Introducing the Leap Motion
Za 80 dolarów bez jednego centa otrzymamy niewielkich rozmiarów pudełko, które położone na wyciągnięcie rąk skłoni nas do zapomnienia o klawiaturze oraz myszce. System odczytuje pojedyncze palce, nie ma problemu ze współpracą z długopisem, ołówkiem czy pędzlem, jeśli ktoś będzie się czuł bardziej pewnie z czymś w dłoni, a by korzystać z Leap nie trzeba zasłaniać wszystkich rolet czy żaluzji w domu i siedzieć w półmroku. Twórcy nie wyjaśniają, jak dokładnie wszystko działa (zapewne obawiając się konkurencji), wspominając tylko o zastosowaniu dobrze znanych nam już technologii. Część oprogramowania będzie współpracować z Leap bez jakichkolwiek modyfikacji, dla innych aplikacji trzeba będzie dodać obsługę (ponoć nie ma z tym problemu), a pojawią się też programy zrobione specjalnie z myślą o miniaturowym sensorze. Urządzenie działać ma praktycznie bez opóźnień.