Podobnie jak większość użytkowników
usług firmy Google, również i ja skusiłem się wczoraj na instalację
i sprawdzenie możliwości nowej przeglądarki internetowej kryjącej
się pod nazwą Chrome. Moje pierwsze wrażenia z użytkowania nowej
przeglądarki są zdecydowanie pozytywne. I przyznam szczerze, że nie
spodziewałem się, że można jeszcze pokazać coś ciekawego i
przydatnego w aplikacji przeznaczonej do przeglądania zasobów
WWW... jak mile się zaskoczyłem instalując Google Chrome.
Google projektując Chrome
położył szczególny nacisk na jej lekkość, przekładającą na niskie
wykorzystanie zasobów systemowych. Wykorzystuje ona silnik
renderowania stron webKit - framework używany w Safari i iPhone,
wraz z autorskimi rozwiązaniami z Montain View, dostarczającymi
gamę innowacyjnych rozwiązań.
Tego typu informacje pojawiły się jeszcze przed premierą
przeglądarki Google Chrome, której tajemnicy powstawania udało się
dotrzymać do ostatniej chwili. Chyba nikt nie wierzy, że produkt
wydawany pod marką Googla powstałby w kilka godzin po pojawieniu
się w internecie jakiegoś komiksu dotyczącego planów powstania
przeglądarki :P Ale przejdźmy do rzeczy... Chrome zostało
zaprojektowane rzeczywiście w sposób lekki i bardzo funkcjonalny z
gamą innowacyjnych rozwiązań.
Google Chrome - okno główne
Nie można niestety powiedzieć tego
samego na temat wykorzystywanych zasobów. Co prawda sama
przeglądarka zabiera około 23 MB pamięci, natomiast każda kolejna
karta to dodatkowe obciążenie RAMu i ogólnie wygląda to tak jak w
przypadku konkurencyjnych rozwiązań dostępnych na rynku. Tak więc
pod tym względem wcale nie jest jakoś specjalnie lepiej, ale
wprowadzone przez Google rozwiązanie ma inne pozytywne aspekty.
Każda kolejna strona uruchamiana jest jako zew. proces, który nie
wpływa na zamrożenie się całej przeglądarki, ale jedynie strony,
która mogła by z jakiś względów zawiesić program. Funkcja ta wydaje
się być rewelacyjnym rozwiązaniem :)
Google Chrome i wykorzystywanie pamięci
Szybkie wybieranie w Google Chrome
Pasek z ulubionymi stronami
Kolejną ciekawym pomysłem oferowanym
przez Chrome jest zintegrowanie paska adresu z systemem
wyszukiwarki Google. Działa to na takiej zasadzie, jak aplikacja
Spotlight w systemie Mac OS. Wpisując przykładowo słowo "dobre",
przeglądarka sama wyświetla podpowiedzi (mimo, że nie odwiedziłem
jeszcze strony) stron, które chciałbym prawdopodobnie odwiedzić.
Osobiście opcja ta przypadła mi do gustu szybko :) Poza tym Chrome
oferuje wiele standardowych funkcji jak historia przeglądania WWW,
import danych z innych przeglądarek, możliwość wybory kilku stron
startowych, obsługa szyfrowanych połączeń itp.
Historia ostatnio odwiedzanych witryn
Podstawowe ustawienia przeglądarki
Ustawienia dla wymagających w Chrome
Firma Google pomyślała także o tym
by w swojej przeglądarce zaimplementować usługę Gears pozwalającą
na uruchamianie aplikacji webowych w oknie, bez konieczności
ładowania całej przeglądarki. Tym sposobem można utworzyć sobie na
pulpicie skróty nie tylko do aplikacji stworzonych przez Google,
ale właściwe każdej strony internetowej.
