Nalot na akademiki - 35 terabajtów pirackich utworów

18.04.2007 13:17, Autor: Kamil Cybulski (Cebula), Kategoria: News
NewsImage

Wczoraj policjanci z Zespołu do Walki z Przestępczością Internetową Sekcji do Walki z Przestępstwami Gospodarczymi Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie zatrzymali trzech studentów jednej z koszalińskich uczelni. Zatrzymani studenci byli administratorami akademickiej sieci internetowej HUB w sieci DC. działającej na terenie akademików. W ramach tej sieci funkcjonował Hub sieci DC++, w ramach której udostępniano łącznie 35 tysięcy gigabajtów danych, które można zmieścić na 54 tysiącach płyt CD w większości zawierające bezprawnie kopiowane utwory.

Jak informuje Głos Koszaliński do akademików weszło około 100 policjantów z z Sekcji do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie i Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej z Darłowa przedstawicielami ZPAV I FOTA. Nalot miał miejsce o 6.00 rano, dokonano przeszukań u 40 ustalonych użytkowników "Huba", łącznie zabezpieczono 10 komputerów typu laptop, 1 jednostkę centralną komputera, 60 dysków twardych.

Zawartość zabezpieczonego sprzętu komputerowego zostanie sprawdzona przez biegłych z zakresu informatyki. Jak twierdzą policjanci z Sekcji do Walki z Przestępczością Gospodarczą działalność studentów trwała od około 3 lat. Za rozpowszechnianie cudzych utworów muzycznych, fonogramów i wideogramów grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Nalot wywołał zaniepokojenie władz uczelni, Kolegium Rektorskiego Politechniki Koszalińskiej, które opublikowało oświadczenie o następującej treści:

Wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami koszalińskiej policji przeprowadzonymi w dn. 17.04.2007 r. na terenie osiedla akademickiego przy ul. Rejtana w Koszalinie. Wejście funkcjonariuszy do akademików nastąpiło z naruszeniem prawa - bez wymaganego przepisami Ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym wezwania rektora (art. 227), a także niezgodnie z zawartym pomiędzy Komendą Miejską Policji w Koszalinie a Politechniką Koszalińską porozumieniem w sprawie współpracy. Takim postępowaniem policja naruszyła autonomię i suwerenność uczelni wyższej, zagwarantowane prawem i tradycją. Sprawą zajmie się w dn. 18.04.2007 r. Senat Politechniki Koszalińskiej. Rektor prof. Tomasz Krzyżyński nie wyklucza interwencji w tej sprawie u Komendanta Głównego Policji oraz zawiadomienia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (225)  

Avatar
baboon (niezalogowany) | 18.04.2007 13:32#1

no to im nie poszło :)
hehe

Avatar
KJ (niezalogowany) | 18.04.2007 13:35#2

Każdy wie co się dzieje w akademikach w całej Polsce... To tak samo jak każdy wie co się sprzedaje na stadionie w Warszawie. Ale policja wchodzi chyba tylko wtedy w TAKIE miejsca jak ktoś jej stamtąd nadepnie na odcisk.

Avatar
Fenek (niezalogowany) | 18.04.2007 13:39#3

Hehehe

Avatar
Azazel (niezalogowany) | 18.04.2007 13:39#4

A kogo to obchodzi Polska zdobyła Euro 2012:D

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 13:41#5

za kazdym razem Policja dokonuje wejscia z naruszeniem prawa, naturalnego prawa kazdego czlowieka do dysponowania swoja wlasnoscia:)

[Jak informuje Głos Koszaliński do akademików weszło około 100 policjantów]

ile kosztowala ta akcja, czy koszt tej akcji pokryje korporacje ktorych roszczenia sa tu uwzglednione?

Avatar
Puma (niezalogowany) | 18.04.2007 13:46#6

Policja musi co jakiś czas się wykazać że coś robi. Łapanie piratów to najłatwiejsza robota policyjna, domu, akademiki, bazary...pełno miejsc gdzie można się wykazać :D

Avatar
alan666888 (niezalogowany) | 18.04.2007 13:46#7

*** robią naloty tam gdzie im nie wolno, czyli wszędzie. Każdy ma prawo to prywatności zawartości swojego dysku.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 13:48#8

#Azazel | IPHASH : TV-FY-T7-B5 | 18.04.2007, 13:39

a kogo to obchodzi, ze Polska zdobyla Euro 2012?

Avatar
01enter (niezalogowany) | 18.04.2007 13:49#9

I bardzo dobrze! Prawo jest jedno!

Avatar
Belzebub (niezalogowany) | 18.04.2007 13:50#10

Policja niech wchodzi do spółek skarbu państwa tam się rąbie prawdziwą Kasę przez duże K,zresztą najłatwiej zgnoić studenta i ucznia swoich nie ruszą

Avatar
Cebula (niezalogowany) | 18.04.2007 13:53#11

@Wolnosciowiec
Uważasz, że jeśli Tobie złodziej cokolwiek ukradnie to również powinieneś płacić za jego ściganie? Dziwne...

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 14:01#12

#Azazel | IPHASH : TV-FY-T7-B5 | 18.04.2007, 13:39

poza tym, nie Polska zdobyla Euro, tylko paru gosciom przybedzie euro, w kieszeni:)

Avatar
R (niezalogowany) | 18.04.2007 14:03#13

Teraz trzeba zrobić nalot na mieszkania Policjantów, ciekawe czy oni mają legalne Windowsy i oprogramowanie?

Avatar
AndRZeJ11635© (niezalogowany) | 18.04.2007 14:06#14

35 TB - kolekcje musieli miec nieziemską hehe

Avatar
alan666888 (niezalogowany) | 18.04.2007 14:06#15

Niech policjańci sprawdzą co ich dzieci albo oni sami maja w kompie i półkach a nie do kogoś wchodzą i patrzą. Niech zaczną najpierw od siebie, niech zobacza jak to jest nie mieć w domu kompa.

Avatar
wstrząśnięty (niezalogowany) | 18.04.2007 14:09#16

jak to jest.... jak ktoś ukradnie batonika w sklepie to jest złodziejem.... a jak z***** 2 mln złotych to się mówi że zdefraudował. nie od teraz wiadomo że biednego wszystko w d*** kopie.a bogaci studenci to raczej rzadkość....

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 14:09#17

#Cebula | IPHASH : WV-VT-W5-LX | 18.04.2007, 13:53

[Uważasz, że jeśli Tobie złodziej cokolwiek ukradnie to również powinieneś płacić za jego ściganie?]

tylko co ukradli; komputery, dyski, plyty?

--
Jezeli autentycznie zlodziej mi cos ukradnie to nie powinienem placic za jego sciganie, a dlaczego, to juz wynika z roli panstwa, a jest nia ochrona wlasnosci, a nie roszczen, za to placimy podatki.

Avatar
bb (niezalogowany) | 18.04.2007 14:10#18

Policja naruszyła autonomie uczelni,zachowała się jak zomo.

Avatar
berge (niezalogowany) | 18.04.2007 14:11#19

Bardzo dobrze, że wreszcie nie żadna pojedyncza osoba tylko władze uczelni podniosły głos, że być może coś jest nie tak tymi superpraworządnymi nalotami. Sprawą powinien się też zainteresować RPO oraz HFPC.

Avatar
boguś (niezalogowany) | 18.04.2007 14:11#20

No proszę, jaka interpretacja prawa: prawnie, ale bezprawnie. To jak organy ścigania mają skuteczne działać? Może jeszcze pozwolenie od sołtysa i rady parafialnej? Czas skończyć z przywilejem "świętej krowy", który niestety jest jest wspierany nawet przez "światłe uczelnie". Prawo jest jedno, jak ktoś już przede mną napisał.

Avatar
pawel (niezalogowany) | 18.04.2007 14:13#21

zajeli by sie lepiej przestepstwami a nie bogu ducha winnymi ludzmi ktorzy maja muze i filmy czy gry tylko dla siebie

Avatar
Narv (niezalogowany) | 18.04.2007 14:14#22

@Belzebub co boisz się? :) Za blisko Ciebie się to wszystko dzieje co? :)

Avatar
naitsabeS (niezalogowany) | 18.04.2007 14:17#23

Akademiki całej Polski skrzeszcie się teraz zacznie się ukrywanie dysków jak to było kiedyś.

Avatar
KIEROWNIK ZAKŁADU (niezalogowany) | 18.04.2007 14:18#24

Sebastian nie dodawaj komentarzy ponieważ Ty nie mówisz po polskiemu

Avatar
;) (niezalogowany) | 18.04.2007 14:18#25

Niech się zabiorą za ściganie tych co okradaja nasz kraj a nie za akademiki ;)

Avatar
berge (niezalogowany) | 18.04.2007 14:19#26

@01enter

Prawo jest jedno, tylko ludzie równi i równiejsi.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2007 14:20#27

no prosze policja łamie prawo by walczyc z ludzmi ktorzy łamią prawo ... ironia ?

Avatar
Kasztan (niezalogowany) | 18.04.2007 14:22#28

Z jednej strony to nalot był słuszny. Ale podobno żyjemy w Państwie prawa. Na teren uczelni Policja nie ma prawa wejść bez zgody Rektora. Na Politechnice Wrocławskiej w stanie wojennym Rektor siedział na uczelni cały czas, aby uniemożliwić MO wejście na teren uczelni.
Ale teraz widać, że MO przynajmniej przestrzegała prawa czego nie można powiedzieć o dzisiejszej Policji.
Skoro Policja, która ma strzec prawa,łamie je, to z tego wynika, że każdy może łamać literę prawa. CO ZA DZIWNY KRAJ !!!

Avatar
Cebula (niezalogowany) | 18.04.2007 14:22#29

@Wolnosciowiec
Nie ma jak wybiórcze traktowanie prawa. Rzeczywiście rolą państwa jest ochrona własności nie tylko jednak własności materialnej ale również intelektualnej.

Avatar
Azazel (niezalogowany) | 18.04.2007 14:24#30

No i ??? 40 kawałków euro... Wszystko rozkradną i się skompromitujemy... Wsio na ten temat...

Avatar
Roobal (niezalogowany) | 18.04.2007 14:25#31

studenci zajmowali sie tym procederem od 3 lat i do tej pory nie było żadnego nalotu? Podejrzewam, ze jakiś wkurzony na administratora tej sieci student doniósł na policję o całej sprawie.

Tak w ogóle najlepiej byłoby zwalczyć tą hipokryzję, która panuje w naszym kraju, najpierw powinni zrobić sobie nalot na komendy i u siebie w domach a później brać się za studentów i biednych obywateli, oczywiście nie chodzi mi tu o handlarzy pirackim oprogramowaniem. Ale przecież policja jest ponad prawem i im wszystko wolno! I to jest właśnie ta hipokryzja!

Pozdrawiam!

Avatar
bohater (niezalogowany) | 18.04.2007 14:30#32

i z okrzykiem na ustach: DO BOJU!
I z bogurodzicą w sercach, zaatakowali!
I zwyciężyli, bo to bohatery narodowe przecież!

I wszyscy dzięki temu żyli długo i jeszcze bezpiecznie!

Avatar
statom (niezalogowany) | 18.04.2007 14:32#33

Nie da sie teg ******** od ''wolnosci'' kasowac ?
Chyba nikt nie bedzie protestowal.

No to teraz beda mogli sie bronic ze udostepniali utwory znajomym :) i co wtedy ?
Cala akcja o d*** rozbic :)

Avatar
bohater (niezalogowany) | 18.04.2007 14:34#34

i jeszcze chciałem powiedzieć (parafrazując za South Parkiem), że przez takich "studentów", to np. Lars U. nie zamontuje sobie basenu 200 metrowego w swojej kolejnej, nowej willi, tylko taki mały 150 metrowy, no chyba, że poczeka jeszcze jeden tydzień! Toż to świętokradztwo przecie!

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 14:38#35

#Cebula | IPHASH : WV-VT-W5-LX | 18.04.2007, 14:22

[Nie ma jak wybiórcze traktowanie prawa. Rzeczywiście rolą państwa jest ochrona własności nie tylko jednak własności materialnej ale również intelektualnej.]

Sek w tym, ze panstwo nie jest w takim razie w stanie wywiazac sie ze swojej roli, w Twoim rozumienia roli panstwa, bo jezeli chce chronic "wlasnosc" intelektualna to sila rzeczy musi naruszyc materialna, innej mozliwosci nie ma?, moze zaprzeczysz?, wiec jak rozwiazesz ten dylemat?. Zastanow sie i daj mi odpowiedz:)

Avatar
berge (niezalogowany) | 18.04.2007 14:39#36

@Cebula

Póki co robi się na odwrót, czyli współczesna technika powoduje, że łatwiej jest ścigać naruszenia własności intelektualnej niż materialnej. Doliniarzy w tramwajach jeszcze długo nic nie ruszy.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2007 14:39#37

i dobrze że ich szczyścili ...co to oni są lepsi od innych tylko dlatego że mieszkają w akademikach?

Avatar
kiepszczak (niezalogowany) | 18.04.2007 14:42#38

No i **** im zrobią. Nalot był bezprawny, i byle adwokaczyna upierdzieli z powodów formalnych całą to zadymę. Psy nie wpadły na pomysł że jest coś takiego jak autonomia uczelni. Ciekawe czy przeproszą studentów za tak wczesna pobutkę.

Avatar
KIEROWNIK ZAKŁADU (niezalogowany) | 18.04.2007 14:47#39

A widzisz Sebastianku gdybyś nie instalował tyle pirackiego oprogramowania na kompach których się dotkniesz to może w Koszalinie byłby spokój.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 14:50#40

#Cebula | IPHASH : WV-VT-W5-LX | 18.04.2007, 14:22

[Nie ma jak wybiórcze traktowanie prawa.]

a nie wpadles na mysl, ze to prawo traktuje wlasnosc wybiorczo, co?

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 18.04.2007 15:04#41

@berge

[Bardzo dobrze, że wreszcie nie żadna pojedyncza osoba tylko władze uczelni podniosły głos, że być może coś jest nie tak tymi superpraworządnymi nalotami. Sprawą powinien się też zainteresować RPO oraz HFPC.]

1. Bo jest różnica pomiędzy „pojedynczą osobą” a terenem uczelni. U „pojedynczej osoby” czy też w firmie policja może dokonać przeszukania. I nie ma tu żadnego naruszenia prawa więc oburzanie się nic tu nie da.

2. Z HFPC bym nie przesadzał ;-)

3. Teren uczelni to jednak już coś innego. Zgoda rektora jest wymagana i w tym wypadku obiektywnie należy stwierdzić, iż władze uczelni mają rację.

4. Ciekawe co z tego wyniknie.

Avatar
Misiek (niezalogowany) | 18.04.2007 15:12#42

Hehe, w klasie mam dwóch kumpli, których ojcowie są policjantami, 0> legalnego oprogramowania, duża ilość "lewych" filmów+muzyki itp.. Wiem to, bo się kiedyś z ciekowości zapytałem czy ich ojcowie tak zwracają uwagę na pirackie oprogramowanie itp, ehh bezsensowne akcje policjantów.. Jak zawsze zajmują się tym czym nie potrzeba.. Ale Euro 2012 w Polsce =D

Avatar
mepislover (niezalogowany) | 18.04.2007 15:12#43

A ja uważam, że powinno sie ścigać konsekwentnie i tych małych przekrętów i tych dużych. Jak to ktoś napisał " najpierw powinni zacząć od komend, domów policjantów ...." etc. A właśnie ,że nie !!! Powinno się zarówno ścigać w komendach jak i akademikach. Inaczej nigdy nie zapanuje ład w tym kraju.

Avatar
ds (niezalogowany) | 18.04.2007 15:13#44

no to w polsce chyba nie mają co liczyć na gratulacje za sprawnie przeprowadzoną akcję. powinni im obciąć pensje za to.

Avatar
kowalski (niezalogowany) | 18.04.2007 15:17#45

Michaela Jacksona nie będzie stać na nowy nos z lateksu :)

Avatar
bart (niezalogowany) | 18.04.2007 15:22#46

policja zachowała sie fair :-) dowody pozyskane niezgodnie z prawem nie mogą zostać uzyte, skoro zdobyli je niezgodnie z prawem, to ich nie mogą użyć w sądzie, skoro nie mają dowodów to zrobili sobie poranny spacer, głupio wyszło, mogli się wyspać i przyjść a nie się zrywać o poranku bez sensu :D

Avatar
max (niezalogowany) | 18.04.2007 15:31#47

dajcie zarobic a nik pirata nie bedze sciagac !!!!!

Avatar
krzysiek (niezalogowany) | 18.04.2007 15:40#48

Myśle ze piractwo wcale nie jest wielkim problemem bo pomimo tego wytwórnie producenci audio -video ,wykonawcy i autorzy mają się całkiem dobrze i co roku powiekszają swoje dochody!

Avatar
Cebula (niezalogowany) | 18.04.2007 15:46#49

@Wolnościowiec
Twoja "hydrozagadka" nie robi na mnie wrażenia. Zaprzeczam :-) Państwo jest w stanie chronić własność intelektualną i materialną zarazem, nie istnieje tutaj konflikt. Oczywiście częstokroć ściganie łamiących prawa intelektualne może powodać wydawałoby się naruszanie praw własności intelektualnej ale to chyba jedynie w Twoim rozumieniu... Po pierwsze wbrew temu co Ci się wydaje prawo własności wcale nie jest nienaruszalne, w naszym prawie funkcjonuje choćby instytucja wywłaszczenia co definitywnie to potwierdza. Poza tym łamanie prawa niesie za sobą pewne konsekwencje. Snując dalej takie przemyślenia można powiedzieć, że niezgodne z prawem jest obezwładnianie przestępcy ponieważ wiąże się to z naruszeniem jego nietykalności osobistej. Nie czujesz w tym toku rozumowania absurdu?

Avatar
SDR (niezalogowany) | 18.04.2007 15:47#50

Dobry epizod na weekend dla "tydzien z piratem" :D

Avatar
mepislover (niezalogowany) | 18.04.2007 15:48#51

@max nawet jak dadzą zarobić to też będą sciągać piraty. U nas tak już jest ;-)

Avatar
mic_k (niezalogowany) | 18.04.2007 15:52#52

no to policjanci będą mieli dużo nowej muzyki :) hehe

Ciekawa sprawa musze przyznać czy wątek naruszenie prawa przez policje bedzie uwzględnione??

Avatar
paragraf22 (niezalogowany) | 18.04.2007 15:57#53

Świetnie!!! Ogólne przyzwolenie nałamanie prawa(czy komuś to się podoba, czy nie-fakt), rektorzy bredzą o suwerenności uczelni, ale brak wzmianki, że pod ich okiem łamano prawo-jakie by nie było. I nie bądźcie śmieszni z tymi komputerami. Nikt Was nie zmusza do posiadania kompa, a jeśli go masz to stać Cię na oprogramowanie. A...Linux? Trochę poczucia moralności-nie jesteśmy pod zaborami i nie traktujmy kradzieży jako przeciwstawienia się władzy(to płytkie i obłudne).

Avatar
Joan (niezalogowany) | 18.04.2007 16:17#54

O ile sama idea ścigania piractwa słuszna jest zapewne, o tyle tutaj naruszenie procedury jest oczywiste. Policjanci krótko mówiąc zrobili z siebie chłopców do bicia. Nie tędy droga...

Avatar
ksmlody (niezalogowany) | 18.04.2007 16:18#55

@bart
Dowody uzyskane niezgodnie z prawem mogą zostać użyte. A o cały najazd na akademik to może być prowadzona osobna sprawa przeciwko policji.

Avatar
student (niezalogowany) | 18.04.2007 16:25#56

to nie ciekawie jak naruszają prawo i sie wpiertd..... tam gdzie nie mają prawa ( czyli na teren uczelni ). sam pamietam jak na pierwszym roku palilismy blanty zaraz przy ogrodzeniu uczelni i jaką pianę toczyły dwa psy, ale poszli bo wiedzieli ze wejsć nie mogą nawet na centymetr za bramę. no ale widac bezprawie rządzim, ktos powinien za to beknąć i pójść troche posiedzieć a studentom powinni wypłacić grube odszkodowania za naruszenie prywatności i steres... upsss. to nie USA

Avatar
Cesar (niezalogowany) | 18.04.2007 16:28#57

Żaden z moich znajomych, którzy posiadają legalne oprogramowanie, nigdy nie psioczył na tego typu akcje. Rozumiem, żeby jeszcze bronić kogoś, kto ściągnął te paręnaście MP3, ale 35TB lewizny to naprawdę GRUBA przesada i nie można tego usprawiedliwiać. Poza tym nie rozumiem, co was tak gryzie zawartość komputerów policjantów. Tysiące Kowalskich używają nielegalnego oprogramowania, a wam dziwnym trafem przeszkadzają tylko ci w mundurach. Może boicie się, że pewnego dnia do waszych drzwi zapuka policjant-pirat i zechce wam sprawdzić dysk? Cóż, ma do tego prawo, a jeśli ktoś jest uczciwy, to nie będzie się do czego przyczepić.

Avatar
Belzebub (niezalogowany) | 18.04.2007 16:28#58

Jeszcze raz powtórzę że policja gospodarcza ma zajmować się przestępstwami gospodarczymi o bardzo wysokiej szkodliwości społecznej,np:w urzędach samorządowych gdzie kradnie się grube miliony ze szkodą dla społeczeństwa.W przypadku Koszalina akcja policji to pokazówka dla mieszkańców,bo powtarzam łatwiej zarekwirować kompa studentowi niż prezesowi spółki paliwowej.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2007 16:28#59

paragraf22 - wiec uwazasz ze studentom kompy nie sa potrzebne?? to na czym robic sprawozdania??? a projekty? na maszynach do pisania to sie 30 lat temu robilo.

uzywanie linuxa jest dobre ale nie rozwiaze wszystkich problemow. zreszta komercyjny soft na linuxa tez jest strasznie drogi. np taki matlab.

kiedys MO palowalo ludzi. a teraz rabuje ich sprzet komputerowy.... a moze to nie byli policjanci tylko przebierancy heheh :)

za 20 lat ludzie beda sie w czolo pukac ze takie bozprawie panowalo teraz

Avatar
Matrick (niezalogowany) | 18.04.2007 16:29#60

Prawo musi być respektowane! Jeżeli natomiast policja weszła bezprawnie na teren akademika też powinny spotakć konsekwecje osoby za to odpowiedzialne.

Avatar
Maksiu2005 (niezalogowany) | 18.04.2007 16:31#61

Bezpawnie weszli a swoją drogą szkoda tych studentów :( na każdym akademiki lub prawie w każdej sieci jest hub dc++ u mnie jest około 20 TB udostępnione w godzinach szczytu :P

Avatar
Snaker (niezalogowany) | 18.04.2007 16:33#62

Policja złamała prawo - taka jest prawda!

Avatar
Smaky (niezalogowany) | 18.04.2007 16:39#63

No to mamy panikę w akademikach, wystarczy zrobić jeszcze kilka takich nalotów i jedno z największych gniazd piractwa w kraju jest uśmiercone. Jak policja chce to może.

Avatar
K7 (niezalogowany) | 18.04.2007 16:44#64

Ciekawe kiedy wejdą na teren jakiejś ambasady. Umowa o eksterytorialności uczelni z tego by wynikało to jedna wielka lipa. A skoro przygotowali tak dużą akcję znacznie wcześniej, to znaczy, że spokojnie mogli poprosić o zgodę Rektora (ciekawe czy otrzymaliby taką:)).

Avatar
Nemo (niezalogowany) | 18.04.2007 17:03#65

Moje miasto, ale mieszkam u siebie a nie w akademcach. Bezprawnie, bo DS-y (Domy Studenckie) to teren Politechniki a zgodnie z umową o współpracy Policja o takiej akcji powinna Polibude powiadomić. I nie ma co się dziwic, każdy wie co się na akademikach dzieje.
Pozdrawiam.

Avatar
paragraf22 (niezalogowany) | 18.04.2007 17:17#66

Wszyscy piszą, że złamała prawo, ta Policja. A jakie? Proszę o przykład-artykuł, ustawa itp....
Stunetom są potrzebne kompy ale nie oprogramowanie-kradzione. Uczelnie posiadają licencje EDU, hę? A filmy, muza i ich udostępnianie za kasę( 1 DVD za 5 zł-przykład, link - http://filmyzneta.prv.pl/) itp to raczej nie EDU....Pewnie paszport dla każdego kto wchodzi do Akademika, toż to inny kraj...czytaj bezprawie:) Buahaaa, buahhaaa. Kryjecie się za murami a....po prostu kradniecie. I nic tego nie zmieni. Żaden post-to fakt.

Avatar
paragraf22 (niezalogowany) | 18.04.2007 17:34#67

Zgodnie z umową o współpracy, rektor, po informacji od administratora sieci, powinien powiadomić Policję o łamaniu prawa przez studentów!:) Czyż nie? Wiedział, więc zataił informację o popełnionym przestępstwie....Przecież, wszyscy którzy tu piszą wiedzą, co dzieje się w Akademikach...Wszyscy wiedzieliście...

Avatar
LUNA (niezalogowany) | 18.04.2007 17:43#68

35 000 GB na 60 dyskach? Duże te dyski były...

... policyjne państwo ma w nosie wykształciuchów.

Avatar
paragraf22 (niezalogowany) | 18.04.2007 17:45#69

Art. 227.
1. Rektor dba o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni.
2. Teren uczelni określa rektor w porozumieniu z właściwym organem samorządu
terytorialnego.
3. Służby państwowe odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego i
bezpieczeństwa wewnętrznego mogą wkroczyć na teren uczelni tylko na wezwanie
rektora. Służby te mogą jednak wkroczyć z własnej inicjatywy na teren uczelni
w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia ludzkiego lub klęski żywiołowej,
zawiadamiając o tym niezwłocznie rektora.
4. Porozumienia zawarte przez rektora z właściwymi organami służb, o których
mowa w ust. 3, mogą określić inne przypadki związane z utrzymaniem porządku i
bezpieczeństwa uzasadniające przebywanie tych służb na terenie uczelni.
5. Służby, o których mowa w ust. 3, są obowiązane opuścić teren uczelni
niezwłocznie po ustaniu przyczyn, które uzasadniały ich wkroczenie na teren
uczelni, lub na żądanie rektora.
Nie ma tu mowy o kradzieży, jaka niewątpliwie nastąpiła w tym przypadku. Rektor odpowiedzialny za bezpieczeństwo nie powiadomił o tym właściwych organów, a więc...wnioski sami wyciągnijcie... Obłudne oburzenie, że pod "moim" bokiem wykryto złodziei, a ja Wielki Pan Rektor nie pozwolę na to. Złoże skargę, że Policja złapała złodziei :)

Avatar
choyrack (niezalogowany) | 18.04.2007 17:47#70

Ale bezsens. Przeciez jest w ustawie napisane, ze zeby policja mogla wejsc do akademikow jest WYMAGANA PISAEMNA ZGODA REKTORA!! jak oni takiej nie mieli to przed sąd z nimi. Ta sprawe wygraja i policja zabuli wiecej niz te wszystmie mp3 byly warte. Takie wejscie do akademikow to jest najgorsze do debile z pałami mogoa sobie ubzdurac. Jeszcze bez ŻADNEJ zgody. Poprostu weszli.

Avatar
legalny user (niezalogowany) | 18.04.2007 17:47#71

Wydaje mi sie ze studenci tym handlowali, wiec szkody nikt na tym nie ponosil - prawdopodobnie to bylo na wlasny uzytek. A wiadomo, ze studentow w akademikach wiele i ze panuje tam piekny komunizm - wszystko jest wszystkich i wszyscy wszystkim sie dziela. Mieli wiec wspolne dla wszystkich repozytorium ktore ilosciowo robi wrazenie.

