Google hegemonem na rynku reklamy mobilnej

08.03.2011 9:34, Autor: Wojciech Cybulski (Nicolass), Kategoria: News
NewsImage

Jak wynika z najnowszego raportu Efficient Frontier, Google opanował już niemal 100% rynku reklamowego na urządzenia mobilnych.

Autorzy raportu podkreślają, że dominująca pozycja Google na rynku reklamy mobilnej wynika bezpośrednio z monopolu firmy w dziedzinie wyszukiwarek. Google obsługuje bowiem aż 98% zapytań generowanych przez amerykańskich użytkowników urządzeń mobilnych. Silnik wyszukiwania Google jest powszechnie stosowany w produktach z systemem Android oraz na tabletach i smartfonach Apple. Dzięki temu do Google trafia aż 97% przychodów z reklam. Marginalnym, około 3% udziałem w zyskach podzielili się dwaj konkurenci Google - Microsoft ze swoją wyszukiwarką Bing oraz Yahoo!. A jest o co walczyć. Już teraz wydatki na reklamę mobilną stanowią 4,3% całego budżetu, jaki firmy przeznaczają na promocję w Sieci. Według prognoz rynek reklamy mobilnej urośnie w tym roku ponad dwukrotnie.

Ustalony obecnie układ sił nie ulegnie w najbliższym czasie żadnym zmianom. Microsoft ma jednak nadzieję, że intensywny rozwój wyszukiwarki Bing oraz systemu Windows Phone 7 pomoże mu opanować chociaż część rynku zagarniętego przez Google. Firma nie szczędzi więc sił i środków na rozwój swojego mobilnego systemu i Binga, choć pokonanie konkurentów będzie niezwykle trudne.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (51)  

Avatar
Feyd (niezalogowany) | 08.03.2011 9:49#1

to chyba cala tajemnica duzego zaangazowania Microsoftu na rynku urzadzen mobilnych. Z samej sprzedazy systemu kokosow nie zarobia. Im raczej chodzi o to aby ludzie uzywali bing.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 9:54#2

@klopas

Do odstrzelenia?

Co do newsa to ciekawe skąd się bierze 100% ? Podobno Apple ma własną platformę reklamową, co się z nią stało?

Avatar
Lestek (ktoś mi ukradł nick) (niezalogowany) | 08.03.2011 10:05#3

@BenderBendingRodriguez iAd od Apple to jak na razie mrzonka. Owsze, sprawdza się w USA ale w Europie reklamy wyświetlają się niezwykle rzadko. z AdMoba zarabiam więcej niż z iAd. Szkoda bo reklamy od Apple dają więcej możliwości.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 08.03.2011 10:15#4

Cała reklama w internecie sprowadza się do sponsorowania darmowych usług przez firmy, to taka redystrybucja, forma podatku na rzecz wszystkich. Firma X wykupuje reklamę swojego produktu. Reklama za pośrednictwem Google trafia do milionów osób, z których część kupuje ten produkt. Firma oczywiście działa też na innych frontach ale część sukcesu przypisuje reklamie i dalej w nią inwestuje. Dzięki temu mamy darmowe usługi w internecie, mamy darmowe systemy operacyjne i inny soft za free.
Prawda jest taka, że nawet największy hipnotyzer i czarnoksiężnik nie zmusi ani nie nakłoni nikogo kto czegoś NIE CHCE kupić do takiego zakupu. Rozglądnijcie się wokół siebie - otaczają was różne przedmioty, cześć reklamowana, część nie.
Idziesz do sklepu sięgasz po czekoladę, jeżeli masz na nią ochotę, jak ci zasmakuje to ją kupujesz aż ci się nie zachce innej, a jak nie to szukasz dalej. Idziesz po kompa do sklepu wybierasz laptopa, który jest tani i dobry - nawet jeżeli widziałeś wcześniej milion reklam drogich i kiepskich notebooków to i tak po niego nie sięgniesz. To samo z telefonem, samochodem itd. W moc reklamy wierzą tylko reklamodawcy. Jeżeli reklama docieta do 1 mln odbiorców to siłą rzeczy ktoś z nich kupi reklamowany towar, ale pewnie tyle samo % kupiłoby go, gdyby reklamy nie było. Nie mam tu na myśli INFORMACJI u produkcie, bo bez tego nie ma mowy o zainteresowaniu klientów; piszę o WCISKANIU czegoś, na co potencjalni kupujący nie mają ochoty. Nie palę papierosów i nawet gdyby (a może tymbardziej) na co 2 słupie wisiała reklama fajek to i tak bym po nie nie sięgnął, lubię drożdzówki z jagodami i choć nie widziałem żadnej reklamy z tym wypiekiem to i tak lubię i kupuję.

