Google chce być jak Wielki Brat?

05.02.2010 10:48, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj)
NewsImage

Nowojorskie gazety donoszą, że pracownicy Google’a od niedawna robią zdjęcia w sklepach na Manhattanie. Według niepotwierdzonych plotek, wkrótce w Internecie ma pojawić się kolejna usługa związana z Street View. Do map dodawane będą zdjęcia wnętrz budynków.

George Orwell to przewidział. W swojej książce „Rok 1984” opisał Wielkiego Brata, który za pomocą ukrytych kamer i szpiegów śledzi każdy krok obywatela. Trudno nie skojarzyć sobie powieści brytyjskiego autora z najnowszymi działaniami Google’a. Jeśli wierzyć gazetom, w Nowym Jorku pojawili się przedstawiciele firmy, którzy fotografują wnętrza sklepów i niektórych budynków. Podobno wkrótce mają one zostać dodane do usługi Street View umożliwiającej użytkownikom Google Maps oglądanie wybranych ulic z punktu widzenia zwykłego przechodnia.

Nowa usługa miałaby pozwolić internautom na wirtualną wizytę w sklepie. Wystarczyłoby uruchomić przeglądarkę internetową i skorzystać z Google Maps. Nie wiadomo jeszcze jak Google ma zamiar rozwiązać kwestię osób, które będą uchwycone na fotografiach. W usłudze Street View twarze przechodniów są częściowo zamazywane. Nie uchroniło to jednak giganta z Mountain View przed oskarżeniami o naruszanie dóbr prywatnych.

Według oficjalnego stanowiska Google’a, firma nie prowadzi żadnych działań mających na celu udostępnienia w Internecie zdjęć z wnętrz budynków. Nie oznacza to jednak - jak twierdzi - że nie może prowadzić eksperymentów z nowymi usługami. Być może jednym z takich eksperymentów są zdjęcia robione w sklepach Nowego Jorku. Pytanie brzmi, czy Google będzie potrafił poprzestać na samych tylko eksperymentach?

Źródło: Electronista
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze  

weless (niezalogowany) | 05.02.2010 10:56
image
Avatar
#1

Porownanie do wizji Orwela w tej sytuacji moze dokonac tylko osoba, ktora nie czytala jego ksiazki 1984..

Ftrex (niezalogowany) | 05.02.2010 10:56
image
Avatar
#2

Nie wiem jak w Hameryce, ale według polskiego prawa zanim fotograf wyjmie aparat w budynku (nawet użyteczności publicznej), musi mieć zgodę właściciela lub osoby jego reprezentującej (najlepiej na piśmie) Inaczej nawet jak pstryknie zdjęcie, to ów właściciel może jego rozpowszechnianie zablokować.

PatrykXYZ (niezalogowany) | 05.02.2010 10:59
image
Avatar
#3

Już sam nie wiem co mam o tej firmie myśleć, z jednej strony oferują ciekawe produkty, a z drugiej martwię się o prywatność, może za niedługo wejdą mi do domu i zdjęcia zaczną robić, albo przez okno satelity mnie będą kamerować... ;D / Ale jak na razie korzystam z ich produktów.

Ja2_ten2 (niezalogowany) | 05.02.2010 11:01
image
Avatar
#4

Albo po prostu chca stworzyc usluge o dostepnosci towarow w sklepach ;)

wooockash | 05.02.2010 11:02
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#5

dodajmy jeszcze do tego rewelacje dotyczące współpracy google z amerykańskim wywiadem....http://wyborcza.pl/1,75248,7530119,Google_chroni_sie_pod_skrzydla_wywiadu.html

Meszuge | 05.02.2010 11:14
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#6

"Trudno nie skojarzyć sobie powieści brytyjskiego autora z najnowszymi działaniami Google’a."

Czyżby? Chyba tylko ludziom przekonanym o spiskowej teorii dziejów.
Mnie to na przykład zupełnie nie wpadło do głowy.

A wirtualnie do galerii, muzeum, czy nawet jakiegoś wyjątkowego sklepu, chętnie bym "wszedł". :-)

smaky | 05.02.2010 11:18
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#7

@PatrykXYZ

To jest właśnie cena jaką się płaci za te "ciekawe produkty"

anonim (niezalogowany) | 05.02.2010 11:26
image
Avatar
#8

@Ftrex może warto doczytać obowiązujące przepisy i nie pisać głupot?

Gitma-Dżones ;< | 05.02.2010 11:37
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#9

Będzie zabawa! Wybieram się na zakupy do sklepów na Manchattanie

misiek440v2 | 05.02.2010 11:42
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#10

hmm zawsze by można w ten sposób zarobić, bo przecież to dla dużych obiektów reklama jak będziemy mogli sobie wirtualnie pospacerować.

Jak twarze zamazane to mi nie przeszkadza, bardzo lubię Google earth i nie raz zwiedzam sobie virtualnie ciekawe miejsca.

Magielllan (niezalogowany) | 05.02.2010 11:55
image
Avatar
#11

ale hipokryzja! a rządy same już od kilu lat dzięki kamerom zainstalowanym w miastach i systemowi rozpoznawania twarzy mogą śledzić dowolnego przechodnia :P

niemaucieczki (niezalogowany) | 05.02.2010 12:04
image
Avatar
#12

tak się składa ,że po chińsku Google oznacza "starszy brat" lub "wielki brat"

przemo_li_nie_zalogowany (niezalogowany) | 05.02.2010 12:22
image
Avatar
#13

tak się składa ,że po chińsku Google oznacza "starszy brat" lub "wielki brat"

A twórcy google biegle znają Chiński :P
PS macho np. oznacza łom :D i co z tego ??