Akcja policji byla glupia i bezsensowna i miala na celu wzbudzenie takich dyskusji jakie tutaj mamy i nic poza tym. Ogolnie strata czasu i pieniedzy tez bardziej po stronie organizacji takich glupic akcji. A ja za to place ciezkie podatki (ot wlasnie musze z PITow zaplacic ponad 1,5k pln) i na co?? Na takie debilne akcje policji miedzy innymi.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 18:04#72

#Cebula

[Państwo jest w stanie chronić własność intelektualną i materialną zarazem, nie istnieje tutaj konflikt. ]

Skoro nie istnieje konflikt to jak wyjaśnisz wtargnięcie policji na prywatną własność, ot choćby taką jak np: prywatny komputer, skoro komputer na 100% jest własnością studenta to policja powinna od tego miejsca zatrzymać akcję, a nawet gdyby komputer był kradziony to nie znaczy, że policji wolno ten komputer otwierać, włączać itd.. to już nadgorliwość, a nadgorliwość jak wiadomo jest gorsza od faszyzmu.

[czywiście częstokroć ściganie łamiących prawa intelektualne może powodać wydawałoby się naruszanie praw własności intelektualnej, ale to chyba jedynie w Twoim rozumieniu...]

tego zdania zupełnie nie rozumiem?.

[Po pierwsze wbrew temu co Ci się wydaje prawo własności wcale nie jest nienaruszalne, w naszym prawie funkcjonuje choćby instytucja wywłaszczenia co definitywnie to potwierdza.]

Czyli dla potwierdzenia wystarczy tylko instytucjonalny zapis prawa?, to jest bardzo słabiutki argument na potwierdzenie wywłaszczania, bo to przecież musi mieć podstawę - spójną i logiczną koncepcje sprawiedliwości i własności. To samo tyczy się roszczeniowego prawa ochrony własności intelektualnej. Potrafisz wymienić chociaż jedno nazwisko autora tego prawa?

[Poza tym łamanie prawa niesie za sobą pewne konsekwencje. ]

Noi co z tego?, za czasów Związku Radzieckiego złamaniem prawa było już pogardliwe spojrzenie na portret wodza, ale to nie znaczy, że to było złe lub niemoralne.

[nując dalej takie przemyślenia można powiedzieć, że niezgodne z prawem jest obezwładnianie przestępcy ponieważ wiąże się to z naruszeniem jego nietykalności osobistej.]

Własność materialna ma to do siebie, że posiada obiektywne i rozpoznawalne dla każdego granice własności, a wynika to z rzadkości dóbr materialnych, a dobra intelektualne rzadkimi nie są i nigdy nie będą, tak chciała matka natura i żadne prawo tego nie zmieni, człowiek jedynie utworzy sztuczne roszczenie jednych wobec własności innych, czyli powracając do Twojego przykładu np: jeżeli ów przestpęca - osoba, narusza własność innej osoby, to nie potrzeba tuzina mędrców aby być tego pewnym na 100%, bo taka osoba zwyczajnie przywłaszcza sobie rzadkie dobro materialne innej osoby bez dobrowolnej zgody tej osoby.

Avatar
legalny user (niezalogowany) | 18.04.2007 18:10#73

@paragraf22

Problem w tym ze policja nie złapala zlodziei. Wiesz? Ja sobie tez wymysle (tak jak lobby i furmy muzyczne), że oddychasz moim powietrzem i nazwe Cie zlodziejem.
Pirat jest wymyslony przez firmy i nie ma podstaw prawnym do tego zebym nie mogl sie dzieli kupiona plyta z moimi kolegami i tak robie i to jest legalne. Nie zarabiam na tym, nie sprzedaje, nie odtwarzam publicznie nie czerpie zadnych korzystci. Moi koledzy po prostu albo sami sluchaja kupionych przeze mnie plyt albo razem je sluchamy na ich sprzecie np.

Problem w tym, że nikt niczego ni ukradl. Nikt nie zostal poszkodowany. Tylko wielkie firmy maja duuuze wplywy i wmawiaja nam ze to jest be i nielegalne i niezgodne z prawem. Nawet udaje im sie to rzeczywiscie wprowadzac do prawa (to ich rozumowanie) ale w naszym kraju jeszcze sie im nie udalo.

Powtarzam: policja nie zlapala zadnych zlodziei. To tylko osoby podejrzane o nielegalny proceder rozprzestrzeniania (legalnych! - bo nie ma czegos takiego jak nielegalny utwor - w czasach PRLu byly nielegalne utwory ktore byly zabrobione i ktore cenzurowano, ale dzisiaj nie ma nielegalnych utworow!) utworow. Ale to jest podejrzenie, moze rzeczywiscie ktos tam na tym zarabial ale niesadze zeby to mialo tam miejsce. A jesli nie to nie ma przestepstwa.

Avatar
Krzysiek (niezalogowany) | 18.04.2007 18:13#74

A władze uczelni, tj. Jego Magnificencja Rektor, nie skomentowały takiej ilości piractwa szerzącego się wśród studentów?

Rozumiem żal, że policjanci weszli bez porozumienia z władzami uczelni. Ale swoją drogą akademiki nie od dzisiaj kojarzą się z wielkim piractwem. Coś z tym jednak powinno się zrobić.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.04.2007 18:13#75

#Cebula

[Nie czujesz w tym toku rozumowania absurdu?]

Absurdem to jest odbieranie przynależnego niejako z natury prawa do dowolnego dysponowania swoją własności, dopóki własności innych osób nie jest naruszona, bo przecież nie zaprzeczysz, że jeżeli ściągam sobie z P2P na swoim komputerze, w swoim domu, swoim Internetem itd. np.: Windowsa XP to przecież nie naruszam własności kogokolwiek, prawda?, skoro ta własność została naruszona już przez kogoś innego, zgodzisz się, że to nie ja naruszam własność, tylko ten pierwszy który złamał umowę i udostępnił innym Windowsa XP. Trochę głupio być karanym za przestępstwa innych, bo to śmierdzi fundamentalizmem religijnym.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2007 18:44#76

"1 jednostkę centralną komputera" co za nooby zabrali komuś procesor z komputera ?

Chodziło im raczej o jednostkę SYSTEMOWĄ (czyli komp PC) bo jednostka centralna to CPU (Central Processing Unit)


LOL :-)

Avatar
Kłębek drutu (niezalogowany) | 18.04.2007 19:01#77

SKANDAL i zwykły BANDYTYZM policji nie różni się tutaj niczym innym od działań mafiosów wymuszających haracze.

...i nikt mi nie powie, że na teren akademików weszła STUOSOBOWA grupa policjantów jakiego wydziału przestępstw gospodarczych. Po prostu policja gdy dostaje kasę od mafii, to na pewno nie będzie zakłócać spokoju mafii, a wręcz będzie ochoczo dochodziła jej (jak to słusznie nazywa kolega idealista Wolnosciowiec) NICZYM NIE UDOKUMENTOWANYCH ROSZCZEŃ.

Policja powinna ZACZĄĆ ścigać PRAWDZIWYCH przestępców i PRAWDZIWYCH złodziei, a nie WIRTUALNYCH (czyli zgodnie z etymologią - nieistniejących).

Poza tym wszyscy studenci (tym bardziej jednej uczelni) pozostają w stosunku jak najbardziej towarzyskim ;)

Avatar
Plastic Elvis (niezalogowany) | 18.04.2007 19:03#78

"Korzyść majątkowa – to każde dobro, które jest w stanie zaspokoić określoną potrzebę,
a jego wartość da się wyrazić w pieniądzu. Może nią być nie tylko przyrost majątku,
ale i wszystkie korzystne umowy np. pożyczka udzielona na korzystnych warunkach."

źródło: OBYWATELSKA KARTA ANTYKORUPCYJNA
Opracowano w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie pod redakcją
Prokuratora Okręgowego dr Błażeja Kolasińskiego
Szczecin 2004...

cóż, nasze szanowne organy scigania nie wykazały się, teraz beda szukac na predce jakiś wykętów i skończy się pewnie na dymisji jakiegoś wyższego ranga oficera policji

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2007 19:06#79

#Wolnosciowiec
lol... Linuksa to sobie możesz ściągać, ale Windows XP jest chroniony licencją i kara się za posiadanie nielegalnej kopii, a co kogo obchodzi czy masz ją ze swojego internetu czy nie :P Z resztą po co ci własny internet... najwyżej łącze możesz mieć własne ;) Oj ludzie ludzie... troche rozumu, a nie naginacie wszystko tak, aby sądzić że jesteście w porządku? Ale się uśmiałem :D

Avatar
Adner (niezalogowany) | 18.04.2007 19:07#80

Ciekawe co daje tym studentom prawo do kradzieży. Według mnie obowiązkiem policji jest ściganie takiej działalności i nie powinno być to ograniczane przez jakieś niezrozumiałe prawa uczelni... Studenci zwykli uczniowie - dlaczego mają mieć większe prawa, niż inni? Do zwykłych domów można wchodzić bez pozwolenia rektorów.

Avatar
Wstyd i Zenada (niezalogowany) | 18.04.2007 19:08#81

100 policiantów

Którzy powinni w tym czasie ratowac mienie i zycie ludzi

a nie

zajmować sie glupoatami...

Z - A - Ł - O - S - N - E !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ps : W naszym kraju korporacje z usa maja naprawde silne lobby :(

Avatar
zbulwersowany (niezalogowany) | 18.04.2007 19:26#82

to jest hamstwo że takie naloty robią, przecież sami pewnie nie raz korzystali z tych serwerów albo ich dzieci w ogóle jak chcą takie najazdy robić to niech dadzą przykład i sami używają samego oryginalnego oprogramowania co według mnie jest niemożliwe z pensji policji na które ciągle się skarżą

Avatar
berto (niezalogowany) | 18.04.2007 19:31#83

A ci się dzieje z konfiskowanymi komputerami, w których niema nic nielegalnego, wszystko ma legalne. Czy od policji mozna uzyskać jakies odszkodowanie?

Avatar
Atena (niezalogowany) | 18.04.2007 19:32#84

W sejmie robią przekręty na miliardy a biednego obywatela potrafią zgnoic.Ledwo człowieka stać na "łatanego kompa".A co to za zbrodnia ściągnąc dla siebie muze na mp Playera.Niech zarobki w polsce bedą takie jak
w innych krajach Unii to ludzie też oryginały kupią.A nie zanudzają w TV o wartościach Chrześcijańskich a bezrobocie rośnie.Wzieli by sie za gospodarke a nie ludziom wode z mózgu robili.Mamy XXI w. Ale w Polsce chyba zapanuje średniowiecze!

Avatar
oldman (niezalogowany) | 18.04.2007 20:08#85

a tak pół żartem pół serio :-) - a jak mam kasetę i kumpel przegra na kasetę ? I wystawię swój zestaw kaset opisanych ołóweczkiem...zabiorą czy nie ??? :-)

Avatar
syl242 (niezalogowany) | 18.04.2007 20:21#86

hehe ja studiuję z tymi ziomkami co im zabrali lapki
i dyski...

Avatar
Spectator (niezalogowany) | 18.04.2007 20:36#87

Ale jazdy, uh!!!!!!!!
:-)
NIe mogę powstrzymać się od śmiechu!
Gliniarze robią nalot i jeszcze smurfy pokręcone mogą za to oberwać!
Autonomia...
A co to: akademiki są jakimiś odrębnymi państwami?!
Ciekawe na jak długo pójdą siedzieć Ci gliniarze?
Ta, kolesie z akademika na góra 2 lata, a psy na 5 za nadużycie władzy i kilka innych paragrafów by się znalazło!
:-)
Jaka beka!
:-)

Choć muszę, przyznać, że ogrom tej miłej kolekcji robi na mnie wrażenie i przyprawia mnie odrobinkę o kompleks, ale i tak popierom chłopców i dziewczęta z Koszalina! Ja chcę więcej muzy!!!!!!!!
Ha, ha!
:-)
Music is my live!
Piracy is my first live!

Avatar
dowody (niezalogowany) | 18.04.2007 20:39#88

najlepsze w tym wszystkim jest to że policja bedzie musiała oddać nie tylko kompy ale wszystkie pirackie programy bo dowody które zdobyła maja wadę prawną czyli zostały zdobyte z naruszeniem prawa a nie jest to bardzo wazny interes publiczny na jaki by się mogli powoływać wiec najdalej sąd a raczej prokurator pewnie przeprosi w imieniu RP rektora i nakaże zwrot wszystkich zabezpieczonych przedmiotów :-)

Avatar
dowody (niezalogowany) | 18.04.2007 20:39#89

najlepsze w tym wszystkim jest to że policja bedzie musiała oddać nie tylko kompy ale wszystkie pirackie programy bo dowody które zdobyła maja wadę prawną czyli zostały zdobyte z naruszeniem prawa a nie jest to bardzo wazny interes publiczny na jaki by się mogli powoływać wiec najdalej sąd a raczej prokurator pewnie przeprosi w imieniu RP rektora i nakaże zwrot wszystkich zabezpieczonych przedmiotów :-)

Avatar
paragraf22 (niezalogowany) | 18.04.2007 20:46#90

legalny user

Zgodnie z Twoim rozumowaniem idę do sklepu i kradnę. Bo przecież zostało wyprodukowane w Polsce, a ja jestem Polakiem. Jest moje. I mam gdzieś wymysły producentów, że to ich. To pewnie zmowa.
Myśl....Kupując płytę czytasz licencję na niej. Nie zgadzasz się, nie kupuj.

Avatar
Cebula (niezalogowany) | 18.04.2007 20:55#91

@Wolnościowiec
[[oczywiście częstokroć ściganie łamiących prawa intelektualne może powodać wydawałoby się naruszanie praw własności intelektualnej, ale to chyba jedynie w Twoim rozumieniu...]

tego zdania zupełnie nie rozumiem?.]

Przejęzyczenie w pośpiechu (mogłeś na to wpaść) - drugą własność zamień na materialną.

Dalej @Wolnościowiec

Mam wrażenie, że zupełnie nie rozumiesz idei własności intelektualnej. Być może jest to zbyt wysoki poziom abstrakcji - w końcu nie można tego dotknąć, a jeśli czegoś dotknąć nie można znaczy, że tego nie ma, nie mówiąc już o tym, że nie można tego ukraść.

Czy Ty kiedyś coś stworzyłeś? Idea OS jest wspaniała ale powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie ochrona własności intelektualnej dalej byś kombinował jak zapalić ognisko w swojej jaskini. Ja wiem, że to takie piękne i mocne - moje nienaruszalne prawo własności, mój nietykalny dysk twardy. Paradoks jest taki, że gdyby prawo własności było rzeczywiście święte w sposób w jaki Ty to rozumiesz, mielibyśmy raj dla przestępców. Złodziej by kombinował w ten sposób: jak rąbnę komórkę na ulicy to byle zdążyć do domu i zamknąć za sobą drzwi. Policja w końcu nie naruszy mojej świętej własności, mojego domu - przecież nie rozłupią moich "świętych" drzwi.

Święte prawo własności jest jedną z zasad prawa, nie ma jednak takiego charakteru jak Ci się wydaje. Masz klapki na oczach. W którymś komentarzu odnosisz się do "konfiskaty" dysku w przypadku gdy nie złamałeś prawa. Może się tak zdarzyć, ściganie przestępców często odbija się rykoszetem na niewinnych, pamiętaj jednak, że jeśli jesteś niewinny dysk będzie musiał być zwrócony, możesz również dochodzić w procesie cywilnym odszkodowania.

Szanuj własność intelektualną bo choć jest niewidzialna często niesie za sobą nie mniej dobrego niż np. pilnik do paznokci, nad wartością i nietykalnością którego nikt nie dyskutuje ;)

Avatar
glupota (niezalogowany) | 18.04.2007 21:03#92

a niby jak studenci maja sie nauczyc obslugi tych wszystkich programow ktore kosztuja niekiedy kilkanascie tysiecy - co innego mp3 i filmy na to nie ma usprawiedliwienia - chodz mozna gdybac ze ceny w pl plyt i filmow sa zbyt wysokie.

Avatar
legalny user (niezalogowany) | 18.04.2007 21:21#93

@paragraf22
nie rozumiesz mnie. ide do sklepu i kupuje, nastepnie robie kopie dla siebie i pozyczam ta kopie wszystkim moim znajomym jakim mi sie spodoba. nikogo nie okradam. to jest moje i mam prawo pozyczac fizycznie jak i za posrednictwem kabelkow.

Avatar
maq (niezalogowany) | 18.04.2007 21:56#94

co ja wam qfa zrobilem ze moje komenty stały sie nagle "be" i ich nie publikujcie co ?

Avatar
Mateusz (niezalogowany) | 18.04.2007 21:58#95

Witam
Jestem jednym z tych trzech "zatrzymanych" administratorow ktorzy zarzadzali HUBem, pisze zatrzymali w cudzyslowiu gdyz nie zostalem zatrzymany , a jedynie skladalem jakies smieszne wyjasnienia na komendzie odnosnie dostepu do sieci dostepu do HUBa i tego jak dlugo zajmuje sie administratowaniem siecia. A to co pisze rzecznik KMP w Koszalinie jest w moim mniemaniu nadinterpretacją.
Nie został nawet spisany żaden protokół zatrzymania. Człowiek który powiedział żebym napisał jakieś oświadczenie, nawet konkretnie nie wiedział co mam w nim ująć. W chwili obecnej nawet nie zostały mi postawione żadne zarzuty. Jedynie miałem przeszukanie pokoju o 6 rano. Zaglądali mi nawet do zamrażarki. Nie dostałem również protokołu przeszukania, a jedynie jakieś nieczytelne pokwitowanie za dysk który mi zabrali oraz dokumentację sieci i listę wszystkich użytkowników.

Najlepsze jest to ze policjanci wyciagneli dyski rowniez z serwerow i routerow dzialajacych na darmowym oprogramowaniu Linux i nie posiadajace zadnych nielegalnych danych. Na jednym z sewerów był tylko hosting stron akademików i innych oraz cache DNS.
W tej chwili z tego powodu na calym osiedlu 1000 osob jest pozbawionych dostepu do sieci.
Osobiście uważam że policja przekroczyła zasadę proporconalności gdyż mogli sie zwrócić do nas administratorów o udostępnienie logów, a nie zabierać dyski z wszystkich sewerów.
Na pytanie czy mogę być obecny przy wymontowywaniu dysków z serwerów dostałem propozycję zakucia w kajdanki celem doprowadzenia na komendę.

Cala akcja zostala przeprowadzona z naruszeniem prawa o czym mowi oswiadczenie rektora Politechniki.
Zdarzaly sie przypadki gdzie policja nie zastajac mieszkańców w pokoju pukała do pokoju obok bo akurat się nawinęli.
Inną sprawą jest to że np. mojemu koledze "specjalista" próbował zabrać laptopa wraz ze stacją dokującą - pewnie nie wiedział że jest coś takiego jak stacja dokująca. Kolega zapytał czy może wyjąć dysk tylko z laptopa ponieważ jest to wykonowyalne jednym ruchem ręki - dostał odpowiedź negatywną. Takich oto mają tam specjalistów w policji.

Odrębną kwestią jest też podawanie przez rzecznika KMP koszalin informacji o 35TB danych znajdujących się na 60 dyskach wychodzi około 500GB na dysk, oczywiście kompletna bzdura mało kto ma taki dysk, w ramach HUBa udostępnianych było maksymalnie 3TB danych podzielonych przez 200 użytkowników. Oczywiście HUB nie posiadał tzw min. share i uczestnikiem jego mógł być każdy, udostępnianie nie było warunkiem wejścia na HUB. HUB służył również do komunikacji, oraz wysyłania np. ogłoszeń różnego rodzaju.

pozdrawiam
Jeden z "zatrzymanych" administratorow
Mateusz

Avatar
kiewball (niezalogowany) | 18.04.2007 22:20#96

Moim zdaniem władze uczelni się ośmieszyły tym pismem. Dowodzi to temu, że próbują stanąć w obronie piratów.

Avatar
muhamad (niezalogowany) | 18.04.2007 22:26#97

Wolnosciowiec | IPHASH : 8F-GU-VZ-XP | 18.04.2007, 13:48
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.0; pl; rv:1.8.1.3) Gecko/20070309 Firefox/2.0.0.3
#Azazel | IPHASH : TV-FY-T7-B5 | 18.04.2007, 13:39

a kogo to obchodzi, ze Polska zdobyla Euro 2012?

Mnie! I skończ już pierdzieć bo nie mogę czytać twoich głupich wypowiedzi!
''Wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami koszalińskiej policji przeprowadzonymi w dn. 17.04.2007...''
Tyle stafu facet pod nosem ci przechodzi, a ty jeszcze wyrażasz głębokie zaniepokojenie działaniami koszalińskiej policji?!
Ciekawe co by powiedział gdyby mu prochy sprzątnęli z jego akademika ha!

Avatar
choyrack (niezalogowany) | 18.04.2007 22:56#99

@anonim
==>"Linuksa to sobie możesz ściągać, ale Windows XP jest chroniony licencją i kara się za posiadanie nielegalnej kopii, a co kogo obchodzi czy masz ją ze swojego internetu czy nie :P"

Avatar
artek. (niezalogowany) | 18.04.2007 22:59#100

złapali ich za rozpowszechnianie pirackich kopi.
ale na innych stronach pisali że weszli tam wsprawie o szukanie jakiś narkotyków ,( to pisało na pcworld lub di.com.pl) , a piractwo złapali przy okazji . a według przepisów jeżeli np. policja wejdzie w sprawie np. kłótni rodzinnej , a zobaczy komputer to ma prawo go skontrolować o legalnośc oprogramowania itp.

Inna sprawa . jeżeli ci studenci chcieli coś udostępniać , to mogli zająć się udostępnianiem oprogramownia, darmowego czy Linuxów . przynajmniej promowali by Linux,y itp. i by się w jakimś stopniu przysłuzyli . A tak to mi jest ich wcale nie żal , bo wiedzieli co robili .
Studenci pomylili sobie Kanadę czy Włochy z Polską :) może oni to byli obcokrajowcy ?

Avatar
Kosa (niezalogowany) | 18.04.2007 23:10#101

Pamiętam jak poszła fama że u nas w akademiku ma być nalot. Akcja była lat temu chyba z 10. Wszyscy formatują kompy, linuxy, darmowe 90 lub 180 windowsy, dyski wiszące w reklamówkach za oknami pod parapetem, CHowane w szybach wentylacyjnych płyty. A wszystko przez to, że ktoś puścił plotę. Powiem tylko tyle - aż dziw bieerze, ze w ciągu jednego dnia wszyscy mieli wszystko legalne. Kilka miesięcy później wpadło 6-ciu mundurowych do kumpla z pokoju wyżej, zabrali kompy, cdki i groziła mu deportacja do stanów, za złamanie praw autorskich. No ale jak się w gazecie ogłaszał, że windowsy ma po 15 zł, to czemu się dziwić, że przyjechali. Uważam nalot za złąmanie prawa i ktoś powinien beknąć. Poza tym dlaczego zatrzymali administratorów. Czy to oni udostępniali te pliki?? Jeżeli ja zainstaluję huba i niczego nie udostępniam, to dlaczego mam odpowiadać, skoro dane udostępniają użytkownicy huba,a ine administratorzy. Temat legalności oprogramowania jest śliski jak gówno po deszczu - W POLSCE NIE MA ANI JEDNEGO KOMPUTERA PRACUJĄCEGO POD KONTROLĄ WINDOWSA, KTÓRY BYŁBY W PEŁNI LEGALNY. Nawet 1 sztuka mp3 czyni z kompa dowód przestępstwa. Niestety przyszyniły się do tego pazerność producentów oprogramowania, audio i video. Jak ktoś, kto zarabia 700zł może sobie pozwolić na zakup np. oryginalnej płyty za 50zł, filmu za 50zł, czy programy za 400zł. Ceny nie są dostosowane do naszych realiów rynkowych i stąd takie sytuacje, że nie ma kompa legalnego. Pozdrawiam.

Avatar
mesiu84 (niezalogowany) | 18.04.2007 23:31#102

to takie troszczekę nie uczciwe, policjanci sami w domu korzystają z nielegalnego oprogramowania (znam konkretne przypadki), ich dzieci mieszkające na akademikach takiego oprogramowania mają więcej a oni zamiast zabrać się za siebie i dać przykład to biorą się za biednych studentów!!!!!! ja bym od czasu do czasu proponował skontrolować jakąś komendę policji, ciekawe co by się znalazło:)

Avatar
anonim (niezalogowany) | 19.04.2007 1:03#103

@Kosa
==>W POLSCE NIE MA ANI JEDNEGO KOMPUTERA PRACUJĄCEGO POD KONTROLĄ WINDOWSA, KTÓRY BYŁBY W PEŁNI LEGALNY

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 19.04.2007 2:12#104

#Cebula

A mi się wydaję, że to Ty masz problem ze zrozumieniem idei własności w całości, dlatego z taką łatwością pozbawiasz tej własności innych na rzecz idei własności intelektualnej, będącej de facto, nie tyle własnością, co roszczeniem wobec własności innych. Żeby zrozumieć swój błąd musiałbyś zastanowić się, czym w ogóle jest własność, bo nie ma sensu abyś pisał o nadbudowie skoro nie masz pojęcia czym jest ta własność w ogóle, czego może dotyczyć, jakie są przyczyny jej istnienia, oraz jak można władać własnością. Własność istnieje, ponieważ istnieją ograniczone zasoby powodujące konflikt. Własność to wyłączność na ograniczone zasoby dająca właścicielowi prawo ekskluzji innych z posiadanych ograniczonych zasobów, logiczną przeciwnością ekskluzji jest kontrakt, czyli możliwość dobrowolnego przekazywania posiadanych ograniczonych zasobów innym, czyli przekazywania innym prawa własności do tych ograniczonych zasobów, natomiast szczególnym przypadkiem wchodzenia w posiadanie ograniczonych zasobów jest pierwotne zawłaszczenie. Na najbardziej elementarnym poziomie własności są nasze ciała, jest to szczególny rodzaj własności, bo nie można pozbyć się tej własności, a dopiero potem posiadane ograniczone zasoby inne, które mogą zmieniać właściciela. Własność nie może dotyczyć wartości ograniczonego zasobu, bo wartości nie można posiadać, posiadać można sam ograniczony zasób.

[prawo własności było rzeczywiście święte w sposób w jaki Ty to rozumiesz, mielibyśmy raj dla przestępców. Złodziej by kombinował w ten sposób: jak rąbnę komórkę na ulicy to byle zdążyć do domu i zamknąć za sobą drzwi.]

Państwo jest jedynym organem uprawnionym do używania przemocy wobec określonych osób w określonych okolicznościach, bo tylko przemocą można naruszyć prawa człowieka do posiadanych ograniczonych zasobów. Od strony etycznej nie ulega żadnej wątpliwości legitymizacja użycia przemocy przez państwo, wobec osób, które same dopuściły się przemocy, w takiej sytuacji każda posiadana własność staje się narzędziem przemocy choć naturalnie nie zmienia właściciela np.: drzwi, nóż, pistolet, torba itd.

[Szanuj własność intelektualną bo choć jest niewidzialna często niesie]

Ależ ja szanuje dorobek intelektualny każdej osoby, ja tylko daje do zrozumienia, że prawo ochrony własności intelektualnej nie jest prawem ochrony własności intelektualnej, tylko jest roszczeniem wobec własności innych. Z czego to wynika, z prostego faktu, żadna idea nie jest i nigdy nie będzie rzadkim zasobem. To tworzy kolejne komplikacje, bo skoro nie jest rzadkim zasobem, a łączy się z rzadkim zasobem, to posiadać takiego nierzadkiego zasobu automatycznie staje się częściowym (niekiedy całościowym) właścicielem wszystkich rzadkich zasobów na świecie, nawet tych, które są już we wcześniejszym posiadaniu innych na skutek nawet doskonale uzasadnionego pierwotnego zawłaszczenia. Jak widać jest to roszczenie o OGROMNYM! zasięgu, o jakim każdy złodziej mógłby tylko pomarzyć:) (co widać po fortunach jakie rosną z niczego).

