r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Inteligentny syntetyzator mowy pozwolił Hawkingowi ostrzec ludzkość przed AI

Strona główna AktualnościINTERNET

Elon Musk, najsłynniejszy przedsiębiorca Doliny Krzemowej, nie jest już sam w swojej krucjacie przeciwko sztucznym inteligencjom. Dołączył do niego jeszcze sławniejszy brytyjski fizyk i pisarz, profesor Stephen Hawking. W udzielonym wczoraj BBC wywiadzie przyznał on, że stworzenie prawdziwych sztucznych inteligencji będzie końcem ludzkości.

Wygląda na to, że Hawking uwierzył (przynajmniej w pewnym sensie) w koncepcję Osobliwości, promowaną przez dyrektora technicznego Google, Raya Kurzweila. Zakłada ona, że w pewnym momencie postęp techniczny stanie się wykładniczy, przyspieszy tak bardzo, że w jednej chwili dokonane zostanie więcej wynalazków i odkryć, niż w ciągu całej dotychczasowej historii.

Tymczasem słynny fizyk twierdzi, że w momencie, gdy tylko zbudujemy sztuczną inteligencję, ona sama zadba już o swój rozwój. Będzie się przeprojektowywała w coraz szybszym tempie, przyjmując coraz bardziej zaawansowane formy. Ludzie ograniczeni biologiczną ewolucją nie będą w stanie ze sztucznymi inteligencjami konkurować – i zostaną przez nie zastąpieni.

r   e   k   l   a   m   a

Ironii tym ostrzeżeniom dodaje sposób, w jaki zostały one przekazane. Cierpiący na zaawansowaną postać choroby Lou Gehriga (stwardnienia zanikowego bocznego) Hawking otrzymał niedawno od Intela nowy system komunikacyjny. Ulepsza on interfejs użytkownika wykorzystywany przez chorego – może wygenerować około dwóch słów na minutę. Stosowany przez 20 poprzednich lat mechanizm sprawdzał się we wcześniejszych stadiach choroby, pozwalając Hawkingowi mówić w tempie 20 słów na minutę, ale już w 2011 roku tempo to spadło do 1 słowa na minutę.

Nowy interfejs, aktywowany przez sensor w policzku, przekazuje sygnały do przełącznika na podczerwień wbudowanego w okulary. Trafiają one do komputera z uruchomionym syntetyzerem mowy – teraz jednak Hawking nie musi już sam „wpisywać” swoich słów. Intel wprowadził do oprogramowania rozwiązania znanej posiadaczom smartfonów firmy SwiftKey. W ten sposób syntetyzer przewiduje słowa, jakie Hawking zamierzałby wypowiedzieć, znacznie ograniczając wysiłek chorego fizyka. Pisze on teraz tylko 20% tego co wcześniej, a efekt jest taki sam.

Uszczęśliwiony Hawking przyznał, że to zmieniło jego życie – i ma nadzieję, że nowy system posłuży mu kolejne 20 lat. Słynny fizyk jest bowiem znany ze swojego zachowawczego podejścia wobec technicznych gadżetów. Intel niejednokrotnie wcześniej proponował mu ulepszenia platformy komunikacyjnej, rozważano m.in. zastosowanie mechanizmu śledzenia ruchów gałki ocznej, a nawet monitoring EEG, ale Hawking odrzucił te pomysły.

Zadowolenie z nowego systemu zapewne więc nie przeminie, o ile oczywiście w tym czasie nie pojawią się silne sztuczne inteligencje, które same mogłyby przewidzieć wszystkie słowa, jakie zaistniały w głowie fizyka… albo też nie odwiedzą nas obcy, przed którymi Hawking też już kilkukrotnie ostrzegał.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.