r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Najpopularniejsze usługi muzyczne w tarapatach, odwraca się od nich Adele

Strona główna AktualnościROZRYWKA

O ile usługi muzyczne oparte na strumieniowaniu szybko zdobyły popularność i pozytywne opinie internautów, to wciąż istnieje grupa, która z dystansem lub nawet krytyką odnosi się do strimingów. Ich stanowisko w tej sprawie jest jednak niezwykle istotne, chodzi bowiem o samych muzyków. Wiele wskazuje na to, że najnowsza płyta jednej z najpopularniejszych wokalistek ostatnich lat, Adele, nie ukaże się w żadnej z internetowych usług muzycznych.

Sprawę można byłoby zbagatelizować, gdyby nie chodziło o artystkę, która jest laureatką 10 nagród Grammy, i o której kolejnym albumie mówi się, że może stać się najlepiej sprzedającą się płytą w pierwszym tygodniu po premierze od 24 lat. Wpływy, jakie mogłyby wygenerować odsłuchania kolejnego albumu, noszącego tytuł 25, są zatem niezwykle łakomym kąskiem dla największych usług muzycznych.

Jak jednak donosi The New York Times, aby posłuchać nowego wydawnictwa Adele, trzeba będzie sięgnąć po bardziej konwencjonalne metody, niż strumieniowanie. W związku z tym, że między innymi Spotify czy Apple Music rozważały udostępnienie nowego albumu Brytyjki tylko dla użytkowników z kontami Premium, najpewniej w ogóle nie zgodzi się ona na publikowanie go w usługach muzycznych.

r   e   k   l   a   m   a

Abstrahując od realiów rynku muzycznego, decyzja Adele może być istotnym precedensem dla rozwoju dystrybucji muzyki opartej na strumieniowaniu, a zatem pośrednio mieć istotny wpływ na to, jak przeciętny internauta korzysta dziś z Sieci. Motywacja artystki jest co prawda dość nietypowa, niewielu artystów bowiem może się pochwalić taką popularnością, że właściciele usług muzycznych upatrują w premierze kolejnego albumu okazję do pozyskania nowych użytkowników premium.

Jakiś czas temu informowaliśmy o wpływie na tę branżę innej piosenkarki, Taylor Swift. Trzeba przyznać jednak, że amerykanka wykazała się większą smykałką do interesów postanawiając w kontekście podobnych kontrowersji przyznać prawo dystrybucji na wyłączność Apple Music.

Trudno na razie mówić o załamaniu rozwoju usług muzycznych. Niemniej po latach, w trakcie których do bibliotek trafiały albumy największych światowych artystów, nawet te, które miały premierę niemal 50 lat temu, pojawiają się pierwsze poważne problemy. Niewykluczone, że brak dostępności jednej z najpopularniejszych płyt tego roku skłoni część użytkowników do poszukiwań alternatywnych źródeł. Na przykład w serwisie The Pirate Bay.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.