Nie będą już skazani na program Płatnik

16.04.2006 12:15, Autor: Leszek Kędzior (Krogulec), Kategoria: News
NewsImage

W połowie przyszłego roku zniknie monopol programu Płatnik, za pomocą którego od kilku lat miliony firm co miesiąc przesyłają dokumenty ubezpieczeniowe do ZUS - informuje "Rzeczpospolita".

Od lipca 2007 roku płatnicy składek przy przesyłaniu do ZUS dokumentów będą mogli korzystać z oprogramowania dowolnych producentów, działającego w różnych systemach operacyjnych - powiedział "Rzeczpospolitej" Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS.

Oznacza to poważne oszczędności dla firm. Teraz przedsiębiorstwa - aby wysłać dokumenty za pomocą Płatnika - powinny wykupić licencję na system Windows. Za nieco ponad rok dane do ZUS trafiać będą mogły nie tylko za pośrednictwem jednego programu jednego producenta, ale programów różnych producentów. Będzie można wykorzystywać m.in. programy funkcjonujące w bezpłatnym systemie operacyjnym Linux.

Więcej na ten temat moża przeczytać w artylule Nie będą już skazani na program Płatnik, opublikowanym w internetowym serwisie gazety "Rzeczpospolita".

Źródło: Rzeczpospolita
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (61)  

Avatar
lol (niezalogowany) | 16.04.2006 12:32#1

Rzeknę: Wreszcie!!! Mam nadzieję, że powstaną normalne programy, ktore będą się same uaktualniac i nie trzeba bedzie na okrąglo wgrywac do nich poprawek-w przesciwienstwie do Platnika z firmy Prokom!!!

Avatar
M@ster (niezalogowany) | 16.04.2006 12:33#2

No i git :)

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 16.04.2006 13:08#3

Krogulec, wyciąłeś najbardziej kontrowersyjne fragmenty...

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 16.04.2006 13:17#4

@Quest-88: Precyzując - dwa najbardziej głupie fragmenty, szczególnie o tym, że oryginalny Windows kosztuje 2000 zł... Ten drugi zresztą nie lepszy...

Zresztą to jest jedynie skrót materiału z "Rzepy", a pełną treść linkujemy w newsie dwukrotnie.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 16.04.2006 14:11#5

@Krogulec

ale mi chodzi o głębszą analizę newsa a nie komentarze, np.

"Rzeczpospolita" domaga się zniesienia monopolu programu Płatnik w kontaktach z zakładem ubezpieczeń."

Czyżby mieli dość uzależnienia i wpychania kasy do kieszeni Microsoftu? A co robi urząd do zwalczania monopolu? ;
Jedna gazeta wyszła z inicjatywą, zrobili odpowiednią ustawę a ZUS chrzanił przez kilka lat, że się nie da... ; To kto teraz musi domagać się aby Symfonia wymagała .ods a nie .xls - Excel - ukryte koszty...

Szkoda, że nie wspomnieliście nic o istnieniu gotowej alternatywy, Janosiku na wszystkie platformy (http://www.janosik.net/) i o jego prawniczych wybojach

A co z rzecznikiem, który przez wiele lat krzyczał, że ujawnienie informacji koniecznych do wymiany dokumentów z ZUS-em przez inne programy zagrozi bezpieczeństwu całego systemu?

a co na to Prokom? tak bardzo chronili interesów swoich klientów, a tu nagle jedna ustawa wszystko zmieniła i ich to nie ruszyło... podejrzane?

i co za człowiek ustanowił, że coś takiego może wejść dopiero w przyszłym roku? ile nowych, małym przedsiębiorstw będzie skazanych na kupno oprogramowania Microsoftu? przypuszczam, że jeśli do gry weszłaby firma z kasą (np novell) działania na pewno zostały by przyspieszone.

Z tego można by było napisać nawet publikacje...

Avatar
uel. (niezalogowany) | 16.04.2006 14:39#6

poszli po rozum do głowy...