Aktywacja usługi Google Gears
Nawet w wersji beta programiści nie
zapomnieli o swoich kolegach po fachu. Google Chrome oferuje kilka
narzędzi dedykowanych głównie deweloperom, a wśród nich edytor
HTML, czy debuger JavaScript. Ogólnie nie są to może tak dobre
narzędzia jak znany użytkownikom Firefoksa FireBug czy Web
Developer Toolbar, ale pozostaje mieć nadzieję, że funkcje te
zostaną dalej rozwijane :)
Narzędzia deweloperskie w Google Chrrome
Na koniec zostawiłem sobie menadżera
pobierania plików oferowanego przez Google Chrome. Co tutaj dużo
mówić... działa jak należy, obsługuje wznawianie sesji, tak więc w
przypadku przerwania połączenia ciągle będziemy mogli dokończyć
pobieranie pliku. Informacje o pobieraniu mogą być wyświetlane w
osobne zakładce lub jak widać na załączonym screenie również w
postaci dodatkowego paska na dole przeglądarki.
Pasek z informacją o pobieranych plikach

Podsumowując Google Chrome może stać
się ciekawą alternatywą dla istniejących od dawna przeglądarek. Co
istotne dla polskich użytkowników funkcjonuje ona w oparciu o
silnik inny niż Internet Explorer, a to już argument by
przynajmniej sprawdzić jak radzi sobie z renderowaniem stron. Moim
zdaniem Google z swoimi możliwościami i zasięgiem reklamowym będzie
wstanie w stosunkowo niedługim okresie wzbić się na wyżyny
popularności również w kategorii "Przeglądarki internetowe". Jednak
siłą Google Chrome nie będzie reklama, a społeczność, która
własnymi rekami i pracą przyczyni się do powstania godnego
konkurenta Firefoksa czy Opery. Pytanie tylko czy znajdą się chętni
rozwijać ten otwarty projekt za darmo? I czy ktoś zmieni zapisy w
licencji Chroma?
Fragment zapisu licencyjnego...
11.1 Użytkownik zachowuje prawa autorskie i wszystkie inne już
przez niego posiadane prawa do Treści zgłaszanej, publikowanej lub
wyświetlanej w Usługach lub za ich pośrednictwem. Zgłaszając,
publikując lub wyświetlając treść, Użytkownik udziela Google
stałej, nieodwołalnej, ważnej na całym świecie, nieodpłatnej i
niewyłącznej licencji na reprodukcję, adaptację, modyfikację,
tłumaczenia, publikację, publiczne odtwarzanie, publiczne
wyświetlanie i rozpowszechnianie wszelkiej Treści zgłaszanej,
publikowanej lub wyświetlanej w Usługach lub za ich pośrednictwem.
Licencja ta ma na celu wyłącznie umożliwienie Google wyświetlania,
rozpowszechniania oraz promowania Usług i może zostać cofnięta w
niektórych Usługach w sposób dozwolony na mocy Dodatkowych warunków
dotyczących tych Usług.
11.2 Użytkownik akceptuje, że licencja ta obejmuje prawa Google do
udostępniania Treści innym firmom, organizacjom lub osobom
fizycznym, mającym z Google umowy dotyczące świadczenia usług
dystrybucyjnych oraz do używania Treści w związku ze świadczeniem
takich usług.
11.3 Użytkownik rozumie, że Google podczas przeprowadzania
niezbędnych czynności technicznych w celu świadczenia Usług naszym
użytkownikom może (a) przesyłać lub rozpowszechniać Treść należącą
do Użytkownika w różnych sieciach publicznych i na różnych
nośnikach; oraz (b) dokonywać zmian Treści należącej do Użytkownika
niezbędnych w celu dostosowania Treści do wymogów technicznych
odpowiednich sieci, urządzeń, usług lub nośników. Użytkownik
akceptuje fakt, że niniejsza licencja uprawnia Google do
podejmowania takich działań.
11.4 Użytkownik potwierdza i gwarantuje firmie Google, że dysponuje
wszelkimi prawami, pełnomocnictwami i kompetencjami niezbędnymi do
udzielenia powyższej licencji.