Reklama jest dla idiotów, których w brew pozorom jest bardzo bardzo niewielu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gavron | 08.03.2011 10:28#5

Problem w tym, że często takie monopole zaczynają dyktować ceny i "murować" rynek. Podobnie sprawa ma się z Allegro, tu nie ma żadnej konkurencji, serwis robi co chce i jak chce a użytkowników przybywa. Jedynym wyjściem z sytuacji, jest wejście całkowicie darmowego portalu aukcyjnego, ale na to pozwolić sobie może tylko wielka i bogata firma, albo altruista ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 10:41#6

@dzonasek

Nie sądzę. Reklama jest dla osób niezdecydowanych, nie mających jakiegokolwiek pojęcia o produkcie X który ma tysiąc odmian. Poza tym aktualny system polegający na konsumpcji nie przetrwa bez reklamy i przekonywania ludzi że to co mają jest przestarzałe i potrzebują coś nowego.

To że ktoś sięgnie po taniego laptopta to bardziej kwestia jego finansów i priorytetów. Firmy nie mogą sobie pozwolić na ciszę gdy ich konkurencja się ciągle reklamuje, potrzebujesz reklamy choćby po to by zwrócić na siebie uwagę a nie na konkurencję.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 08.03.2011 10:47#7

każdy twierdzi, że jest na reklamę odporny jednocześnie pokazuje na wszystkich innych, że oni dają się na to nabrać. paradoks? nie - po prostu nikt nie kupie czegoś tylko dla tego, że jest reklamowane bo to nie jest zachowanie, na które może sobie pozwolić osoba ze statystycznymi polskimi czy nawet europejskimi dochodami. Potrzebuję nowego samochodu wiec zaczynam szukać: biorę pod uwagę cenę, osiągi, parametry, wygląd, warunki gwarancji i opinię o marce/modelu. Słyszałeś o kimś kto kupił auto "bo reklamowali"? Mam telefon ZTE Blade o krórym nie słyszałem zanim nie naszło mnie na smartfona, mam laptopa Acesa Aspire 5551 bo był tani jak na swoje parametry kupiony w firmie która była blisko i miała go na stanie. Anie o modelu ani o firmie która mi go sprzedała nie słyszałem wcześniej. Ile Viyagary kupiliście od "kanadyjskich" sprzedawców spamujących wam pocztę? W którym miejscu reklama (szczególnie w sieci) jest skuteczna?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 08.03.2011 10:55#8

@dzonasek
[[[Reklama jest dla idiotów, których w brew pozorom jest bardzo bardzo niewielu.]]]

Nie wiem, co mają do tego brwi ;) , ale jeśli chodzi o idiotów, mylisz się zasadniczo.
Podobnie mylisz się w sprawie reklamy: doskonale wiadomo, że reklama działa. Tyle, że niedoskonale. Według klasyka, połowa pieniędzy wydawanych na reklamę idzie w błoto. Ale nigdy nie wiadomo, która połowa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mojo | 08.03.2011 10:56#9

@dzonasek
oj nie masz pojęcia o działaniu reklamy w ogóle...
reklama nie ma cię za zadanie zmusić do zakupu danego produktu, ona ma ci wywiercić dziurę w mózgu do tego stopnia że jak wejdziesz po czekoladę do sklepu i będą dwie, z których żadnej nie jadłeś to twój mózg zracjonalizuje wybór tej którą zna- to tak w uproszczeniu.
To działa z każdym nawet obeznanym z w/w technikami, jedyne co możesz zrobić to ew. najedzony chodzić pod prąd w markecie;)
m$ wie że jego pozycja wynika wyłącznie z rozpoznawalności marki- dlatego do gów..a dokupił Nokię, część much na pewno się skusi.
Z usługami w chmurze i mobilnymi bez reklamy może w ogóle nie zaistnieć dlatego ma takie parcie na Binga -co to nic innego niż produktów jego partnerów nie znajdzie...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 08.03.2011 10:58#10

Reklama podprogowa ma nas zmusić do zakupu produktu X. Dobra reklama to taka, która odwołuje się do naszych jawnych lub ukrytych pragnień, potrzeb i preferencji. Przykładem jest tu słynna reklama Kinder Bueno.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 11:01#11

@BenderBendingRodriguez
"To że ktoś sięgnie po taniego laptopta to bardziej kwestia jego finansów i priorytetów."