BTW, pokrojone, ale chociaż jest link, a mówić trzeba o wszystkim i napewno to nie jest wyssane z palca...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 16.04.2006 14:40#7

W dzisiejszym dniu podsumuję to krótko - Alleluja!

Avatar
Łza (niezalogowany) | 16.04.2006 18:05#8

Ojej, już nie bedzie monopolu na "Płacznika"? A myślałem, że mieszkam w Polsce.

Avatar
mim (niezalogowany) | 16.04.2006 18:58#9

Już nie będzie dywident z "Płatnika"?
CO na to tato?

Avatar
tomasz (niezalogowany) | 16.04.2006 19:20#10

Ciekawe. NIe bardzo wiedzą o czym mówią. Niby na Linuxie bedzie taniej.Śmiechu warte. Trzeba przeinstalowac komputery zainwestować w szkolenia procowików na nowym systemie, skonfigurować go. To wyniesie jeszcze więcej niż kupienie za 300 zł windowsa i wysyłanie płatnikiem.

Avatar
urys (niezalogowany) | 16.04.2006 19:41#11

Szkoda że tak późno...

Bo przecież przesiadka w firmach jest trudniejsza niż nowa instalacja... A poza tym to łatwiej sie utrzymać na rynku jak już ma sie ugruntowaną pozycję (niestety prokom miał to ułatwione).

Ale dobre i to... Jeszcze raz szkoda że tak późno. I ciekawe czy te błędy jeszcze będą powielane...

pzdr

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 16.04.2006 20:41#12

@tomasz

a czytać ty umiesz? tam nie ma mowy o zastępowaniu windows linuksem tylko o przyjmowaniu zgłoszeń nie tylko od Płatnika (w tym wypadku janosika)

a gadki o przeszkoleniach pracowników dotyczą tylko tzw ciemnych mas

Avatar
Kazelot81 (niezalogowany) | 16.04.2006 21:07#13

@Tomasz
Czytaj ze zrozumieniem
{[Od lipca 2007 roku płatnicy składek przy przesyłaniu do ZUS dokumentów będą mogli korzystać z oprogramowania dowolnych producentów, działającego w różnych systemach operacyjnych - powiedział "Rzeczpospolitej" Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS.]}
Nikt tu nie pisze o migracji na Linuksa, poza tym w przypadku firm to nie jest kwestia 300zł na Windowsa tylko licencji wielostanowiskowej a tu Linux na pewno wychodzi taniej. Wszelkie ewentualne migracje w firmach i tak zaczną się odbywać wtedy gdy używane na bieżąco systemy zaczną sie dezaktualizować, np. gdy firma będzie z jakichś przyczyn musiała wymienić powiedzmy XP na Viste - wtedy będzie mogła się zastanowić nad Linuksem.
No i jeszcze kwestia szkoleń. W przypadku firm gdzie kompów używa się tylko jako bazy dla aplikacji na których mają pracować poszczególni pracownicy wystarczy kilku dobrych informatyków którzy i tak w takich firmach są .

Avatar
Model_T (niezalogowany) | 16.04.2006 22:06#14

@Quest-88
"...a gadki o przeszkoleniach pracowników dotyczą tylko tzw ciemnych mas" które to obejmują tylko ~70% wszystkich użytkowników komputerów...

Avatar
BlackMan (niezalogowany) | 16.04.2006 22:16#15

@tomasz

[[[komputery zainwestować w szkolenia procowików na nowym systemie,]]]

Jakie szkolenia ?? Wystarczy pani kasi pokazać gdzie ma kliknąć, żeby program do fakturowania się uruchomił...

A jeśli chodzi o bardziej skomplikowane aplikacje specjalnie do firmy, to pisane są one przez wyspecjalizowane firmy trzecie. Kiedy więcej firm zacznie się przenosić na Linuxa, natychmiast powstaną Linuxowe odpowiedniki takich programów jak Płatnik, Rachmistrz, Rewizor itd.


[[[skonfigurować go]]]

Jaki problem ? W każdej średniej firmie jest już co najmniej JEDEN informatyk. A mała firma może takiego wynająć raz, lub od czasu do czasu, jako że RAZ zainstalowany Linux wymaga 100 RAZY mniej pracy w utrzymaniu niż windows (bezawaryjność mam na myśli). Można nawet dużo zaoszczędzić na informatykach.