PS. tak naprawdę każdy rzecznik prawa ochrony własności intelektualnej stoi w opozycji do prawa własności.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 19.04.2007 2:24#105

#muhamad | IPHASH : Q9-3A-JU-6O | 18.04.2007, 22:26

to nie czytaj.

#anonim | IPHASH : XE-IP-GY-YD | 18.04.2007, 19:06

[Linuksa to sobie możesz ściągać, ale Windows XP jest chroniony licencją i kara się za posiadanie nielegalnej kopii, a co kogo obchodzi czy masz ją ze swojego internetu czy nie :P Z resztą po co ci własny internet... najwyżej łącze możesz mieć własne ;) Oj ludzie ludzie... troche rozumu, a nie naginacie wszystko tak, aby sądzić że jesteście w porządku? Ale się uśmiałem :D]

Ja też się uśmiałem :). Żadna idea nie ma wpisanych w siebie praw własności, jak ma to miejsce w przypadku własności materialnej. To znaczy, że ja na drodze publicznej znajdujesz książkę, czytasz ją, to tak zdobytą wiedzą możesz dzielić się z każdym lub sam ja wykorzystać, ale samą książkę MUSISZ oddać właścicielowi, rozumiesz dlaczego?.

Więc pomyśl o internecie jak publicznej drodze na której ktoś regularnie non stop gubi książki, może nawet celowo, jak wielu tutaj sugeruje:), tylko niestety wirtualne, więc nic nikomu nie trzeba oddawać :), kiedy ściągasz nie znasz licencji, a kiedy ją poznasz to co z tego?, przecież nie można zawrzeć umowy z przedmiotem umowy, tylko właścicielem przedmiotu umowy ew. kimś do tego uprawnionym przez właściciela...

Avatar
Stary Żur (niezalogowany) | 19.04.2007 3:24#106

Następny nalot będzie na Politechnikę Wrocławską. :) Zasysam sobie pewien plik i ssie mi, że może być to łącze nawet 5Mbit ;)

Avatar
Adner (niezalogowany) | 19.04.2007 7:10#107

@paragraf
Kupując program/grę, nie kupujesz pudełka/płyty, a jedynie licencję do używania go na określonej liczbie stanowisk. Równie dobrze w pudełku mogłaby się znajdować karteczka z adresem internetowym, z którego ten program by można było pobrać.

Avatar
Bułek (niezalogowany) | 19.04.2007 8:39#108

STANOWISKO
Senatu Politechniki Koszalińskiej
z dnia 18 kwietnia 2007 r.
w sprawie wkroczenia policji do domów studenckich PK
i przeszukania pomieszczeń

Senat Politechniki Koszalińskiej w pełni popiera stanowisko Rektora i Kolegium Rektorskiego
z dn. 17 kwietnia 2007 r., wyrażające zaniepokojenie działaniami koszalińskiej policji na terenie osiedla akademickiego przy ul. Rejtana w Koszalinie.
Stanowczy sprzeciw budzi sposób przeprowadzenia policyjnej akcji, naruszający suwerenność i autonomię Uczelni zagwarantowane przez art. 4 ust.1 i art. 227 ust. 3 Ustawy Prawo
o Szkolnictwie Wyższym (Dz. U. Nr 164 poz. 1365 z późn.zm.), dotyczący wkroczenia służb państwowych na teren Uczelni tylko na wezwanie Rektora.
Działania policji i ich skutki były niewspółmierne do stawianych zarzutów. Studenci zostali pozbawieni swoich narzędzi naukowo-dydaktycznych – odebranie komputerów i twardych dysków oznacza w wielu przypadkach utratę przygotowywanych od lat prac dyplomowych oraz problemy
z uzyskaniem zaliczeń. Ucierpiał również wizerunek Uczelni. Nie chcemy, aby oceny postaw naszych studentów dokonywano na podstawie policyjnych komunikatów wysyłanych do mediów.
Sytuacja ta stworzyła niebezpieczny precedens, który powinien zostać poddany głębokiej analizie, tak, aby nie powtórzyło się to w żadnej innej szkole wyższej.
Uczelnia rozważy udzielenie pomocy poszkodowanym studentom.
Niniejsze stanowisko wynika z głębokiej troski Senatu Politechniki Koszalińskiej
o zachowanie zasady autonomii uczelni wyższej, będącej podstawą jej funkcjonowania w wolnym
i demokratycznym państwie.
Jednocześnie Senat Politechniki Koszalińskiej wyraża dezaprobatę wobec naruszania praw autorskich, a w procesie kształcenia i wychowania młodzieży akademickiej przywiązuje szczególną wagę do kształtowania w niej postaw poszanowania własności intelektualnej.

PRZEWODNICZĄCY SENATU POLITECHNIKI KOSZALIŃSKIEJ
Rektor

prof. dr hab. inż. Tomasz Krzyżyński

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 19.04.2007 9:14#109

@Student

http://www.tu.koszalin.pl/open.php?menu=b&file=s-s-pk_070418

[odebranie komputerów i twardych dysków oznacza w wielu przypadkach utratę przygotowywanych od lat prac dyplomowych oraz problemy z uzyskaniem zaliczeń.]

Przesada. Taki student powinien podreptać z płytą czy pendrive na komendę i pracę powinni mu przegrać. Sądzę, że stosowne pismo do prokuratora nadzorującego załatwiłoby sprawę.

[Uczelnia rozważy udzielenie pomocy poszkodowanym studentom.]

Ciekawe jakiej? Moralnej? ;-)

[Jednocześnie Senat Politechniki Koszalińskiej wyraża dezaprobatę wobec naruszania praw autorskich, a w procesie kształcenia i wychowania młodzieży akademickiej przywiązuje szczególną wagę do kształtowania w niej postaw poszanowania własności intelektualnej.]

Ciekawe co konkretnie miał na myśli Pan Rektor. „Wyraża dezaprobatę”, „ przywiązuje szczególną wagę do kształtowania w niej postaw poszanowania własności intelektualnej”. Niby co? Niby na czym ma polegać to wyrażanie dezaprobaty? I w jaki sposób „w procesie kształcenia i wychowania młodzieży akademickiej przywiązuje szczególną wagę...”? Zwykłe mydlenie oczu.

---------------

@Mateusz

Rozumiem, że to dla Was przykre przeżycie ale spójrz na to realnie i bez emocji.

[W chwili obecnej nawet nie zostały mi postawione żadne zarzuty.]

Cóż. Jeśli miałeś „piraty” na komputerze to pewnie Cię to nie ominie.

[Nie dostałem również protokołu przeszukania,]

Bo ma być w aktach a nie u Ciebie. KPK nie przewiduje aby osoba u której dokonano przeszukania otrzymała kopię protokołu.

[Najlepsze jest to ze policjanci wyciagneli dyski rowniez z serwerow i routerow dzialajacych na darmowym oprogramowaniu Linux i nie posiadajace zadnych nielegalnych danych. Na jednym z sewerów był tylko hosting stron akademików i innych oraz cache DNS.]

Cóż. „Nobody's perfect”. Piszcie jak najszybciej pismo do prokuratora nadzorującego to postępowanie o zwrot tego sprzętu.

[Osobiście uważam że policja przekroczyła zasadę proporconalności gdyż mogli sie zwrócić do nas administratorów o udostępnienie logów, a nie zabierać dyski z wszystkich sewerów.]

Aha, a fama by nie poszła? Oczywiście, nie pisnąłbyś ani słówka, że komenda zwróciła się o logi? Przecież wiadomo o co chodzi. Jeden, góra dwa dni i wszyscy byliby czyści jak łza.

[Cala akcja zostala przeprowadzona z naruszeniem prawa o czym mowi oswiadczenie rektora Politechniki.]

To akurat się zgadza. Pytanie tylko czy to narusza przepisy karne. Jak dotąd miasteczka akademickie były nietykalne. A przecież wiadomo co się dzieje w każdym jednym z nich. Policja w Koszalinie stworzyła swojego rodzaju precedens. Osobiście sądzę, że świadomie. Pytanie brzmi jakie to będzie miało skutki w przyszłości? Czy „dostaną po łapkach” czy może otworzyli „puszkę Pandory”.

[HUB. HUB służył również do komunikacji, oraz wysyłania np. ogłoszeń różnego rodzaju.]

Oczywiście. Na pewno. Jednak zgodzisz się, że jednak podstawowym zastosowaniem była wymiana nielegalnego contentu przez p2p? A „komunikacja” czy „wysyłanie ogłoszeń” to mydlenie oczu. Rozumiem, że wejście powinno odbyć się za zgodą Rektora. Tym niemniej to nie dystrybucje Linuksa i instalki OpenOffice śmigały po tej sieci.

---------------

@legalny user

[nie rozumiesz mnie. ide do sklepu i kupuje, nastepnie robie kopie dla siebie i pozyczam ta kopie wszystkim moim znajomym jakim mi sie spodoba. nikogo nie okradam. to jest moje i mam prawo pozyczac fizycznie jak i za posrednictwem kabelkow.]

1. W myśl teorii wyznawanych przez niejakiego Wolnościowca to właśnie Ty postępując w ten sposób łamiesz licencję więc właśnie Ty powinieneś podlegać karze.
2. Wyjąwszy tzw. „użytek dozwolony” to reszta jest dosyć naiwnym tłumaczeniem. Przecież wiadomo jak jest.

Avatar
crowley (niezalogowany) | 19.04.2007 9:17#110

Polecam zainstalowanie True Crypta (darmowe oprogramowanie uniemożliwiające odczytanie zawartości dysku przez osoby z "zewnątrz")

Avatar
JA (niezalogowany) | 19.04.2007 11:09#111

Dlaczego z oprogramowaniem nie jest jak z długopisem.
Kupuje długopis i pisze nim w jednym zeszycie, zeszyt sie skończy kupuje drugi i pisze nim w drugim. Przyjdzie kolega może popisać moim długopisem a nawet może go wziąść do domu i pisać nim w domu w swoim zeszycie. Jeśli potrafię mogę wykonać dowolną ilość kopii długpoisu i ich uzywać.

Avatar
Bichon (niezalogowany) | 19.04.2007 11:15#112

Jak sie doliczyli tych 35TB? skoro zarekwirowali ok. 80 dysków, to wychodzi średnia pojemnosc dysku ok. 450GB. Kto w to wierzy?

Avatar
Domker_ (niezalogowany) | 19.04.2007 11:26#113

@crowley
Bardzo dobre rozwiązanie :)
Nawet w labolatorium nie dali by rady zobaczyć, co tam faktycznie się znajduje. Bez plików nie ma dowodów ^^, a bez dowodów nie ma kary :D

Avatar
anonim (niezalogowany) | 19.04.2007 11:31#114

Hehe. Kiedyś była afera w bodaj toruńskich akademikach, bo ktoś puścił famę, że ma być nalot i wszyscy wpadli w panikę. Tutaj nalot rzeczywiście był i należy się bać. W dużych osiedlowych sieciach lokalnych też są huby i to z większą ilością danych.

@crowley
A słyszał o zczytywaniu magnetycznym?

Avatar
Cebula (niezalogowany) | 19.04.2007 12:21#115

@Wolnościowiec
[A mi się wydaję, że to Ty masz problem ze zrozumieniem idei własności w całości, dlatego z taką łatwością pozbawiasz tej własności innych na rzecz idei własności intelektualnej, będącej de facto, nie tyle własnością, co roszczeniem wobec własności innych.]

W zakresie instytucji własności czuje się całkiem dobrze, tak się złożyło, że moja praca magisterska tego właśnie zagadnienia dotyczyła - "Ewolucja ochrony prawnej własności indywidualnej na ziemiach polskich w XX wieku".

Roszczenia są sprawą wtórną i dotyczą zarówno naruszania własności materialnej jak i intelektualnej.

[Żeby zrozumieć swój błąd musiałbyś zastanowić się, czym w ogóle jest własność, bo nie ma sensu abyś pisał o nadbudowie skoro nie masz pojęcia czym jest ta własność w ogóle, czego może dotyczyć, jakie są przyczyny jej istnienia, oraz jak można władać własnością. Własność istnieje, ponieważ istnieją ograniczone zasoby powodujące konflikt...]

Jak już wyżej pisałem unormowania związane z instytucją własności nie są mi obce, a to co dalej próbujesz sprzedać to tylko marksistowski bełkot ;-) To już chyba niemodne :-)

[Państwo jest jedynym organem uprawnionym do używania przemocy wobec określonych osób w określonych okolicznościach, bo tylko przemocą można naruszyć prawa człowieka do posiadanych ograniczonych zasobów. Od strony etycznej nie ulega żadnej wątpliwości legitymizacja użycia przemocy przez państwo, wobec osób, które same dopuściły się przemocy, w takiej sytuacji każda posiadana własność staje się narzędziem przemocy choć naturalnie nie zmienia właściciela np.: drzwi, nóż, pistolet, torba itd.]

Powiedziałbym raczej, że nie państwo lecz orany państwa :) Oko za oko, ząb za ząb - stare i się nie sprawdziło... Przemocą jest choćby kara pozbawienia wolności - stosowana jest nie tylko wobec osób, które same się przemocy dopuściły - stosowana może być wobec oszustów podatkowych czy choćby osób odpowiadających za naruszanie własności intelektualnej. Gdzie tu przemoc za przemoc?

Myślę, że naczytałeś się bardzo wiele ciekawych acz całkowicie nieprzystających do współczesnych systemów prawnych teorii, ba raczej po prostu ich nie zrozumiałeś. Od razu zapowiadam, że w tym wątku dalej wypowiadać się nie będę. Nie jest to miejsce na opasłe osobiste polemiki. Jeśli będziesz chciał jeszcze ciągną spory ideologiczne to ewentualnie na mail. Pozdrawiam.

Avatar
lukaszkkk (niezalogowany) | 19.04.2007 13:40#116

Bezpieczeniej z Rapidshare sciagac !

Avatar
anonim (niezalogowany) | 19.04.2007 13:40#117

@anonim
"A słyszał o zczytywaniu magnetycznym?"

Uhm, szkoda tylko, że to jak Yeti - wielu słyszało - nikt nie widział.
Jeśli nie wierzysz, to po prostu przedzwoń do Ontrack i zapytaj, czy są w stanie odzyskać dane z dysku pracującego w macierzy (RAID 1), na którym wykonano operację odbudowy macierzy.

Avatar
Joan (niezalogowany) | 19.04.2007 14:42#118

@Mateusz
[Na pytanie czy mogę być obecny przy wymontowywaniu dysków z serwerów dostałem propozycję zakucia w kajdanki celem doprowadzenia na komendę.]

Jeśli to prawda, to LOL. Masakra, admin to admin, mimo wszystko.

[Kolega zapytał czy może wyjąć dysk tylko z laptopa ponieważ jest to wykonowyalne jednym ruchem ręki - dostał odpowiedź negatywną. Takich oto mają tam specjalistów w policji.]

A co jest dowodem, jeśli nie dysk? ;]

Avatar
Macieqqq (niezalogowany) | 19.04.2007 15:22#119

@anonim
"A słyszał o zczytywaniu magnetycznym?"
I co z tego że ktoś zczyta te dane skoro będą zaszyfrowane, czyli właściwie nic nie będą znaczyły?

@anonim
"Jeśli nie wierzysz, to po prostu przedzwoń do Ontrack i zapytaj, czy są w stanie odzyskać dane z dysku pracującego w macierzy (RAID 1), na którym wykonano operację odbudowy macierzy."
A co ma tutaj macierz do szyfrowania?

Avatar
Wolnościowiec (niezalogowany) | 19.04.2007 16:35#120

#Cebula

Lepiej nie chwal się tym, co tam nabazgrałeś w swojej pracy magisterskiej, bo to mnie zupełnie nie interesuje i nie stanowi ŻADNEGO! argumentu. Twoja praca magisterska nie wnosi nic do tematu.

[Jak już wyżej pisałem unormowania związane z instytucją własności nie są mi obce, a to co dalej próbujesz sprzedać to tylko marksistowski bełkot ;-) To już chyba niemodne :-)]

Oblałeś egzamin przed libertarianami :), bo to co piszę jest stanowiskiem libertarian, więcej poczytaj sobie na stronach http://www.mises.org. (szkoła austryjacka)

-

Nie wypowiadaj się jako autorytet z zakresu teorii własności, bo nim nie jesteś i nie będziesz. Każde prawo wywodzi się z ideologii, z pewnych przekonań etycznych, światopoglądu itd.., każde prawo musi opierać się na spójnej i logicznej koncepcji sprawiedliwości, własności, wolności, a czego nie potrafisz przedstawić. Ja reprezentuje pogląd Wolnościowców (libertarian i także liberałów) na prawa ochrony własności intelektualnej, ja tylko daję Tobie do zrozumienia, że prawo ochrony własności intelektualnej jest ROSZCZENIEM jednych do własności innych i tyle, tego nie podważyłeś w żaden sposób. Nie atakuj mnie ad personam, bo nie atakujesz mnie tylko wyżej wspomniany instytut Misesa, notabene, do którego przynależże, a porównanie tego instytutu do marksistowskiego bełkotu świadczy tylko o żenującym stanie Twojej wiedzy na różne tematy. Marks co do jednego miał racje, parafrazując po Heglu, „byt kształtuje świadomość”, widocznie Twój byt zależy od tej świadomości jaką masz, a raczej takiej której nie masz i mieć nie będziesz, bo mówiąc wprost, cienki Bolek jesteś zwolenniku Etatyzmu żeby być Wolnościowcem (największy zaszczyt), Libertarianinem czy choćby Liberałem.

-

[Powiedziałbym raczej, że nie państwo lecz orany państwa :) Oko za oko, ząb za ząb - stare i się nie sprawdziło... Przemocą jest choćby kara pozbawienia wolności - stosowana jest nie tylko wobec osób, które same się przemocy dopuściły - stosowana może być wobec oszustów podatkowych czy choćby osób odpowiadających za naruszanie własności intelektualnej. Gdzie tu przemoc za przemoc?]

Co to za nielogiczny bełkot?, łączysz ze sobą to co piszesz, czy jak bot, gubisz się w drugiej wypowiedzi. Zgoda w jednym, sam to przyznałeś :), państwo stosuje przemoc wobec tych którzy dopuścili się naruszenia roszczeniowych praw ochrony własności intelektualnej, na podstawie nieuzasadnionego i nielegalnego prawa, ustanowionego na zlecenie bardzo silnego lobby, prawo to tworzy nieuzasadnione użycie przemocy (przez państwo) wobec własności innych i przymus respektowania prawa, które odbiera wolność do dysponowania swoja własnością materialną, bo nadal nie pojmujesz prostej w gruncie rzeczy zasady; jeszcze raz inaczej; skodyfikowane prawa autorskie dają autorom częściowe lub całkowite prawo kontroli nad materialną własnością innych ludzi, owa sprzeczność o której niejednokrotnie wspominam.

Nie rozumiesz teorii własności, dodatkowo nie rozumiesz, czym jest przymus i przemoc, to jest naprawdę niebezpieczne. W tym temacie odsyłam do kolegi, śp, Wolnościowa, prof. Robert’a Nozick’a, dokonał doskonałej krytyki tych wszystkich funkcji państwa o których nawet nie wiesz po co są, bo nie byłbyś w stanie sobie tego uzmysłowić, bo nie jesteś tej miary intelektualistą, a jest to wykroczenie tematu poza spór dt. praw ochrony własności intelektualnej.

Avatar
Wolnościowiec (niezalogowany) | 19.04.2007 16:53#121

#Grzegorz

To nie są teorie, to jest rzeczywistość, to funkcjonujące prawo autorskie jest tylko teorią, ale żeby ta teoria miała ręce i nogi to trzeba do tego zaangażować siłowe organy państwa, stworzyć cały system roszczeń, wymuszeń, przemocy…, a żeby to teraz utrzymać trzeba podnieść podatki itd.. mówiąc krótko, ta teoria kosztuje każdego dnia bardzo dużo nas wszystkich, tylko po to, aby pseudo kapitalistom obniżyć koszty i ryzyko, taka redystrybucja w ich stronę, żeby chcieli inwestować :), a ja bym im figę pokazał jako Wolnościowiec (czyli zwolennik Kapitalizmu).

#Grzegorz

[1. W myśl teorii wyznawanych przez niejakiego Wolnościowca to właśnie Ty postępując w ten sposób łamiesz licencję więc właśnie Ty powinieneś podlegać karze.
2. Wyjąwszy tzw. „użytek dozwolony” to reszta jest dosyć naiwnym tłumaczeniem. Przecież wiadomo jak jest.]

Tu masz rację, jeżeli naprawdę kupił książkę i licencja zabrania jej użytkowania w taki sposób jak chce to zrobić #legalny user, to trzeba się do tej licencji stosować, inaczej autentycznie następuje naruszenie własności i taka osoba powinna stanąć przed sądem. Rzeczywistość jednak jest inna, takie osoby przed sądem nie stają, a stają niewinne, trochę bez sensu, nie uważasz?.

Avatar
zertaul (niezalogowany) | 19.04.2007 18:45#122

@Wolnosciowiec
Rozumiem, że Ty jesteś autorytetem i napisałeś doktorat z teorii praw własności??? Wybacz, chłopie, ale pitolisz, jak potłuczony. Cebula może przynajmniej pochwalić się jakimś dorobkiem, w przeciwieństwie do Ciebie.

@Macieqqq
"A co ma tutaj macierz do szyfrowania?"
Przeczytałeś całą wypowiedź, czy tylko część??? Macierz do szyfrowania nie ma nic, ale za to do sczytywania magnetycznego bardzo dużo. Po prostu chciałem zaznaczyć, że to "sczytywanie magnetyczne" to jak na razie tylko bełkot, bo o ile mi wiadomo nikt nie potrafi tego zrobić.

Avatar
Macieqqq (niezalogowany) | 19.04.2007 20:07#123

@zertaul
A możesz mi wytłumaczyć co to jest to sczytywanie magnetyczne? bo jakoś nigdzie nie potrafie tego znaleźć...

Avatar
bitels (niezalogowany) | 19.04.2007 20:29#124

Jestem mieszkancem akademików Politechniki Koszalińskiej... Do mnie na szczeście policja nie zapukała do dzwi ale moim znajomym zarekwirowano sprzet... Od początku było widac po mundurowych że chodzi im o sprzet... Zarekwirowari 2 laptopy... Jak jedna osoba z pokoju za dużo udostepniała na dc to przyczaili sie ta osobe i przy okazji na współlokatorów... Gdy qmpel nie miał w tej chwili laptopa przy sobie (upiekło mu się chwilowo) widac po prostu było złośc policjanta że nie uda mu sie zarekwirować sprzętu... Każdy w tej sieci miał coś udostepnione co prawda było mnóstwo udostępnionych filmów i mp3 lecz dane te siepowtarzały wiekszośc uzytkowników miała te same dane... Co prawda kazdy udostepniał coś w tej sieci pare filmów czy oprogramowanie lecz głownie programy sie tam znajdujace służą głownie do pracy oraz pomoce przydatne do nauki... Jest to sieć lokalna informacje znajdujace sie w sieci nie wychodziły poza mury akademików, każdy w tej społeczności mógł udostepniać co chciał nie ma przecierz zakazu udostepniania plików... Skoro jest to sieć lokalna i nie ma połączenia z internetem to skąd policjancji teoretycznie nie powinno obchodzic co znajduje sie w tej sieci... Aczkolwiek lepiej zając sie studentami niz patrolować ulice... Policja najpierw powinna skontrolować siebie a nie brać sie za kontrole innch spokojnych ludzi... Piractwo co prawda jest w polsce duzym problemem lecz jak dla mnie policja powinna zabewnic nam bezpieczeństwo a nie karać za głupoty...

Avatar
Wolnościowiec (niezalogowany) | 19.04.2007 21:54#125

#zertaul | IPHASH : ES-10-MT-Y2 | 19.04.2007, 18:45

W dyskusji nie chodzi o to by prześcigać się w autorytetach lub dyplomach, tak apropo, nie interesują mnie osiągnięcia #Cebuli, w tej dyskusji nie mają żadnego znaczenia.

A doktorat, owszem, napisałem, z matematyki:)

Avatar
mill (niezalogowany) | 20.04.2007 2:15#126

Moze cześć z Was ma jakies pojecie o studiowaniu kierunków technicznych, jesli nit to prosze sobie wyobraźcie w jaki sposob mozliwe jest studiowanie i oddawanie kilkunastu projektów i prac w semestrze nie dysponujac AutoCADem jesli oddanie ich w formie rysunków cada jest wymagane? nie spieram sie ze to paradox wymagac od studenta korzystania z softu za 4000 pln ale takie sa realia. Ktos powie: jest alternatywny soft, albo: mozna recznie. ad1. jesli ma sie pojecie o temacie to sie wie ze nie ma alternatywy do autodeska, teoretycznie jest ale podobny doarmowy soft to amatorka i nie nadaje sie do wiekszych prac. ad2. recznie to mozna sobie narysować okno a nie np siec wodociagowa czy wentylacyjna.
Uwazam ze taie akcje to uderzanie w najbardziej niewinnych. Ale skad policja ma o tym wiedzieć, na maturze nie bylo, a w szczytnie nauczyli ich biegac i lać pała po nogach.

Avatar
@zertaul (niezalogowany) | 20.04.2007 6:52#127

@Macieqqq
"A możesz mi wytłumaczyć co to jest to sczytywanie magnetyczne? bo jakoś nigdzie nie potrafie tego znaleźć..."
Chodzi (jak mniemam, bo nie ja pierwszy uzyłem tego sformułowania) o to, że można taki dysk rozebrać na czynniki pierwsze i odczytać kilka poprzednich "warstw magnetycznych", bo jak wiadomo głowica nigdy nie trafia dokładnie w to samo miejsce. Jednak nie znam firmy, która coś takiego jest w stanie zrobić, choć różne czasopisma "straszą" nas tym, że da się odczytać dane z dysku nawet po bezpiecznym usuwaniu.
Ja osobiście dzwoniłem kiedyś do Ontrack (wspomniana wyżej sytuacja - dysk po odbudowaniu macierzy) i oczywiście nie byli w stanie odzyskać danych, ściemniali za to, że jakieś bardzo niewielka szansa istnieje i mogą przysłać "specjalistę" (coś około 100 euro za godzinę, o ile dobrze pamiętam), który posiedzi około 6 godzin i oceni, czy dane da się odzyskać.

@Wolnościowiec
"A doktorat, owszem, napisałem, z matematyki:)"
No to idąc Twoim tokiem rozumowania stwierdzam, że niebawem będziesz mówił mojej żonie - lekarzowi, jak ma leczyć ludzi :-)
P.S. Kiedyś już napisałem, że prawo jest prawem i KAŻDY musi je przestrzegać. Jak Ci się prawo nie podoba, to zostań politykiem i próbuj je zmienić, ew. wyjedź za granicę - to teraz jest bardzo łatwe.

Avatar
Benek (niezalogowany) | 20.04.2007 8:50#128

@mill
Chyba AutoDesk wspiera uczelnie i są wersje dla studentów za free.

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 20.04.2007 9:20#129

@Wolnościowiec

[Rzeczywistość jednak jest inna, takie osoby przed sądem nie stają, a stają niewinne, trochę bez sensu, nie uważasz?]

