Jak z Symanteca ukradziono kod pcAnywhere

Od tygodni trwa ciekawa przepychanka między firmą Symantec, grupą hakerów i stróżami prawa. W Internecie znalazł się zapis negocjacji, w których pracownik Symanteca zgadza się zapłacić grupie Lords of Dharmaraja, do której należy osobnik przedstawiający się nickiem YamaThugh, 50 tysięcy dolarów, jeśli zniszczą skradziony kod źródłowy programów zabezpieczających i przyznają publicznie, że nigdy go nie posiadali… ale zacznijmy od początku.

W roku 2006 miało miejsce włamanie do infrastruktury firmy Symantec. Jednak dopiero pod koniec stycznia firma przyznała się, że podczas wtargnięcia hakerów miała miejsce kradzież kodu źródłowego programów zabezpieczających — pcAnywhere, Norton Internet Seciruty, Norton System Works i Norton AntiVirus. Rzecznik Symanteca utrzymuje, że firma nie była świadoma kradzieży aż do 2012 roku. Szczególnie wydobycie kodu pcAnywhere spędza sen z powiek klientom firmy Symantec, gdyż oprogramowanie to umożliwia zdalny dostęp do komputera, a jest instalowane nie tylko na komputerach biurowych, ale również na terminalach w sklepach, punktach usługowych i restauracjach. Stąd już tylko krok do bazy numerów kart płatniczych klientów. Co więcej, Lords of Dharmaraja rzekomo wysłali kod pcAnywhere grupie Antisec, która ma przygotować narzędzia do włamań.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Lords of Dharmaraja utrzymują, że mają dostęp do kodu produktów firmy Symantec. Wcześniej grupa powiadomiła, że odkryła źródła programów na indyjskich serwerach rządowych. Rzekomo Symantec udostępnił kod programów władzom Indii celem przeprowadzenia kontroli, ale Symantec nie ma żadnych zapisów potwierdzających ten fakt. Zresztą pracownik Symanteca, który rzekomo prowadził negocjacje z YamaTough, podobno nie figuruje na liście płac firmy, o czym powiedział Forbesowi rzecznik firmy. Prawdopodobnie wspomniany Sam Thomas jest fikcyjna postacią wykorzystaną przez agencję śledczą, do której zwrócił się Symantec, do dotarcia do hakerów. Coś jednak poszło nie tak, gdyż w sieci BitTorrent już znalazło się ponad gigabajtowe archiwum zawierające rzekomo kod pcAnywhere z 2006 roku.

Według Symanteca użytkownicy są jednak bezpieczni… jeśli przestaną używać pcAnywhere. Firma Symantec załatała luki w programach i podkreśla, że współczesne wydania programu nie mają już wad, które mogą znaleźć hakerzy w wersji z 2006 roku. Wyjątkiem jest jednak pcAnywhere, który nadal jest sprzedawany i nadal korzysta z tych samych rozwiązań. Cała sytuacja jest bardzo podejrzana i widać, że grupie bardzo zależy na zniszczeniu reputacji jednego z liderów na rynku programów zabezpieczających.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
ChatGPT ma dużą awarię. Użytkownicy zgłaszają liczne problemy
ChatGPT ma dużą awarię. Użytkownicy zgłaszają liczne problemy
CERT Polska ostrzega przed fałszywymi powiadomieniami KSeF
CERT Polska ostrzega przed fałszywymi powiadomieniami KSeF
Problem z Blikiem i kartami Visa. Od rana usterka płatności (aktualizacja)
Problem z Blikiem i kartami Visa. Od rana usterka płatności (aktualizacja)
Awaryjne aktualizacje dla Windows Server. Rozwiązują usterki
Awaryjne aktualizacje dla Windows Server. Rozwiązują usterki
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