na przynajmniej podstawową wiedzę u obywateli... i dobrze! Tak trzymać.

Avatar
programer12346 (niezalogowany) | 13.09.2010 18:26#17

Nie ma to jak gryźć rękę, która karmi ;)
Sam Adobe otworzył standard i chwała mu za to. Już widzę te wszystkie strony rządowe: "Żeby otworzyć dokument potrzebujesz czytnika PDF, żeby się dowiedzieć, co to jest kliknij tutaj, gdzie otrzymasz tabelę 25 losowo wybranych czytników, których pewnie nie użyjesz przez następne parę tygodni, a i tak potrzebujesz go tylko, aby wydrukować i szybko zanieść brakujące dokumenty do urzędu."

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kamil_w | 13.09.2010 18:31#18

@patman
Głupoty opowiadasz.

1. Blokada przed kopiowaniem nie służy denerwowaniu użytkownika, lecz ochronie praw autorskich.
2. Nie rozumiem czemu się czepiasz podziałowi na strony. Pliki pdf mają wszędzie wyglądać tak samo - zarówno w komputerze, jak i po WYDRUKOWANIU. Właśnie dlatego jest podział na strony. Nie odpowiada Ci? To kto Ci broni korzystać np. z formatów graficznych?
3. Obraz ci skacze? Ja czegoś takiego nie obserwuję więc nie wiem tu również nie wiem o co Ci chodzi.
4. Pliki urzędowe nie mogą być w formatach odt czy doc, bo użytkownik mógłby coś (np jakiś punkt regulaminu) przez nieuwagę usunąć (albo przez uwagę, a potem udawać głupa)


A co do samego news'a to zastanawia mnie czy jest jakiś wolny (od wolności ;]) program do odczytywania pdf'ów pod Windowsa ;|

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mayron | 13.09.2010 18:31#19

Niedługo przy kupnie myszki będziesz musiał podpisać oświadczenie w którym oznajmisz, że zapoznałeś się z ofertą wszystkich 83 producentów myszek i wybrałeś tą jedną, oczywiście w drodze wolnego wyboru!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
xernos | 13.09.2010 18:32#20

I w sumie maja racje, dzięki takim akcjom inne firmy również będą miały większe szanse (Foxit) i podobne działania mające obalić tworzenie sztucznego monopolu miały miejsce w wypadku przeglądarek web, pakietów biurowych oraz formatów i standardów zapisu dokumentów.

@patman
Niejest tak źle PDF sprawdza się do publikacji elektronicznych instrukcji (masę tanich serii gier ma właśnie na płycie instrukcje), pozatym pdf gwarantuje ci identyczny wygląd na każdym systemie i to własnie stanowi siłę jego - a jezli piszac pracę potrzebujesz skopiowac jakiś tam fragment to możesz :

1) zrobić zrzut ekranu i se FineRaderem całość rozpoznać i zapisać w doc.
2) jet takie narzędzie pdfcrypt niestety dość drogie mimo tego warte swej ceny gdy masz w pracy masę tych zabezpieczonych plików.

Pzdr.

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 13.09.2010 18:45#21

@patman
Masz niestety tylko trochę racji... tylko trochę...
A to dla tego,że zawęziłeś potwornie obszar zastosowania PDFów.

Skupiłeś się na formularzach, a tak naprawdę najważniejsza sprawa jest inna! PDF gwarantuje, że każdy odbiorca zobaczy na monitorze to co twórca chce! Zauważ, że w obrocie funkcjonują nie tylko dokumenty tekstowe, ale i np. rysunkowe, do których wyświetlenia potrzebne jest bardzo skomplikowane i drogie oprogramowanie.

Dwa przykłady dla Ciebie:
1. Tworzysz dokumentację techniczną. Rysunki muszą być i papierowe (dlaczego muszą być papierowe to inny temat) i to samo w wersji elektronicznej. Jako twórca dokumentacji wolę PDF, bo jak zapiszę rysunki w którymś z formatów CAD to mam 90% pewnością, że odbiorcy nie wydrukują jej prawidłowo! M. inn. z powodu różnych konfiguracji kompów, różnych rozszerzeń oprogramowania, różnego typu oprogramowania. No i po co np. taki odbiorca dokumentacji ma kupować różne systemy CAD?? PDF załatwia sprawę.

2. Tworzysz dokument, gdzie wykorzystujesz czcionki - takie nietypowe. Nie dasz odbiorcy przecież pliku z zestawem czcionek (licencja itp). PDF to załatwia.

