Nie ukrywa się, że projekt nabrał rozpędu po dołączeniu do ekipy Johna Carmacka. Następnym krokiem po kieszonkowym Oculusie i komputerowej wersji będzie próba wejścia z technologią na salony, przekonania do niej domowych kinomaniaków. W najlepszym wypadku za kilka lat nie będziemy więc tylko przyglądać się serialom w telewizji czy oglądać filmy na Blu-ray, ale zwyczajnie się w nie zanurzymy...
Aktualizacja, 02.11.2013 11:00
A jednak źle dobrano słowa. Oculus wyjaśnia, że chodzi o jedną wersję gogli, które będzie można wykorzystać z różnymi urządzeniami.