1. Teoretyzując to nawet mógłbym przyznać Ci rację. Zauważ tylko, że takie „zabezpieczenie umową” jest za mało skuteczne. Zauważ, że można zrobić tak (w przypadku „dzieł” cyfrowych), iż osoba, która nabyła i rozpowszechniła „dzieło” pozostanie anonimowa i w żaden możliwy sposób nie będzie można dojść kto to był. Nie będzie więc winnego. A „dzieło” będą mieli przysłowiowi „wszyscy”. I co wtedy? Po prostu nie ma metody na zmniejszenie „ryzyka”, o którym piszesz.

2. Zauważ ponadto, iż paserstwo jest ścigane również w przypadku dóbr materialnych. Ponadto przestępstwo paserstwa można popełnić również w zamiarze ewentualnym. Jak to wyjaśnisz?

-----------------

@mill

[Moze cześć z Was ma jakies pojecie o studiowaniu kierunków technicznych, jesli nit to prosze sobie wyobraźcie w jaki sposob mozliwe jest studiowanie i oddawanie kilkunastu projektów i prac w semestrze nie dysponujac AutoCADem jesli oddanie ich w formie rysunków cada jest wymagane? nie spieram sie ze to paradox wymagac od studenta korzystania z softu za 4000 pln]

Sugerujesz, że studenci w tej sieci wymieniali się materiałami edukacyjnymi i programami służącymi im do nauki? ;-) Nie rozśmieszaj mnie. Każde dziecko wie co stanowi główny content sieci p2p ;-)

Avatar
Wolnościowiec (niezalogowany) | 20.04.2007 9:28#130

#@zertaul | IPHASH : ES-10-MT-Y2 | 20.04.2007, 06:52

[Kiedyś już napisałem, że prawo jest prawem i KAŻDY musi je przestrzegać.]

Wcale nie musi przestrzegać:), gdzie tak jest napisane?, i nie trzeba wcale zostać politykiem żeby zmieniać prawo, ale jestes naiwniak:). Masz mało latek doświadczenia i mało wiesz o życiu:), nie rozumiesz, że gdy państwo ogranicza wolność ludzi to takie państwo jest PANSTWEM TOTALITARNYM i wcale nie trzeba budować obozów śmierci żeby usidlić ludzi, wystarcza do tego Władza, Prawo i Pieniadz Panstwowy w rekach politykow i wielkiego biznesu (dok. zasady dt. pieniadza), tą drogą poszedl tzw. zachod.

Pomysl, jaki bylby wynik referendum dt. prawa autorskiego w obecnym ksztalcie?, gdyby demokracja kształtowała prawo, ale nawet demokracja nie ma prawa naruszac prywatnej wlasnosci:), ale tak naprawde to nie demokracja kształtuje prawo, tylko prywatne wyspecjalizowane grupy nacisku dysponujace nieograniczonymi srodkami na ten cel. Taka reprezentatywna demokracje nazywa sie wladza ekspertow i technokratow, ktora nie liczy sie z prawami jednostek..., noo, mielismy juz wladze komisarzy itp. potworkow, to i tzw. ekspertow i technokratow posle sie do piachu:)

Moglbym wskazac Ci grupy lobbingowe zatrudniajace po 1000 prawnikow ktorych jedynym celem jest wlaczyc do ustawodastwa roszczenia dla swoich klientow, co udaje im sie jak widac, dzieki takim poslusznym lebkom jak TY!. Klientami sa oczywiscie holdingi ktore w ten sposob przedluzaja swoj zywot, kosztem wolnosci jednostek.

Sa oczywiscie hipokryci ktorzy nie chca wolnosci, ciesza sie z niewoli, bo sa po tej lepszej stronie zasiekow, gdzie podaja szampan i kawior, a ludzie z gorszej strony zasiekow patrza z zazdroscia na tych zawistnikow... itd.. itd... Wladza totalitarna panstw zachodu (UEiUSA) nastawia wrogo obywateli do siebie nawzajem, zeby nie obrocili swojego gniewu przeciwko wladzy, to jest jedyna metoda utrzymania wladzy, dlatego tworzy sie roszczenia, dokonuje redystrybucji poprzez prawo itd.. tak zeruje na najnizszych instyntkach czlowieka.... ciagnac z tego super profit dla siebie, to mafia, w najczystszym tego slowa znaczeniu:), nie tam jakies gogusie w dresach...

Avatar
Wolnościowiec (niezalogowany) | 20.04.2007 9:48#131

#Grzegorz® | IPHASH : ZW-3Y-FT-QL | 20.04.2007, 09:20

Ad.1 przecież autor nie ma nakazu sprzedawania swoja swojej wlasnosci anonimowo, zauwaz, ze to zwieksza zatrudnienie w obrocie:)

Ad.2 w przypadku dobr materialnych paserstwo jest scigane, bo jakby nie patrzec, skradzionej rzeczy materialnej sprzedac juz nikomu nie mozna, bo nigdy nie bedzie nalezec do sprzedajacego, niewazne ktory to bedzie w kolejce. Zupelnie inaczej jest w przypadku dobr intelektualnych ktore granic wlasnosci nie maja, jak dobra materialne, to znaczy, ze jezeli ktos w wyniku zlamania umowy wszedl w posiadanie dobra intelektualnego, nie moze odpowiadac za naruszenie tej umowy przez tamta osobe, oczywiscie mozna w sadzie dowodzic wspolpracy tych osob, jezeli to sie uda, to kazdy powinien dostac swoja kare, ale odzyskac dobra intelektualnego juz nie mozna tak jak ma to miejsce w przypadki dobra materialnego, bo natura wlasnosci dla tych dobr jest zupelnie inna, gdybys teraz dalej probowal odzyskiwac dobra intelektualne to sila rzeczy MUSISZ naruszyc prywatna wlasnosc innych.

To jest dylemat z tej serii dt. praw zastrzezonych. Zalozmy chce kupic dzialke sasiada i wiem cos czego nie wie sasiad, sasiad godzi sie na moje warunki, a w przed dzien sprzedazy, podpisania umowy, ktos wlamuje sie do mnie i kradnie kartke z cenna informacja (wlasnosc intelektualna) dt. dzialki sasiada, oglaszajac ta informacje wszystkim napotkanym, wartosc dzialki sasiada dzieki temu wzrasta, bo dowiaduja sie o tym takze inni, czy moge im zabronic wykorzystania tej wiedzy, jezeli tak, to jak?, moge jedynie zlozyc doniesienie o wlamaniu na moja dzialke i ukarac zlodzieja przed sadem, moge sprobowac dowiesc wspolpracy sasiada i zlodzieja, ale nie jestem juz w stanie zmienic wartosci dzialki sasiada, ani zmusic go do sprzedazy, bo wartosci nie mozna posiadac w zaden sposob, mimo iz zmienila sie w wyniku autentycznego przestepstwa, nie jakiegos urojonego jak sciaganie z p2p.

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 20.04.2007 11:38#132

@Wolnościowiec

[Ad.1 przecież autor nie ma nakazu sprzedawania swoja swojej wlasnosci anonimowo, zauwaz, ze to zwieksza zatrudnienie w obrocie:)]

Jak to sobie wyobrażasz w praktyce? Zaproponuj jakieś sensowne rozwiązanie?

[Zalozmy chce kupic dzialke sasiada i wiem cos czego nie wie sasiad,]

1. Przykład bardzo teoretyczny ale ok ;-)
2. Cały ten bajzel jest skonstruowany (a właściwie powinien być skonstruowany) tak aby ochroną objąć rzeczy czy idee, które są wybitne, faktycznie innowacyjne a autor rozwiązania jest „mądry” lub też „natrudził się” („poniósł koszty”) nad znalezieniem rozwiązania problemu.

Avatar
BlackMan©™® (niezalogowany) | 20.04.2007 12:38#133

@Wolnościowiec

[[[Pomysl, jaki bylby wynik referendum dt. prawa autorskiego w obecnym ksztalcie?, gdyby demokracja kształtowała prawo, ale nawet demokracja nie ma prawa naruszac prywatnej wlasnosci:), ale tak naprawde to nie demokracja kształtuje prawo, tylko prywatne wyspecjalizowane grupy nacisku dysponujace nieograniczonymi srodkami na ten cel. Taka reprezentatywna demokracje nazywa sie wladza ekspertow i technokratow, ktora nie liczy sie z prawami jednostek..., noo, mielismy juz wladze komisarzy itp. potworkow, to i tzw. ekspertow i technokratow posle sie do piachu:)

Moglbym wskazac Ci grupy lobbingowe zatrudniajace po 1000 prawnikow ktorych jedynym celem jest wlaczyc do ustawodastwa roszczenia dla swoich klientow, co udaje im sie jak widac, dzieki takim poslusznym lebkom jak TY!. Klientami sa oczywiscie holdingi ktore w ten sposob przedluzaja swoj zywot, kosztem wolnosci jednostek.

Sa oczywiscie hipokryci ktorzy nie chca wolnosci, ciesza sie z niewoli, bo sa po tej lepszej stronie zasiekow, gdzie podaja szampan i kawior, a ludzie z gorszej strony zasiekow patrza z zazdroscia na tych zawistnikow... itd.. itd... Wladza totalitarna panstw zachodu (UEiUSA) nastawia wrogo obywateli do siebie nawzajem, zeby nie obrocili swojego gniewu przeciwko wladzy, to jest jedyna metoda utrzymania wladzy, dlatego tworzy sie roszczenia, dokonuje redystrybucji poprzez prawo itd.. tak zeruje na najnizszych instyntkach czlowieka.... ciagnac z tego super profit dla siebie, to mafia, w najczystszym tego slowa znaczeniu:), nie tam jakies gogusie w dresach...]]]


Stary... GENIALNIE napisane.

Normalnie chyba obiję w ramki i powieszę nad łóżkiem...

Avatar
BlackMan©™® (niezalogowany) | 20.04.2007 12:49#134

@zertaul

[[[prawo jest prawem i KAŻDY musi je przestrzegać.]]]

****** prawda. Jeżeli prawo jest durne, to nie trzeba a nawet NIE POWINNO się go przestrzegać. ŚLEPE posłuszeństwo czemukolwiek jest złe, to samo się tyczy prawa.

Dla mnie osobiście, jeżeli coś nie ma sensu i nie jest LOGICZNIE uargumentowane, to nie istnieje. I tak samo NIE ISTNIEJE dla mnie każde durne prawo.

Tą metodą co ty mówisz to dojdziemy do takiego punktu w którym LOBBYŚCI WYMUSZĄ noszenie zawsze przy sobie licencji do wszystkich słuchanych w odtwarzaczu MP3 utworów w postaci PAPIEROWEJ oraz odnawianie licencji na odtwarzacz MP3 co rok, a jak nie to WIĘZIENIE na 3 lata.

Ale cóż... prawo jest prawem. Policja zgarnęła cię na ulicy z odtwarzaczem MP3 któremu wczoraj wygasł termin COROCZNEJ opłaty licencyjnej albo nie masz przy sobie papierowej kopii licencji dla wszystkich utworów, który są w odtwarzaczu - to na 3 LATA DO PAKI !!

I co powiesz na taki scenariusz ? Bo właśnie TAKI scenariusz się spełni jeżeli tacy konformistyczni SYSTEMOWCY jak ty będą ŚLEPO posłuszni prawu.

Prawo jest stworzone przez człowieka i jest NIEDOSKONAŁE tak samo jak on. Ja wolę ufać sumieniu - to nie zawodzi, no chyba że ktoś go po prostu nie ma.

[[[ Jak Ci się prawo nie podoba, to zostań politykiem i próbuj je zmienić, ew. wyjedź za granicę - to teraz jest bardzo łatwe]]]

Tratatatatata. Jak nie podoba ci się kolor nieba, to leć na księżyc albo w kosmos - to też jest teraz bardzo łatwe - wystarczy 20 mln. dolarów.

I co, myślisz ze każdy komuś się coś nie podoba ma zostać politykiem i walczyć o to co mu się nie podoba ? Chyba oszalałeś.

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 20.04.2007 14:07#135

@BlackMan©™®

Jesteś niezawodny w rozśmieszaniu mnie ;-)

[Dla mnie osobiście, jeżeli coś nie ma sensu i nie jest LOGICZNIE uargumentowane, to nie istnieje. I tak samo NIE ISTNIEJE dla mnie każde durne prawo.]

Zapewniam Cię, że istnieje wiele rzeczy, które są nielogiczne lub też z grubsza rzecz biorąc nie mają sensu. A taka postawa jak Twoja przypomina mi dziecko, które chowa się pod koc aby „nie istniał” obraz wiszący w tym pokoju na ścianie a budzący u tego dziecka lęk ;-)

[Ale cóż... prawo jest prawem. Policja zgarnęła cię na ulicy z odtwarzaczem MP3 któremu wczoraj wygasł termin COROCZNEJ opłaty licencyjnej albo nie masz przy sobie papierowej kopii licencji dla wszystkich utworów, który są w odtwarzaczu - to na 3 LATA DO PAKI !!]

To co piszesz jest tak absurdalne i przekolorowane, że mogę to tylko skwitować: uważaj bo „oni” właśnie lobbują ustawę gdzie będzie zapisane, iż osoba tak będzie musiała do końca życia pracować za darmo na rzecz korporacji albo kula w łeb ;-)

[I co powiesz na taki scenariusz ? Bo właśnie TAKI scenariusz się spełni jeżeli tacy konformistyczni SYSTEMOWCY jak ty będą ŚLEPO posłuszni prawu.]

Za to Ty wywodzisz się wprost ze słynnego klanu Mc BalckMan'ów walczącego od wieków z monopolami i korporacjami a to, że ludzkość nie jest jeszcze zniewolona zawdzięczamy tylko Twoim przodkom oraz Tobie w osobie własnej ;-)

[Prawo jest stworzone przez człowieka i jest NIEDOSKONAŁE tak samo jak on. Ja wolę ufać sumieniu - to nie zawodzi, no chyba że ktoś go po prostu nie ma.]

Sądzisz, że Twoje sumienie jest tworem doskonałym? ;-)

[I co, myślisz ze każdy komuś się coś nie podoba ma zostać politykiem i walczyć o to co mu się nie podoba ? Chyba oszalałeś.]

Tak masz rację, taka osoba powinna swoje śmieszne teorie spiskowe prezentować na takich vortalach jak ten ku uciesze ogółu ;-)

Avatar
MaciejP (niezalogowany) | 20.04.2007 14:35#136

SKANDAL!!!
Przecież to jest zamach na polską inteligencję! ;) Metody rodem z komuny!!!

Jestem ciekaw co mają na swoich komputerach ci dzielni funkcjonariusze!

Avatar
zertaul (niezalogowany) | 20.04.2007 16:42#137

@Wolnościowiec, @BlackMan©™®
"Pomysl, jaki bylby wynik referendum dt. prawa autorskiego w obecnym ksztalcie?"
Tratata wylata woda z automata. Pomyśl, jaki byłby wynik referendum nt. "Obniżka cen paliwa o 95%", albo "Darmowe przejazdy komunikacją miejską", ew. "Dla każdego Mercedes SLK/BMW Z3/Mazda RX8*"
*niepotrzebne skreślić, albo i nie
Można przeiwdzieć wynik prawie każdego referendum, którego tematem będzie "płacić, czy za darmo?"

A sumienie...gdyby tylko ono decydowało, to bałbyś się wyjść na ulicę.

P.S. Jak Ci się udało zrobić doktorat z matematyki? Przecież liczby zespolone, to większy poziom abstrakcji niż prawa autorskie :-)

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 20.04.2007 19:27#138

#zertaul | IPHASH : U7-70-WO-EB | 20.04.2007, 16:42

widzisz gamoniu, nie odrozniasz referendum ""Dla każdego Mercedes SLK/BMW Z3/Mazda RX8*" od referendum dt. prawa autorskiego. Pa

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 20.04.2007 19:28#139

zertaul | IPHASH : U7-70-WO-EB | 20.04.2007, 16:42

[Jak Ci się udało zrobić doktorat z matematyki? Przecież liczby zespolone, to większy poziom abstrakcji niż prawa autorskie :-)]

LOGIKA!!! chopczyku mietowy hehe:), jest jezykiem matematyki.

Avatar
zertaul (niezalogowany) | 20.04.2007 20:56#140

@Wolnościowiec
Twoje argumenty mnie urzekły...szczególnie te z "gamoniem" i "chłopczykiem miętowym".

Dyskutowac z Tobą już więcej nie mam zamiaru. Dla mnie jesteś zwykłym prostakiem i chamem, który wybiórczo stosuje się do prawa i w dodatku chciałby mieć wszystko za darmo. Swój doktorat zrobiłeś pewnie w rynsztoku.

P.S. "Gamonia" i "chłopczyka miętowego" poszukaj wśród swoich kolegów w piaskownicy.

Avatar
LUNA (niezalogowany) | 20.04.2007 23:26#141

Jakiś tydzień czy dwa temu pisałem, że Microsoft organizując cykl "szkoleń" z "bezpieczeństwa" skutecznie zaktywizuje też Policjantów, którym łatwiej łapać śpiących studentów, niż zatrzymać karka w czarnej BMW... no i się nie zdziwiłem.

Jakby Policja chciała walczyć z piractwem, to wysłałaby list do Rektora z prośbą o zgodę na zorganizowanie pogadanek w akademikach... i ew. po 2 tygodniach weszła za zgodą Rektora. Jednak im chodziło o pokazówkę przed spotakniem Rektora z Panującym PiS-u. No i była błazeńska pokazówka.

Avatar
internauta13 (niezalogowany) | 21.04.2007 0:20#142

Szanowne Kolegium Rektorów ma rację, że protestuje o naruszenie autonomii uczelni.

Małe tylko pytanie - jak przeoczył sznowny Jego Magnificencja, że pod jego bokiem łamie się prawo.
Jego studenci wyraźnie mają pełne zaufanie do Rektora skoro robili to spokojnie przez 3 lata. Może i sam Pan Rektor był użytkownikiem HUB ?

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 21.04.2007 1:27#143

#zertaul | IPHASH : U7-70-WO-EB | 20.04.2007, 20:56

[i w dodatku chciałby mieć wszystko za darmo]

baa, za minus darmo hehe:)

[Dyskutowac z Tobą już więcej nie mam zamiaru.]

i bardzo sie ciesze. Pa

#Grzegorz

[[Ad.1 przecież autor nie ma nakazu sprzedawania swoja swojej wlasnosci anonimowo, zauwaz, ze to zwieksza zatrudnienie w obrocie:)]

Jak to sobie wyobrażasz w praktyce? Zaproponuj jakieś sensowne rozwiązanie?]

Mialbym tutaj opracowywac komus caly system dystrybucji?, chyba zartujesz sobie :), ja moge zaproponowac jakies jedno rozwiazanie, ale zycie, a wlasciwie rynek, zaproponuje wiele takich rozwiazan, wiele takich na ktore ja nie wpadne, taka oto jest nieprzewidywalnosc wolnego rynku, przed czym kazdy Wolnosciowiec czuje gleboki respekt :)

Avatar
exOP (niezalogowany) | 21.04.2007 12:22#144

Ilość danych standardowa jak na hub osiedlowy. Gratuluje autorom artykułu bo już podali poprawną długość kary (2 lata a nie 5) w artykule :)
Polska chce pokazać że jest w UE i też potrafi zmniejszyć poziom piractwa. Takie liczby zawsze ładnie wyglądają w raportach policyjnych i w mediach. Ale swoją drogą robią co do nich należy więc nie można mieć zastrzeżeń.
I tylko szkoda, że walka z piractwem sprowadza się wciąż w dużej mierze do tępienia, zaś po drugiej stronie barykady wciąż niewiele się robi aby ten proceder ograniczyć (głównie poprzez obniżki cen, proporcjonalne do możliwości finansowych obywateli).

Avatar
student (niezalogowany) | 21.04.2007 17:31#145

co do ilosci "pirackich utworów" to lekko przesadzone - no powiedzmy 10 krotnie, no ale przynajmniej statystyki sobie policja nabije :). Co do stosowania nielegalnego oprogramowania, to może ktoś mnie oświeci np. z kąd student budownictwa ma wziąść/kupić legalnego autocad'a za przystępną dla studenta cenę. Osobiście nie znam dobrego zamiennika. Oczywiście można obyć się bez autocad'a i np. nie zaliczyć sesji, a jak komuś udałoby się zaliczyć to szukając pracy i tak w wymaganiach jest znajomość autocad'a, a nie urzywając programu nie nauczy się jego obsługi. Oczywiście nie jest to jedyny program z którym są tego typu problemy.

Avatar
xxx (niezalogowany) | 21.04.2007 19:12#146

bez zgody rektora policja nie miala prawa wchodzic na teren akademika!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Avatar
student (niezalogowany) | 22.04.2007 1:17#147

a jednak, prokuratura zatwierdziła nalot - http://gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070420/AKTUALNOSCI/70420029 - teraz to już chyba żaden akademik nie będzie bezpieczny (zato wzrośnie wykrywlność przestępstw, i posypią się nagrody, a to, że na ulicę będzie dalej strach wyjść to tylko szczegół).

Avatar
szogun (niezalogowany) | 23.04.2007 14:04#148

Policja wchodzi tam gdzie sa ludzie bezbronni JAK ZWYKLE. STRONG MENI

Avatar
szogun (niezalogowany) | 23.04.2007 14:05#149

jak zwykle STONG MENI w AKCJI

Avatar
klemi (niezalogowany) | 23.04.2007 15:48#150

Ludzie... poczytałam naście postów tutaj i wiecie co?? mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą co to prawo. Wychodzi mi na to że jeśli przykładowy Kowalski wyniesie z pracy długopis, dyskietke czy cokolwiek innego to nie jest to kradzież w Waszym (oczywiście nie wszystkich) mniemaniu?! Tak samo jak wyniesienie szklanki z knajpy?To też kradzież!!! Opanujcie sie... ściaganie nielegalnego oprogramowania, mp3, programów to KRADZIEŻ tylko u nas jest takie ciche przyzwolenie na to. A co z ludźmi którzy zastanawiali sie nad nowym programem, programowali tworzyli to? Myślicie ze nie mają prawa zarabiać na tym co sami stworzyli? Czyli piekarz nie powinien zarbiać na chlebie bo przeciez kazdy ma do tego prawo i powinien sobie "ściągnąć z lady na własny uzytek" czy plastyk tak samo.. ludzie za projekt za pomysł się płaci! nie nie ważne czy to jest warte 1zl czy 1 000 000zl!! cena nie ma tu znaczenia.
A że policja złamała prawo...no cóż to już beda sie tym zajmować prawnicy i inni co sie na tym znają. A jeśli rektor wiedział co sie dzieje w akademikach i to ukrywał to też jest odpowiedzialny, ale nie ja tu jestem od wydawania wyroków i oskazeń...
A co do studentów... też byłam studentką (i to nie dawno) i jakoś udawało sie nie łamać prawa a przynajmniej nie na taką skalę :-) po prostu kupowaliśmy płyty z muzyką na spółkę w pokoju i przegrywaliśmy tylko dla siebie i nie było czegoś takiego jak wpuszczanie tego w sieć.. jakoś nawet jak ktoś miał pirata to było głupio sie przyznać... a teraz .. niektórzy się szczycą ze kupili laptopa od złodziei.Paranoja.. teraz jest nietaktem niemieć czegos nie legalnego... Aktualnie pracuje ze studentami to wiem jakie jest podejście mlodzieży do wartości rzeczy materialnych, czy do praw autorskich.. ale to juz za długo by pisać i to nie na tym forum

Avatar
Graffi (niezalogowany) | 23.04.2007 19:08#151

Klemi popieram Cię w 100% :)

piractwo powinno się tępić na mase...

Avatar
Graffi (niezalogowany) | 23.04.2007 19:22#152

Klemi popieram Cię w 100% :)

piractwo powinno się tępić na mase... w polsce jest takie przyzwolenie (nie wiem.... może to z czasów komuny wynika) że się kradnie wszystko na około czego ktoś nie pilnuje z siekierą w ręku i psem u nogi... - pomyślcie (nie wszyscy ale w większości wypowiadajacych się) jak szanujecie czyjąś pracę... ile ktoś się musiał napracować aby powstał owy program który Wy sobie kopiujecie i udostępniacie zasłaniajac się wyssanym z palca "uzytkiem własnych" który nie wiem skąd sie narodził...

sama akcja która była przeprowadzona z naruszeniem autonomii miasteczka akdemickiego to inna kwestia, za to niech teraz "beknie" ten kto naduzył uprawnień słzbowych... czy to ci konkretni policjanci czy ich przełożeni którzy akcje zorganizowali i wogole...

lecz jednak samo ścignięcie studentów popieram jak najbardziej... dziadostwo trzeba tępić... tutaj nie chodzi o uprzykszanie komuś życia a o walkę o prawa autorskie... ludzie kopiują aby najnowszy program, korzystają z niego i udostępniaja dalej (często z krakiem w komplecie...) nie widząc w tym nic złego...

tak, tak... właśnie w naszym narodzie jest nastawienie że jak sobie skopiuje to nic się nei stanie... - GLUPOTA!!

Klemi - podoba mi się przykład z chlebemn a "użytek własny" :)

a tak kończąc moją wypowiedź ostanio mój Kolega powiedzial mi że w kopiowaniu oprogramowania nie widzi nic złego, tłumaczyłem... tłumaczyłem... i nic... dla Niego to OK :(
jednak po chwili zaczał mi tłumaczyć że nie wolno kserować ksiażek bo ktoś sie namęczył aby to napisać - jejku.. tutaj mnie ręce opadły całkiem... i nadal do kopiowania oprogramowania nie mogłem Go przekonać... no nic, może kiedys zrozumie...

Avatar
Anonym (niezalogowany) | 23.04.2007 21:15#153

Co by było jak by sprawdzić jakie mieszkanie gliniarza? :P Smerfy to ino tam, gdzie ludzie bezbronni, a sprawa prawie nieistotna (no dobra nie w tym przypadku). Widze ze klemi jest chyba jednym z "tworcow". Chwalic sie nie ma co ze sie ma piratka, ale ***** jakby se miec 100000 zl to by se mozna pokupywac oryginaly, (szkoda kasy). Poza tym, komu sie chce chocby myslec o zakupach, jak sie chce piosenke przesluchac?

CHWALA eMulowi!!! :P ;D ;) B)

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 24.04.2007 0:06#154

Wiem że wyśmiejecie mnie choćby i za przeglądarkę, ale kto by łapał piratów jeżeli policja poszłaby siedzieć za piractwo? jeżeli pozbylibyśmy się wszystkiego co nielegalne, być może połowa komisariatów i posterunków przestałaby istnieć - i to bynajmniej nie dlatego że przestałyby być potrzebne. A kto mi zagwarantuje że w sądzie rejonowym wszystkie programy biurowe są legalne? Nikt. Muszę uwierzyć że są legalne lub przymknąć na to oko. A policjanci to tylko ręka ślepej Temidy.