Może i w Polsce, gdzie większość liczy się z groszem. Na zachodzie sprzęt jest bardzo tani w odniesieniu do zarobków.

Przykład Francja: http://www.surcouf.com/portables-netbooks/produit/asus/9683903/x52je-ex266v.html

ASUS X52JE-EX266V - 600€
Średni zarobek we Francji to 2 tyś. €

Tam gdzie ludzi stać na wybór, podstawą jest reklama.

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 08.03.2011 11:04#12

@dzonasek
Nie masz do końca racji. Pominąłeś zupełnie dwie sprawy:

1. Podświadome oddziaływanie reklamy. To coś jak z kroplą wody która drąży skałę. Każdy od razu widzi, że spadająca kropla nie narusza skały.... ale czy na pewno? Nawet nie wiesz, że jesteś pod wpływem reklamy (to jest właśnie dobra reklama). Kupujesz taniego i dobrego laptopa? Opinia "Dobry" bo w dużej mierze nakręciły ją reklamy, sponsorowane artykuły itp. "Tani", bo tańszych nie ma, bo się nie reklamowały i ich nie widzisz.

2. Pominąłeś sprawę walki reklamą między markami w strefie jednego rodzaju produktu. Zastanawiałeś się, dlaczego sięgając po czekoladę w sklepie, z półki wziąłeś właśnie tą a nie tą obok? Zastanów się! W Twoim mózgu reklama jak kropla wody wyryła już reagowanie na pewne znaki graficzne, markę itp...

Nie chcesz ulegać reklamie? Idź do sklepu z czekoladkami i przed wejściem postanów kupić tą w np. w 3 rzędzie.... Albo lepiej. Losuj kostką do gry, którą wybierzesz.... No już powiedzmy nie smak, ale markę.... Wtedy będziesz uwolniony od reklamy która działa na Twoją podświadomość, czy tego chcesz, czy nie.... (AdBlock trochę pomaga ;) )

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 11:04#13

@mojo
"dlatego do gów..a dokupił Nokię"
Te g.... jak to nazywasz to bardzo dobry system operacyjny, dużo lepszy niż zabawkowy Android dla dzieci na komóreczki po 300zł z Allegro.

"m$ wie że jego pozycja wynika wyłącznie z rozpoznawalności marki"

Co to jest m$? Szukałam po necie takiej firmy ale nie znalazłam...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 11:10#14

@MSFT

"tanie" jest płynna granicą i dalej w bogatych krajach jak ktoś kupuje "tanie" to jest to przez względy finansowe i priorytety typu "nie potrzeba mi mocniejszego sprzętu itp."

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 08.03.2011 11:12#15

Jak ktoś nie ma pieniędzy i kieruje się "taniością", to reklama wtedy "wskaże" mu który produkt z grupy tych tanich ma kupić.
Reklama działa na każdym poziomie cenowym i bogactwa. Nawet biedak-sprzedawca z trzeciego świata na targu w swojej wiosce stara się przekrzyczeć konkurenta, że u niego to banany są lepsze.....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 11:26#16

Nie sądzę, jeśli coś jest tanie to osoba nie patrzy na reklamy tylko na cenę a tej nie jesteś w stanie ukryć reklamą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 11:27#17

Tak samo jak ostatnio czyta się o zmasowanym ataku Tabletów i ponoć ich wielki sukces.
Ale jaki sukces? 99,7% ludzkości nie posiada tabletu :)

Serwis Business Insider przytacza badania firmy analitycznej RBC, z których dowiadujemy się, że 99,7% ludzkości nie posiada tabletu. Tak w chwili obecnej wygląda więc podbój rynku w ich wykonaniu.

I niby Android kruluje na tabletach z 40% udzuałem no ale co to jest?

http://bi.gazeta.pl/im/4/9217/z9217574X,Sukces--Kiedys-byc-moze-tak--Poki-co-tab...

