Google porzuca cenzurę w Chinach

17.03.2010 11:33, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Historyczne wydarzenie w dziejach chińskiego Internetu. Jak zauważyła redakcja MSNBC, Google - zgodnie z zapowiedziami - odstąpił od cenzurowania swojej wyszukiwarki. Od dzisiaj Chińczycy mogą dowiedzieć się o największych zbrodniach komunistycznego systemu, w tym o masakrze na placu Tiananmen.

Przez lata Google współpracował z chińskim rządem w ograniczaniu dostępu obywateli tego kraju do wiadomości. Dzisiaj uległo to zmianie. Chińczycy wreszcie mogą znaleźć w Sieci informacje na temat Dalajlamy, ruchów niepodległościowych w Tybecie, a także praw człowieka pogwałcanych przez pekiński rząd. Google zapowiedział wycofanie się z cenzurowania materiałów po atakach chińskich cyberprzestępców na jego firmę - pisaliśmy o tym szerzej w lutym. Aby przekonać się o zmianach wprowadzonych przez Google’a, wystarczy odwiedzić chińską wersję wyszukiwarki.

Odejście od cenzurowania materiałów w Chinach nie oznacza, że Google ma zamiar wycofać się z tego kraju. Nie zmieniliśmy naszych działań w Chinach - powiedział w wywiadzie dla serwisu MSNBC Scott Rubin, rzecznik firmy. Google.cn to obecnie ponad 35% chińskiego rynku wyszukiwarek internetowych. Jednak zdaniem pekińskiego rządu nieprzestrzeganie praw przez Google’a doprowadzi do zamknięcia wyszukiwarki w Chinach. Ostro na wiadomość o zamknięciu Google.cn zareagował minister przemysłu Li Yizhong. Stwierdził on, że Google będzie musiał ponieść tego konsekwencje. Wyszukiwarka zostanie najprawdopodobniej zablokowana przez chińskie władze w ciągu najbliższych dni.

Z pełną treścią artykułu na temat Google.cn można zapoznać się na stronach MSNBC.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (42)  

Avatar
anonim (niezalogowany) | 17.03.2010 11:39#1

"Od dzisiaj Chińczycy mogą dowiedzieć się o największych zbrodniach komunistycznego systemu, w tym o masakrze na placu Tiananmen."

"Masakra na placu Tiananmen" nie jest największą zbrodnią komunistycznego systemu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 17.03.2010 11:50#2

ale jedna z nich pisze "w tym" czyli że nie największa ale do największych się zalicza do jednej z najwiekszych

poloniści za dyche:/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Cedar | 17.03.2010 11:51#3

@anonim - przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem to co zacytowałeś i podaj miejsce, w którym jest takie stwierdzenie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
AndrzejG | 17.03.2010 12:00#4

Cóż, zbrodnia na placu Tienanmen może nie jest największą zbrodnią, ale na pewno najlepiej znaną na zachodzie. Jedna uwaga do tekstu: "Google zapowiedział wycofanie się z cenzurowania materiałów po atakach chińskich cyberprzestępców na jego firmę - pisaliśmy o tym szerzej w lutym." Powinno być "na jego serwery" bo teraz wygląda to jak by google był konkretną osobą ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przybylski | 17.03.2010 12:01#5

Podoba mi się polityka prowadzona przez Google. Oby tak dalej.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 17.03.2010 12:03#6

Czytam i czytam nonstop pojawiające sie news-y w tej sprawie i tak się zastanawiam czy Chińczycy nie wiedzą co to proxy ?

Avatar
mariant (niezalogowany) | 17.03.2010 12:03#7

ciekawym jest dlaczego nikt nie widzi samego faktu cenzurowania ,a chyba to jest na dzień dzisiejszy trudne do zrozumienia...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Tomek_1980 | 17.03.2010 12:20#8

Super, bardzo dobra wiadomość. Inne firmy powinny iść za google.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
CoOokie | 17.03.2010 12:29#9

Gratuluję odwagi i postawienia na swoim. Tak trzymać! :)

Avatar
rozbawiony (niezalogowany) | 17.03.2010 12:44#10

A gdzie w obecnych Chinach jest komunizm?Ciekawe jaka agencja stoi za Google i kto przebiera nóżkami do chińskiej kasy?
Soros i jemu podobni spekulanci tylko marzą o wprowadzeniu "demokracji" w Państwie Środka.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SnakeVG | 17.03.2010 12:54#11

Precz z cenzurą! Podoba mi się nowa polityka Google.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 17.03.2010 13:03#12

Re: "Od dzisiaj Chińczycy mogą dowiedzieć się o największych zbrodniach komunistycznego systemu, w tym o masakrze na placu Tiananmen."