1. Demokracja jest paradoksem, gdyż niby jak wybrać metodę głosowania.
2. Polski system karny jest paradoksem, bo niby jak organ ścigania może ścigać sam siebie?
3. Postawa: "jeżeli coś jest dobre, to za to płacę, jeżeli nie to nie" - nie jest zgodna z prawem, i jest niemoralna, bo odnieście to sobie np. do zakupów. Klemi zresztą podał dobry przykład z tym piekarzem. Niestety w polsce nawet taka pragmatyczno-moralna postawa jest rzadko spotykana, i ludzie po prostu nie płacą.
4. Jeżeli twórcy się nie zwrócą koszty tworzenia, to więcej tworzyć nie będzie (ew. koszty zwróci mu duma z sukcesu wyniku swojej kreacji, ale to dotyczy tylko freeware).
5. Od tego jest radio żeby puszczać to co nowe i prezentować demka piosenek. Ale albumy w zamyśle tworzone są nie po to aby ktoś je hackował i piratował. Ile razy skopiujesz na stałe, ile razy "zużyjesz" jakiś plik, który jest u ciebie nielegalnie, to traci na tym twórca, producent i dystrybutor.
6. Klient płaci, klient wymaga. Pirat nie płaci, niech nie wymaga.
7. Wtargnięcie do akademika jest takim samym (a może nawet mniejszym) naruszeniem prywatności jak wykradanie i udostępnianie cudzej wartości intelektualnej.
8. Lekarstwem na wszystko wydają się być zabezpieczenia takie jak w grach internetowych - Twój klucz CD jest kupiony przez Ciebie, i tylko Ty masz prawo z niego korzystać. Tyle że weryfikacja w takich systemach wymaga stałego podłączenia do internetu, oraz uzależnienie działania programu od odpowiedzi serwera. W przypadku dobrze zabezpieczonej gry - nie podłączysz się ze złym CD keyem, niezależnie od tego jak będziesz crackować grę - ale w innych przypadkach, gdzie podłączenie do serwera nie jest takie niezbędne, da się wyciąć z programu część dotyczącą zabezpieczeń.


Następnym razem gdy udostępnisz coś pirackiego, wynieś ze spożywczaka kosz bułek bez płacenia i rozdaj je przypadkowo spotkanym ludziom - to dokładnie to samo pod względem moralnym. Tylko się potem nie zdziw jak zamykną piekarnię.

Avatar
student (niezalogowany) | 24.04.2007 2:48#155

Klemi z tego co napisałaś wynika, że sama również w pewnym stopniu łamałaś prawo autorskie, przegrywając płyty nie koniecznie w celu archiwizacji. Osobiście jako (mam nadzieję) przyszły programista cenię sobie własność intelektualną ( z czegoś w przyszłości muszę żyć) i uważam, że twórca może zażądać jakiej chce ceny za swą własność intelektualną - w większości produkty tego typu nie są niezbędne do życia. Z drugiej strony jestem studentem, którego nie stać na wszystkie programy (muzyka i filmy to inna sprawa), jednak jestem świadom, że mój przyszły pracodawca będzie wymagał ich znajomości.
Co do wypowiedzi Yanka odnośnie:
pkt 3 są tzw wersje trial, dema etc. ich zasada działania polega dokładnie na tym, że jeżeli coś jest dobre to za to płace, a jeśli nie to usuwam (w końcu po co mi jeśli jest złe)
pkt 4 jeżeli na studiach nie poznam np. programu to w przyszłości może go nie użyje w ogóle. Czyli producent nigdy na mnie nie zarobi.
pkt 6 a czego wymaga pirat ??
pkt 8 już dawno wiem, że nie ma lekarstw na wszystko, wszystko da się obejść, problem tkwi w mentalności (być może, że i mojej)
Swoją drogą jeżeli policja/państwo chce być tak legalne to niech najpierw posprzątają u siebie, a potem u innych.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 24.04.2007 9:13#156

#klemi | IPHASH : NO-33-59-TU | 23.04.2007, 15:48

[Czyli piekarz nie powinien zarbiać na chlebie bo przeciez kazdy ma do tego prawo i powinien sobie "ściągnąć z lady na własny uzytek"]

Ty w ogole nic nie rozumiesz.

Jezeli zdejmiesz chleb z polki to pozbawisz tego chleba piekarza, na tym polega kradziez. W jaki sposob pozbawisz piekarza chleba jezeli tylko skopiujesz sobie jego recepture na ten chleb???, juz nie bedziemy wnikac w jaki sposob.

MYSL CZLOWIEKU ZANIM NAPISZESZ BZDURE!

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 24.04.2007 9:14#157

#Graffi | IPHASH : YG-GE-9B-F5 | 23.04.2007, 19:08

[piractwo powinno się tępić na mase...]

glupote tez.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 24.04.2007 9:16#158

#Yanek

[Następnym razem gdy udostępnisz coś pirackiego, wynieś ze spożywczaka kosz bułek bez płacenia i rozdaj je przypadkowo spotkanym ludziom]

kolejny "madry" ktory nie odroznia zasobow materialnych od intelektualnych i wszystko mu sie miesza jak w mieszalniku hehe:), parafrazujac Ferdynanda Kiepskiego;)

Avatar
bobofruit (niezalogowany) | 24.04.2007 12:44#159

A ja mam jedno pytanko
Kogo stać na te płyt z muzą czy dobrymi programami w cenie 60 do 5000zł itd.?!!!

Avatar
student (niezalogowany) | 24.04.2007 13:48#160

na pytanie:
Kogo stać na te płyt z muzą czy dobrymi programami w cenie 60 do 5000zł itd.?!!!
Można odpowiedzieć pytaniem, a kto nas zmusza do tego, żebyśmy słuchali muzyki, równie dobrze można sobie zadać pytanie kogo stać na maybach'a. I niech nikt mi tu nie mówi o rozróżnieniu pomiędzy własnością intelektualną, a materialną, np. dobry piekarz nie podzieli się z nami przepisem za free. Należy sobie uświadomić, że nielegalne korzystanie z np. programu jest kradzieżą, jeśli nie w świetle prawa (podobno na własny użytej jest to legalne) to moralnie. Przecież ktoś kto napisał taki program nie koniecznie jest piekarzem, raczej sprzedaje licencję. Płyta CD jest tylko nośnikiem, i za płytę to nie zarabia w tym wypadku programista tylko firma produkująca płyty

Avatar
Internauta13 (niezalogowany) | 24.04.2007 17:58#161

# student
To kupuj puste nośniki CD ...
Kradzież jest kradzieżą i to bez znaczenia czy robi to przysłowiowy "Kowalski" czy funkcjonariusz policji, czy pracownik sądu.

Nie szukajmy innych winnych, aby usprawiedliwić to, że sami kradniemy.
Sprawdźmy swoje zasoby w biurku i w komputerze...
Potem krzyczmy, że inni kradną.

Na codzień walczę z piratami, więc i złodzieje własności intelektualnej budzą u mnie odrazę.
Bez względu na miejsce na którym aktualnie siedzą.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 24.04.2007 18:22#162

#student | IPHASH : DK-JL-TR-P2 | 24.04.2007, 13:48

lepiej skoncz studia, bo bedziesz drugi leppiej;). Nie porownuj rzeczy nieporownywalnych, jak wlasnosc materialna i intelektualna, to sa zasoby nieporownywalne, analogicznie jakbys chcial odleglosc mierzyc wagą hehe:)

[Należy sobie uświadomić, że nielegalne korzystanie z np. programu jest kradzieżą ]

No to uswiadom, ze tak jest?, bo ja lubie czytac absurdy.

[Płyta CD jest tylko nośnikiem,]

Chleb tez jest nosnikiem hehe:)

[za płytę to nie zarabia w tym wypadku programista tylko firma produkująca płyty]

ale programista moze cos dodac do tej plyty jaka kupi od producenta plyt, a czego producent plyt nie zrobi i nastepnie sprzedac taka plyte z warunkami jej uzycia... i to jest logiczne, sprawiedliwe i to co pisalem wyzej... tylko dla myslacych LOGICZNIE!, a nie wierzacych w paranoje kilku kolesi ktorzy nawet nie chca podpisac sie pod ROSZCZENIOWYM!!! prawem autorskim A.D 1994 hehe:). Cholerni ROSZCZENIOWI intelektualisci za dyche hyhy:).

Avatar
klemi (niezalogowany) | 24.04.2007 20:04#163

do wolnościowiec

[MYSL CZLOWIEKU ZANIM NAPISZESZ BZDURE!]

dokładnie..zgodze się z Tobą w 100%-> MYŚL tez sam.
Bo skoro myślisz ze juz ten przysłowiowy piekarz nic na tym nie traci ze jeśli "tylko" skopiujesz recepture no i co dalej.. bedzie sobie ta receptura leżeć i kwiczeć na pólce?? nie, pewnie ja wykorzystasz czyli bedziesz miał juz "swój" chleb czyli nie bedziesz juz chodził do piekarza, jemu obroty spadną. Pal diabli jeśli tylko Ty, ale Ty udostepnisz recepture wszystkim na osiedlu i wtedy piekarz moze iść na bezrobocie.
I nie wyskakuj ze do pieczenia chleba trzeba piec i inne składniki, ze to czasochłonne i sie nikomu nie bedzie chcialo tego w domu robić.
Inna sprawa ze chleb to dużo roboty i taniej i szybciej jest pójść i kupić w sklepie obok a płyty sa drogie ale zanim ktoś mnie poprze to zastanówcie sie dlaczego sa drogie...
pomyślcie ile osób bierze udział w tworzeniu plyty od pomysłu na muzyke, napisanie, wykonanie, wypalenie płyty wczesniej wyprodukowanie jej, projekt okładki, drukarnia,podatki, amortyzacja... a pewnie nie wymieniłam wszystkiego.
aaa, i nie to ze ja nie rozumiem tylko Ty myslisz ze wszyscy co maja pomysły i idee to powinni sie dzielic za darmo wszystkim... taki socjalizm byłby idealny, nie?...

a tak w ogóle to mam wrażenie ze jestes młodym zbuntowanym ale nie do końca mającym doświadczenie i wiedze a kreujesz sie własnie na mocno doświadczonego życiem

Pozdrawiam

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 24.04.2007 21:41#164

Do wolnościowca
[Jezeli zdejmiesz chleb z polki to pozbawisz tego chleba piekarza, na tym polega kradziez. W jaki sposob pozbawisz piekarza chleba jezeli tylko skopiujesz sobie jego recepture na ten chleb?]
super. w takim razie ściągasz z internetu tylko receptę na dobry kawałek muzyki i na dobry program? to jak Ty to przerabiasz na gotowy produkt w postaci fajnego kawałka, lub grywalnej gierki? ty nie kradniesz recepty, tylko gotowy efekt cudzej pracy.

[kolejny "madry" ktory nie odroznia zasobow materialnych od intelektualnych]
za jedne i za drugie trzeba zapłacić. i jeżeli się nie płaci to jest kradzież. A ściągnięcie programu jest jak wzięcie czegoś bez płacenia ze sklepu.

[Nie porownuj rzeczy nieporownywalnych, jak wlasnosc materialna i intelektualna]
Bzdura. Takie rzeczy można porównać. szczególnie jeżeli jesteś piekarzem, programistą lub innym producentem.

[analogicznie jakbys chcial odleglosc mierzyc wagą hehe:)]
a słyszałeś człowieku o spektrometrze mas? on mierzy masę odległością. (przy użyciu wagi też da się zmierzć odległość, trzeba tylko chwilę pomyśleć)

PS, nie masz monopolu na logikę, więc nie deprecjonuj logiki innych. i nie kończ każdego zdania hehe hyhy bo nad Twoją niemoralnością trzeba płakać, nie ma w tym nic śmiesznego. I zapytaj jakiegoś twórcę płatnych programów co o tym sądzi. A tak poza tym, takiś jest kozak? powiedz nam w takim razie czym zarabiasz na życie, to przetłumaczę Ci to na realia Twojej roboty skoro nie jesteś w stanie pojąć logiki "piekarza". Jestem w 80% przekonany że Ty jeszcze nie zarabiasz na siebie, bo miałbyś inny stosunek do cudzej pracy. I może byłoby Cię stać na klawiaturę z polskimi literami.

.ecaeP

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 24.04.2007 21:56#165

@Wolnosciowiec

[Mialbym tutaj opracowywac komus caly system dystrybucji?, chyba zartujesz sobie :), ja moge zaproponowac jakies jedno rozwiazanie, ale zycie, a wlasciwie rynek,]

1. Oczywiście nic nie zaproponujesz bo taki „idealny” system nie istnieje. Ludzie dokonują przestępstw. Każda „luka” jest skrzętnie wykorzystywana. Twoje „zabezpieczeni umową” jest do bani. To bodaj najsłabsze ze wszystkich zabezpieczeń. Przecież gdyby nie było piractwa to nie byłoby potrzeby wymyślania i stosowania różnych „zabezpieczeń technicznych” płyty. To proste. A przykład z grami sieciowymi np. Diablo dobitnie przekonuje, że jak się nie da spiracić to i nawet u „biednego studenta” pieniążki się znajdą. Znam przykłady.

2. „Rynek” ma tylko jedno główne prawo: chce mieć wszystko jak najtaniej. Najlepiej za darmo. A Twój „system” to umożliwia. Dlatego jest tylko teoretyczną zabawką.

[ale programista moze cos dodac do tej plyty jaka kupi od producenta plyt, a czego producent plyt nie zrobi i nastepnie sprzedac taka plyte z warunkami jej uzycia... i]

Które to warunki są łamane. Bez żadnych skrupułów. Powtórzę Ci jeszcze raz: „zabezpieczenie umową” to najsłabsze z zabezpieczeń.

Pisałem Ci już. Masz wolność. Jak ktoś chce piec chleb to musi zainwestować w niezbędny sprzęt i mieć przepis.
Jak ktoś chce mieć program to może go sobie napisać (analogicznie musi zainwestować w odpowiednie oprogramowanie) i mieć przepis (algorytm).
Wolność nie polega na bezprawnym kopiowaniu programów tylko na tym, że sam możesz sobie coś napisać, stworzyć itp.

Udowodnij mi proszę, że w przypadku programów komputerowych „zabezpieczenie umową” może być skuteczne. Czekam na konkrety.

------------------------

@student

[np. z kąd student]

Skoro „student” pisze „z kąd” to znaczy, że „mgr” w obecnych czasach niewiele znaczy :-(

------------------------

@Internauta13

[Na codzień walczę z piratami, więc i złodzieje własności intelektualnej budzą u mnie odrazę.
Bez względu na miejsce na którym aktualnie siedzą.]

I niby to jak i gdzie walczysz z tymi piratami? Na morzu? ;-)

------------------------

@Yanek

[1. Demokracja jest paradoksem, gdyż niby jak wybrać metodę głosowania.]

Rozważania teoretyczne.

[2. Polski system karny jest paradoksem, bo niby jak organ ścigania może ścigać sam siebie?]

Słyszałeś o BSW?

Reszta ok :-)

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 24.04.2007 22:00#166

[Pomysl, jaki bylby wynik referendum dt. prawa autorskiego w obecnym ksztalcie?]
ja ci powiem trollu jeden jaki byłby wynik: tysiące programistów i innych twórców rzuciłoby pracę.

A co do wolności: mamy polityków takich jak sobie wybraliśmy. Jeżeli oni ograniczają nam wolność, robią to dlatego że ktoś ich wybbrał. Jak Ci nie pasuje to trzeba było wybrać kogoś innego.

przewiduję teraz Twój kolejny ruch, i od razu mówię że nie boję się obelg ze strony dzieci neostrady wrzucających sobie od gamoniów i chłopczyków miętowych. Każdy pogląd który Ci nie pasuje nazywasz głupim, jak u Graffiego?

I jeszcze jedno: jak mnie cytujesz to nie wyrywaj połowy zdania z kontekstu, i czytaj do końca: [to dokładnie to samo pod względem moralnym]

PS: przepraszam za doubleposta, wszystkich tych którym przeszkadzają multiposty wolnościowca który odpowiada każdemu w osobnym poście.

Avatar
Asmodeusz (niezalogowany) | 24.04.2007 22:04#167

A ja ciekaw jestem co mógłby zrobić rektor uczelni gdyby taka interwencja nastąpiła po zapowiadanej reformie kodeksu karnego - jeśli przejdzie, właściciel/zarządca ma prawo użyć broni aby zatrzymać osoby, które bezprawnie wtargnęły na posiadany/zarządzany teren. Czyli strzelanina? ;D

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 25.04.2007 1:04#168

#Grzegorz

[To bodaj najsłabsze ze wszystkich zabezpieczeń. Przecież gdyby nie było piractwa..]

Tu nie chodzi o to czy jest bezpieczne czy nie, to nie jest priorytet, tylko czy jest SPRAWIEDLIWE, celem prawa jest SPRAWIEDLIWOSC, przypominam:), a nie bezpieczenstwo jednych kosztem innych. Bezpieczenstwo i wolnosc nie ida w parze, jakbys chcial wiedziec, a dlaczego to sam pomysl...:)

[2. Rynek ma tylko jedno główne prawo: chce mieć wszystko jak najtaniej. Najlepiej za darmo. A Twój system to umożliwia. Dlatego jest tylko teoretyczną zabawką.]

nie wiem gdzie to wyczytales?. Rynek ma byc tylko wolny i niczego wiecej nie potrzebuje, o prawach rynku decyduja indywidualne wybory na wolnym rynku.

-
Aha i jeszcze, zabezpieczenie PRAWEM wcale nie hamuje piractwa, jedynie odbiera wolnosc i to jest DUZO!!! gorsze od samego piractwa, to taki pretekst, jak terroryzm, czarni, narkomani itp. moze przytoczyc Ci slowa Goebellsa jak to pieknie wyjasnial cel wladzy, co?, autorytet marny, ale pokazal jak to pieknie dziala w praktyce....

[Pisałem Ci już. Masz wolność. Jak ktoś chce piec chleb to musi zainwestować w niezbędny sprzęt i mieć przepis.
Jak ktoś chce mieć program to może go sobie napisać (analogicznie musi zainwestować w odpowiednie oprogramowanie) i mieć przepis (algorytm).]

Program (algorytm) to przepis na uzycie przedmiotow, tak samo jest z kazdym przepisem kulinarnym ktory wcale nie jest mniej lub wiecej warty od nawet najbardziej skomplikowanego programu:), o tym decyduja indywidualne wybory na wolnym rynku. Inwestowanie jest tu nieistotne, to ryzyko podejmuje kazdy sam, caly czas inwestujemy, nie tylko pieniadze, ale czas, rece, glowe, nogi, posiadane przedmioty itd... nikt nie ma prawa narzucac komukolwiek ponoszenia ryzyka za kogos, jezeli to robi to narusza szeroko pojeta wolnosc indywidualna.

Noi autor w zaden sposob nie jest okradany, bo przeciez mozg nadal ma, a tam autentycznie miesci sie przepis na otrzymanie przepisow hehe:), a ktorego NIKT nie skopiuje.

[i stosowania różnych zabezpieczeń technicznych płyty]

ale to wlasnie dowodzi nieskutecznosci ROSZCZENIOWEGO prawa autorskiego, dopoki nie postawisz gliny przy kazdym komputerku nie bedziesz mial pewnosci, bo taka jest natura ideii (czyli tzw. wlasnosci intelektualnej).

#Yanek

[Jeżeli oni ograniczają nam wolność, robią to dlatego że ktoś ich wybbrał.]

o gamon pojawil sie hehe:),
mandat reprezentanta w wyborach demokratycznych nie pozwala na ograniczanie wolnosci do wlasnosci, taka jest idea demokracji.

[tysiące programistów i innych twórców rzuciłoby pracę.]

a kogo to interesuje, niech rzucaja robote:), ich wybor, rynek nie lubi pustki, jedni rzuca, inni znajda sposob, a zasady MUSZA byc takie same dla wszystkich!!!, bez zadnych roszczen i wyjatkow, bo na tym traca inni, inne branze, sektory etc.. Praca programisty na rynku nie jest wcale wazniejsza od pracy stadionowego ciecia, o tym czy bardziej wartosciowa moze zadecydowac TYLKO! indywidualne wybory na rynku i NIKT wiecej (szczegolnie zadne PRAWO!!!), a jak Ci sie to nie podoba to jestes ROSZCZENIOWIEC... taki czlowieczek o mentalnosci czerwonego marksisty.

[powiedz nam w takim razie czym zarabiasz na życie]

placa mi za LOGIKE wlasnie hehe:), gamoniu.

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 25.04.2007 1:14#169

Do wolnosciowca i jemu poglądowo spokrewnionych:

1. A gdyby ktoś w internecie udostępnił program do drukowania stuzłotówek, to NBP nie przestałoby przypadkiem normalnie pracować? Tu jest idealny przykład: dobro intelektualne - zdolność do drukowania pieniędzy i pieniądze czyli dobro materialne - to da się porównać.

2. Wolność źle użyta to anarchia. Rzeczami takimi jak drukowanie pieniędzy, legalizacja i kontrola jakości alkoholu, obrona narodowa, osądzanie przestępców, musi się zająć państwo. to jest monopol konieczny. Czy tu też zamierzasz wolnosciowcu wprowadzać wolność?

3. Zestaw kompilatorów i akcesorii do edycji i tworzenia programów pod windę, z microsoftu, kosztuje kilka tysięcy dolarów. studio do nagrywania piosenek jeszcze więcej. czy twórca będzie zadowolony, jeżeli zainwestowane środki mu się nie zwrócą?

4. Przebąkiwałeś coś koleś o mateMAtyce i logice... dlatego też: jeżeli pracowałbyś nad jakimś twierdzeniem, i chciał dostać za nie ciepłą posadkę na uniwersytecie będź też matematyczny odpowiednik nagrody Nobla, i ktoś tuż przed jego publikacją wykradł Ci je a potem udostępnił wszystkim, to prawdopodobieństwo że byłbyś z tego niezadowolony jest bliskie jeden. A przy dodatkowym założeniu że nie masz alternatywnych źródeł pieniędzy, byłbyś na dodatek bankrutem. Dlatego też, zamiast teoretykować i obrażać innych, ZROZUM racje nawet nie tyle drugiej strony w tym konflikcie, czyli mnie i klemi, ale racje ludzi, dzięki którym Twój "Windows; U; Windows NT 5.0; pl; rv:1.8.1.3" działa, dzięki którym masz czego słuchać jadąc samochodem.

5. Czy stworzyłeś cokolwiek dla innych, czy też dzielisz się z innymi tylko i wyłącznie efektami cudzej pracy? Ja na e-mule oraz na swojej stronie internetowej udostępniam na ten przykład własną grę komputerową, która z założenia jest freeware. Nie jest to może jakaś innowacyjna czterowymiarowa walka na miecze świetlne, ale jest to efekt mojej pracy i nie chciałbym ażeby ktoś to sobie przywłaszczył.

6. Ilu znasz ludzi którym udaje się wyżyć z samych gier komputerowych napisanych przez siebie? Ja nie znam żadnego, za to znam kilku którzy próbowali, dopóki Team TRSH (grupa hackerów) nie wymyśliła pewnego keygena. I wtedy dali sobie spokój.

7. Jak myślisz, dlaczego przy wszystkich crackach, keygenach (a jak nie przy wszystkich to przynajmniej przy części) w tzw. cracktro'sach umieszczana jest informacja typu "If you like that software, buy it. Every good job should be paid"? Bo nawet ci wspaniali wojownicy tej Twojej cholernej wolności (a raczej anarchii), hackerzy i crackerzy, rozumieją że jak nikt nie będzie kupował gier to niedługo nie będą mieli czego crackować.

8. Czy wiesz ile pieniędzy wydaje się na zabezpieczanie różnych rzeczy przed nielegalnym kopiowaniem? Pomyśl sobie, co by było gdyby te pieniądze poszły np. na doskonalenie silników gier komputerowych, albo nagranie nowego utworu.

9. Czy będziesz codziennie wklepywał w komputer np. "Gazetę Wyborczą" lub z drugiego bieguna politycznego "Nasz Dziennik" z wszystkimi artykułami i udostępniać ją w internecie, to kto będzie kupował te gazety? Wszyscy wejdą na stronę, a Ty "ukradniesz" tylko własność intelektualną. Tyle że w ten sposób pozbawisz wydawnictwa klientów, a przez to mogą np. zamknąć Agorę. A Ty, co wtedy zrobisz? Nie będziesz miał co wklepywać, więc Twoja strona z newsami przestanie mieć sens. I tak oto, czytelnicy stracą ulubioną gazetę a tysiące osób związanych z gazeciarstwem może stracić pracę. W przyrodzie to się nazywa PASOŻYTNICTWO.

10. Jakie są korzyści z piractwa? To że ludzie używają bez płacenia stanowi dla nich pewną korzyść, ale czy coś jeszcze jest korzystnego wynikającego z piractwa? Nie, chyba nie. Za to: crackowanie programów wytwarza pewne dziury w ich działalności; nierzadko w crackach pełno jest trojanów, nie mówiąc już o całym pornoSPAMbiznesie na którym zarabiają co sprytniejsi piraci. Jeżeli nie wiesz o czym mówię, pomyśl, sprawdź, spróbuj się dowiedzieć.

11. Twój punkt widzenia wygląda z mojej (i nie tylko chyba mojej) perspektywy tak: "Nie umiem stworzyć nic fajnego, to pobawię się cudzymi kreacjami. Nie chcę za to płacić, nie stać mnie na to - należy mi się to za darmo!". Cóż, nie użyje tu zbyt dosadnych słów, bo w dzisiejszych czasach mogą tę dyskusję czytać ośmioletnie dzieci, ale za darmo to G**** ci się należy jeżeli nie zapłacisz. I nie powiem kto tu jest ROSZCZENIOWYM intelektualistą za dychę. No, ale dość już tej tandety perswazyjnej - spróbuj sam zrozumieć dlaczego należy Ci się tylko to za co zapłacisz.

12. A jakbym użył Twojej pracy doktorskiej, i został doktorem kopiując Twoją pracę bez pozwolenia i bez jej zrozumienia też uważałbyś że skopiowałem tylko "przepis na chleb"?

Cytując pewną reklamę telewizyjną: "Niepewność znika, gdy pojawia się zrozumienie". ZROZUM twórców.

I żeby nie było wątpliwości: ja tworzę. Zarabiam pieniądze dla siebie metodami innymi niż tworzenie. Mam rozległą wiedzę dotyczącą matematyki, logiki, socjologii i postaw moralnych, psychoanalizy i psychologii, kultury internetowej, NLP, historii komputeryzacji i gier komputerowych, socjologii "komputero-relatywnej", języków programowania i realiów programisty. Rozumiem z wielu perspektyw kwestię o której tu się pisze, i jeżeli popełniłem jakiś błąd nie wynika on z braku wiedzy ogólnej ani też z błędnego wnioskowania. Jeżeli zaś czegoś nie rozumiem, brak mi wiedzy na pewne tematy - chętnie dam się wyciągnąć z błędnej opinii, o ile ktoś przekona mnie że jest ona błęna. Chętnie też poznam nowe punkty widzenia na tę sprawę, o ile ktoś będzie dążyć do tego abym go zrozumiał.
Mam Windowsa 98SE z licencją. I dla dopełnienia swojego światopoglądu dodam że zamierzam kupić sobie "C&C:Tiberium Wars" gdy tylko bedzie mnie stać na komputer na którym to pójdzie.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 25.04.2007 10:52#170

#Yanek

Primo. absolutnie nie interesuje mnie Twoje wszechstronne chwalipięctwo, możesz takie głodne kawałki stawiać swojej mamusi i tatusiowi, na pewno pogłaszczą po główce. Secudno. Absolutnie nie interesują mnie Twoje preferencje seksualne, praca, posiadane dobra itd.. Możesz sobie o tym pisać, ale ja nie mam zamiaru tego poważnie komentować :)

Ad. 1 a czy NBP, czy jakikolwiek państwowy potworek kiedykolwiek normalnie pracował?. Twoja wiedza nt. Pieniądza jest znikoma żeby nie napisać zerowa. Najpierw zorientuj się co to są pieniądze, a dopiero potem szukaj analogii.

Ad. 2 ja nie widzę nic złego w anarchii, mało wiesz o anarchii, to nie swawola jak sobie myślisz. Państwo dla Wolnościowców ma jedynie monopol na użycie siły i musi korzystać z tego monopolu ZAWSZE! w sposób w pełni usprawiedliwiony, i uzasadniony etc... Państwo nie powinno zajmować się drukowaniem pieniędzy itp., kontrolą jakości używek, paliw etc.., a w porozumieniu z prywatnym biznesem tak tworzy się ETATYZM i ROSZCZENIA. To co wymieniasz nie jest koniecznym monopolem państwa, jeżeli jest, to dowiedz tego:)

Ad. 3 zadowolenie twórcy zupełnie mi zwisa.

