r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Koniec Adblock Edge, za to Android dostaje nowego AdAway

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Dziwne rzeczy dzieją się w świecie dodatków do przeglądarek odpowiedzialnych za blokowanie reklam. Najpierw zrezygnował autor uBlocka, teraz porzucenie prac nad swoim projektem ogłosili twórcy Adblock Edge. Na szczęście zamieszanie nie oznacza, że niebawem zostaniemy zasypani reklamami. Mamy za to dobre wieści dla użytkowników Androida: właśnie pojawiła się nowa wersja AdAway.

Gdy skorzystamy z bazy dodatków do Firefoksa i odwiedzimy stronę Adblock Edge dowiemy się, że od 15 czerwca rozszerzenie to nie będzie już rozwijane. Skąd taka, a nie inna decyzja? Oficjalnym wytłumaczeniem jest uBlock, który spisuje się znacznie lepiej, wymaga mniej zasobów i nie wymaga tworzenia zmodyfikowanej wersji. Adblock w wersji Edge jest natomiast forkiem dodatku Adblock Plus, który jest rozwijany od lat. Różnice między nimi są bardzo niewielkie. Autorzy wersji Edge zdecydowali, że zaoferują użytkownikom rozszerzenie blokujące wszystkie reklamy. W jego przypadku nie ma mowy o sponsoringu i domyślnie włączonej opcji pozwalającej na wyświetlanie tzw. nienatrętnych reklam, cokolwiek miałoby to znaczyć dla twórców oryginału.

Sprawa może wydawać się błaha, ale jest poważna, bo wielkie firmy IT często płacą twórcom Adblock Plusa za wpisanie na białą listę. Powoduje to, że dodatek przy domyślnych ustawieniach stanowi już nie tyle blokera reklam, co raczej ich filtr, którego zakres działania jest uwarunkowany pieniędzmi. Edge nie jest obarczony takimi zasadami i nie pozwala na odpłatne atakowanie reklamami. Podobne zasady znajdziemy również w uBlocku, choć ostatnie wydarzenia kładą na nim pewien cień: gorhill, autor uBlocka zrezygnował z rozwoju projektu i przekazał go komu innemu tylko po to, aby w zaledwie kilka dni później stworzyć forka i kontynuować prace. Nie wiemy z czego wynika to zamieszanie i czym się skończy, ale obecnie dostępne są dwie, niemalże identyczne wersje.

r   e   k   l   a   m   a

Znacznie klarowniej wygląda sytuacja blokerów reklam na Androidzie. Program AdAway dostępny do pobrania w nieoficjalnym sklepie F-Droid doczekał się właśnie aktualizacji do wersji 3.0. Projekt jest aktualizowany bardzo rzadko, ale wciąż działa dobrze. Najnowsza wersja wprowadza interfejs Material Design, a także podnosi nieco wymagania: z nowej wersji skorzystamy na Androidzie 4.1 lub nowszym, wszystko ze względu na konieczność zapewnienia wsparcia dla Position Independent Executables (PIE), która zwiększa bezpieczeństwo programów. Rzecz jasna program do działania wciąż wymaga korzystania z urządzenia z dostępem root.

AdAway jest bardzo dobrym sposobem na blokowanie reklam w Androidzie, zarówno na stronach internetowych jak i aplikacjach. Swoje działanie opiera o plik /etc/hosts, poprzez który kieruje zapytania do serwerów z reklamami na adres lokalny. Aplikacja pozwala na określanie źródeł hostów z reklamami (domyślnie ma zapisane kilka gotowych), tworzenie własnych białych i czarnych list domen internetowych, automatyczne aktualizowanie, a także logowanie zapytań DNS – dzięki temu możliwe jest przeanalizowanie pracy aplikacji i zablokowanie reklam. Program znajdziecie w sklepie F-Droid.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.