r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft porzuca „Windows Phone” i „Nokię”

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Firma Microsoft prężnie przygotowuje się do porzucenia własnej marki Windows Phone, oraz niedawno wykupionej Nokii. Do poufnych dokumentów korporacji zawierających takie plany udało się dotrzeć serwisowi GeekOnGadgets. Szykuje się więc naprawdę spore przetasowanie na rynku. Posiadacze telefonów z tym systemem na szczęście mogą spać spokojnie. Nie chodzi tutaj o porzucenie całego oprogramowania i przejście na coś, co odnosi większe sukcesy jak choćby Androida, a po prostu… zmianę nazwy sprzedawanych obecnie produktów.

Doniesienia tego typu nie są nowe. Pojawiły się one już znacznie wcześniej i pierwotnie dotyczyły jedynie marki Nokia, która miała zostać wycofana w przeciągu kilku miesięcy. Nie oznacza to wcale, że firma postanowiła zupełnie zerwać z fińskimi pomysłami na nazwy. Głównym bohaterem na placu boju pozostanie nie kto inny, jak nazwa „Lumia”. Nic w tym dziwnego, bo o ile Nokia nie musi być aż tak rozpoznawalna na całym świecie (np. w USA, gdzie jej udziały nie były wielkie), o tyle Lumia już w jakiś sposób utrwaliła się w świadomości klientów. Nazwa systemu Windows Phone ma być natomiast zastąpiona poprzez krótsze Windows. Bez dopisku, bez żadnego podziału. Czy ma to sugerować spójność platformy, jeszcze lepszą integrację całego „ekosystemu” usług, jakie buduje ciągle Microsoft? To bardzo możliwe, o to przecież im chodzi, aby użytkownicy używali właśnie ich rozwiązań.

Trudno się dziwić, że podjęto właśnie taką, a nie inną decyzję. Na pewno nie będzie ona dobra dla Europy, gdzie Nokia jest ciągle żywą legendą, co widać chociażby po rodzimych klientach, mających do niej duże zaufanie. Długofalowo zmiana może się jednak opłacić, bo ostatnie lata nie były najlepsze dla mobilnego działu Microsoftu. Marka Windows Phone, pomimo istnienia na rynku już od czterech lat i pomimo ogromnych nakładów finansowych, jakie zostały przekazane na jej promocję nie odniosła sukcesu. Porażka wynikała z tego, że była to kolejna, trzecia już platforma z bardzo poważnymi problemami "wieku dziecięcego", których wielu potencjalnie zainteresowanych użytkowników nie mogło w żaden sposób wybaczyć. Warto dodać, że to nie pierwsza sytuacja, gdy dochodzi do zmiany nazwy. Najpierw był bardzo rozbudowany Windows Mobile (kończący historię na wersji 6), później mocno ograniczony Windows Phone 7, który u osób oczekujących godnego następcy wywołał ogromną frustrację. Teraz będą kolejne zmiany, które mogą przynieść zarówno dobre jak i złe skutki dla popularności platformy.

r   e   k   l   a   m   a

Obecnie, gdy na rynku dostępny jest Windows Phone 8.1, system ten zbiera znacznie lepsze opinie, bo jest też tworem znacznie udoskonalonym i oferującym to, co wielu użytkownikom w zupełności wystarcza. Oczywiście są tu braki, ale takowe występują także u konkurencji. Problem w tym, że wiele osób przekreśla już wszystko, co ma w nazwie połączenie nazwy Windows i cyferki 8. Pierwsze telefony z tym systemem nie zostały przyjęte zbyt ciepło. Podobnie było zresztą z desktopowym systemem Microsoftu - choć od premiery mającej miejsce niemal dwa lata temu przeszedł on długą drogę, wiele osób miejsce na kafelki widzi tylko w łazience. Nie pomogły tu ogromne paczki aktualizacji, nie pomogło dodawanie nowych funkcji, bo fanatyków wyliczanek dobrego / złego systemu po prostu nie da się przekonać. Potrzebna jest zmiana nazwy, wydanie tego samego, lub nieco zmodyfikowanego produktu pod zupełnie nowym szyldem. Widać to w tej sytuacji, widać także po staraniach dotyczących Windows 9. Zainteresowanie zbliżającym się systemem jest coraz większe, nie tylko za sprawą zapowiadanych funkcji (nowe, "klasyczne" menu start, funkcja wirtualnych pulpitów, asystent głosowy Cortana), ale również sprawnie prowadzonej akcji marketingowej, która po cichu pokazuje kolejne cechy systemu, a zarazem szybko zbiera opinie internautów o danych przeciekach.

Problemem mogą okazać się przyzwyczajenia. Windows to nazwa, która kojarzy się z systemem, na którym uruchomimy naprawdę ogromną ilość aplikacji, w tym również programów Win32. Tego typu oprogramowania nie znajdziemy na platformie mobilnej Microsoftu, dla niektórych użytkowników zderzenie z platformą o takiej nazwie, a zarazem mniejszych możliwościach niż komputera stacjonarnego może być bolesne. Nie każdy jest entuzjastą i nie każdy kojarzy co dzieje się na rynku i jak wyglądają i co oferują dostępne systemy operacyjne.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.