O tym jak pokojowo nastawieni studenci używali koktajli Mołotowa też?
Ciekawe czy cenzura dobreprogramy zablokuje ten komentarz.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lorcan | 17.03.2010 13:17#13

U Rock!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
t4d | 17.03.2010 14:02#14

@Anonim (niezalogowany) | 17.03.2010 12:03
Jesli jestes informatykiem to pewnie wiesz jak ustwic proxy aby obejsc cenzure, ale nie wszyscy sa w tym kierunku wyszkoleni...

Avatar
icoztego (niezalogowany) | 17.03.2010 14:03#15

Przeciez to firmy europejskie i amerykanskie jak cisco dostarczaja sprzetu i technologii do cenzurowania internetu. Dopoki ktos sie na tym powaznie nie przejedzie doputy nic sie nie zmieni. Google nic sobie nie robilo z cenzury, zysk byl dla nich wazniejszy, teraz gdy okazuje sie ze rzad ma ich w glebokim powazaniu atakujac ich serwery, przejzeli na oczy. TAk bedzie z wszystkim, Chiny to rosnaca potega, ktora niestety rosnie na krzywdzie ludzkiej i tylko dzieki niej.

Avatar
nemo__ (niezalogowany) | 17.03.2010 14:04#16

"Przez lata Google współpracował z chińskim rządem w ograniczaniu dostępu obywateli tego kraju do wiadomości. Dzisiaj uległo to zmianie."

"Przedstawiciele firmy Google odpowiadali na pytania Senatu USA na temat chińskich ataków na ich serwery. Poruszono także temat cenzury w Sieci. Okazuje się, że Google współpracował z rządami, ograniczając na ich życzenie dostęp internautom do swoich zasobów (...) Nicole Wong z Google potwierdziła, że jej firma podpisywała umowy dotyczące cenzury i bezpieczeństwa z wieloma rządami." (Google odpowiada na temat cenzury w Internecie)

"Wewnętrzne śledztwo, przeprowadzone przez Google w sprawie ataków na konta pocztowe Gmail należące do chińskich aktywistów, wykazało że wykonane one zostały z terenu Chińskiej Republiki Ludowej." (Google zmienia politykę wobec Chin, przestaje cenzurować wyniki)

Hipokryzja Google?

Avatar
meno (niezalogowany) | 17.03.2010 14:23#17

Trochę dystansu Panowie.

Kiedyś KGB zakładało podsłuchy, szantażowało, a google ludzie za friko
oddają swoją prywatność, już nie mam na myśli szarego Kowalskiego, ale ogół społeczeństwa. Gdyby jeszcze to było przejrzyste, byłoby ok.

Google stosuje praktyki monopolistyczne, i już to przecz ich zasadzie "Nie bądź zły"

z przodu uśmiech, z tyłu pałka.
tak ich widzę.






Avatar
yoMAN (niezalogowany) | 17.03.2010 14:33#18

@cookie

"Gratuluję odwagi i postawienia na swoim. Tak trzymać! :)"

nie jest to żadna odwaga tylko polityka firmy, lepiej by nie było ataków ze strony chin na serwery google.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adii_22 | 17.03.2010 14:35#19

Wg. mnie to takie troszkę zagranie na nosie chinolom.
Ale z jednej strony dobrze, bo Chińczycy będą mieli dostęp do prawdy, do tego co się dzieje za granicami Państwa Środka, a do tego pokazanie siły google... tylko czy Google nie przejedzie się na tym?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Azet | 17.03.2010 14:44#20

Słowo "proxy" też pewnie było cenzurowane...

Avatar
icoztego (niezalogowany) | 17.03.2010 14:48#21

adii_22 analfabetyzm wtorny jaki prezentujesz w swoim komentarzu potwierdza czemu to onet i tvn sa najbardziej opiniotworczymi mediami w Polsce. Kto sie na czym przejechal, kto komu zagral na nosie? Przeciez to google sie przejechalo i przejedzie jeszcze bardziej. Firmy ktore zainwestowaly w reklame, po zablokowaniu przez rzad chinski dostepu do wyszukiwarki, zazada odszkodowan. Sama swiadomosc, ze google tak latwo patrzac wylacznie na swoj zysk, podpisuje umowy z kolejnymi rzadami cenzurujac internet, jest sygnalem by powstrzymac te ekspansje.