***
Z Twojego posta wynika, że nie siedzisz długo w tematyce dokumentacji elektronicznej. Jakbyś pamiętał czasy zanim spopularyzował się format PDF, czasy wolnej amerykanki, gdy czas poświęcony na walkę z różnego rodzaju formatami plików był ogromny, tak byś nie pisał...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
xernos | 13.09.2010 18:46#22

@ kamil_w
Od dłuższego czasu wykorzystuje na co dzień Foxit Reader'a mimo głupiego banera jest rewelacyjny jeśli chodzi o szybkość działania (vs oryginalny czytnik) i otwiera i wyświetla prawidłowo wszystkie pliki które mu zapodam (z zaszyfrowanymi włącznie).

A z OS to polecam wypróbować Sumatra PDF (http://blog.kowalczyk.info/software/sumatrapdf/free-pdf-reader.html) ten to dopiero jest szybki.

Pzdr.


Avatar
bitx (niezalogowany) | 13.09.2010 19:10#23

Proponuje aby zajęli się sprzedawaniem koszulek, długopisów, kubków.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
saturno | 13.09.2010 19:25#24

@ przemor25 | 13.09.2010 17:59 #11

//Nie no. To chyba żart? Już widzę ten bajzel na stronach rządowych (10 czytników do PDF - i tak wybierze produkt Adobe bo słyszał że jest najlepszy).//

Po grzyba na każdej stronie podawać 10 linków ?
Przecież można wstawić tylko jeden link:
http://alternativeto.net/software/adobe-reader/
A użytkownik po przejściu na tą stronę sam sobie wybierze na jaki system i z jaką licencją chce program.

Avatar
mariusz486DX (niezalogowany) | 13.09.2010 19:50#25

słusznie zawsze jest AR i warto rozmawiać bo może coś wartościowego przy okazji dala nas powstanie

Avatar
MG (niezalogowany) | 13.09.2010 19:50#26

"Wolne" żarty! Jeśli coś jest dobre to czemu tego zakazać? Jeśli ktoś nie potrafi się sam wypromować i stworzyć dobrego, konkurencyjnego oprogramowania, który byłby synonimem "PDF" to dlaczego mamy zachęcać ludzi do korzystania z niego? Dla mnie jedynym dobrym czytnikiem PDF jest Adobe Reader. Raz, że jest odpowiednio szybki nawet po wyłączeniu z autostartu dodatków, dwa, że nie ma problemów z otwieraniem plików, trzy jest w języku polskim, co ma znaczenie przy korzystaniu z opcji programu, a taki super polecany Foxit Reader w ostatniej wersji nie ma jeszcze dostępnego języka polskiego, cztery nie ma problemów z zaznaczaniem, kopiowaniem i późniejszą edycją tekstu, gdzie wspomniany Foxit Reader się wykrzacza i nie zapamiętuje nawet prostych ustawień. Niech ktoś stworzy naprawdę dobry czytnik PDF, to potem można sobie wybierać jak w przeglądarkach internetowych, które są już dopracowane, bardziej bezpieczne i konkurencyjne między sobą. Z Adobe Readerem i PDF jest jak z plikami z pakietu Microsoft Office i OpenOffice - niby w pełni kompatybilne, a jak utworzy się plik w jednym z pakietów i zastosuje coś więcej niż zmiana czcionki i jej wielkości, to już cały dokument wygląda inaczej w drugim, przy czym OpenOffice jest dalej trochę dziwny w obsłudze i czasem usilnie robi coś innego niż człowiek chce. :/ Wracając do PDF, to jest wolny rynek i konkurencja! Czy w normalnym sklepie chcąc kupić np. jogurt firmy X, stoi jakaś fundacja na rzecz "zielonego" mleka i karze zapoznać się z jogurtami innych firm? NIE! Są reklamy, degustacje, różne smaki i ich jakość, różne dodatki, a nawet konkursy. Podobnie jest z softem, który konkuruje wygodą obsługi, kompatybilnością, dostępnymi narzędziami itp.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SxMaN | 13.09.2010 19:54#27

Tak naprawdę najlepiej pdfy obsługuje Adobe Reader, więc ... Nie wiem w czym problem. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kamil_w | 13.09.2010 20:00#28

@xernos

Nie widzę związku pomiędzy moim a Twoim komentarzem. Ja komentuję wypowiedź patmana na temat formatu pdf, a Ty mi piszesz o programie do odczytywania tego formatu - dwie całkowicie różne rzeczy.
Sam korzystam od prawie pół roku z X-Change PDF Viewera. Foxita również używałem, a także Sumatra nie jest mi obca. Sumatra ma problemy z polami do uzupełniania - po prostu ich nie widzi. Możliwe, że Foxit również ma z tym problem, ale nie dam za to ręki - możliwe, że już ten problem rozwiązano.

