r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mamy już Edisona: jak wypadnie na tle Raspberry Pi czy Arduino Uno?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Podczas tegorocznego Intel Developer Forum mogliśmy zobaczyć sporo ciekawych rzeczy – ale najciekawszym naszym zdaniem jest komputerek Edison, określany przez samego Intela jako platforma deweloperska dla wynalazców, przedsiębiorców i hobbystów, Twórców zainteresowanych budowaniem niezwykłych, innowacyjnych rzeczy. Postawmy jednak sprawę jasno, Edison nie jest pierwszym tego typu urządzeniem. W listach do redakcji pytacie nas, czy warto czekać Edisona, czy lepiej np. kupić klasyczne Raspberry Pi. Postaramy się tutaj udzielić odpowiedzi.

Plany Intela są bardzo tu śmiałe – Chipzilla sugeruje nawet, że jej komputerek miałby stać się fundamentem Internetu Rzeczy. Zanim jednak tak się stanie, trafi przede wszystkim w ręce obdarzonych wyobraźnią majsterkowiczów. Sęk w tym, że Edison ma tu silną, dobrze znaną już konkurencję, która w takich właśnie projektach, o jakich myśli Intel, jest już wykorzystywana od dawna.

Od kilku lat ogromną popularnością cieszy się miniaturowy komputerek Raspberry Pi. Jego najnowsze wcielenie, model B+, pojawił się na rynku w lipcu tego roku, przynosząc dwa dodatkowe porty USB 2.0, rozbudowanie interfejsu GPIO do urządzeń zewnętrznych, zmniejszenie zużycia energii dzięki nowym regulatorom napięcia i ulepszeniem wyjścia audio. Sercem urządzenia wciąż jest leciwy już procesor Broadcom BCM2835 – ale najwyraźniej nie przeszkadza to fanom „Maliny”. Wykorzystując ją jako mikrokontroler tworzą takie cuda jak automaty do gier, drony, skanery 3D czy wózki do kamer.

r   e   k   l   a   m   a

Drugi silny konkurent dla Edisona to dobrze chyba dziś znane każdemu elektronikowi Arduino Uno, dostępny obecnie w trzeciej wersji. Łatwy w programowaniu mikrokontroler i wykorzystanie elementów elektronicznych w przewlekanych obudowanych z podstawkami sprawiają, że to świetny sprzęt dla początkujących, a pokaźna liczba cyfrowych wejść/wyjść i analogowych wejść, oraz mnóstwo akcesoriów (np. żyroskopy, czujniki optyczne, czujniki gazów, sterowniki silników) sprawiają, że doświadczeni użytkownicy szybko z Arduino zbudują sprytnego robota.

Jak na tym tle wypada Edison? Nie potrafimy tego jeszcze ocenić. Komputerek Intela na pewno jest droższy od swoich konkurentów, ale też oferuje pod pewnymi względami większe od nich możliwości, jest też od nich fizycznie mniejszy. Trudno powiedzieć, by był bezpośrednim konkurentem dla Arduino – jest bardziej dla niego dopełnieniem, o czym świadczyć może powstanie oficjalnej płytki rozszerzającej, zapewniającej elektromechaniczną i software'ową kompatybilność Edisona z akcesoriami zaprojektowanymi dla Arduino Uno R3.

Parametry to jednak nie wszystko, nic nie zastąpi realnego doświadczenia. Weszliśmy w posiadanie jednego egzemplarza Edisona – i zamierzamy go niebawem przekazać doświadczonemu członkowi naszej blogerskiej społeczności, dobrze Wam znanemu z jego interesujących publikacji. Na pewno będzie umiał z Edisonem zrobić więcej niż my. Liczymy że swoje doświadczenia przekaże nam już niebawem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.