Póki co jedyną obowiązującą wartością jest jednak to nieszczęsne 0,3% rynku. Sukces?

Zmasowany atak tabletów zacznie się wraz z premierą Windows 8.

Dla mnie reklama to robienie wody z mózgu i manipulacja danymi...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 11:29#18

@MSFT

Taaa, zmasowany atak tabletów następował z każdą wersją Windowsa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 11:35#19

@MSFT

Zmasowany atak tabletów następuje TERAZ i to bez Windows, Windows w tej chwili nie istnieje na tabletach. Tablety oparte o x86 nigdy się nie przyjęły i raczej nie przyjmą. Za to tablety oparte o ARM istnieją w tej chwili i będzie ich coraz więcej. Dodatkowo tendencja do spadku cen (tani chiński crap) spowoduje nieopłacalność wsadzania licencji Windows do tego (chyba że Microsoft będzie rozdawał je za darmo co prawdopodobnie jest w przypadku WP7 według pewnych pogłosek).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 11:41#20

W 2014 roku na rynku będzie już 185 milionów tabletów czyli na populacje to wyjdzie aż? 0,4%?

"Zmasowany atak tabletów następuje TERAZ i to bez Windows, Windows w tej chwili nie istnieje na tabletach."

Windows już teraz ma 13% rynku ze swoim x86. Win8 będzie śmigał na ARM.

http://www.businessinsider.com/chart-of-the-day-heres-how-huge-the-tablet-market...

No ale nie o tabletach news.
Chciałam tutaj tylko przytoczyć przykład manipulacji danymi w reklamach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 11:50#21

@MSFT

Te 13% to są przewidywania inaczej zwane wróżeniem z fusów :)

Tu nie chodzi o to czy będzie śmigał bo to jest pewne ale o to JAK będzie śmigał tym bardziej że będzie pracował na ograniczonych SoCach (trzy jeśli mi się dobrze zdaje).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 08.03.2011 11:57#22

@=2P= jeżeli masz rację to pewnie każdego, kto słucha komercyjnych stacji radiowych otacza 100 różnych "preparatów magnezowych" a na zakupy chodzi wyłącznie do Lidla, podobnie KAŻDY kto ma maila kupuje "kanadyjską" Viyagarę + zestaw do powiększania penisa, a każdy wchodzący na dobreprogramy olewa Allegro/ebay i zaopatruje się wyłącznie w Vobisie. Albo mam rację, albo reklama nie działa...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 12:03#23

@BenderBendingRodriguez
Dla sprostowania.
Windows 8 obsługuje nie tylko czipy SOC ale też architekturę ARM.
A masz jak byś uwierzyć nie chciał:
Windows 8 will support SOC and ARM based Architectures: http://www.windows8geek.com/2011/01/windows-8-will-support-soc-and-arm-based-arc.../

"Zmasowany atak tabletów następuje TERAZ"
I tak o to uległeś reklamowej manipulacji. Mi prognozowany wzrost + wróżby z fusów, wygląda raczej na normalne nasycenie rynku a nie jakiś BOOM.
Jakoś nie znam osobiście osoby która by miała lub planowała kupno tabletu.
Zauważyłam też odchodzenie znajomych od dotykowych smartfonów na rzecz powrotu do telefonów z klawiaturą, głównie Nokii - no ale nie dziwię się jak widzę kogoś kto chce sobie kupić tani szmelc "smartfon" Avile - który ze smartphone ma tylko ekran dotykowy. Potem ta tandeta ląduje za pare złotych na Allegro.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
darekry | 08.03.2011 12:07#24

@MSFT już netbooki z win7 były porażką (a miały prawie 100% rynku netbooków) a co dopiero tablety.
Windows 8 będzie tak na ARM jak Vista (a potem win7) mają zupełnie inne jądro...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 12:10#25

Osobiście nie chciała bym ulec reklamie google i kupić tableta lub cokolwiek z Androidem na którego są poradniki w stylu: "Jak zainstalować malware na Androidzie bez wiedzy użytkownika"

http://jon.oberheide.org/blog/2011/03/07/how-i-almost-won-pwn2own-via-xss/

Można bez przeszkód stwierdzić że Google to czysty monopolista.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 12:15#26

@darekry
"Windows 8 będzie tak na ARM jak Vista (a potem win7) mają zupełnie inne jądro..."

