r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Jak dowiercić się do minijacka? Trolle kochają właścicieli iPhone'ów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Nie ma co tu ukrywać, że wielu użytkowników iPhone’a nie ma specjalnego pojęcia o technice. Apple nawet niespecjalnie chce, by takie pojęcie mieli, iPhone to styl życia, a nie gadżet dla nerdów. Na co dzień to podejście sprawdza się świetnie, ale czasem potrafi niespodziewanie ukąsić. Trolle internetowe co raz mają ubaw, wrzucając do sieci fałszywki, które tych nietechnicznych użytkowników potrafią sporo kosztować. Tym razem spektakularne efekty przyniosła „samoróbka” złącza minijack w iPhonie 7.

Już niemal 12,5 mln osób obejrzało opublikowany tydzień temu klip wideo na youtube’owym kanale TechRax filmik Tarasa Maksimiuka, adresowany do tych, którzy nie chcą płacić 149 dolarów za bezprzewodowe słuchawki Airpods lub korzystać z przejściówki do zwykłych słuchawek za każdym razem, gdy chcą posłuchać muzyki. Youtuber poinformował widzów, że Apple coś ukryło przed klientami – otóż wcale nie usunęło z tego modelu gniazda minijack, a jedynie nie wyprowadziło go na zewnątrz. Wystarczy mała wiertarka, by zwiększyć możliwości urządzenia.

Przygotowane bardzo profesjonalnie nagranie spodobało się internautom i było powszechnie udostępniane w serwisach społecznościowych. Demonstracja działającego iPhone’a, odtwarzającego muzykę rzekomo przez podłączone nowym gniazdem słuchawki przekonała jednak sporo osób do powtórzenia procedury. Efekt łatwo przewidzieć – zniszczone smartfony, których naprawy na pewno nie obejmie gwarancja Apple Care.

r   e   k   l   a   m   a

Nie jest to oczywiście jedyna udana akcja trollowania użytkowników iPhone’a. Warto tu wspomnieć o operacji Wave, kiedy to użytkownicy 4chanu przekonali wielu naiwnych fanów Apple’a, że wraz z aktualizacją do iOS-a ich telefony można teraz naładować w kuchence mikrofalowej. Wcześniej zaś udało się sporo iPhone’ów utopić, po tym jak Anonimowi przekonywali ich użytkowników, że iOS 7 wprowadza wodoodporność.

Te praktyki, podobnie jak ostatnia akcja z wiertarką, celowały jednak tylko w najbardziej nieogarniętych właścicieli iPhone’ów. Prawdziwym majstersztykiem była za to akcja Blast from the Past vel iBrick. Wówczas to opowiadano historię, że Apple wprowadziło do iOS-a specjalny wspominkowy tryb retro, dzięki któremu interfejs użytkownika będzie wyglądał jak na klasycznym Maku. Wystarczy cofnąć czas o 46 lat, ustawić w telefonie datę na 1 stycznia 1970 roku. To ustawienie działało, tyle że iPhone zmieniał się w cegłę – przestawienie zegara na początek ery Uniksa zawieszało bootloader systemu.

Cóż, właścicielom iPhone’ów możemy jedynie radzić, by nie wierzyli w żadne opowieści spoza oficjalnych źródeł – i pamiętali o podstawach fizyki i chemii.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.