@Kazelot81
[[[używane na bieżąco systemy zaczną sie dezaktualizować, np. gdy firma będzie z jakichś przyczyn musiała wymienić powiedzmy XP na Viste]]]

A Bill tak napędza rynek, zmuszając do zakupu coraz nowszych windowsów, że może wpaść we własne sidła. Pewnego pięknego dnia niektórzy ludzie pierwszy raz w życiu POMYŚLĄ i stwierdzą ""Na jaką cholerę mi ta Vista / BlackBomb / Vienna / Fidżi ?? Lepiej przesiądę się na coś szybszego, ładniejszego i stabilniejszego - może Linux ?!""

Avatar
Pawel M. (niezalogowany) | 16.04.2006 22:53#16

Do Quest-88 "a gadki o przeszkoleniach pracowników dotyczą tylko tzw ciemnych mas":
Moim zdaniem przeszkolenie wcale nie jest takim wymysłem jak ptasia grypa. Wyobraz sobie sytuację, w ktorej pani Hela przychodzi rano do pracy, włącza komputer i pracuje a po pracy wyłącza i idzie do domu. Nie potrafi nic więcej niz nacisnąc przycisk, odczekać az się uruchomi i obsłuzyc program z ktorego korzysta. I weź teraz zmien nazwy kilku opcji w tym programie a taka szeregowa pracownica (lub pracownik, naturalnie:) zgubi się i nie będzie mogła pracować.
Ponadto gdyby przeszkolenie miało wynikać z przejscia na Linuksa, to w większosci firm (czyli w tych mniejszych, bo one stanowią zdecydowaną wiekszosc) będzie trzeba przeszkolić równiez informatyków. A to dlatego, ze zatrudnia się zazwyczaj najtanszych, a więc takich, ktorzy znają się tylko na Windowsie (lub wręcz nie zatrudnia się zadnego).

Do Kazelot81 "(..) firma będzie z jakichś przyczyn musiała wymienić powiedzmy XP na Viste - wtedy będzie mogła się zastanowić nad Linuksem."
To widocznie nie będzie musiała zmieniać na Vistę, skoro wystarczy Linuks. Jesli muszę coś zrobić, to juz z definicji słowa "muszę" wynika, ze nie mogę zrobić czegoś innego.

"(..) wystarczy kilku dobrych informatyków którzy i tak w takich firmach są ." - j.w. Są albo nie ma, to zalezy od tego, czy firmę stać na ich usługi.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 16.04.2006 23:40#17

@Pawel M., Model_T

gadki o szkoleniach to zwyczajny pustky bełkot i robienie z ludzi idotów

w mojej firmie pracuje 2 ludzi. Wyłoniłem ich z 4 możliwych. Na prawie każdym CV było napisane obsługa komputera. Jeden to był pan Robert (25 lat), pani Agnieszka (26 lat), pani Hania (40 lat - w CV nie miała napisane, że umie obsługiwać komputer) i pani Marta (22 lat) - kolejność chronologiczna

pan robert (+ obsługa komputera) - pokazałem mu co jak działa w SUSE, sam używał w domu OO.org więc nie było problemów - został zwolniony za miesiąc przez niekompetencje
pani agnieszka (+ obsługa komputera) - działała na SUSE ale miała opory, dziewczyna cięzko rozumiejąca bardziej skomplikowane zdania niż "idziemy potańczyć?" - została zwolniona po 1.5 m-c za niewywiązywanie się z obowiązków
pani

Avatar
Kazelot81 (niezalogowany) | 16.04.2006 23:48#18

@Paweł M.
Dobrze wiesz o co mi chodziło - czepiasz się więc
{["(..) wystarczy kilku dobrych informatyków którzy i tak w takich firmach są ." - j.w. Są albo nie ma, to zalezy od tego, czy firmę stać na ich usługi.]}
Wiesz pracowałem w firmie która miała swoją serwerownie a informatyków było trzech dyżurnych i jeden główny może stąd ten pogląd