Dziękuję za komentarz speca od jąder Windows i szanownego pana analityka, specjalistę od prognoz.

"Albo mam rację, albo reklama nie działa..."
A gdy wejdziesz do Tesco i w tych samych cenach zobaczysz 2 dezodoranty: jeden "Rexona Body Responsive" i drugi "Wyśmienity dezodorant Tesco". To co wybierzesz?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 12:15#27

@MSFT :)

Windows 8 na razie nie obsługuje nic bo go po prostu na rynku nie ma i tak oto uległeś manipulacji reklamowej :) Jak na razie Microsoft zaprezentował Windows 8 tylko (na razie) na SoCach od nVidii, Qualcommu i Texas Instruments. Wszyscy inni na ARMie już są.

Smartphony z dotykowym ekranem pośrednio zwiększają "zapotrzebowanie" na tablety.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 12:18#28

@dzonasek
Albo gdy wejdziesz do Tesco i w tych samych cenach zobaczysz 2 pasty do zębów: jedna "Colgate Total" i druga "Super pasta do zębów Tesco". To co wybierzesz?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 12:21#29

@BenderBendingRodriguez
ps. Bieżący build obsługuje SOC oraz proce ARM np. Cortex A9.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 12:25#30

@MSFT :)

Możliwe, nie siedzę w temacie tyle co ty, nie zmienia to faktu że Windows 8 na razie nie istnieje. I jest to na razie totalny vapourware.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 08.03.2011 12:32#31

co wy tu o windows 8 gadacie hahaha to tak jakby pisać o firefox 5 albo latających samochodach ale gratuluje wyobraźni ;p

Avatar
amigib2 (niezalogowany) | 08.03.2011 12:37#32

"W 2014 roku na rynku będzie już 185 milionów tabletów czyli na populacje to wyjdzie aż? 0,4%?"

Skąd ty niby masz te wyliczenia, nawet zakładając że w 2014 populacja ludzkości będzie na poziomie ok. 8 miliardów to te twoje 185 milionów to ponad 2%

"kruluje" ?!

dziecko czas wrócić do szkoły, zanim zaczniesz się udzielać
bo widać, że nawet słownika w przeglądarce zainstalować nie potrafisz a specjalistę IT udajesz, żenada

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 08.03.2011 12:54#33

@amigib2
"dziecko czas wrócić do szkoły, zanim zaczniesz się udzielać
bo widać, że nawet słownika w przeglądarce zainstalować nie potrafisz a specjalistę IT udajesz, żenada"

A co to pomylić się nie można?

Ulżyło?
EOT

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 08.03.2011 13:11#34

@dzonasek - żyj w błogiej nieświadomości i wierze, że reklama nie ma wpływu na ludzi.
Reklam nie tylko ma zmusić kogoś do kupienia czegoś co mu nie potrzebne, a przede wszystkim do kupienia u danego sprzedawcy lub danej konkretnej marki tego co i tak potrzebuje.

Należysz pewnie do osób które również uważają, że statystyka kłamie i nic nie daje, prawda? Posługujesz się pojęciami "wszyscy" albo "nikt" nie kupują w Lidlu, itp. Jeśli tylko 1% się skusi z powodu reklamy w mediach (czyli właściwie nikt), Ty tego jednego procenta nie zauważysz, a dla firmy jest to wystarczająco dużo, żeby istnieć finansowo....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 08.03.2011 13:15#35

@MSFT :) Rexona nie bedzie w cenie Super Dezodorantu, bo cena Super Dezodorantu nie zawiera w sobie kwoty, jaką zarobili dostawcy reklam, którzy przemycali ją w darmowych usługach, czy to internetowych, czy klasycznych jak TV, radio, darmowa prasa, a więc kwoty, jaką producent Rexony DAŁ W FORMIE PODATKU OD WŁASNEJ NAIWNOŚCI na funkcjonowanie darmowych usług internetowych, radia i telewizji. @MSFT :) na pewno dostałeś nie raz na maila oferty z "kanadyjską" Viiuagyarą czy mega-super-extra pastylki na większe przyrodzenie - ile ich już kupiłeś? Przecież REKLAMA działa i to podświadomie, na pewno masz w domu całą kolekcję...?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mojo | 08.03.2011 13:17#36

