
Otwarta wojna między Microsoft i Apple trwa w najlepsze. W
zeszłym tygodniu pisaliśmy, że Apple żądało od giganta z Redmond zaprzestania
emisji serii reklam, w których twórca Windows wytyka
producentowi MacBooków wysokie ceny i pokazuje, że kosztujący tyle
samo PC potrafi więcej.
Okazuje się, na Microsoft nie chce poprzestać na serii złośliwych
reklam i pójdzie o krok dalej - stworzy sieć własnych sklepów. Co
ważne, wiele z nich będzie zlokalizowanych w pobliżu Apple Stores,
przez co klient będzie mógł dokonać szybkiego porównania Maka i
PC.
Gigant z Redmond pozyskał do tego przedsięwzięcia Georga
Blankenshipa, byłego szefa Apple ds. konsultacji w sprawach handlu
detalicznego i nieruchomości. Blankenship był odpowiedzialny za
tworzone od 2001 roku Apple Stores i to właśnie dzięki niemu
budowane z rozmachem sklepy firmowe Apple odniosły wielki sukces i
stały się cennym narzędziem w pozyskiwaniu nowych klientów.
Sklepy Microsoftu wystartują już tej jesieni, choć prawdziwy wysyp
tego typu placówek będziemy obserwować dopiero w przyszłym roku.
Według nieoficjalnych informacji "Microsoft Store" ma wykorzystywać
najlepsze elementy wystroju sklepów Apple, Sony i innych
prestiżowych punktów sprzedaży. Mówi się o eksponowaniu takich
produktów jak Windows 7, Xbox 360 czy PCTV z Windows Media Center.
Nie zabraknie także Windows Mobile jako przeciwwagi dla Apple
iPhone. Przedstawiciel Microsoft zaznaczył jednak, że przedstawiony
model sieci sklepów jest jeszcze w fazie rozwoju i może ulec
dalszym zmianom.