r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft przekonuje, że warto dać aż 150 dolarów za pada nowej generacji

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W projekt pada dla Xboksa One Microsoft wpompował swojego czasu 100 milionów dolarów, a efekt końcowy i tak nie był dla każdego przekonujący na tyle, by dla tego kontrolera rzucić się na nową konsolę. Na minionych targach E3 firma zaprezentowała więc kolejny model manipulatora, świetnie zapowiadającego się pada w wersji Elite. Profesjonalni gracze byli zachwyceni, przeciętni zaś zastanawiali się nad sensem inwestowania aż 150 dolarów. Teraz jednak poznaliśmy dokładniej jego możliwości.

Bezprzewodowy produkt ma trafić w gusta absolutnie każdego miłośnika wygodnego grania na kanapie czy w fotelu. Przede wszystkim będzie kompatybilny tak z Xboksem One, jak też Windowsem 10. Dostaniemy go w stylowym pokrowcu z zestawem części zamiennych. Z czysto mechanicznego punktu widzenia, możliwa jest m.in. zamiana obu gałek z wklęsłych na wypukłe, które to znajdziemy w zestawie, a także krzyżaka na specjalny kanciasty okrąg, pozwalający na lepszą kontrolę postacią w bijatykach.

Z tyłu można sobie dodać swoiste programowalne manetki, dzięki czemu poczujemy się trochę jak kierowcy Formuły 1. Warto niemniej wiedzieć, że koncepcja na te dodatkowe przyciski zeszła do nas ze sceny profesjonalnych graczy w konsolowe strzelanki. Wypromowało ją wiele firm zajmujących się sprzedażą kontrolerów modyfikowanych według potrzeb użytkowników. Bardzo często takie robione na zamówienie pady do nabycia są drożej, niż za 150 dolarów, a nie mogą liczyć na oficjalne wsparcie producenta. Oprogramowanie bowiem to druga strona medalu.

r   e   k   l   a   m   a

Xbox One dostanie niebawem aplikację do zmian parametrów manipulatorów. W przypadku standardowego modelu, dołączanego do konsoli, możliwe będzie dowolne konfigurowanie przycisków. W edycji Elite ustawimy za to, co tylko chcemy. Zapiszemy różne profile działania pada (do 255), a dwa dowolne przypiszemy pod przełącznik na samym środku. Bez wchodzenia w opcje w grze, da się więc szybko zamieniać ustawienia, raz dla przykładowo zwykłych pistoletów, a kiedy indziej pod snajperkę.

Łącznie dowolnie skonfigurujemy tutaj 14 przycisków, da się przy tym dublować funkcje. Są suwaki od czułości gałek, z podziałem na poszczególne osie, jak również spustów, aby nie trzeba było powiedzmy wciskać ich za mocno w celu oddania strzału, gdy liczą się milisekundy. Zmienimy ponadto osobno siłę każdego z 4 silniczków odpowiedzialnych za wibracje oraz nareszcie przygasimy białego iksa, świecącego po oczach w ciemności. Dla leni, dostępne będą gotowe profile do wgrania do pada, przygotowane przez samych producentów gier, zamieniające też np. miejscami gałki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.