Najnowsze informacje na temat projektu przedstawił Tomaž Vajngerl. Okazuje się, że dotychczas nie było żadnych rzeczywistych prac nad mobilnym pakietem, a decyzje o jego dalszym losie zapadły niedawno. Tomaž jest bardzopodekscytowany wynikami dotychczasowej pracy zespołu i zaznacza również, że do czasu publikacji LibreOffice 4.4 przeglądarka dokumentów będzie już gotowa.
Plan prac nad projektem zakłada stworzenie przeglądarki wszystkich typów dokumentów, jakie obsługuje LibreOffice. Następnie pakiet będzie otrzymywał dodatkowe funkcje, w tym możliwość edycji dokumentów. Aktualnie aplikacja jest w stanie wyświetlić próbny dokument, obsługuje również dotyk oraz przewijanie.
Tomaž wspomina też, że aplikacja nie jest budowana od podstaw lecz bazuje na kodzie Fenneca, czyli Firefoxa na Androida. Dzięki takiemu zabiegowi zespół może skupić się na innych kwestiach dotyczących tworzenia zamiast wynajdywać koło na nowo. Natomiast niepotrzebne częścizapożyczonego kodu zostaną po prostu usunięte. Aplikacja używaOpenGL ES 2 do renderowania i jak twierdzi Tomaž, w większościdziała płynie, chociaż są jeszcze rzeczy wymagające optymalizacji.
Pytanie czy projekt nie zostanie ponownie rzucony w kąt, oraz czy kolejna przeglądarka dokumentów na Androida jest nam jeszcze potrzebna? Nawet jeśli LibreOffice zostanie wydany niebawem, to na edycję dokumentów przyjdzie nam jeszcze długo czekać, jeśli w ogóle się doczekamy.