I jeszcze raz napiszę - znam sporo czytników pdf pod Windowsa. Większość z nich jest darmowa, ale jakoś nie kojarzę, by którykolwiek z nich posiadał otwarte źródła.

Avatar
Wieńczysław Nieszczególny (niezalogowany) | 13.09.2010 20:28#29

Brawo =2P= !!! Pańskie wywody są niezwykle trafne i zrozumiałe, choć szkoda, że nie dla wszystkich czytelników. Trudno oponować Pańskie stanowisko, więc ja z pewnością tego czynił nie będę mając nadzieję, że dla wszystkich intencje Fundacji staną się w końcu zrozumiałe, bo są, po prostu, słuszne. Ja, natomiast, mam problem ze zrozumieniem intencji autora artykułu, gdyż wydaje mi się on bardzo nielogiczny (artykuł, nie autor).

Avatar
rec (niezalogowany) | 13.09.2010 20:33#30

Chciałbym zauważyć, że w przypadku przeglądarek też wszyscy mogli by ciągle używać jednej. Tylko ta jedna byłaby na pewno słaba. Konkurencja zwiększa też jakość programów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
xernos | 13.09.2010 20:40#31

@kamil_w
Przepraszam jeżeli uraziłem ciebie, początek mego posta był także skierowany do patmana.

A dalsza część po małpce była skierowana do ciebie w odpowiedzi na to zdanie:
[[A co do samego news'a to zastanawia mnie czy jest jakiś wolny (od wolności ;]) program do odczytywania pdf'ów pod Windowsa ;|]]

Btw. Właśnie Sumatra ma otwarte źródła - podobnie jak większość wymienionych na tej stronie http://pdfreaders.org/index.html -pzdr.

Avatar
~|~ (niezalogowany) | 13.09.2010 20:41#32

1. Dopuszczalne (i dostosowane do określonych zastosowań) formaty dokumentów na stronach organów publicznych w Polsce określone zostały w rozporządzeniu w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych (Dz.U. z 2005 r. Nr 212, poz. 1766), więc najpierw się z tym aktem zapoznajcie, by z sensem dyskutować na temat formatów.
2. Co do odesłania typu "Do wyświetlenia służy program Adobe Reader", ja osobiście na kilku stronach rządowych w Polsce doprowadziłem do zlikwidowania takiego zapisu (kontakt z administratorem strony lub szefem departamentu prawnego) 1) z wyjaśnieniem, że to nie prawda, bo jest wiele czytników i 2) z pytaniem, czy firma Adobe płaci instytucji za reklamę. W sprawie dopuszczalnych formatów też należy odpowiednie departamenty (najlepiej prawny) poinformować, że stosują nielegalne formaty dokumentów - i też nie ma większych problemów ze zmianą (lub choćby umieszczeniem dodatkowego legalnego formatu).
Reasumując: nie gadać, tylko pouczać o nielegalności/niewłaściwości działań. Do roboty!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kamil_w | 13.09.2010 21:12#33

Ooo. Nawet nie wiedziałem, że Sumatra ma otwarty kod. Jednak biorąc pod uwagę problemy z funkcjonowaniem tego programu muszę stwierdzić, że on kompletnie nie nadaje się do polecania na stronach urzędowych. Sporo dokumentów na tychże stronach posiada formularza, a z tymi Sumatra kompletnie sobie nie radzi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 13.09.2010 21:25#34

Tak owszem jest za jak najszerszą alternatywą wobec Adobe Reader, przeglądarki do plików pdf. Tylko żeby to nie był kolejny głupi pomysł KE, jak z ekranem wyboru przeglądarek, który niczego praktycznie nie zmienił, a zaśmiecił tylko system.
Mam nadzieję że nie pojawi się tym razem ekran ale wybory przeglądarek do plików pdf.

Avatar
cobra000 (niezalogowany) | 13.09.2010 21:27#35

a ja bym się pod tym podpisał.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.09.2010 21:51#36

Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia o kolejnych dziurach w Adobe Reader działania fundacji wydają się całkiem rozsądne...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
patman | 13.09.2010 22:24#37

@kamil_w - bueheheh. 1) ochrona prawa autorskich na pita??? Do tego jeśli ktoś chce, przejeżdża tekst OCR-em, więc co to za ochrona? 2) podział na strony - ja nie potrzebuję drukować tekstu, żeby go przeczytać. Przewijam tekst na ekranie, a tu crap w postaci przerw na margines strony + przerwy między stronami, co znacząco pogarsza wydajność czytania; 3) przewiń sobie tekst w przeglądarce internetowej - masz płynne przewijanie, przewiń w adobe readerze - masz skokowy scroll; 4) jest coś takiego jak pola do wypełnienia w dokumencie w dokumencie chronionym (odt, doc, itp), nikt przez przypadek nic nie skasuje.