Ad. 4 nie odwołuj sie do mojego rozsądku, tylko do rozumu :)

Ad. 5 j.w. na wstępie

Ad.6 no widzisz, prawo też nie uchroniło hehe:), naucz się SAM dbać o swoją własność.

Ad. 7 nie wiedziałem, że instytut Misesa to sami hakerzy, crackerzy etc.. nono, niezle :)

Ad. 8 nie interesuje mnie co inni robia ze swoimi pieniędzmi, nie próbuj manipulować w ten sposób - co by było.

Ad. 9 widzę pewien postęp, „ukradniesz” w cudzysłowie :), siła dzienników leży w szybkości dostarczenia newsów do publicznej przestrzeni, dalej sobie sam wygłówkuj mądralo dlaczego codzienne dzienniki informacyjne zawsze będą miały zbyt.

Ad. 10 tu nie chodzi o to czy piractwo jest korzystne czy nie jest korzystne dla wszystkich, bo tego nie można w żaden sposób udowodnić. Nieistotne jest co mają w sobie tzw. Cracki itp.. w całym wątku.

Ad. 11 Nie interesuje mnie Twoje mniemanie na mój temat, bo ja reprezentuje http://www.mises.org

Ad. 12 to użyj :), doktorem i tak nie będziesz, wyłożysz się na czym innym hehe:), Ty myślisz, że jak ktoś sobie przywłaszczy dzieło autora to staje się autorem?, nawet jeżeli podpiszę się itd., przecież to szybko wyjdzie, szybciej niź myślisz i nie potrzeba tutaj żadnego prawa, to właśnie prawo stanowi problem np: koncesyjne czy patentowe (ile razy było tak, że jeden wymyślił, a drugi opatentował i wszelkie tego typu kombinacje miały miejsce).

["Niepewność znika, gdy pojawia się zrozumienie"]

no wlasnie, to jest tylko REKLAMA hehe:), jezeli wiesz co to jest reklama? hmm. Niepewność to bodaj jedna z największych zalet prawdziwego wolnego rynku:), a pewność jest dla ROSZCZENIOWCÓW - to jest właśnie pasożytnictwo. Zrozum mnie, nie interesuje mnie interes tzw. twórców, sami muszą dbać o swój interes TYLKO! swoim kosztem, nikt i nic im nie każe zostać tzw. twórcami, mogą zająć się czym innym...:), mnie interesuje tylko mój interes, jestem skrajnym egoistą, nawet mój altruizm wynika z pobudek czysto egoistycznych, rozumiesz?

Avatar
klemi (niezalogowany) | 25.04.2007 17:42#171

do wolnościowiec

Wiesz co, mam prośbę do Ciebie. Przeczytaj sobie wszystkie swoje posty tutaj i przeanalizuj sobie logicznie ( w końcu ponoć potrafisz) i wyciągnij wnioski ze Twoje zdanie sie co jakiś czas troche waha w lewo a czasem w prawo. Raz bronisz, raz osądzasz. Mam wrażenie że masz frajde by kogoś krytykować. No ale różne są hobby.

A jeśli reprezentujesz www. mises.org to ja im naprawde wspólczuje... A powiedz mi gdzie w Polsce znajduje sie "Ludwig von Mises Institute"? czy może pisujesz sobie z zagranicy? a może to nie o ten Instytut chodzi? I ja bym Ci radziła... firmy nie lubią jeśli się mówi że sie reprezentuje ich zdanie jak sie nie jest ich rzecznikiem...

A co do Roszczeń
A Ty to jesteś czysty, nie? Ty nie masz postawy roszczeniowej??? tobie sie poprostu należy i to nie jest postawa roszczeniowa?

A tak w ogóle jeśli
[Ad. 3 zadowolenie twórcy zupełnie mi zwisa.] to faktycznie nie jesteś twórcą... a w ogóle zależy Ci na czymś??aa tak.. zależy .. na sobie ...
Dodatkowo powiem Ci tak.. osoba inteligentna i kulturalna nie obraża rozmówców jakimikolwiek epitetami

[Zrozum mnie, nie interesuje mnie interes tzw. twórców, sami muszą dbać o swój interes TYLKO! swoim kosztem, nikt i nic im nie każe zostać tzw. twórcami, mogą zająć się czym innym...:),]

Czyli po prostu namawiasz twórców by nic nie tworzyli bo i tak cokolwiek wymyślą od razu ktoś im ukradnie, bo skoro maja dbać o siebie swoim kosztem to ja nie wiem jak to sobie wyobrażasz... a czy by mieli sie zając? bez twórców wiele osób nie miało by zajęcia:ksiegowa nie miałaby co liczyć bo nie byłoby wydatków na to co twórca stworzył,
taksówki woziły by tylko gdzie i po co? bo w knajpach nikt by nie grał/tworzył to samo teatry,kina, nawet na imieninach nie byłoby muzyki ani nawet alkoholu bo to też było kiedyś wynalezione przez chemika,przebadane i sprawdzony wpływ na człowieka...praca twórcza za która moze ktoś dostał wyróżnienie? nie wiem bo sie nie interesowałam
Tak jak widzisz bez twórców sam byś nic nie zdziałał... wiec zacznij szanować twórców

A co do tego ze twórca ma sam bronic swojego interesu to jeśli malarz namaluje obraz, to SAM ma zaprojektować system antywłamaniowy i wykonać go? tak? o to Ci chodzi? i najlepiej zeby go nie pokazał nikomu bo może ktoś zdjecie zrobić albo zapamietać i potem sobie namalować taki sam w domu?
Paranoja
Czasem zastanów sie nad skutkami swoich pomysłow jakby weszły w życie bo to proponujesz to sie czasem nie mieści w głowie

A twórca po to tworzy by pokazać to co zrobił i udostepnić ale jeszcze nie było takiego przypadku by np. malarzowi dawali za darmo farby i blejtramy bo on swoja sztuke rozdaje komu chce.
A powiedz mi (bo ja juz sie troche zgubiłam w Twoim toku myślenia)co z prawami autorskimi np. prac naukowych?
Bo piszesz:
[Ty myślisz, że jak ktoś sobie przywłaszczy dzieło autora to staje się autorem?, nawet jeżeli podpiszę się itd., przecież to szybko wyjdzie, szybciej niź myślisz i nie potrzeba tutaj żadnego prawa,]
czyli jak wyjdzie to co? kara? dobrze rozumiem?
[nie potrzeba tutaj żadnego prawa], czyli co? umowne wszystko? czy samosądy?
zwracam uwagę ze piszesz tutaj "to szybko wyjdzie" a dlaczego wyjdzie szybko? czy jak ja napisze cos i opublikuje to nie zaczynam jak wariat skanować całej literatury na świecie czy ktoś nie skopiował i podał jako moje... przeciez zwariowałabym i nic wiecej nie napisala bo bym tylko szukała plagiatu zamiast zajac sie dalszym pisaniem/tworzeniem. paranoja....
a przecież kradziesz oprogramowania też wyszła na jaw no i poniosą karę Uważam ze należy karać za popełnione przestępstwa a jaka to bedzie kara to juz nie ja ustalam, nie ja wymierzam

Pozdrawiam i zgadzam sie z #Yanek

PS. nie moge sobie odmówic zgryźliwego komentarza..
[placa mi za LOGIKE wlasnie hehe:), gamoniu.]
no to chyba masz debet :-)
Nadal uważasz ze mogli ściagać te pliki?

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 25.04.2007 18:51#172

@Wolnosciowiec

[Tu nie chodzi o to czy jest bezpieczne czy nie, to nie jest priorytet, tylko czy jest SPRAWIEDLIWE, celem prawa jest SPRAWIEDLIWOSC, przypominam:)]

Dokładnie. I nie jest sprawiedliwe, że ktoś napisze program bo taki miał pomysł na biznes, na zarabianie na życie a kto inny ten program ściąga z p2p. Skoro ściąga i używa, to uważa program za dobry. A skoro tak uważa to powinien za niego zapłacić. Podobnie jak za dobra materialne.

[Aha i jeszcze, zabezpieczenie PRAWEM wcale nie hamuje piractwa, jedynie odbiera wolnosc i to jest DUZO!!! gorsze od samego piractwa,]

Czyli przyznajesz, że skutecznego zabezpieczenie nie ma. A jednak programiści są potrzebni. I raczej muszą z czegoś żyć. A „zmień pracę” to nie argument.

[Noi autor w zaden sposob nie jest okradany, bo przeciez mozg nadal ma, a tam autentycznie miesci sie przepis na otrzymanie przepisow hehe:), a ktorego NIKT nie skopiuje.]

Oczywiście. Ktoś pisze program przez rok. Dzieło rozchodzi się w dzień po premierze w p2p jak ciepłe bułeczki. Przychodzi Wolnosciowiec i rzecze: „masz nadal mozg, a tam autentycznie miesci sie przepis na otrzymanie przepisow hehe:), a ktorego NIKT nie skopiuje”. Programista pisze więc przez kolejny rok nowy program, który znów w dzień po premierze rozchodzi się w p2p. itp. itp. Nie widzisz bezsensu w swoich teoriach?

[ale to wlasnie dowodzi nieskutecznosci ROSZCZENIOWEGO prawa autorskiego, dopoki nie postawisz gliny przy kazdym komputerku nie bedziesz mial pewnosci, bo taka jest natura ideii (czyli tzw. wlasnosci intelektualnej).]

To nie dowodzi nieskuteczności prawa autorskiego tylko tego, że ludzie chcą mieć „wszystko za darmo”. Nawet za cenę łamania prawa i nieposzanowania cudzej własności intelektualnej. Zapewniam Cię, że to nie chodzi o „wolność” tylko o to aby mieć coś z darmo. Złodzieje dóbr materialnych są na to dowodem. Tylko, że program można „ukraść” „bezkarnie” i „bezpiecznie”.

A tutaj:

http://www.dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=6293

w komentarzu: „Grzegorz® | IPHASH : 30-KP-Y9-H9 | 13.04.2007, 17:26”

miałem na myśli włamanie przez internet. Czyli firma Y skorzystała tylko ze swojej własności (komputery, wykupione łącze itp.) dla zdobycia projektu węzła.

I co Ty na to? Czekam na „wolnościowy osąd sytuacji”.

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 25.04.2007 21:36#173

tu powinni się znaleźć przedstawiciele http://www.dziecineostrady.prv.pl i dodać wolnosciowca do odpowiedniej podstrony.

wolnosciowcu: spodziewałem się że przynajmniej spróbujesz ZROZUMIEĆ racje drugiej strony... a Ty po prostu odbiłeś piłeczkę.

cóż, rozczarowałem się. znowu wypowiedziałeś sobie nic nie warte zdanie, dotyczące mojej wiedzy nt. pieniądza, nie wiedząc zbyt wiele. Nie deprecjonuj czegoś czego nie znasz lub nie rozumiesz.

[Ad. 7 nie wiedziałem, że instytut Misesa to sami hakerzy, crackerzy etc.. nono, niezle :)] ja tego nie powiedziałem. ale ktoś tu nieudolnie manipuluje...

[Ad. 8 nie interesuje mnie co inni robia ze swoimi pieniędzmi, nie próbuj manipulować w ten sposób - co by było.]
odwołanie się do wyobraźni w tak jawny sposób nie jest manipulacją. Jeżeli nie masz wyobraźni to się nie wypowiadaj i omiń ten punkt. A chwila myślenia "co by było" nie zaszkodziłaby Ci, prawda? Ale Ty zamiast chociaż spróbować zastosować się do moich niegroźnych propozycji odbijasz piłeczkę.

[siła dzienników leży w szybkości dostarczenia newsów do publicznej przestrzeni,]
co jest szybsze i tańsze, strona internetowa z rss feedem czy dziennik? W dzisiejszych czasach gazety są powoli wypierane przez inne formy przekazu. To że utrzymują się jeszcze w granicach rentowności, to zasługa wyrobienia sobie marki, oraz prowadzenia długotrwałych strategii marketingowych których elementami są np. gadżety.
A teraz przeprowadzę krótkie "wygłówkowanie":
Załóżmy że czytany przeze mnie dziennik kosztuje 1.50 zł. Zajrzenie na stronę internetową i pobranie treści tej gazety mnie nic nie kosztuje.
Zanim dotrze do mnie mój egzemplarz gazety, minie trochę czasu - muszę pójść do sklepu lub gazeciarz musi dojść do mojego domu; a ani gazeciarz ani sklep nie ma tej gazety świeżo po jej wydrukowaniu. Grupie wprawionych użytkowników komputera wklepanie tej gazety zajmie powiedzmy 10 minut. Zakładam, że z przyczyn transportowych ta grupa ludzi dostanie gazetę 30 minut przede mną, gdyż zależy im na szybkości podawania informacji i na pewno załatwią sobie wcześniejsze dostarczenie gazety.
Z tego wynika że treść gazety znajdzie się 20 minut wcześniej na stronie niż gazeta w mojej ręce. Mam szybkie łącze internetowe za które płacę niezależnie od tego czy ściągam tę gazetę czy nie. Z przedstawionych wyżej informacji i założeń wynika, że mam treść która mnie interesuje 20 minut wcześniej, i codziennie oszczędzam na tym 1.50 zł. To przekonuje mnie do dokonania wolnego nieprzymuszonego wyboru i używania strony zamiast gazety. Zakładam, że wnioski takie wyciągnie 90% osób wiedzących o istnieniu strony, co przypuszczalnie będzie stanowić dość dużą część czytelników gazety. Wydawnictwo straci więc klientów, a gazeta przestanie się opłacać (innymi słowy straci zbyt)- i najprawdopodobniej przestanie być wydawana.

Ufam, że poświęcisz czas na przeczytanie mojego wnioskowania, i zauważysz pewną LOGIKĘ. Jest to wysoce prawdopodobne, gdyż podobno się na tym znasz.

Kopiowanie i zamieszczanie w internecie gazety jest procederem bardzo podobnym, wręcz ANALOGICZNYM do udostepniania muzyki i programów przez e-mule.

[Ad. 10 tu nie chodzi o to czy piractwo jest korzystne czy nie jest korzystne dla wszystkich, bo tego nie można w żaden sposób udowodnić. Nieistotne jest co mają w sobie tzw. Cracki itp.. w całym wątku.]
czy aby na pewno? czyż nie rozważamy tu właśnie tej kwestii jaki wpływ ma piractwo na otaczający nas świat?

[Ad. 11 Nie interesuje mnie Twoje mniemanie na mój temat, bo ja reprezentuje http://www.mises.org]
po raz kolejny odbiłeś piłeczkę pomijając wnioski z tego co piszę tylko dla tego że nie obchodzi Cię to co ja piszę. "spróbuj sam zrozumieć dlaczego należy Ci się tylko to za co zapłacisz." czy spróbowałeś? jeżeli tak to jakie były wnioski z tej próby? jeżeli nie to dlaczego nie?

cóż, Ad12... właściwie, nie stanę się autorem; ale jeżeli mniej więcej wiem o co chodzi to się nie wyłożę. Może i się okaże że nie jestem autorem, ale kto mi to udowodni?

[a pewność jest dla ROSZCZENIOWCÓW - to jest właśnie pasożytnictwo.]
poprzyj logicznie ten pogląd.
a tak poza tym, oceń wartość logiczną zdania "Niepewność znika, gdy pojawia się zrozumienie" w kwestii zastanawiania się dlaczego niektóre osoby tutaj nie podzielają Twoich poglądów. Gdybyś ZROZUMIAŁ dlaczego, nie byłoby niepewności, zaś Ty mógłbyś przygotować bardziej logiczne argumenty. Ale, zamiast skorzystać z mojej niegroźnej sugestii która byłaby dla Ciebie nawet pomocna - zdeprecjonowałeś ją, gdyż zawierała w sobie fragment reklamy, przy okazji bezpodstawnie poddając w wątpliwość moją wiedzę, co jest wysoce niekulturalne i niestosowne, oraz obraźliwe. wytłumaczę ci to "logiczno-mateMAtycznie": ja powiedziałem coś co odpowiadałoby słowom "jeżeli a=2 i b=2 i c=2, to a+b=4" a Ty mi odpowiedziałeś coś na kształt "nieprawda, bo c nie równa się 2 ty gamoniu!".

cóż, właściwie mógłbyś się ograniczyć do
[mnie interesuje tylko mój interes, jestem skrajnym egoistą, nawet mój altruizm wynika z pobudek czysto egoistycznych, rozumiesz?]
wtedy uważalibyśmy Cię za egoistę, nie zaś maniupulatora i prostaka. rozumiem takie podejście do sprawy, i tu oficjalnie poddaję w wątpliwość logiczność Twojego rozumowania, gdyż jako egoiście powinno Ci zależeć na tym żeby twórcy tworzyli co do nich należy - inaczej Ty nie będziesz mógł z tego skorzystać, a więc poniesiesz pewne straty w stosunku do tego co mógłbyś mieć. Dlatego też Twoje postępowanie jest na dłuższą metę nawet nie egoistyczne, ale autodestrukcyjne.

[1. Demokracja jest paradoksem, gdyż niby jak wybrać metodę głosowania.]
[Jeżeli oni ograniczają nam wolność, robią to dlatego że ktoś ich wybbrał.]
[mandat reprezentanta w wyborach demokratycznych nie pozwala na ograniczanie wolnosci do wlasnosci, taka jest idea demokracji.]
no proszę, logik odwołuje się do idei paradoksu.
Niezależnie od powyższego zdania:
jeżeli w demokracji, lud chce ograniczenia wolności do własności, to co wtedy? demokracja oznacza, mój mało sympatyczny rozmówco, władzę ludu. więc właściwie, lud, jeżeli chce może się wyzbyć tej Twojej idei demokracji. Zaś sejm, przedstawicielsto, itp, to tylko nieudolne uproszczenia wprowadzane do demokracji aby uniknąć chaosu oraz wydatków związanych z każdorazowym referendum ogólnonarodowym za każdym razem gdy ktoś wpadnie na jakiś pomysł. I to jest bardzo nieudolne uproszczenie, szczególnie biorąc pod uwagę stopień wypełnienia obietnic i manipulacji przedwyborczych. I cóż, ograiczenia wolności są w tym przypadku naprawdę efektem wolności w wyborze przedstawicieli oraz ich nieudolne działania.


PS. powtarzam: nie masz monopolu na logikę, więc nie deprecjonuj logiki innych.
[czlowieczek o mentalnosci czerwonego marksisty][gamon][madrala]["madry"]
ZACYTUJĘ:
[przewiduję teraz Twój kolejny ruch, i od razu mówię że nie boję się obelg ze strony dzieci neostrady wrzucających sobie od gamoniów i chłopczyków miętowych.]
cóż, to Ty cytowałeś Ferdynanda Kiepskiego jakby to był Twój idol. To Ty jesteś egoistą i sam o tym powiedziałeś. Ty dążysz do autodestrukcji, co zresztą wynika z Twoich słów. Ty jesteś wysoce przewidywalny.

i dopiszę coś jeszcze, coś co jest w pełni zgodne z logiką i użyciem spójników logicznych:
jeżeli zapiszesz swoją logikę na papierze toaletowym, i tym papierem własnoręcznie będziesz wycierał zadki tych którzy za to zapłacą, to
"zaplaca Ci za LOGIKE wlasnie". Wniosek: sprecyzuj, bo w świetle dotychczasowych wypowiedzi opisana przeze mnie sytuacja nie może być jednoznacznie wykluczona.

Przepraszam od razu wszystkich (z wyjątkiem wolnosciowca) tych którzy poczuli się jakoś urażeni moimi wypowiedziami. dziękuję też za poparcię moich poglądów.

.eceaP .maiwardzoP

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 25.04.2007 21:52#174

przepraszam: to: [każdorazowym referendum ogólnonarodowym za każdym razem] miało być tak: [referendum ogólnonarodowym za każdym razem]

Avatar
klemi (niezalogowany) | 26.04.2007 1:50#175

do Yanek

Ja cie popierami tylko sie tak zastanawiam czy w sumie jest sens przekonywac takiego "wolnościowca". Czy to nie jest strata czasu.. bo pewnie znów odbije piłeczke, znów skrytykuje nie podając przykładów.. To chyba tylko strata czasu... bo bo jak przekonac dziecko które mówi "nie bo nie!"?
I w sumie odchodzimy przez to od tematu
No bo ogólnie sie zastanawiamy czy dobrze zrobili ze wpadli do akademików a nie czy wolnościowiec wie co to twórczość i że należy szanować prace. czasem patologi nie da sie juz wyciagnąc na prosta...

A tak w ogóle.. to kradzież to kradzież bez wzgledu na postac!

Avatar
Internauta13 (niezalogowany) | 26.04.2007 3:06#176

# Grzegorz,
masz rację pisząc
"I niby to jak i gdzie walczysz z tymi piratami? Na morzu? ;-)"
porównanie celne.
Powiedziałbym więcej :
"na bezkresnym oceanie"
bo do tego można przyrównać sądownictwo w Polsce.
W większości wypadków sędziowie rozstrzygający sprawę nie rozumieją istoty spraw własności intelektualnej.

Avatar
m (niezalogowany) | 26.04.2007 11:57#177

Co dalej się dzieje w omawianej sprawie:

http://napisy.info/forum/index.php?showtopic=11324&st=0#entry67715

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 12:19#178

#klemi | IPHASH : NO-33-59-TU | 26.04.2007, 01:50

ja pisze nie i daje mnostwo przykladow, dla myslacych, a nie przytakujacych:)

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 13:17#179

#Yanek | IPHASH : D6-9G-T3-UF | 25.04.2007, 21:36

[tu powinni się znaleźć przedstawiciele http://www.dziecineostrady.prv.pl]

to już nie jest modne, poszukaj czegoś lepszego hehe:)

[wolnosciowcu: spodziewałem się że przynajmniej spróbujesz ZROZUMIEĆ racje]

ależ ja rozumiem Twoje racje, doskonale rozumiem, krytyce jakiej poddaje się prawa ochrony własności intelektualnej są z doskonałym zrozumieniem racji ich pomysłodawców, odsyłam do kolegi Wolnościowa http://www.kinsellalaw.com/index.php

[znowu wypowiedziałeś sobie nic nie warte zdanie, dotyczące mojej wiedzy nt. pieniądza, nie wiedząc zbyt wiele.]

ależ ja już doskonale widzę jakie masz pojęcie o pieniądzu już po tym jednym zdaniu, bo pieniądz NIEMA NIC wspólnego z własnością intelektualną, jest po prostu aktem własności służącym jako środek wymiany, a że w dzisiejszym świecie nie jest aktem własności to już zupełnie inny temat:).

[Jeżeli nie masz wyobraźni]

ależ ja mam wyobraźnię tylko Tobie jej najwidoczniej brakuje, tak to każdy potrafi napisać.

[W dzisiejszych czasach gazety są powoli wypierane]

no cóż, a jakie to ma znaczenie dla praw ochrony własności intelektualnej?, to jest właśnie brak wyobraźni hehe:), bryczki też zostały wyparte przez samochody itp...

[A teraz przeprowadzę krótkie "wygłówkowanie":]

NIC nie warte jest to Twoje główkowanie z prostej przyczyny, to nie jest logicznie prawdziwe, tak to mógłbyś mi nawet prawem zakazać używania plastykowych noży, bo przecież ktoś kiedyś kogoś tym sterroryzował itp. i to nie jest wystarczający powód żeby ludziom dekretem ograniczyć używanie plastykowych noży. Raczej poczytaj sobie coś nt. logiki, bo logicznie znaczy, zawsze prawdziwe lub zawsze fałszywe.

[czyż nie rozważamy tu właśnie tej kwestii jaki wpływ ma piractwo na otaczający nas świat?]

absolutnie nie, mowa o bezpodstawnym i nielegalnym roszczeniowym prawie ochrony własności intelektualnej, a nie o tym czy tzw. piractwo jest szkodliwe, czy nie jest, bo tego NIE MOŻNA w żaden sposób udowodnić.

["spróbuj sam zrozumieć dlaczego należy Ci się tylko to za co zapłacisz."]

Oczywiście, że należy mi się tylko to, co dostanę w wyniku dobrowolnej wymiany ograniczonych zasobów lub pierwotnego zawłaszczenia ograniczonych zasobów. Hipotetycznie. Tak zdobywam Internet, Komputer etc. Wykonuje pewne czynności tj. włączam komputer, uruchamiam eMule itp., a tu co, WindowsXP.iso :), ściągam do siebie i używam, wykorzystuje w pełni TYLKO swoją własność, tak jak w pierwszym zdaniu napisałem, napisz mi, gdzie naruszyłem cudzą własność?, nawet jeżeli to co robię nie jest moralne, to nie naruszam niczyjej własności:), jeżeli tak, to jak to robię?

[dlaczego niektóre osoby tutaj nie podzielają Twoich poglądów.]

nie interesuje mnie czy ktoś podziela mój pogląd czy nie podziela, odmawiam ROSZCZENIOWCOM prawo do mojej własności, to ROSZCZENIOWCY mają bez cienia wątpliwości dowieść dlaczego ograniczają mi prawo użycia mojej własności.

[jeżeli w demokracji, lud chce ograniczenia wolności do własności, to co wtedy?]

to mamy do czynienia ze złamaniem kolejnego prawa demokracji, czyli poszanowania prawa mniejszości przy rządach większości np.: jeżeli mniejszość stanowią przeciwnicy przefarbowania rudowłosych, a większość chce tych rudowłosych przefarbować na czarno, to chcąc nie chcąc dokonuje naruszenia prywatnej własności, a tego demokracja nie toleruje, niezależnie od siły woli ludu. Brak referendum w przypadku prawa autorskiego jest autorytarnym zachowaniem charakterystycznym dla totalitaryzmu państwowego, nie mówiąc o tym, czy w ogóle można poddać referendum prawo, które ogranicza użycie prywatnej własności, bo to jest pierwsze pytanie, jakie powinni zadać sobie „anonimowi” pomysłodawcy tego roszczeniowego prawa.

[PS. powtarzam: nie masz monopolu na logikę, więc nie deprecjonuj logiki innych.]

***********************

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 13:38#180

#Grzegorz

[Dokładnie. I nie jest sprawiedliwe, że ktoś napisze program bo taki miał pomysł na biznes, na zarabianie na życie a kto inny ten program ściąga z p2p. Skoro ściąga i używa, to uważa program za dobry. A skoro tak uważa to powinien za niego zapłacić. Podobnie jak za dobra materialne.]

a czy ja odmawiam komuś pisania programów, sprzedawania ich etc.., no zastanów się, gdzie ja komuś tego zakazuje?

[Czyli przyznajesz, że skutecznego zabezpieczenie nie ma. A jednak programiści są potrzebni. I raczej muszą z czegoś żyć. A „zmień pracę” to nie argument.]

Na tzw. Własność Intelektualną nie ma i NIGDY!!! nie będzie, bo tak jest natura tej tzw. „własności intelektualnej”, a pretensje należy wnieść do matki natury, a nie zakazywać ludziom używania ich prywatnej własności w określony sposób.

[Oczywiście. Ktoś pisze program przez rok. Dzieło rozchodzi się w dzień po premierze w p2p]

ja naprawdę nikogo nie zmuszam do pisania programów, sadzenia kartofli czy wydobywania węgla, jeżeli to robi to jego prywatny interes :), nawet jeżeli jest to potrzebne to przecież nikt nikogo nie do tego nie zmusza.

[ludzie chcą mieć „wszystko za darmo”]

ależ to ekonomicznie poprawnie żeby przy minimum wysiłku odnieść maksimum korzyści i wszystko jest cacy dopóki ktoś w ten sposób nie dopuszcza się autentycznej kradzieży lub nieusprawiedliwionym roszczeniem (państwa – monopol użycia siły) odnosi korzyść.