Otaq | 05.02.2010 12:56
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#14

http://www.youtube.com/watch?v=fPgV6-gnQaE

:D

ranq (niezalogowany) | 05.02.2010 13:26
image
Avatar
#15

Zrobienie zdjęcia wnętrza lokalu != monitoring obywateli. Nawiązanie w tym przypadku do Orwella jest przegięciem.

Nawet zumi daje taką opcję, by prezentować ujęcia z lokalu, który udostępnia na portalu swoją wizytówkę. Ponadto taka opcja jest sprzedawcom na rękę, gdyż zachęca klienta do odwiedzin prezentowanego lokalu.
Usługi takie przecież nie obejmą prywatnych lokali (chyba że ktoś sam zechce dzielić się ze światem wnętrzem własnego domu).

Kecarg | 05.02.2010 15:36
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#16

Świetna wiadomość. Ciekawe kiedy to udostępnią.

fffatman | 05.02.2010 15:59
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#17

Orwell i Orwell... czytał kto z "dziennikarzy IT" Orwella, czy tylko tak, owczym pędem se mordę Orwellwm wycieracie?
P.S. To już nie ma policyjnych kamer na każdym rogu? Spisów stron niedozwolonych?

fffatman | 05.02.2010 16:00
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#18

Orwell i Google, Google o Orwell... (miało być)

master_zonk6 | 05.02.2010 16:31
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#19

No to już jest wielka przesada... Niedługo będą fotografować nasze domy, bo tak sobie zażyczą.

zeberek (niezalogowany) | 05.02.2010 18:34
image
Avatar
#20

@weless
Dokładnie też tak sobie pomyślałem. Wizja Orwell`a przedstawia antyutopię w której kontrola jest głównie członków partii i dokonywana jest przez cały czas przy użyciu teleekranów. Nie wspominając już o całkowitej "paranoi" społeczeństwa i innych aspektach które czynią tą wizję świata wyjątkową.

Katarrrrynka (niezalogowany) | 05.02.2010 19:41
image
Avatar
#21

Może Googlowi się marzy Matrix albo wirtualny świat ... w którym poruszamy się jak w grze ... :P po sztucznych miastach i sztucznym trawniku o taki symulator ...

Kotek Behemotek | 07.02.2010 12:29
image
Avatar Użytkownik jest nieaktywny
#22

@Ftrex: może zanim zaczniesz pisać kolejny takie bzdury wsadzisz nos w rozdział 10 pr. autorskiego i regulacje z art. 23-24 kc. Ochrona wizerunku dotyczy wyłącznie osób i to z wyłączeniami (element większej całości, osoby powszechnie znane itp). To dlatego na gruncie prawa PL Google nie miałoby problemu, który ma w USA - kolejny raz wychodzi bzdurność tamtejszego ustawodawstwa (przez niektórych PL polityków z uporem maniaka uważanym za "najlepsze na świecie" - jak mają kompleksy niech się tam przeniosą na stałe - wyjdzie na dobre im i wyborcom ;P)

A fotografować w PL na gruncie obowiązującego prawa można wszystko, co można zobaczyć (czyli. np nie objęte tajemnicą służbową, państwową, przedsiębiorstwa itp). Dlatego znaczki "zakaz fotografowania" np: w sklepach mają w PL takie samo znaczenie jak rysunek gumowej kaczuszki i podpis "kaczka sraczka"- na jedno wychodzi. A że egzekwowane są zazwyczaj przez tępych osiłków którym kazano, to tylko potwierdza, że w PL nie działa siła prawa, tylko prawo siły.

P.S.
Co do Orwella zgodzę się całkowicie. Czytałem rok 1984 3 razy (wydanie PIW-KIK z 1988 r. - jedna z moich ulubionych książek) i też związku tu nie widzę. Za to z rejestrem stron niedozwolonych, odcinaniem od sieci=od współczesnego społeczeństwa dla normalnego człowieka za nieprawomyślność - czyt. "złe" film, przeglądane strony, cenzurę itp. projektem PIS, a teraz PO logowania ruchu i danych billingowych do 15 lat, kamerami na już prawie każdym rogu, systemem detekcji twarzy i głosu jak najbardziej związek widzę. Na demonstracji takich kamer policyjnych toto jest szpiegiem totalnym - policyjna kamera na skrzyżowaniu pozwalała czytać metki na towarach w sklepie ~150 m dalej. Na co i kogo skieruje się taką kamerę i zoom, to tylko wola operatora i systemu. Co prawda nie ma oficjalnie mikrofonów, ale nie zdziwiłbym się, gdyby z czasem zaczęto instalować czułe mikrofony kierunkowe w imię walki z "terroryzmem i przestępczością". Przy przenoszeniu dźwięku przez np: szyby drogo do inwigilacji totalnej jest IMHO bardzo krótka. Dawne UB to przy tym chłopcy w krótkich majteczkach :(

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8.0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
128 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy
Skanery antywirusowe
skaner av