@MicoSoftFanTeamie;)
Moje myślenie jest wbrew pozorom bliższe prawdy niż twoje (wasze?) WP7 to bubel potwierdza to reakcja producentów, którzy nie chcą pomimo jawnej supremacji m$ na rynku systemów operacyjnych włazić w to gó..no włazić- wystarczyła mała konkurencja i już dokonali własnego wyboru.
a Nokia? do dziś masy "much" na słowo telefon myślą Nokia.
Miał na to wpływ dominacji tej marki przez lata na rynku konsumenckim- tyle że postęp pokazał że nawet Nokia nie ma monopolu na telefony...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 08.03.2011 13:27#37

@=2P= jeżeli słyszę reklamę w radiu, gdzie cena produktu wymieniana jest po 10 razy w ciągu pół minuty to mi się RZYGAĆ chce, a nie lecieć do Lidla. Jeżeli będę na kupnie czegoś wartego więcej niż parę zł (żeby opłacała się cała zabawa) to wtedy poszukam taniego i odpowiedniego jakościowo do moich potrzeb dostawcy produktu. Nie znam nikogo liczącego się z groszem (jak większość Polaków), kto kupowałby produkty reklamowane tylko dlatego, że są reklamowane. Nie wiem jak ty, ale ja nie kupuję RedBulla tylko np. tańsze odpowiedniki no-name (jeżeli sięgam po takie napoje), nie znalazłem nic lepszego od Pepsi, dlatego też jeżeli mam na Pepsi ochotę to biorę i tyle. Idę do sklepu po coś do jedzenia na śniadanie: kupię płatki musli (jakieś tanie, które mi smakują) do tego ser, szynka, mleko... na obiad: kurczak, ryba itd. Na sobotę whisky, piwko itp. Browary reklamowane są jak leci a mimo to na półkach obok znanych z TV marek leżą te nie znane i widocznie idą skoro cały czas są nowe dostawy - jak to możliwe, skoro każdy jest już zaprogramowany SKUTECZNĄ reklamą na kupowanie tego, co leci w TV?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 08.03.2011 13:44#38

Podstawowa zasada Google: być tam, gdzie nikt nawet nie pomyślał by być (prawie jak motto ze Star Trek). Zupełnie przeciwna do firmy z Redmond: świecić tam, skąd inni już się wynoszą lub gdzie już razi w oczy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 08.03.2011 14:15#39

@BenderBendingRodriguez
[[[Windows 8 na razie nie istnieje. I jest to na razie totalny vapourware.]]]

Byłoby miło, gdybyś rozumiał znaczenie używanych przez siebie wyrażeń.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Vaporware

Avatar
=2P= (niezalogowany) | 08.03.2011 14:17#40

@dzonasek Zawężasz. Nie mówimy tu tylko o reklamie w TV. Reklama to nie tylko co pojawia się od dzingla do dzingla z napisem "reklama". Gogle wyświetla ci co chwilę coś na boku ekranu co bombarduje twój mózg. Pieniądze w spożywczym kładziesz na tacce, która też jest na pewno promocją jakiejś marki. Twój ser, szynka, płatki wybierasz również w pewnym stopniu pod wpływem reklamy której nie odczuwasz jak tej z TV. To że jedne płatki leżą wyżej od drugich na półce nie jest przypadkowe - to działanie marketingowców. Masz Acera bo był tani i dobry, ale to znaczy że nie masz czegoś innego równie taniego i równie dobrego i do czego nie dotarłeś... bo np. się nie reklamował, nie wyświetlało milion razy logo w zasięgu twojego wzroku, w gazetach, internecie, TV, na szybach witryn sklepowych. Szukałeś dobrego telefonu? Może właśnie masz ten, bo ktoś opłacił to, żeby się Tobie INFORMACJA (niby nie reklama) wyświetliła w pierwszych trzech wynikach wyszukiwania. Przeczytałeś opinie user - to była reklama.... Twoja szynka jest Twoja, bo leżała ładniej ukrojona i nie przykryta przez inne. Zadbał o to odpowiedni przedstawiciel handlowy w twoim sklepie na ryneczku. To że chodzi to tego sklepu a nie innego to też pewna zasługa, że ktoś zapłacił za taką, a nie inną lokalizację w ramach budynku. Wszystko to reklama....

