Pierwszym modelem smartfonu Samsunga o zakrzywionym wyświetlaczubył oczywiście Galaxy Round, dość niszowy, by nie powiedziećeksperymentalny model – ale nie o takie zakrzywienie płaszczyznywyświetlacza w Edge chodzi. Tu płaski ekran zachodzi na prawąkrawędź telefonu, zwiększając w ten sposób rozmiar wyświetlaczao 2560x160 pikseli. To aktywna powierzchnia, której podstawowymwykorzystaniem będzie wyświetlanie nowego elementu interfejsuużytkownika – bocznego paska.
Prawdziwie „boczny” w tym wypadku pasek o nazwie Revolving UX pozwolizaoszczędzić powierzchnię ekranu, przejmując na siebie rozmaitewirtualne przyciski, powiadomienia i widżety, by pozostawićuruchomionym aplikacjom całą „przednią” powierzchnię. Dopaska dostęp będą miały nie tylko aplikacje Samsunga, ale teżoprogramowanie niezależnych programistów, korzystających zudostępnionego im SDK.
Niestety pod pozostałymi względami Note Edge nie wnosi już nicspecjalnego, to praktycznie te same komponenty co w Galaxy Note 4.Warto zauważyć jednak, że Samsung skorzystał tu tylko z procesorakonkurencji – sercem urządzenia jest czterordzeniowy układ SoCQualcomm Snapdragon 805 z GPU Adreno 420. Nie będzie wersji Edge nabazie Exynosa. Do tego dochodzi 3 GB RAM, 32 lub 64 GB pamięcimasowej flash NAND (plus to, co dodamy przez kartę microSD) ibateria o nieco mniejszej niż w Note 4 pojemności, tj. 3000 mAh.
Do tego dochodzi czip radiowy z Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, NFC, iBluetoothem 4.1, odbiornik GPS/GLONASS, czujnik podczerwieni, czujnikgestów, akcelerometr, barometr, czujnik linii papilarnych i tętna.Całe urządzenie waży 174 gramy i ma wymiary 151,3 x 82,4 x 8,3mm.Rynkowy debiut spodziewany jest jeszcze na ten rok, w dwóch wersjachkolorystycznych – czarnej i białej. Można spodziewać się, żebędzie droższy od zwykłego Note 4, wycenionego na 750 euro.