[miałem na myśli włamanie przez internet. Czyli firma Y skorzystała tylko ze swojej własności (komputery, wykupione łącze itp.) dla zdobycia projektu węzła.]

hehe, dobre, o tym potem. Working.:)

Avatar
Yanek (niezalogowany) | 26.04.2007 15:23#181

1. Naucz się czytać: nie powiedziałem że pieniądz jest własnością intelektualną, tylko że zdolność do jego druku jest. a tak wogóle to wiedzy nie można ocenić po jednym zdaniu, szczególnie zmanipulowanym i troszke wyrwanym z kontekstu.

heh, ktoś tu nie rozumie chyba implikacji. Jeżeli założenie (najczęściej założenie to to coś pomiędzy "jeżeli" a ", to") nie jest prawdziwe, to cała implikacja jest prawdziwa bez względu na to co jest po założeniu. Jakbym napisał że: "jeżeli 2=3, to jesteś głupi" to powiedziałbym zdanie prawdziwe, chociaż wcale nie oznaczałoby że jesteś głupi. moje głowkowanie dotyczące gazet (czyli implikacja - logiczno ekonomiczne wnioskowanie) jest zdaniem prawdziwym, gdyż przy spełnieniu wszystkich założeń rzeczywiście gazety przestawałyby mieć zbyt.
WARTOŚĆ LOGICZNA MOJEJ IMPLIKACJI TO PRAWDA, CZYLI JEDEN.
a to że założenia nie są prawdziwe a nawet są bardzo mało prawdopodobne, to już nie ma znaczenia dla wartości logicznej implikacji. to Ty sobie przypomnij mój mało sympatyczny rozmówco logikę i jej spójniki. I nie umiesz w dodatku rozróżnić założeń od tezy. Zaś to że gazety są wypierane ma znaczenie, gdyż gazeta to jeden z nośników własności intelektualnej, czyli forma publikacji tej własności przez twórców. Tak poza tym, zdanie o wypieraniu gazet nie odnośi się w żadnym stopniu do wyobraźni... to jest suchy fakt, taki sam jak ten że bryczki zostały wyparte (chociaż w niektórych częściach Polski dalej są one używane)

co do ściągania z emuła - w takim przypadku to nie Ty nie szanujesz cudzej własności -tylko osoba która udostępnia windowsa - gdyż on nie ma prawa dysponować cudzą włąsnością intelektualną. za to, aby używać windowsa musisz zgodzić się i wypełniać warunki licencji, i jeżeli nie robisz tego to łamiesz "umowę" między tobą a microsoftem (instalacja i użytkowanie programu jest równoznaczna z podpisaniem się pod umową licencyjną). Ale dopóki nie używasz i nie udostępniasz i nie sprzedajesz, możesz sobie nawet ten plik windowsXP.iso nagrać na tysiąc płyt.
Nalot na akademiki był nie zaposiadanie plików, tylko za ich udostępnianie.

A teraz kilka zdań o wartości logicznej 1:
Nie wierzę w Twój doktorat. Ja uważam że łamiesz prawo obrażając i publicznie oceniając innych ludzi. Jeżeli 2=3 to jesteś głupi. Jeżeli 2=4 to nawet jeszcze głupszy. Jeżeli zastosujesz implikację przyjmując fałszywe założenia, to wartość logiczna implikacji będzie równa 1. Zarzucenie mi mówienia nieprawdy jest bezpodstawne, jeżeli wartość logiczna użytych przeze mnie implikacji jest równa 1. Implikacja w języku polskim może być przedstawiona nie tylko poprzez użycie jeżeli.

[absolutnie nie, mowa o bezpodstawnym i nielegalnym roszczeniowym prawie ochrony własności intelektualnej]
hmm... Ty chyba mówisz o niczym, gdyż obowiązujące prawo ma swoje podstwy i jako zatwierdzone przez organy władzy jest legalne. a i tak najbardziej roszczeniowym elementem całej dyskusji jesteś Ty sam.

PS. Nie czytałem teraz nic o logice mimo takowej sugesti, gdyż uznałem że moja wiedza o spójnikach i wartościach logicznych jest wystarczająca. zresztą, jako programista korzystam z tej wiedzy bardzo często i jeżeli moje programy działają poprawnie to najprawdopodobniej oznacza że logicznie są w porządku.

Na koniec dodam że Klemi ma rację, wolnosciowiec zasłużył na plonka, choćby za łamanie pewnych punktów netykiety.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 16:59#182

#Yanek

czemu miał służyć ten wstęp?, temu, że najwidoczniej nie rozumiesz co znaczy uzasadnić prawo ochrony własności intelektualnej w oparciu o spójną logiczną teorie własności i sprawiedliwości, dopiero wtedy będziesz mógł zastosować zasadę implikacji. Nie imputuj mi tu swoich paranoi, tylko pisz na temat.

[i jeżeli nie robisz tego to łamiesz "umowę"]

jak mogę łamać umowę której nie podpisałem z właścicielem?, logiczne jest, że umowa dotyczy TYLKO! własności stron umowy i nie dotyczy własności żadnej innej strony, na tej samej zasadzie inne strony nie mogą rościć sobie ŻADNYCH praw do własności będącej przedmiotem umowy której nie są stroną, jest to dla Ciebie jasne mądralo?. Zanim jednak zaczniesz nad tym myśleć zastanów się lepiej, czym jest własność, a pisałem o tym wyżej i już w dziesiątkach wątków na tym portalu z mnóstwem ciekawych przykładów.

[wolnosciowiec zasłużył na plonka]

boisz się mądralo hehe:)

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 17:17#183

#Grzegorz

[miałem na myśli włamanie przez internet. Czyli firma Y skorzystała tylko ze swojej własności (komputery, wykupione łącze itp.) dla zdobycia projektu węzła.]

skoro to było przejęcie wirtualne to wirtualna jest też kara hehe:), takie firmy jak X powinny bankrutować za własną nieprzymuszoną głupotę, to tak analogicznie jak z tym piekarzem, jeżeli sam obwieści wszystkim recepturę na swój chleb to pupa zbita, nie może mieć do nikogo pretensji za jej użycie :), ale załóżmy, że został do tego zmuszony siłą, to co innego, tylko wtedy nie może oskarżyć każdego kto zna jego recepturę :), jasne czemu?.

--
W systemie Wolnościowym, w prawdziwym Kapitalizmie, każdy ma wolność gospodarowania swoimi zasobami, ale to oznacza ODPOWIEDZIALNOSC! za siebie, swoje czyny, swoja wlasnosc itd..., a nie "hulaj dusza piekła niema".

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 17:21#184

#Yanek

[nie powiedziałem że pieniądz jest własnością intelektualną, tylko że zdolność do jego druku jest]

wez no sie lepiej nie kompromituj, marsz do szkolki niedzielnej giertycha hehe:)

cytuje : {dobro intelektualne - zdolność do drukowania pieniędzy i pieniądze czyli dobro materialne}

nie wiedzialem, ze zdolnosc drukowania pieniadza jest dobrem intelektualnym, a pieniadz dobrem materialnym, gdzies Ty to wyczytal?, pytam serio, bo to najwieksza bzdura nt. pieniadza jaka w ostatnim czasie przeczytalem hehe:).

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 26.04.2007 18:36#185

#Grzegorz

pomijam juz to, ze przyklad nie jest ZADNA!!! regula, jest totalnie beznadziejny, bo trzeba byc szalencem zeby budowac wezel na pokatnie zdobytym projekcie, minimalna korekta i wtopa na calego hehe:), komu to sie oplaci?, taka firma zostanie wyeliminowana z "gry rynkowej" szybciej niz myslisz, bo rynek to nie jest STAN tylko PROCES!!!

Avatar
Niewolnik IP (niezalogowany) | 26.04.2007 20:28#186

@01enter

I bardzo dobrze! Prawo jest jedno!

To prawda - ale tylko POŁOWA prawdy. Prawo jest jedno - ale BARDZO RÓŻNIE egzekwowane. Jeśli masz znajomych w kręgach prawniczych (pracownicy naukowi, kancelarie) lub policyjnych popytaj się jak wygląda U NICH kwestia legalności softu na komputerach. Możesz się zdziwić ;-) Aha - oczywiście na komisariatach, w kancelariach prawnych, gabinetach pracowników naukowych wydziałów prawa kontroli o jakich wspomniano w artykule NIE MA i prawdopodobnie NIGDY nie będzie. Decyduje o tym oczywiście wspólnota interesów (policja) jak i powiązania środowiskowe (prawnicy). Jak zawsze - są równi i równiejsi, a sprawiedliwosć jest całkowicie ślepa i tego niestety nie dostrzega :-P

@paragraf22

Trochę poczucia moralności-nie jesteśmy pod zaborami i nie traktujmy kradzieży jako przeciwstawienia się władzy(to płytkie i obłudne).

Akurat bazowanie na "poczuciu moralności" w tym kontekście to nie najlepszy pomysł. I nie chodzi tu tylko o marnotrawienie publicznych pieniędzy nas wszystkich w obronie mniej istotnych finanswych interesów wąskiej grupy
społecznej (dystrybutorów i producentów - ale niekoniecznie autorów). Przecież tych 100 funkcjonariuszy powinno w tym czasie zwalczać realną i bynajmniej nie malejącą przestępczość zagrażającą zdrowiu i życiu OGÓŁU obywateli, a
nie organizować kosztowne "pokazówki" na polecenie "bratniego" ZPAV czy BSA. Osoby znające specyfikę systemu pracy polskich organów ścigania zapewne domyślają się gdzie tkwi "pies pogrzebany". Obecnie Policja i prokuratura są rozliczane wg tzw. wskaźników efektywności gdzie w ogóle NIE liczy się RZECZYWISTY poziom bezpieczeństwa publicznego (bo jego nie da się łatwo ująć tabelarycznie) tylko odgórnie ustalane WYTYCZNE co do np. ilości przeprowadzonych
interwencji/legitymowań oraz najważniejsze: oficjalna WYKRYWALNOŚĆ. Wnioski rodzą sie same:

ad. 1. Warto wszczynać postępowania w sprawach łatwych do udowodnienia, nieskomplikowanych i bezpiecznych dla
prowadzącego funkcjonariusza publicznego - odpadają więc wszelkiej maści afery gdzie w grę wchodzą duże pieniądze i powiązania polityczne (również w samych służbach). Wydział PG musi swoją (raczej nienajlepszą poza tym) skuteczność "podreperowywać" sprawami łatwymi oraz dającymi DUŻE szanse na ostateczne skierowanie do sądu. Co więc im pozostaje - studenci, akademiki, indywidualni użytkownicy p2p, drobni handlarze (tych większych się raczej nie rusza - bo sa
niebezpieczni i maja dobrych adwokatów oraz wpływy/powiązania). Są to tzw. "pewniaki" - MINIMUM ryzyka, a szansa na premię i awans DUŻA. Nie wspominając o różnych "dowodach uznania" otrzymywanych od organizacji reprezentujących producentów/dystrybutorów treści chronionych prawami autorskimi.

Ad. 2 Pod żadnym pozorem NIE należy ruszać spraw TRUDNYCH do udowodnienia i rozpracowania. A ponieważ zalicza sie
do nich WIĘKSZOŚĆ zwykłych "niewirtualnych" przestępstw jak np. kradzież samochodu czy włamanie, gdzie sprawcę namierzyć z reguły niełatwo, a i "obiektywne przeszkody" w postaci konieczności intensywnej działalności operacyjnej się mnożą - więc i wykrywalność w tym temacie niska niestety. Nie wspominając już o PRAWDZIWYCH zagrożeniach na wielką skalę jakimi jest np. przestępczość zorganizowana. Sądząc po głośnych aferach przy których niejeden mało spolegliwy funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości stracił pracę lub szansę na wszelki awans - nie ma sie co dziwić że akta takich spraw traktuje się jak "zadżumione" i nikt normalny na komendzie/prokuraturze nie chce sie tym zająć (chyba jedynie aby szybko umorzyć). Bo i kto będzie ryzykował mniejsze pobory (brak premii uznaniowej za "skuteczność"), niemożność rozwoju zawodowego (blokada awansu) czy nieprzychylność potężnych/bogatych molochów typu ZPAV / BSA (jeśli ich interesy nie będą traktowane priorytetowo). Policjanci i prokuratorzy to przecież też ludzie - wolą mieć więcej zer na koncie niż mniej (i nie mówimy o tych po przecinku), nowsze auta i dobre układy ze zwierzchnikami jak każdy z nas, więc postępują tak jak postępują.

BTW - jeśli chodzi o mnie to się tym policjantom wcale nie dziwię (może poza tym że wybrali taki zawód). Jak sam miałbym do wyboru nie narażać się, "przyskrzyniać" tylko bogu ducha winnych studenciaków i jeszcze za to dostać nagrodę od ZPAV, pochwałę od komendanta za wyniki w pracy + tłustą premię na koncie pod koniec miesiąca - też bym pewnie tropił małoletnich "piratów" zamiast np. haraczowników czy praczy brudnych pieniędzy (bo to przecież niebezpieczni
ludzie są - z powiązaniami, cholernie trudno im coś udowodnić i po głowie można dostać) :-P Jedyny minus przy tym podejściu to fakt ze trzeba rano wstawać wcześnie, żeby móc obywatelom mieszkania nachodzić o 6.00. No - ale może rzeczeni funkcjonariusze to klasyczne "ranne ptaszki" ;-))

@paragraf22

Jeszcze jedno - staraj sie NIE używać słów których znaczenia nie rozumiesz. Wg uniwersalnego słownika języka polskiego PWN
"kradzież" to (http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=kradzie%BF) : "potajemne zabranie cudzej własności". Zapewne jako człek spostrzegawczy zauważyłeś już że żadnej "cudzej własności" nikt tu nikomu potajemnie NIE zabierał - zarówno materialnej (studenci SWOJE dyski, nośniki optyczne i komputery zakupili, ponosząc nawet opłatę kompensacyjną na rzecz ZPAV, nic NIE ukradli) jak i niematerialnej (beneficjenci
chronionych praw autorskich NIE zostali przecież pozbawieni możliwości korzystania z nich). Można tu więc CO NAJWYŻEJ mówić o "nielegalnym uzyskaniu oprogramowania" czy "naruszeniu materialnych praw autorskich" (co w świetle wspomnianego artykułu wydaje się prawdopodobne) i wynikających stąd ew. "utraconych korzyści". Ale to NIE jest żadna kradzież i gdyby nie WYBIÓRCZE zapisy penalizujące akurat ten typ naruszeń p.a. na równi z kradzieżą (co jednak nadal NIE stawia
między tymi czynami znaku równości - tak jak toster to nie mikrofalówka, nawet jeśli tyle samo kosztują) to sprawy te byłyby w gestii regulacji prawa czysto cywilnego, a nie karnego.

@klemi

Czyli po prostu namawiasz twórców by nic nie tworzyli bo i tak cokolwiek wymyślą od razu ktoś im ukradnie, bo skoro maja dbać o siebie swoim kosztem to ja nie wiem jak to sobie wyobrażasz... a czy by mieli sie zając? bez twórców wiele osób nie miało by zajęcia:ksiegowa nie miałaby co liczyć bo nie byłoby wydatków na to co twórca stworzył,
taksówki woziły by tylko gdzie i po co? bo w knajpach nikt by nie grał/tworzył to samo teatry,kina, nawet na imieninach nie byłoby muzyki ani nawet alkoholu bo to też było kiedyś wynalezione przez chemika,przebadane i sprawdzony wpływ na człowieka...praca twórcza za która moze ktoś dostał wyróżnienie? nie wiem bo sie nie interesowałam
Tak jak widzisz bez twórców sam byś nic nie zdziałał... wiec zacznij szanować twórców

Klemi - czeka Cię wielka misja dziejowa której nie podjął by się pewnie nawet ZPAV ;-) Z Twoich słów wynika że "bronisz" wielu twórców WBREW ich wyraźnej woli - bo jak inaczej odnieść Twoje sformułowania do np. osób fizycznych/prawnych opatrujących swoje (doskonałe nierzadko) dzieła licencjami w stylu GNU/GPL? Czy to są wyłacznie masochiści którym gdy cyt. "cokolwiek wymyślą od razu ktoś im ukradnie", a oni wręcz są z tego zadowoleni? Ba - wielu całkiem dobrze sobie z tego żyje zarabiając grube $ na supporcie i sprzedaży tzw. "wartości dodanej". Do tego "o zgrozo" udostępniają ZA DARMO kod źródłowy swojej napisanej "w pocie czoła" aplikacji - na którym "żerują" potem będący zapewne w mniemaniu osób pokroju Klemi "złodziejami" ludzie wzbogacający światowy dorobek informatyczny. I przed kim Ty chcesz bronić tych autorów - przed nimi samymi? Czy może po prostu niektórzy "tfurcy" których wydajesz się być (nieautoryzowanym?) reprezentantem cierpią na pogłębiającą się paranoję patentując i "autoryzując" na gruncie p.a. najmniejszy przejaw WSZYSTKIEGO co nie jest efektem ewidentnej czynności fizjologicznej lub odruchu warunkowego? Dlaczego jakikolwiek normalny autor za jedyną słuszną gwarancję swojego wysokiego standartu życiowego ma uważać zamykanie w wiezieniach i rujnowanie finansowe ludzi których i tak nie stać na jego oprogramowanie lub wręcz przyczyniać się do ich zsyłki do obozów koncentracyjnych/śmierci (Rosja/Chiny itp. "ezgotyka"). Przecież nawet jeśli FAKTYCZNIE poniósł stratę istniejacą NIE tylko w jego umyśle - od tego są sądy cywilne! Tylko jeśli obecnie można spotkać takie "kfiatki" jak np. http://www.adobe.com/misc//trade.html gdzie "tfurca" Adobe ZAKAZUJE nam pod groźbą procesu (na razie jeszcze cywilnego, a nie karnego - choć niedługo kto wie..) używania w publikacjach coraz popularniejszego w krajach anglosaskich przymiotnika "photoshopped" (pol. "fotoszopować"), to na jakie "genialne" rozwiązania prawne mozemy liczyć za parę lat? Długoletnie więzienie za brak znaczka "registred" po nazwie Adobe, napisanej co gorsza z małej litery (za co dodatkowych parę lat ciężkich robót) w naszym prywatnym blogu online? Czy zamknięte na cztery spusty zostaną "ideologiczne pierwowzory piractwa" za jakie niewątpliwie należy uznać.. biblioteki i czytelnie publiczne. Są one sztandarowym produktem ludzkiej potrzeby DZIELENIA się produktami swojej twórczości - stąd przecież wywodzi się BEZPOŚREDNIO idea sieci p2p. Powinny więc one zostać zamknięte w PIERWSZYM rzędzie. W nich to obywatele przyzwyczają sie że mają czyjąś twórczość ZA DARMO, i to czy autor chce się nią dzielić czy nie (tzw. blblioteczne "ezgemplarze obowiązkowe" z danego nakładu) - to nic innego jak ZASZCZEPIANIE PIRACTWA od małego, DOKŁADNIE tak samo działa przeciętna sieć p2p! Ale NAJGORSZE jest (co bystrzejsi już pewnie zdążyli to zauważyć) to że POMIMO setek lat tworzenia i powielania książek (nie zawsze za zgodą autora), nawet wynalazek druku maszynowego i ksero nie sprawił że ludzie przestali pisać! Chyba można nawet zaryzykować tezę że nigdy przedtem w historii nie wydawano tylu NOWYCH książek co w ostatnich dziesięcioleciach?

BTW - Klemi pewnie uzna mnie za nienormalnego (o ile już tego nie zrobiła po wcześniejszej lekturze) ale osobiście jako autor (m.in. layouty graficzne, strony DHTML) nie miałbym sumienia zgłaszać popełnienia przestępstwa na moją szkodę - nawet gdyby prawo karne dawało mi takie możliwości. Kiepsko bym sie czuł ze świadomością że np. jakiś małolat poszedł do poprawczaka albo dostał "zawiasy" z tego powodu. Co innego oczywiście CYWILNE dochodzenie roszczeń w normalnym procesie (bez mieszania prokuratury i porannych wizyt "piesków" w mieszkaniu ew. sprawcy) - ale zrozumiałbym to wtedy jeśli NAPRAWDĘ zaistniałaby szkoda która powinna zostać powetowana np. duża bogata firma wykorzystała grafikę do swojej kampanii promocyjnej, a nie Pan Wiesio rencista o dochodach

Avatar
PROGRAMIST (niezalogowany) | 26.04.2007 22:32#187

UWAGA!!! Jest prosty sposob na oblawy policyjne. Wystarczy kodowac cale dyski twarde 128 bitowym kodem skladającym sie z min. 20 różnych znaków i żaden technik go nierozszyfruje!!! TRUECRYPT => http://www.truecrypt.org

Avatar
klemi (niezalogowany) | 26.04.2007 22:34#188

do wolnościowiec

Szkoda ze przeinaczasz i nie rozumiesz tego co czytasz... faktycznie w szkole trzeba uczyć czytanie ze zrozumieniem... co za czasy...
A tak w ogóle z Twoich wypowiedzi radzę Ci z całego serca.. zostań politykiem .. nadajesz sie..
A kto Ci powiedział ze ja bronie tych jak to nazwałeś"tfurców" (nie wiem co Ci poprawna ortografia przeszkadzała ale to teraz taka moda)
tych którzy oddają za darmo swoje dzieła.. a niech sobie oddają!.. jeśli tylkomaja na to ochote?.. przecież im nic nie przeszkadza ze ktos sobie weźmie bo takie jest ich zamierzenie... a chodziło mi o to ze korzystanie z programów (kopiowanie ich) bez czyjeś wiedzy jest nielegalne, ale chyba Ty tego nie odróżniasz? bo powiedz mi jak może mieć ktoś pretensje do kogoś ze sobie wziął to co on rozdaje? nielogiczne ale własnie tak pisałeś.. a to że sam udostępniasz.. ok twoja sprawa, mnie to nie odchodzi.. ale Ty cały czas myślisz ze wszycy powinni rozdawać to co zrobią
Cytuję:
"Dlaczego jakikolwiek normalny autor za jedyną słuszną gwarancję swojego wysokiego standartu życiowego ma uważać zamykanie w wiezieniach i rujnowanie finansowe ludzi których i tak nie stać na jego oprogramowanie"
Skoro kogoś nie stać na jakieś oprogramowanie to znaczy ze może je ukraść?? a "standard" się tak pisze ortografia zawsze obowiązuje to tak na marginesie ;-) czyli jakbys wymyślił program powiedzmy o nazwie"ABC" i chcesz go wpuścić na rynek ale chcesz na tym zarobić (no bo za coś musisz żyć, bierzemy pod uwagę sytuację kiedy to zarabiasz na życie pisząc programy) i ustalasz cene na (powiedzmy) 100zl. to pozwoliłbyś by sobie zamiast kupić go od Ciebie przekopiowali od kumpla który musiał kupić np. do pracy i rozpowszechnili do ogólnego użytku w sieci?
Ciekawa jestem...
Kolejny cytat:
"Tylko jeśli obecnie można spotkać takie "kfiatki" jak np. http://www.adobe.com/misc//trade.html gdzie "tfurca" Adobe ZAKAZUJE nam pod groźbą procesu (na razie jeszcze cywilnego, a nie karnego - choć niedługo kto wie..) używania w publikacjach coraz popularniejszego w krajach anglosaskich przymiotnika "photoshopped" (pol. "fotoszopować"), to na jakie "genialne" rozwiązania prawne mozemy liczyć za parę lat?"
wiem że ciężko to zrozumieć ale podszywanie się pod czyjąś markę też nie jest legalne... a czasownik (bo nie przymiotnik jak powiedziałeś)
"fotoszopować" kojarzy się ewidentnie z produktem Photoshop a wiele osób używa tego określenia gdy wykonują również coś np.w jakimś innym powiedzmy gorszym programie do obróbki zdjęć i efekty wizualne mogą być okropne i bedą podświadomie kojarzone z Photoshopem a nie jakimś Photocośtam. Tak jak Adidas miał ale nie wiem czy opatentował okreslenie butów sportowych by tylko na jego produkty można było mówić adidasy a inne sportowe obuwie to tenisówki czy jak je tam zwał.

Mimo wszystko nadal
Pozdrawiam

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 26.04.2007 23:06#189

@Niewolnik IP

Wiesz, że gdzieś dzwonią ale nie wiesz, w którym kościele. Fakty przeplatasz z populistyczną propagnadą. Naprawdę.

-------

@Wolnościowiec

Czyli w "systemie wolnościowym" firmą Y nie powinna zająć się policja? Kodeks karny w "wolnościowym państwie" nie powiniem zawierać artykułu dotyczącego "nieuprawnionego uzyskania danych"?

Avatar
Apek (niezalogowany) | 27.04.2007 0:16#190

Wasze dyskusje są bezprzedmiotowe w większości. Nie wiem czy macie pojęcie jak pracuje system w naszym kraju. Chyba w większości nie macie pojęcia. DO więzienia wsadza sąd a nie Policja. Policja tylko i wyłącznie zbiera materiał dowodowy i zabezpiecza dowody. Prokurator nadzoruje (prowadzi postępowanie) a policjant wykonuje czynności procesowe. Doktora i Mecenasa stać na adwokata a poza tym nie musza kupować piratów i kopiować oryginałów. Jeśli student dupa i nie potrafi się opanować to jego sprawa i nie róbcie winnych z policjantów. Co do wspomnianego wątku premii za ten nalot? Buehehehehehe. Za MO to były premie a teraz to śmiech i uścisk ręki przełożonego. Co do teorii "nalotu" (znam przepisy choć nie jestem policjantem) ktoś wydał nakaz w tym przypadku ale NIE POLICJA TYLKO KOMENDANT -czyli osoba fizyczna bądź też prokurator po zapoznaniu się z materiałami sprawy. 100 policjantów jedynie wykonywało służbowe polecenie wydane przez przełożonego. Nie przyszli sobie do pracy wcześniej żeby zabawę sobie zrobić i upier.... złodziei bądź co bądź.
Niewolnik IP dobrze prawi i jego słuchajcie. Zna temat i wie co w trawie piszczy.

Avatar
klemi (niezalogowany) | 27.04.2007 1:06#191

SPROSTOWANIE

poprzedni post był do #niewolnik IP a nie do wolnościowca... za co bardzo przepraszam

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 27.04.2007 12:15#192

#klemi | IPHASH : NO-33-59-TU | 26.04.2007, 22:34

[poprzedni post był do #niewolnik IP a nie do wolnościowca... za co bardzo przepraszam]

no widzisz, czytaj ze zrozumieniem i uwaga, zanim zaczniesz kogos pouczac hehe:)

#Grzegorz

[Czyli w "systemie wolnościowym" firmą Y nie powinna zająć się policja? Kodeks karny w "wolnościowym państwie" nie powiniem zawierać artykułu dotyczącego "nieuprawnionego uzyskania danych"?]

"nieuprawnione uzyskanie danych" jest zbyt szerokim pojeciem, dopoki ktos tego nie sprecyzuje to bedzie sprzeczne z idea wolnego rynku, bo coz znaczy to nieuprawnione?

Za to w panstwie totalitarnym jest dozwolone karanie za "nieuprawnione uzyskanie danych":), dzisiejsza Polska to panstwo zupelnie innego totalitaryzmu niz to sprzed np: 50 lat, ale efekt jest ten sam, drobna grupka decydentow traktuje siebie jak panow "zycia i smierci" decydujac o sprawach na ktore nie powinni miec NIGDY ZADNEGO wplywu.

