Pierwsza z opisanych spraw dotyczy 40-letniego Searzhudina Aktulajewa. Mężczyznę zatrzymano na Cyprze w maju 2025 r., a do USA przekazano go 28 sierpnia. Trzy dni później po raz pierwszy stanął przed sądem federalnym w San Francisco. Ambasada USA na Cyprze pogratulowała cypryjskiej policji przeprowadzenia ekstradycji.
Prokuratura twierdzi, że Aktulajew i współpracownicy korzystali z ok. 255 fałszywych kont na platformie dla freelancerów. W latach 2016–2017 mieli rozsyłać szkodliwe pliki do ok. 80 tys. użytkowników. Po ich otwarciu na komputerach instalowało się złośliwe oprogramowanie, które dawało zdalny dostęp do urządzeń i umożliwiało kradzież danych. Około połowa potencjalnych ofiar miała znajdować się w USA.
WIDEOCzekamy na tysiące nowych egzoplanet. Teleskop Roman poleciał w kosmos
Zarzuty po ekstradycjach do USA
Śledczy podali, że zabezpieczyli dane należące do tysięcy poszkodowanych, w tym loginy do serwisów e-commerce i dane osobowe setek osób. Aktulajew usłyszał zarzuty m.in. spisku w celu oszustwa telekomunikacyjnego, rozpowszechniania złośliwego kodu, nieuprawnionego dostępu do komputerów oraz kwalifikowanej kradzieży tożsamości. Najpoważniejszy z tych zarzutów przewiduje do 20 lat więzienia.
Kilka tygodni wcześniej Gruzja przekazała USA rosyjskiego twórcę stron internetowych Sergeia Filimonova. 4 września pojawił się on przed sądem federalnym w Atlancie. Według prokuratorów między listopadem 2023 r. a październikiem 2025 r. wraz ze wspólnikami tworzył fałszywe strony amerykańskich banków i kupował sponsorowane linki w Google, które kierowały klientów na podrobione formularze logowania.
Departament Sprawiedliwości USA podał, że ten mechanizm doprowadził do nieautoryzowanych przelewów o wartości 28 mln dolarów z rachunków bankowych w USA. Filimonov miał odpowiadać za zaplecze techniczne operacji, w tym bazę danych z ponad 5 tys. skradzionych danych logowania. Ciążą na nim zarzuty spisku w celu oszustwa bankowego i telekomunikacyjnego oraz kwalifikowanej kradzieży tożsamości. Łączny ustawowy maksymalny wymiar kary w tej sprawie to 175 lat więzienia.
Sprawa Denisa Obrezki i grupa Void Blizzard
W czerwcu Tajlandia wydała USA trzeciego Rosjanina, 36-letniego Denisa Obrezkę, który ma odpowiadać przed sądem w Bostonie. Amerykańskie służby zarzucają mu wspieranie grupy hakerskiej Void Blizzard. Microsoft łączy tę grupę z rosyjskimi interesami.
Jak opisuje The Moscow Times, grupa działa co najmniej od kwietnia 2024 r. i atakowała instytucje rządowe, firmy z branży obronnej i transportowej, media, podmioty ochrony zdrowia oraz organizacje pozarządowe w krajach NATO i w Ukrainie. FBI zidentyfikowało 11 amerykańskich firm, które padły ofiarą tych działań.
Śledczy przekazali też, że w telefonie Obrezki znaleźli streszczenia ponad 13 tys. przechwyconych e-maili należących do parlamentarzystów z jednego z krajów Europy Wschodniej. Mężczyznę powiązano również z opłatami za serwer wirtualny i domenę używane w atakach na firmy z USA. W tej sprawie zarzuty obejmują spisek w celu oszustwa komputerowego oraz nieuprawniony dostęp do chronionych systemów. Grozi mu do 10 lat więzienia.