Avatar
colgao (niezalogowany) | 17.03.2010 15:22#22

Cos mi to podejzanie wyglada. Google musi miec interes plynacy z takich dzalan. Nie wieze w to, aby nagle Google postanowili byc obroca wolnosci slowa. Na chinskim rynku i tak juz sa przegrani, wiec zrobili taki marketingowy (z zachodniego punktu widzenia) ruch.
Moim zdaniem chodzi tutaj o dobry PR.

Avatar
Gadzinisko (niezalogowany) | 17.03.2010 16:05#23

"Aby przekonać się o zmianach wprowadzonych przez Google’a, wystarczy odwiedzić chińską wersję wyszukiwarki."

Można jeśli ktoś czyta po chińsku \m/

Avatar
Donald Thüzk (niezalogowany) | 17.03.2010 16:36#24

adii_22 czy ty jesteś pewien że masz dostęp do prawdy a nie tylko do szumu informacyjnego i dezinformacji. Dostęp do prawdy, a przynajmniej jej większej części mają tylko służby tajne. Większość ludzi nawet w takich krajach jak usa nie ma pojęcia co jest prawdą. Ich zadowala tania rozrywka i przyjemności. A prawda dla nich jest przeważnie taka jaką usłyszą w mediach lub jest zgodna z ich osobistą wizją świata. Z drugiej strony jest mniejsza opozycja która za wszystko wini spiskami. Oni znowu upraszczają obraz świata.

Czy tu chodzi tylko o wyszukiwarkę i reklamy czy to może jest działanie google daleko wykraczająca poza ich dotychczasowe zainteresowania. Google jest potężny i może wymuszać pewne działania na innych. Trudno go będzie tak sobie zablokować do końca. Od kiedy w google zagościły służby specjalne USA to czy nie jest tak że polityka firmy google wejdzie na obszary typowo polityczne?

Większość ludzi to narkomani - „Dysfunkcja Narkotyzująca” – pojęcie do przestudiowania dla czytelników, którym się wydaje że cenzura to największy wróg informacji. Są też inne równie szkodliwe.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DanexStar | 17.03.2010 16:36#25

Chiński rząd zapewne tak jak jest napisane w newsie zablokuje dostęp do Google.cn i na tym się skończy.
Jestem pewien, że jeszcze nastąpi to w tym tygodniu, ale mam nadzieję, że jednak może do tego nie dojdzie, bo Chińczycy mają prawo wiedzieć co się dzieje w ich chorym państwie...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 17.03.2010 17:44#26

Tylko całkowita rezygnacja z zamkniętego, komercyjnego oprogramowania i decentralizacja internetu jest gwarantem wolności słowa. Nie dajcie się oszukać korporacjom i rządom.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 17.03.2010 18:04#27

@Gadzinisko
A google-tłumacza nie masz? Na to chyba nie ma cenzury.

Avatar
LackyLoo (niezalogowany) | 17.03.2010 18:10#28

Chciałbym w tym momencie zobaczyć statystyki wyszukiwanych fraz które wcześniej były cenzurowane. Czy w tym momencie Chińczycy masowo zaczęli wyszukiwać informacji o zbrodniach itd.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 17.03.2010 20:19#29

@LackyLoo:
Cichosza... Bo jeszcze się okaże, że wujek Google to czyta i takowe statystyki zrobi. ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lifer010 | 18.03.2010 5:34#30

10 stycznia Chińczycy masowo zaczęli wpisywać "Tiananmen" w statystykach Google pokazuje wartość 100, w miesięcznym wykresie "szczyt" przypadł na 12 marca. Fraza "tiananmen massacre" odnotowała +90% rosnącej popularności.

Avatar
internauta7 (niezalogowany) | 18.03.2010 19:28#31

BRAWO GOOGLE!!! :)))

Avatar
leleizi (niezalogowany) | 18.03.2010 21:07#32

eRepublik to gra łącząca aspekty polityczne, militarne oraz gospodarcze. eRepublik ma światowy zasięg, zarejestrowanych jest prawie 400 tysięcy graczy, z czego 60 tysięcy to POLACY (najliczniejsza nacja)!
Polska jest w tej chwili wplątana w liczne walki i potrzebujemy jak największego napływu nowych graczy, którzy pozwolą nam stworzyć potęgę na skalę światową. Nasz najważniejszy cel - aneksja Niemiec został wykonany!
Chcesz walczyć przeciw innym krajom i w kolejnych powstaniach, które wybuchają w podbitych regionach?
Od niedawna jest także język polski, jako jeden z możliwych do wyboru w grze, co na pewno spodoba się wielu nieanglojęzycznym graczom!
Pomóż Polsce! Dołącz już dziś!
http://pomoz-polsce.tk/