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 16.04.2006 23:49#19

@Pawel M., Model_T

gadki o szkoleniach to zwyczajny pusty bełkot i robienie z ludzi idiotów

w mojej firmie pracuje 2 ludzi. Wyłoniłem ich z 4 możliwych. Na prawie każdym CV było napisane obsługa komputera. Jeden to był pan Robert (25 lat), pani Agnieszka (26 lat), pani Hania (40 lat - w CV nie miała napisane, że umie obsługiwać komputer) i pani Marta (22 lat). Kolejność chronologiczna.

pan Robert (+ obsługa komputera) - pokazałem mu co jak działa w SUSE, sam używał w domu OO.org więc nie było problemów - został zwolniony miesiąc później, przez niekompetencje (pojechał do Anglii, pracuje w ciastkarni i ma się dobrze :-)
pani Agnieszka (+ obsługa komputera) - działała na SUSE ale miała opory, dziewczyna ciężko rozumiejąca bardziej skomplikowane zdania niż "idziemy potańczyć?" - została zwolniona po 1.5 m-ca za niewywiązywanie się z obowiązków
pani Hania – przez całe życie pracowała w księgowości na DOSie. W życiu nie używała myszki, w domu nie miała komputera. Pokazałem jej wszystko. Szybko załapała co i jak. Firefox domyślnie zapisywał dokumenty do /home/Documents, wiedziała że ma klikać w ikonkę Domu. Umiała się posługiwać OpenOffice'm po 2 dniowym szkoleniu, które jej zaserwowałem (wcześniej nie pracowała z MS Office'm). Przy okazji nauczyłem ja posługiwać się myszą ;) Potem gdy przeszedłem na Win98 – nie miała oporów i wszystko robiła tak samo. Gdy przeszedłem na WinXP i Office;a 2003 również nie było oporów. Sprawnie się posługiwała MSO i OO.org. Znalazła pracę o której marzyła i odeszła :(
pani Marta – w życiu nie widziała niczego innego jak produkty Microsoftu. WinXP+Office Xp/2003. Wytłumaczyłem jej obsługę SUSE, dałem jej OO.org aby sobie w domu zainstalowała i pouczyła się obsługi. Dziś sprawnie ta dziewczyna operuje na open source'owym oprogramowaniu

Wniosek? Produkty Microsoftu większą część ludzi ogłupiają i uzależniają aż nad to. Ludzie, którzy do pracy wykorzystują Firefoksa, OpenOffice.org i inne wieloplatformowe oprogramowanie nie mają problemów z pracą w różnych środowiskach, wystarczy im pokazać w co mają schematycznie klikać. Najbardziej zaskakującym i pozytywnym faktem, było to że starsza kobieta, który w życiu nie pracowała na niczym innym niż DOS opanowała obsługę Windows98/WindowsXP/SUSE Linuksa/OO.org 1.1.4/OO.org 2.0/MSO2003 i myszkę ;) a te nastoletnie tumoki miały opory. Ludzie niekompetentni w danym zawodzie znaleźli sobie inną (patrz przykład wyżej z pracą w Anglii ) pracę, a zawsze można powybierać ludzi odpowiedzialnych, z tych 30%. Po prostu obibokom i tumantom nie będę dawał możliwości zarobku. Wychodzę z założenia, że jeśli starsza kobieta, która uczyła się obsługi oprogramowania podczas przerw w pracy, opanowała to w stopniu dobrym a ludzie mający po więcej niż 23 lata nie dają rady mimo tego, że za własną kasę serwuję im CD z softem i sam im wszystko tłumacze a mają w CV napisane "obsługa komputera" to moge debili wywalić.

Jeśli ktoś ma problem bo w OO.org są inne ikonki niż w MSO to powinien się zastanowić nad tym czy z pracy za biurkiem nie powinien iść kopać rowów

I jedyny problem to nie przyzwyczajenia tylko brak chęci. Jeśli pani Hania i pani Marta bez problemu migrowały z SUSE na WinXP to czemu nie ma być odwrotnie? Wystarczy podsuwać im coś innego niż IE i office Microsftu a migracja będzie się ograniczać do pokazania gdzie kliknąć...
Jeśli pracodawca będzie rozsądnie dobierał sobie pracowników to bez problemu może zaoszczędzić na oprogramowaniu.