Kończę. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Ty nie pójdziesz do Lidla i nie kupisz piwa przy którym można posiedzieć, ale mały procent tak zrobi. Nie każdy i nie nikt! Procent odbiorców. Poczytaj o badaniach jak zmieniała się sprzedaż, gdy zmieni się mały nieznaczący szczegół marketingu produktu.... bardzo ciekawe i straszne, jak próbuje się nami manipulować. Pobaw się narzędziami AdWords, GoogleAnalitics a dojdziesz do wniosku jakim małym ziarenkiem jesteśmy machinie ludności świata i jak inni ludzie są inni...

Bye....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 08.03.2011 14:46#41

@=2P= może za bardzo się rozgadałem - miałem na myśli to, że wartość REKLAMY jest po prostu 100 razy przeceniona a cała REKLAMA, w internecie szczególnie jest bardzo mocno... przereklamowana:)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 17:25#42

@SSEE

Panie inteligentny, polecam przeczytać więcej niż pierwszy rozdział tego co przytoczyłeś (wikipedia) a tym bardziej polecam angielską wersję. Przytaczasz to żeby udowodnić że się nie mylę, jak to ładnie...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 08.03.2011 18:43#43

@BenderBendingRodriguez

W pierwszym zdaniu podana jest definicja pojęcia „vaporware”. Jako że nie minął jeszcze termin ukazania się Windows 8, system ten nie odpowiada definicji vaporware. Bądź zatem łaskaw udać się tam, gdzie twoje miejsce: /dev/null.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 18:54#44

@SSEE

Omijasz temat, przeczytaj angielski artykuł na temat vapourware (cały!) to wtedy porozmawiamy. Jak przeczytasz cały to następnie powiedz mi czy rzeczywiście mylę pojęcie vapourware.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 18:58#45

@SSEE

No dobrze, skoro tak Ci się nie chce czytać przytoczę Ci pierwsze zdanie:

"Vaporware describes products, usually computer hardware or software, not released on the date announced by their developer, or announced months or years before their release."

Zrozumienie tego pozostawiam Tobie, angielski raczej znasz :)

Także niestety to dla Ciebie wycieczka do /dev/null

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 08.03.2011 19:10#46

@SSEE

Rozumiem że skoro potrafisz wytykać ludziom błędy to potrafisz również przyznać się do swoich?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 08.03.2011 20:56#47

@BenderBendingRodriguez
[[[or announced months or years before their release.]]]

Podaj link do informacji zamieszczonej w witrynie Microsoftu, w której firma ta oficjalnie podaje datę premiery systemu Windows 8.


(A teraz wracaj tam, skąd wyszedłeś tylko po to, by ponownie dostać po głowie).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 09.03.2011 7:24#48

@SSEE

Widzę że Cię nie przegadam i będziesz odrwacał kota ogonem. Żyj sobie w swoim zamkniętym światku człowieczku...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 09.03.2011 8:00#49

@BenderBendingRodriguez
[[[Widzę że Cię nie przegadam]]]
Nie chodzi o to, kto kogo przegada. Chodzi o to, aby przynajmniej znać znaczenie słów, których się używa. Ty masz z tym kłopot, oględnie mówiąc.


[[[i będziesz odrwacał kota ogonem.]]]
Trafiony, zatopiony. ;) Nie masz już żadnego argumentu, więc jeszcze próbujesz na oślep rzucić czymś kompletnie od czapy. Czysta bezsilność.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 09.03.2011 21:15#50

@SSEE

Eh człowieku, widzę że nawet jak Ci się coś podsunie pod oczy to nie przeczytasz/zrozumiesz. Windows 8 nie jest zapowiedziany? WIndows 8 przeznaczony na tablety nie zapowiedziany? Windows 8 na ARMy nie zapowiedziany? 2012 ring any bell? Nie widzę różnicy pomiędzy podawaniem dokładnej daty a zapowiadaniem "miękkiej" daty typu wydamy w 2012. Jest to dalej vaporware i dobrze o tym wiesz. Przeczytaj w wiki na czym polega cały proces i zrozumiesz że mam rację :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 10.03.2011 7:19#51

@BenderBendingRodriguez

Już myślałem, że się szczęśliwie zamknąłeś. A ty jednak dalej swoje pitolisz. Konkrety, linuksiku, podaj, wtedy porozmawiamy. Sayonara.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av