Avatar
linuxozaurus (niezalogowany) | 13.09.2010 22:29#38

ja popieram tę inicjatywę gdyż to gwarantuje wybór z własnej wolina nie jest to aplikacja narzucona odgórnie przez firmę,instytucję. A alternatywa oznacza wolność wyboru programu i licencji i nie oznacza ze alternatywa gorsza od komercyjnego programu

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 13.09.2010 22:42#39

W skrócie:

"kilkanaście linków" to tylko pomysł autora newsa, tak samo jak piętnowanie Adobe
więcej w moim wpisie który jest ripostą do tego mizernie przygotowane newsa:

http://www.dobreprogramy.pl/przemo_li/Gdy-ktos-nie-chce-przeczytac-o-czym-pisze-...

Avatar
impassive  (niezalogowany) | 13.09.2010 22:53#40

To się nazywa faszyzm. A w nazwie "free". Dla jaj.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
xernos | 13.09.2010 23:41#41

@ kamil_w
Z ciekawości wszedłem na strone ZUS'u i pobrałem któryś z formularzy do wypełnienia i wydruku (http://www.zus.pl/default.asp?id=1083) Foxit sobie ładnie poradził niestety Sumatra 1.1 niepodołała zadaniu.

Ale jest jeszcze Evince które spełnia wszystkie twoje kryteria - jest OS i obsługuje formularze (http://live.gnome.org/Evince/Downloads) - wywnioskowałem to po kilku próbach z plikami z tego Zus'u -pzdr.

Avatar
a.n (niezalogowany) | 13.09.2010 23:42#42

Większym przegięciem są wymagania "szukaczki" klasyfikacji PKD. Według mnie Free Software Foundation po prostu fisiuje i chce w dziwny sposób zaistnieć. 1 sł przesadza. Ich zachowanie jest dla mnie antyreklamą dla środowisk/ludzi z kręgu wolnego oprogramowania.

Avatar
Lord Nikon (niezalogowany) | 14.09.2010 0:08#43

Meszuge dobrze pisze.
Ci ludzie chcą dobrze, ale złą drogą.
Rozumiem, że można zamieścić np, informacje typu: "możliwe jest pobranie alternatywnych programów do odczytu dokumentów PDF"
gdzieś pod spodem, przy czym jeśli ktoś, coś rekomenduje to ma do tego prawo.
Fundacja walcząca o wolność wyboru chce pozbawić prawa wyboru, co kto rekomenduje :)
Będąc z wami szczerym, mając do wyboru kilka programów do PDF wybrał bym znanej firmy.

Avatar
JanyPL (niezalogowany) | 14.09.2010 0:23#44

Nic na siłę, wszystko młotkiem...

Avatar
dr.kubus (niezalogowany) | 14.09.2010 0:31#45

Chociaż jest pewna aplikacja do czytania plików PDF. Wolne oprogramowanie kiedyś zaprzestanie być rozwijane i będzie klapa. Poza tym Adobe Reader zawsze jako pierwszy (oczywiste) obsługuje najnowszy format. W tym przypadku jestem za Adobe

Avatar
x (niezalogowany) | 14.09.2010 9:03#46

adobe reader to najwiekszy syf wsrod pdf jak czytnik dokumentow moze zajmowac 600mb na dysku?! co tam siedzi? chyba programy szpiegujace zreszta sie nie dziwie bo jest dziurawy jak ser szwajcarski co kilka dni mozna slyszesz o lukach ktore umozliwiaja przejecie kontroli na pc przez readera

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Monczkin | 14.09.2010 9:19#47

Ktoś pisał w komentarzu, że to rząd(y) mają prawo decydować o to, jaki soft będzie używany i ble, ble, ble...

