Microsoft zobowiązał się na konferencji ToorCon w Seattle, że
nie będzie stosował żadnych kroków prawnych przeciwko etycznym
hakerom, którzy naruszą integralność witryny Microsoftu wykazując w
ten sposób jej słabości, a następnie podzielą się tą wiedzą z
administratorami.
To odważny, pionierski jak na tę skalę krok w światowym Internecie
- dotychczas firmy nie stroniły od zgłaszania hakerów organom
ścigania, nawet gdy ci nie powodowali żadnych strat. Dzięki temu
zobowiązaniu hakerzy będa mogli "eksperymentować" bez ciążącej
perspektywy problemów - oczywiście tylko wówczas, gdy rzeczywiście
nie spowodują strat, a po wykryciu luki będą współpracowali z
Microsoftem.
Katie Moussouris, strateg zabezpieczeń w firmie Microsoft tłumaczy:
Cała filozofia polega na tym, że jeśli ktoś jest na tyle miły,
że wskazuje nasze słabe strony, to tak naprawdę robi nam przysługę
- należy mu więc podziękować, a nie wołać policję. Hakerzy -
niech moc będzie z Wami! ;-)