r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft uczy się na błędach, nie przedłuży wsparcia dla Windows Servera 2003

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Niecałe sto dni pozostało do zakończenia wsparcia systemu Windows Server 2003. Po 14 lipca nie będzie on otrzymywał żadnych aktualizacji bezpieczeństwa, a co za tym idzie, zwiększy się ryzyko ataków na serwery z niego korzystające. W tym przypadku Microsoft nie chce powtarzać błędu z przeszłości. Nie ma więc mowy o ewentualnym dodatkowym przedłużeniu wsparcia.

Windows Server 2003 zadebiutował na rynku 24 kwietnia 2003 roku, a jego podstawowe wsparcie techniczne zakończyło się 13 lipca 2010 roku. Od tego czasu nie otrzymuje już żadnych nowych funkcji, a jedynie poprawki błędów i zabezpieczeń. Niebawem i to nie będzie już możliwe, co korporacja wykorzystuje zachęcając do migracji na Windows Server 2012 R2, lub platformę chmurową Azure. Czy jest się o co martwić? Użytkowników domowych problem nie dotyczy, ale zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku firm. Pozostanie na starej wersji to nie tylko narażanie się na ataki, ale również zignorowanie ze strony przemysłu zajmującego się kartami płatniczymi. Visa i MasterCard nie będą bowiem współpracowały z firmami używającymi starego oprogramowania serwerowego.

Firmy nie powinny liczyć na jakiekolwiek przedłużanie wsparcia technicznego. Microsoft zrobił tak w przypadku Windows XP, który był łatany przez niemal 13 lat – znacznie dłużej niż przyjęty przez korporację cykl zakładający 10 lat wsparcia. Część użytkowników biznesowych nadal otrzymuje aktualizacje do niektórych aplikacji antywirusowych jak Microsoft Security Essentials czy System Center Endpoint Protection. Takie plany wymagają jednak dodatkowych opłat i podnoszą koszty utrzymania przestarzałego systemu. To, co uda się zaoszczędzić na nowej wersji lub sprzęcie jest i tak wydawane na dedykowane wsparcie. The Register oszacował, że w przypadku Servera 2003 przedłużanie wsparcia i wykupowanie dedykowanej pomocy to koszt około 600 dolarów dla każdego serwera. Na nic tu się nie zda tłumaczenie, że stary system jest bardzo udany, że ciągle korzystają z niego tysiące organizacji i że gdyby nie kwestie bezpieczeństwa, to migracja nie byłaby w ogóle potrzebna.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście kwestia kompatybilności aplikacji jest nie do przecenienia. Migracja na nowy system jest procesem bardzo złożonym, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwym np. za sprawą używania starych, acz wymaganych do funkcjonowania przedsiębiorstwa aplikacji. W takiej sytuacji Microsoft nie jest w stanie przekonać marketingiem związanym z nowym systemem: według jego danych 75% firm, które już wykonały migrację uważa, że infrastruktura przyśpieszyła. Kolejne 62% ma mówić o wyższym bezpieczeństwie i mniejszej liczbie przestojów. To jednak za mało.

W praktyce branża wydaje się czekać na cud. W przypadku Azji i Australii z tego systemu korzysta niemal 60% firm i nikt nie śpieszy się z aktualizacją. Większość już wcześniej informowała, że nie ma planów związanych z migracją i najprawdopodobniej konieczne będzie wykupienie dodatkowego wsparcia. Wiele wskazuje więc na to, że o ile Microsoft nie powtórzy błędu z przeszłości, który zrodził mu kule u nogi w postaci Windows XP, o tyle los starego Servera będzie podobny – system będzie działał jeszcze przez wiele lat. W korporacji nikt się tym raczej nie przejmuje, w końcu oznacza to potok dolarów płynący za świadczenie jedynie bardzo ograniczonego wsparcia starego oprogramowania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.