Nie do końca. Po pierwsze, wszelkie urzędy, instytucje są jednostkami "służalczymi" wobec obywateli. Obywatel, bez względu na używane oprogramowanie powinien bez problemu użyć wprowadzonych rozwiązań. Rozwiązania maja służyć wszystkim, a nie dyskryminować czy utrudniać. Nie widzę problemu, żeby oprócz "polecania" czytnika Adobe, zamieścić informację o alternatywie. Wiele pracy to nie kosztuje, a wilk będzie syty i owca cała.
Po drugie. Porządnie zrobiony dokument, zgodnie ze "standardami" powinien działać bez problemu. Przykład? Ostatnio pobrałem oświadczenie ze strony NBP, które było właśnie w pdf, należało je wypełnić, ale możliwość edycji była zabroniona. Mała uciążliwość, bo i tak trzeba było to wysłać poczta tradycyjną. Większym problemem było wrzucenie dziwnego fontu, którego nie miałem w systemie - efekt - krzaki. Czy rozwiązanie tego banalnego problemu przerasta pracowników NBP?

Pozdrawiam.

Avatar
tomek_to_ja (niezalogowany) | 14.09.2010 9:33#48

@patman i jego podejście do PDF
"JA, JA, JA, liczy się tylko to co ja robię, JA nie drukuję, więc niepotrzebny jest podział na strony"
Poza tym, sam sobie zaprzeczasz. PIT-a też przeczytasz i Ci starczy? A może warto go wypełnić? A może wydrukować? A może bez podziału na strony?
PDF = Portable Document Format, portable = przenośny, taki który wygląda wszędzie tak samo - na każdym kompie, papierze, itp.
W dyskusję o wyższości jednych programów nad drugimi się nie wdaję, ale Adobe mimo, że stworzyło format PDF nie powinno być za darmo reklamowane na stronach rządowych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
True_Lukass | 14.09.2010 10:38#49

Mam wątpliwości - z jednej strony rzeczywiście to coś jak reklama. Z drugiej - Adobe jest autorem formatu i to widać - ich Reader radzi sobie najlepiej z co bardziej skomplikowanymi plikami. A że jest wielki i nieco dziurawy, no cóż, i tak go używam...

Avatar
zxt (niezalogowany) | 14.09.2010 11:13#50

@lukasamd (i inni zwolennicy Acrobat Readera):

wejdźcie na niebezpiecznik.pl i poczytajcie ile luk i exploitów jest znajdowanych w tym programie.

Avatar
/home/webnull (niezalogowany) | 14.09.2010 18:47#51

Z czytnikiem PDF to trochę przesada, chociaż powinno się w sumie promować coś lepszego niż ten wielki kombajn - Adobe Reader.

Można by utworzyć przecież stronę internetową z wyborem czytnika PDF do której kierowały by wszystkie organizacje zamiast podawać linka do Adobe Readera.

Strona taka musiała by być bardzo czytelna i na starcie pokazać użytkownikowi może 3 programy do wyboru nie więcej bo by się pogubił.

Avatar
Jontek9000 (niezalogowany) | 14.09.2010 22:24#52

"Uważam również, że Fundacja powinna starać się wymusić również usunięcie plików doc ze stron rządowych. To również reklama nie tylko płatnego produktu (choć można pobrać i bezpłatny viewer, czy wczytać doc do alternatywnego oprogramowania), ale przede wszystkim to reklama marki Microsoft na stronach rządowych."

Adobe reader jest dostepny i swietnie sie sprawuje pod linuksem, rodzi sie pytanie skad wogole tutaj microsoft...
Mi osobiscie sie przypomina slynny cytat:
"a w ameryce to murzynow bija"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pazuzu | 15.09.2010 7:49#53

Niektóre instytucje już zaprzestały promowania produktu firmy Adobe. Na przykład na stronie Sejmu z tekstami ustaw widnieje napis Do odczytania treści aktów prawnych niezbędna jest przeglądarka plików PDF". Nie ma słowa o nazwie programu ani nazwy firmy Adobe, nie jest więc tak źle jak to co niektórzy twierdzą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 15.09.2010 12:24#54

@Pazuzu

Jedna instytucja?
W polsce jest dużo instytucji publicznych (Wie ktoś dokładnie ile?). I nie raz albo w ogóle nie ma linków do czytników lub choćby wytłumaczenia czym otworzyć dany zasób albo jest reklama konkretnego czytnika.

Działanie FSFE nie odnosi się tylko do Polski ale do wszystkich europejskich krajów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dimatheus | 17.09.2010 13:21#55

Hej,

@ Możliwość wyboru przeglądarek internetowych w systemie Windows nie przyniosła przecież wielkich zmian - nadal na rynku dominuje Internet Explorer.

No tak, kolejna walka z wiatrakami, która wywoła tylko mnóstwo multimedialnego szumu i nie da żadnych wymiernych korzyści. No może poza dodatkową pracą dla twórców stron WWW - w końcu dodatkowe informacje nie wpiszą się same...

Pozdrawiam,
Dimatheus

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av