Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha i HTML5 lub wyłączono obsługę JavaScript...jwplayer("IEM_2014_marta2_720p").setup( { height: 366, width: 608, duration: 119, autostart: false, plugins: "gapro-1", "gapro.accountid":"UA-3114185-1", "gapro.idstring":"IEM_2014_marta2_720p.jpg", image: "http://gallery.dpcdn.pl/imgc/News/53001/g_-608x405-_-_53001x20140317002107_0.jpg", "controlbar.position":"bottom", modes: [ { type: "flash", src: "http://storage.dobreprogramy.pl/video/player57/player.swf", config: { provider: "http", "http.startparam":"start", levels: [ { bitrate: 3000, file: "http://storage.dobreprogramy.pl/video/iem2014/IEM_2014_marta2_720p.mp4", width: 1280 } ] } }, { type: "html5", config: { provider: "video", levels: [ { bitrate: 3000, file: "http://storage.dobreprogramy.pl/video/iem2014/IEM_2014_marta2_720p.mp4", width: 1280 } ] } } ] });Z naszych rozmów z tzw. prosami wynika, że to faktycznie normalni, choć diablo zręczni ludzie. Z graczami z Virtus.Pro, obecnymi mistrzami świata w Counter-Strike: Global Offensive, zamieniliśmy kilka słów przed kamerą. Podkreślają, że trzeba dbać też o kondycję fizyczną. Nie unoszą się dumą, woda sodowa nie uderzyła im do głowy. Po finale byli strasznie zmęczeni, ale nie odmawiali wywiadów. Udało mi się porozmawiać również z Pawłem "Creatonem" Grzegorzewskim, członkiem europejskiego zespołu Millenium od League of Legends. Blisko 20-letni Kuba to zwyczajny nastolatek, z dziewczyną i codziennymi problemami. Cieszy się z poparcia rodziców (tak, stoją murem za tym, że gra), bliscy wierzą w niego, choć po maturze w całości poświęcił się swej pasji. Jest modnie ubrany, rozdaje autografy, lecz to zwykły, zawsze uśmiechnięty człowiek.
Wydaje mi się, że zazdrościmy zawodowcom, że kiedy sami musimy spędzać wiele godzin w nudnej pracy, oni siedzą i sobie zwyczajnie grają. Mało kiedy jednak bierzemy pod uwagę, ile wyrzeczeń ta niby prosta rozrywka od nich wymaga. Nigdy, także w tym przypadku, samo nic się nie robi. Treningi, poświęcanie czasu na dopracowywanie drużynowych zagrań, pozyskiwanie sponsorów i podtrzymywanie kontaktów z mediami, to normalne dbanie o swoje interesy, tylko w niby bardziej rozrywkowej formie. Mało tego, panowie wiążą przyszłość z esportem, jeśli kiedyś już nie jako gracze na pierwszej linii ognia to kapitanowie drużyn, dzielący się z podopiecznymi nabytym przez lata doświadczeniem. Czasy się zmieniają, zmienia się definicja sportu jako takiego, jak również sposoby na zarobienie pieniędzy. Wypada otworzyć na to po prostu umysł.