#Apek | IPHASH : L6-89-CP-BK | 27.04.2007, 00:16

[Nie wiem czy macie pojęcie jak pracuje system w naszym kraju.]

alez ja mam pojecie, to system STALINOWSKI:), tak pracuja legislatorzy, prokuratury, sedziowie, adwokaci i reszta ferajny, policjanci sa tylko trybikami w tej machinie, co nie zmienia faktu, ze sa ludzmi ktorzy MUSZA! brac odpowiedzialnosc za swoje wlasne czyny!!!. Wszystkie te lokalne kacyki o ktorych wspominasz maja ludzi za swoja wlasnosc.

Juz nie bede pisal jak to widze, bo to wychodza najnizsze instynkty calej tej czerwonej sitwy przefarbowanej dla niepoznaki na niebiesko i wielbiacych rynek jak kiedys portret tow. Jozefa, to jest naprawde bardzo prosty uklad miedzy wladza i biznesem:)

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 27.04.2007 12:18#193

#klemi

[zostań politykiem ..]

hehe:), co Ty o wiesz o zostaniu politykiem w Polsce?, NIC!!!, podobnie jak ten kolezka #Yanek o pieniadzach, czyli tez NIC.

--
PS. ja pracuje w miejscu gdzie partie i politykow finansuje sie hehe:)

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 27.04.2007 12:33#194

@Apek

[Chyba w większości nie macie pojęcia.]

[Niewolnik IP dobrze prawi i jego słuchajcie.]

Przytakując Niewolnikowi IP sam zaświadczasz, iż "chyba nie masz pojęcia". To znaczy inaczej. Widać, że masz pojęcie większe niż "formumowy krzykacz" tym niemniej Niewolnik IP jak napisałem już wyżej poprzeplatał fakty i populistyczną propagandę.

Pozdrawiam.

Avatar
pokid (niezalogowany) | 28.04.2007 10:09#195

Nie mogę uwierzyć że ludzie piszą takie głupoty. Jakby ktokolwiek z was nagrał piosenkę, napisał program albo stworzył cokolwiek w życiu ciężką pracą to w tym miejscu byłyby same komentarze popierające akcję policji. PRAWO JEST JEDNO DLA WSZYSTKICH. Nieważne czy oni brali za to pieniądze czy nie. Łamiąc prawo musieli się liczyć z konsekwencjami. A co do prawnego lub bezprawnego wejścia policji to uważam że absurdem jest konieczność pytania kogokolwiek o pozwolenie wejścia na teren miasteczka akademickiego. Po to jest prokurator żeby podejmować decyzję i wydawać nakaz rewizji. Natomiast rektor powinien się puknąć w czoło bo jeśli ma zamiar jeszcze tych kolesi bronić to chyba ma nie po kolei w głowie. Albo też od nich zasysał. Złodziej to złodziej. Czy kradnie przedmiot, godność czy dobra intelektualne. ZŁODZIEJE DO WIĘZIENIA.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 28.04.2007 11:29#196

#pokid | IPHASH : JZ-BL-N5-6D | 28.04.2007, 10:09

[Nie mogę uwierzyć że ludzie piszą takie głupoty. Jakby ktokolwiek z was nagrał piosenkę, napisał program albo stworzył cokolwiek w życiu ciężką pracą...]

"Ciezka praca" nie jest konieczna ani wystarczajaca do zawlaszczenia rzadkich zasobow w posiadaniu innych lub bez wlasciciela. Rozumiesz to?

Avatar
Wiesiek (niezalogowany) | 30.04.2007 1:30#197

@pokid

[Złodziej to złodziej. Czy kradnie przedmiot, godność czy dobra intelektualne. ZŁODZIEJE DO WIĘZIENIA.]

..ziemia dla ziemniaków, a księża na księżyc :-P BTW - zastanawiałeś się może kto w proponowanym przez Ciebie wariancie pilnowałby tych 90% Polaków (cyt. "złodziei"?) w wieku produkcyjnym + dzieci i młodzież? Bo pewnie co najmniej tylu miało na używanym przez siebie PC coś "nie całkiem 100% legalnego" w ostatnim czasie. Nawet jeśliby pozostałą "niepiracącą" cześć społeczeństwa siła wcielić do Straży Więziennej to mogłoby ludzi nie starczyć. No - ale z hasłami się nie dyskutuje..

Pozdr.

Avatar
Notorious (niezalogowany) | 30.04.2007 14:33#198

"Nie mogę uwierzyć że ludzie piszą takie głupoty. Jakby ktokolwiek z was nagrał........"
Czlowieku nie wiem gdzie ty zyjesz ale na pewno nie w polsce a moze i nie w tym wymiarze. Jedno prawo itd itd szkoda ze nie ma takich idealistow na samej gorze a nie ma ich tam bo zeby tam sie dostac trzeba robic przekrety. Dla mnie zabieranie prawie polowy pensji na ubezpieczenie itd... jest zlodziejstwem, samochody rozmowy tel na koszt panstwa itd itd to jest zlodziejstwo, branie w lape za sprywatyzowanie za grosze wielkiego przedsiebiorstwa i mozna by dlugo wymieniac... Prawo jest moze i jedno ale byli sa i beda rowni i rowniejsi, jesli sciagniesz film/muzyke to plac albo idz do wiezienia, zrob przekret na miliony to cie nie posadza i tak zawsze bylo wiec przestan tutaj pisac hasla jak z sielankowych powiesci o szklanych domach i zejdz na ziemie. Tak serio to mi zal Ciebie poniewaz wczesniej badz pozniej ktos/cos sprowadzi Cie do parteru a wtedy jak to ktos powiedzial -- "zycie jest jak box, kazdy w koncu pada na deski, wazne jak szybko sie z nich podnosi" :] Pozdro

Avatar
P1r4T (niezalogowany) | 30.04.2007 16:05#199

Hahahahaha, mojego kumpla ojciec jest policjantem a sam ma lewego Win$hita i do tego ostatnio sie pytał jak z eMula muze ściągac LOL

I niech ktoś mi powie że żyjemy w państwie prawa

Avatar
user (niezalogowany) | 01.05.2007 16:48#200

a może ktoś mądry powie co mam zrobić jak mam oryginalnego Windowsa Vista i kupiłem kolekcję gir Prince of Persia (oryginały ) i jest taki problem że Vista odrzuca zabezpieczenia Star Force przez co nie da się gier uruchomić pod Windows Vista . po z cracowaniu te gry normalnie działają . Gry i WIndows Vista są oryginalne . ( obecnie z tymi zabezpieczeniami do tego doszło że żeby oryginał działał trzeba go z cracow,ać - a to jest już nie legalne .
Więc co z robić takimi grami żeby było legalnie ( w niektórych momentach po mimo dobrych chęci i starań nie da się być legalnym ) , bo same koncerny , firmy do tego zmuszają

Avatar
yxsiński (niezalogowany) | 01.05.2007 20:55#201

Powiem wam jak to jest...bo pracowałem w Policji, na szczęście nie jako policjant...oni nie mieli nic do gadania,zadzwonił ktoś z KGP i powiedział: coś się tam lenicie w Koszalinie koniec kwartału a wyników zero,wpadnijcie do akademika bo tam jest serwer z filmami...a i weźcie waszego informatyka cywila bo wy sobie nawet z odłączeniem wtyczki z gniazdka nie radzicie....i tyle, oni sami to by nosa nie wystawili zza biurka.Oni przez 2,5 miesiąca nie robią nic dopiero jak przychodzi koniec kwartału to się biorą do roboty bo im KGP każe, a że nie ma kogo łapać bo złodzieje wiedzą, żeby pod koniec kwartału uważać to łapią kogo popadnie...

Avatar
xy (niezalogowany) | 01.05.2007 23:08#202

Niech skontroluja KOSCIOŁ i POLITYKÓW a nie studentów scigaja, tam duzo wiecej lewego hajsu przeplywa ale tego nikt nie rusza. A co do policjantów to jak im sie udalo wykrecic dysk z komutera bez uzyca palki policyjnej i 3 wyrazow na K.. GRATULUJE PANOWIE POLICJANCI!!! Jeszcze troche to jedynym ich zajeciem to bedzie lapanie pieszych na przejscu na czerwnym swietle.

Avatar
Grzegorz® (niezalogowany) | 01.05.2007 23:15#203

@yxsiński

[bo pracowałem w Policji, na szczęście nie jako policjant.]

A jako kto?

Bo nie jestem w stanie wyobrazić sobie stanowiska (zresztą nie tylko w policji) gdzie mógłby pracować ktoś, kto pisze takie głupoty.

;-)

Avatar
kapitalista (niezalogowany) | 02.05.2007 1:26#204

Zgadzam się w większości z wolnościowcem, gdyż rozumiem myśl ekonomiczną, którą prezentuje i ją popieram. Wydaje mi się jednak, iż w niektórych sytuacjach nie ma on racji. Poza tym faktycznie razi jego sposób prowadzenia dyskusji.

no 1. zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że bez walki z piractwem nikt nie będzie tworzył programów. Jest to bzdura. Jak napisał wolnościowiec - rynek to nie stan, a proces. Co z tego wynika? Wyobraźmy sobie, że nie istnieje piractwo i ludzie mogą korzystać tylko z oryginalnego oprogramowania. Ilu posiadaczy komputera kupi Windows? - niewielu. Sprawi to, że większość przesiądzie się na darmowe systemy, takie jak Linuks. Gdy większość ludzi przesiądzie się z Windowsa, przestaną powstawać na niego programy użytkowe, a zaczną powstawać na Linuksa, gdyż producenci będą dostosowywać się do realiów rynku. Tym samym Linuks zajmie miejsce Windowsa, który tylko dlatego jest najpopularniejszym systemem, że używać na nim można niemal wszystkich aplikacji jakie istnieją. Gdy Linuk zajmie miejsce monopolisty, natychmiast pojawią się ludzie, bądź firmy, które zechcą na tym zarobić. Linuks będzie stawał się komercyjny. Spowoduje to, iż ludzie zaczną się przesiadać na inny darmowy system i bajka zacznie się od początku. To jest właśnie rynek. Zaryzykuje twierdzenie, że tylko piractwo stważa sytuację, w której Microsoft jest monopolistą, co pozwala czerpać dochody z osób uczciwych i firm, które oprogramowanie muszą mieć legalne.

no 2. Co się tyczy artystów. Artysta na płytach zarabia niewiele. Główne źródło jego dochodów to koncerty i ew. reklamy. Im większa popularność artysty tym większe dochody, a popularność buduje się na znajomości wśród odbiorców. Proszę zauważyć, że fortuny artystów wyrosły dopiero wówczas, gdy pojawiły się masowe nośniki danych i możliwość ich kopiowania. Zanim nie pojawiła się "kaseta", radio, telewizja artyści raczej kojarzeni byli z biedą.

no 3. Dobra intelektualne nigdy nie były w historii chronione. Poeta, czy pisarz gdy pisali, to "dla siebie". Naukowiec, gdy badał dane zjawisko, to z pasji. Kompozytor, gdy komponował to by zadziwiać. Przez wiele lat nie istniały możliwości nacisku na obywatela, by zabronić mu, bez opłaty, korzystania z dóbr intelektualnych, dlatego myślano pragmatycznie i starano się odnajdywać w danej sytuacji. Działalność intelektualna była więc drogą do znalezienia się w danym środowisku, sławy lokalnej, bądź wśród elit światowych, możliwością na dostanie się pod protektorat czy "sponsoring". Dopiero państwo dwudziestowieczne, ze swoim aparatem biurokratycznym stara się ten stan rzeczy zmienić.

no 4. twórca, który tworzy program, bądź inne "dobro intelektualne", możliwe do skopiowania powinien być przygotowany, że będzie ono kopiowane. Niektórzy zdają sobie z tego sprawę i nieźle zarabiają na swoich darmowych programach. Chodzi oczywiście o różnego rodzaju umowy reklamowe, dostarczanie płatnych dodatków itp.

no 5. Żadne prawo nie będzie nigdy przestrzegane jeśli jest sprzeczne z sumieniem. Ciekawe, czy "brak szacunku" do własności intelektualnej to efekt niedoskonałości sumienia, czy tego, że narzucane jest ono sztucznie. Dziś w wielu dziedzinach narzuca nam się sztuczne wartości, niewykluczone, że to jedna z nich. Zwłaszcza, że potwierdza to historia.

PS. Jeśli ktoś mi powie, że w "normalnych", "zachodnich" społeczeństwach nie ma piractwa, to od razu odpowiadam - tylko z wygody...za godzinę pracy lepiej kupić w sklepie niż ściągać i się ****** z crackami.

pozdrawiam wszystkich

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 02.05.2007 9:27#205

#kapitalista | IPHASH : PQ-G4-G2-FK | 02.05.2007, 01:26

Drogi Kapitalisto, ja juz od roku dyskutuje z tymi ******** nt. pewnych oczywistosci ktore tak jak ja doskonale rozumiesz, tam gdzie nie dziala rozum, stosuje szok:), ale to tez nie dziala na ludzi psa pawlowa hehe:), wiec chociaz posmieje sie:)

--
Co do mozliwych scenariuszy, masz oczywiscie 100%. Ad. 1 powinien trafic do wyobrazni Linuksiarzy popierajacych prawa autorskie:).
Ad.2 dawno o tym pisalem, nie rozumieja:), dla nich ICH WLASNY ZYSK musi byc IM zadekretowany!, choc innym tego odmawiaja, na tym polega ich rozumienie WOLNOSCI (liberalizm) na RYNKU hehe:). Ad. 3 tez o tym wspominalem tylko nieco inaczej.

Avatar
user (niezalogowany) | 02.05.2007 11:16#206

w niktórych momentach nawet na oryginalnym oprogramowaniu nie da się nie korzystać z cracków .
Mam oryginalnego Windows,a Vista i kilka oryginalnych gier w tym kilka zapezpieczonych Starforce i jeszcze jednym podobnym syfem, .co powoduje że te gry pod Vistą nie działają, bo Windows odzuca to zabezpieczenie ( po z cracowani gry działają bez problemu)

a co do darmowego i legalnego oprogramowania, to pod Linuxa jest : Corel PHoto -Paint 9 for Linux

Avatar
klawisz (niezalogowany) | 02.05.2007 15:39#207

@Grzegorz®

Czytając posty tego użytkownika można niemal odnieść wrażenie że jako jedyny ma monopol na "prawdziwą wiedzę" - zaś reszta uczestników dyskusji jedynie "zaświadcza, iż chyba nie ma pojęcia", "fakty przeplata z populistyczną propagnadą" lub po prostu "pisze takie głupoty".

No chyba że on tylko się tsk droczy "dla sportu", a nie ujawnia swój brak zorientowania w realiach omawianych zagadnień. Mam przynajmniej taką cichą nadzieję ;-)

Avatar
Wolfi (niezalogowany) | 03.05.2007 3:01#208

No cóż studentom naloty robią - co prawda 35TB danych to trochę jest i w sumie jest to jakies przestepstwo, ale budowanie świątyni opatrzności bozej za nasze pieniądze w takim razie jest zbrodnią.

Polska - jaki kraj taka polityka

Avatar
Były student (niezalogowany) | 03.05.2007 21:28#209

Zastanawiam sie dlaczego Policja musi mieć zgodę Rektora na wejście do akademika:) A gdyby tam faktycznie coś bardzo złego się działo a Rektor w stanie wskazującym (po pracy może - też człowiek).
Razi mnie ponadto użalanie się nad żakami, kto dziś studiuje... biedny tego nie zrobi a ten co jeździ Porsche (znam przykłady).
A tak naprawdę chłopaki trzymajcie się, Bil G. nas wszystkich dosyć okrada a producenci mediów nie mniej - szkoda jedynie wykonawców bo to ich potencjał umysłowy nie daje dochodu.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 03.05.2007 22:24#210

@kapitalista

[Zgadzam się w większości z wolnościowcem, gdyż rozumiem myśl ekonomiczną,]

Czyli w mniejszości się nie zgadzasz. W jakiej?

[Wydaje mi się jednak, iż w niektórych sytuacjach nie ma on racji.]

W jakich?

[Poza tym faktycznie razi jego sposób prowadzenia dyskusji.]

Fakt.

[1. zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że bez walki z piractwem nikt nie będzie tworzył programów. Jest to bzdura. Jak napisał wolnościowiec - rynek to nie stan, a proces. Co z tego wynika? Wyobraźmy sobie, że nie istnieje piractwo i ludzie mogą korzystać tylko z oryginalnego oprogramowania.]

Ale piractwo istniało, istnieje i istnieć będzie. Podobnie jak prostytucja. Więc założenie jest tylko teoretyczne.

[Dobra intelektualne nigdy nie były w historii chronione. Poeta, czy pisarz gdy pisali, to "dla siebie". Naukowiec, gdy badał dane zjawisko, to z pasji.]

Ale czasy się zmieniły. Dzisiaj programista to taki sam zawód jak mechanik, dentysta, lekarz sklepikarz, nauczyciel itp. A skoro program jest łatwo skopiować, zabezpieczenie umową nie skutkuje to zaproponuj mi sensowne rozwiązanie. Bo Wolnościowiec nie potrafi. Krytykować, że coś jest do d... potrafi każdy. Skrytykuj ale zaproponuj coś sensownego w zamian.

[Niektórzy zdają sobie z tego sprawę i nieźle zarabiają na swoich darmowych programach. Chodzi oczywiście o różnego rodzaju umowy reklamowe, dostarczanie płatnych dodatków itp.]

Widzisz. A ja wolę zapłacić i mieć program bez dodatków czy reklam.

[Żadne prawo nie będzie nigdy przestrzegane jeśli jest sprzeczne z sumieniem. Ciekawe, czy "brak szacunku" do własności intelektualnej to efekt niedoskonałości sumienia,]

IMHO niedoskonałości sumienia. Skoro ktoś napisał program i go sprzedaje, żyje z tego to możesz program kupić ale nie kupić. Podobnie jak każdy inny produkt. Takie jest moje zdanie.

Pozdrawiam.

-----------------------------------

@klawisz

[No chyba że on tylko się tsk droczy "dla sportu", a nie ujawnia swój brak zorientowania w realiach omawianych zagadnień. Mam przynajmniej taką cichą nadzieję ;-)]

A nie przyszło Ci do głowy, iż właśnie to moje zorientowanie (a nie brak zorientowania) pozwala mi pisać takie rzeczy? Niewolnik IP wie sporo (co zresztą przyznałem) ale nie do końca. Ja też nie wiem wszystkiego ale... wiem więcej. Natomiast post yxsiński oceniam jako marną prowokację. Zgodzisz się chyba, iż z perspektywy wiedzy domysły lub półprawdy wyglądają trochę śmiesznie?

Pozdrawiam.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 04.05.2007 13:23#211

#Grzegorz | IPHASH : HQ-RO-BG-0U | 03.05.2007, 22:24

Kapitalista swoje, ale to sie tyczy tez mnie... wiec:

[Ale czasy się zmieniły.]

czasy sie zmieniaja, ludzie sie nie zmieniaja, sa dalej zawistni, zazdrosni, obludni, choc bywaja szlachetni vide ja hehe;)

[Dzisiaj programista to taki sam zawód jak mechanik,]

czy ktos tego odmawia programiscie zeby wykonywal swoja profesje?, ja tylko odmawiam programiscie i reszcie ROSZCZENIOWCOW przywileje GRATIS uzyskiwane kosztem innych (nieusprawiedliwione).

[Ale piractwo istniało, istnieje i istnieć będzie. Podobnie jak prostytucja.]

to nie sa teoretyczne zalozenia, tylko empiryczne spostrzezenia, nie myl pojec po raz kolejny.

[Widzisz. A ja wolę zapłacić i mieć program bez dodatków czy reklam.]

oczywiscie, ze kazdy ma prawo cos wolec, ale nie wszyscy maja wolec to samo:), moze ktos inny woli poczekac na p2p:)

[Skoro ktoś napisał program i go sprzedaje, żyje z tego to możesz program kupić ale nie kupić. Podobnie jak każdy inny produkt.]

Czy ktos tutaj odmawia sprzedawania tego co sobie ktos wyprodukuje?, wskaz chociaz w jednym punkcie czy Wolnosciowiec lub Kapitalista tego prawa komus odmawiaja?:)

--

klawisz ma co do jednego racje, madrzysz sie nt. prawa autorskiego, a nawet nie wiesz kto je tworzyl, dlaczego je tworzyl, co nim/nimi kierowalo (swiatopoglad) itd.. i dlaczego do dzisiaj nie chca usprawiedliwic napasci na prywatna wlasnosc?, wiec jaka Ty masz wiedze?, bo przeciez wskazac paragraf to nawet malpa potrafi.

Avatar
cichy (niezalogowany) | 07.05.2007 21:50#212

myślę niech POLICJA zajmie sie w końcu aferami posłów, dygnitarzy SLD i PIS, gdzie nfozz-do dziś nic nie wiemy " o co tutaj chodzi "prawo jest prawem, a może zaczniemy się uzbrajać jak w USA

Avatar
cichy (niezalogowany) | 07.05.2007 22:01#213

ale jest ustawa która mówi, że złodzieja-włamywacza-osobe która narusza prywatny teren można zabić w obronie koniecznej-sama POLICJA prosi się o coś bez nakazu .... więc myśle jak mysle "agresja wyzwala agresje"czy policja postapiła ok- to czynna napaść i zniewolenie czyli agresja... a 1939 też były układy, obietnice itp i co mieliśmy 6 lat okupacji- czym teraz to się różni... powiedzcie

Avatar
pinxit (niezalogowany) | 08.05.2007 12:52#214

Zgodnie z prawem bezprawne jest egzekwowanie prawa z naruszeniem prawa - sprawa moim zdaniem jest prosta jak drut. Chłopaki z Policji powinni swzybciutko zwrócić zajęty sprzęt.

Avatar
malan (niezalogowany) | 08.05.2007 21:19#215

a dlaczego studentów zaatakowała policja ?

Avatar
cichy (niezalogowany) | 08.05.2007 22:36#216

POLSKA to dziwny kraj...ustawa przeczy ustawie ...albo ludzie z przypadku....to się skończy bo ile można...pozdro dla wszystkich

Avatar
alberrrt (niezalogowany) | 10.05.2007 21:47#217

Sam jestem studentem i rozumiem tych co "kradną"(kradną bo rzeczy trzeba nazywać po imieniu) programy komputerowe, sam też je kradnę, ale jeżeli mnie nakryją zapłacę(w ratach choć bym miał jeść makaron z cukrem ale zapłacę) z pokorą(a nie będą płakał jak siedmiolatek, któremu odebrano lizaka), kiedyś zapłacę z własnej woli gdy będę miał z czego. I nie ukrywam, że nie chce aby ktoś ukradł mi np. pracę magisterską. Cóż każdy z nas jest z natury egoistą... niestety.

Co do samego wejścia do akademików było bezprawne i fakt jest niezaprzeczalnym faktem, bo autonomii uczelnii(a akademik to też uczelnia) nie naruszyło nawet ZOMO w czasach PRL-u. Należy o tym pamiętać i będę to powtarzał z uporem maniaka.

Prace dyplomowe na dyskach twardych, a także reszta sprzętu komputerowego powinny zostać studentom niezwłocznie zwrócone.

Pozwolę sobie trochę poabstrahować. Gdybym był sędzią w tej sprawie dałbym studentom prace publiczne, lub inną współmierną do szkodliwości czynu karę a nie robił z igły widły. Bo to nie są mordercy, gwałciciele, handlarze bronią i narkotykami, a akademik wbrew obiegowej, w dużej miedze niesłusznej opinii to nie dziupla, melina i burdel, jak ktoś nie wierzy to niech podejmie trud, idzie na studia, zamieszka i się przkona. I jeśli wykorzystali jakiś program w celach naukowych to przeciwko nim jest bardzo niewiele, muza i filmy to już inna bajka(i nie to żebym faworyzował muzyków i aktorów a odbierał programistom bo ich podziwiam).

A pały z Koszalina niech najpierw skontrolują kompy w swoich domach i komendzie(co ktoś już powiedział i chwała mu za to). Potem w domach szacownych posłów i posłanek i innych ludzi którzy tak naprawdę kradną przez naprawdę duuuuuuże K. I niech nie robią dobrej miny do złej gry.

Zgadzam się w duże mierze z wypowiedziami Yanka(choć może trochę przesadza z tym bankructwem gazet i wielkich korporacji etc.) bo tak się NIE STANIE!!! Ale chwała mu za to że obniża poziomu tego forum do majtek i jest w stanie podjąć intelektualną dyskusję na wysokim poziomie. Oby więcej takich;D

Na koniec dowcip którym chciałbym zwieńczyć mą wypowiedź, który znalazłem na forum o podobnej tematyce:
2 milcjantów w czasach PRlu zdaje raport komendantowi.
Komendant: co zrobiliście dzisiaj?
Oni: Spałowaliśmy chuliganów w parku.
Komendant: No i co?
Oni: Aż im kredki z tornistrów powypadały.

Avatar
berge (niezalogowany) | 11.05.2007 8:18#218

"To już piratów na stadionach tera nie ścigata?" "Nie. My TERA BAJTÓW jeno szukamy".

Avatar
Voldi (niezalogowany) | 13.05.2007 17:30#219

Kiedyś wszyscy hackerzy (abstrahuje od crackerów) biesiadujący w akademikach, stwierdzą, że miara się przebrała i zaatakują nie strony internetowe policji, ale skrzynki pocztowe, konta bankowe osób odpowiedzialnych za tego typu bezprawne akty i najścia. Osoby, które tworzą najbardziej elitarną społeczność internetową, tak naprawdę tworzą reguły internetu - a internet nie jest zabawką paru kolesi w mundurkach z prowincjonalnych miasteczek.

Avatar
Bdur (niezalogowany) | 15.05.2007 23:53#220

Ja to bym nie wpuscił po pierwsze.

Po drugie, zawsze mozna ich wypchnąc (jeśli są jeszcze na progu przy otwarych drzwiach). Nic za to nie grozi.

Po trzecie - NAKAZ. Nawet jeśli mają to masz czas (patrz "po pierwsze") wyjąć dysk i we wcześniej obmyślamym miejscu go ukryc.

P.S. Trzeba być *** zeby wpuszczac obcych :)

Avatar
Zong (niezalogowany) | 16.05.2007 17:21#221


Tak, tylko, że psy weszły o 6.00 rano, a studenci śpią średnio conajmniej do 10 wiec po "ciężkiej" (imprezowej) nocy byś nawet się nie zorientował się, że rano była jakaś obława! ;D Gwarantuje.



buehahaha, napewno wypchniesz 100 policjantów ;)




no.. masz czas, powiesz im żeby zaczekali grzecznie na zewnątrz a ty się zastanowisz czy ich wpuścić, a dyski ukryjesz pod łóżkiem - napewno nie sprawdzą ;) a poza tym patrz "po pierwsze" ;D

POZDRO! ;D

Avatar
Zong (niezalogowany) | 16.05.2007 17:33#222

Bdur:
P.S. Trzeba być *** zeby wpuszczac obcych :)


No, ale za to z tym to się w 100% zgodze :)

Avatar
janek13 (niezalogowany) | 23.05.2007 22:03#223

Gdy pod akademikami bandziorzy zabierają studentom komórki policja się nie zjawia, ale gdy mozna na "groźnych" studentach poprawić statystyki to sie policja wówczas znajdzie...

Avatar
Zdenerwowana (niezalogowany) | 13.06.2007 19:14#224

Sama jestem studentką i tez Politechniki i nie powiem, że mi się w życiu przelewa, najlepiej zgnoić biednego bo po co tych w rządzie??? Polska "Policja" jest po prostu do bani.

Avatar
ja (niezalogowany) | 05.01.2008 20:11#225

a kogo to obchodzi, ze Polska zdobyla Euro 2012?

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8,8
icon
Polecamy
Zamiana dysków w... ciecz?

Zobacz "liquidację" danych
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av