P.S. Najlepiej używać skrzynek e-mail na serwerach yahoo i gmail

Avatar
lolek-nie-bolek (niezalogowany) | 18.03.2010 21:35#33

Google nie robi nic dla idei wolności - tylko dla kasy, nie miejcie złudzień drodzy internauci - kasa rządzi światem, zresztą co to za wolność kiedy wyniki w google są ograniczone do danej lokalizacji ...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ivellios | 18.03.2010 21:39#34

Skopiowawszy napisane chińskimi znakami hasło "Tiannanmen" otrzymałem pod wynikami komunikat (kopiuję z translatora):

"Zgodnie z lokalnym prawem, przepisami i polityką, niektóre wyniki wyszukiwania nie są widoczne"

To w końcu wyłączyli tą cenzurę, czy nie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
avb09 | 18.03.2010 21:44#35

wpisując w google.cn frazy: tiananmen 1989, ??? 1989, tiananmen massacre nie pojawia się nic.. jedynie 3 wyniki i to nie na temat...

tak więc chińczycy jeszcze dzisiaj nic nie zobaczą, a przypuszczam, że rząd chiński dość szybko upora się z postanowieniem google.

Tak czy inaczej włamanie do google wg mnie nie jest głównym powodem tego, że usunęli cenzurę/planują zamknięcie google.cn. Muszą być jakieś inne zgrzyty, o których my się nie dowiemy

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ivellios | 18.03.2010 22:01#36

@avb09 zależy jakiej wersji wyszukiwarki użyjesz, jesli google.cn to faktycznie niewiele się tam pokazuje, ale jak użyjesz google.com z ustawionym językiem chińskim, to dostajesz multum zdjęć z masakry na Placu Tiananmen, włącznie ze zdjęciem-ikoną faceta stojącego przed czołgami...

Avatar
Pandora233 (niezalogowany) | 18.03.2010 22:24#37

Jeszcze sie muszą chinscy internauci do tego googla dostac :)
i przezyc.

Avatar
turbos11 (niezalogowany) | 19.03.2010 0:01#38

Ale w chinach google.com jest zablokowane, działa za to google.cn. Co do placu tiananmen. To na wykopie pluton napisał że Chińczycy wiedzą o tej zbrodni bez internetu tak samo jak Polacy wiedzieli o Katyniu(też nie mieliśmy internetu).

Avatar
Orissus Varus (niezalogowany) | 19.03.2010 0:33#39

@ivellios a czy ty wchodzisz na google.pl czy google.ie jak szukasz czegos o rzece Wisle czy prezydencie Gdyni?
google.com bedzie zawsze zwracal zapytania z krajowej wersji.
Wiec wynik zapytania google.com z Chin bedzie pokazywal wyniki z google.cn. Oraz pamietaj o tym ze maja filtrujace urzadzenia ktore zapewne cenzuruja wyniki z innych strona typu google.pl chociazby. Pozdrawiam

Avatar
w. (niezalogowany) | 19.03.2010 10:32#40

ivellios: w chinach tylko google.cn jest dostepne i nie podaje on prawdziwych wynikow wiec moim zdaniem dalej cenzura obowiazuje... wpisz w google.pl "tiananmen" i w google.cn... zupelnie inne wyniki i inne obrazy...

Avatar
Orissus Varus (niezalogowany) | 19.03.2010 12:49#41

Ciekawa rzecz, google.cn filtruje na podstawie calych fraz anie regularnych wyrazen(regexp) czyli jak walniemy literowke i wpiszemy: "free tiber" zamiast "free tibet" (ktore nb. zwaraca wyniki nie zwiazane z ta sprawa) to pojawi nam sie duzo linkow w temacie free tibet. Podobnie sprawa ma sie z blednym wpisaniem "square tianmen" zamiast poprawnego "square tiananmen". Druga rzecz, to fakt, iz szukamy i wpisujemy zapytania w jezyku angielskim, ciekawe jakie wyniki google.cn zwraca w jezyku Chinskim ?

Avatar
ivellios (not logged) (niezalogowany) | 19.03.2010 12:59#42

@Orissus Varus ja skopiowałem napisane po chińsku "tiananmen" i na pierwszym miejscu w google.cn wskoczył art z Wikipedii ;]

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8.8
icon
Polecamy
Recenzja dysku Kingston HyperX

Tylko marketing czy coś jeszcze?
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av