Avatar
monczkin (niezalogowany) | 17.04.2006 0:10#20

@Quest-88

Bardzo ładnie to opisałeś.

Wystarczy chcieć i szanować pracę. Ja robię w branży poligraficznej (projektowanie, skład, świecenie, druk). Moje wykształcenie nie ma nic wspólnego z tym, co obecnię robię. Jestem samoukiem. Dostałem zadanie i musiałem je rozwiązać. Chyba robię to na tyle skutecznie, że od dwóch lat jestem na posadzie. Cały czas się uczę i zdobywam doświadczenie.

Do czego zmierzam.

Myślenie i chęci są podstawą sukcesu.

Mam w pracy osoby, które zajmują się innymi rzeczami. Czasem potrzebuję pomocy i poświęcam kilka godzin na wytłumaczenie im podstaw i linii technologicznej mojej pracy. Osoby, dla których pewne rzezcy są magią potrafią wykonać pewne operacje bez problemu. Mam tym większą satysfakcję, gdy potrfaię przekonać innych racjonalnymi argumentami i pokazami, że jedynie słuszne programy (najpopularniesze) mają swoje doskonałe zamienniki i praca z nimi nie jest wcale trudna.

Reasumując - myślenie, rozwój i głód poszukiwania, jest niezbędnym elementem do rozwijania własnej wiedzy i umiejętności - co owocuje w przyszłości.

I chyba, jakoś nie mam ochoty wyjeżdzać i myć naczynia...

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 17.04.2006 2:19#21

@Quest-88:

Lepiej nie potrafił bym tego opisać.

Szczere contratulations za świetny i życiowy komentarz. Oczywiście 101% racji.

Avatar
trux (niezalogowany) | 17.04.2006 4:17#22

Tomasz -" Niby na Linuxie bedzie taniej. Śmiechu warte. Trzeba przeinstalowac komputery zainwestować w szkolenia procowików na nowym systemie, skonfigurować go. To wyniesie jeszcze więcej niż kupienie za 300 zł windowsa i wysyłanie płatnikiem"

A co Ty k.... wiesz o Linuxie?

Ciekawe, wielu ludzi ma nawet problemy z Windowsem, niby taki prosty.

Quest-88 -respect.

Sam w pewnej instytucji instalowałem Slackware.
Wszystko poustawiałem jak należy. Ale i tak pewnym osobom się nie podobalo -bo to nie Windows i inaczej się klika.Niektórzy ludzie nie umieją nawet docenić tego, że dostają zupełnie darmowy system, pod wieloma względami przewyższający Windows.

Avatar
ale jaja (niezalogowany) | 17.04.2006 13:05#23

I linuxiarze się podniecają że oto nowy program pod Linuxa będzie.

ILE W TYM CZASIE POWSTANIE PROGRAMÓW POD WINDOWS ???? KILKAKROTNIE WIĘCEJ.

Avatar
ziomke-a.jj (niezalogowany) | 17.04.2006 14:55#24

mi ten płtanik jakos nie interesuje tylko czy wejdie pod pirackiego windows xp?

do redakcji:
jakie mam ograniczenia używając pirackiego winows xp?

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 17.04.2006 20:35#25

W firmach zazwyczaj lepiej sprawuje się Linuks. To nie kwestia kosztów, ale niezawodności.
Po co te szkolenia? Myszka i klawiaturka przecież taka sama.
Przeglądarki, edytory tekstu i arkusze kalkulacyjne zazwyczaj podobnie się obsługuje, niezależnie od programu, natomiast programów specjalistycznych trzeba się i tak nauczyć, rodzaj systemu nie ma znaczenia.

Pracownik ma używać komputera, a nie się nim bawić. Samowolne modyfikowanie, instalowanie nie należą do jego kompetencji i nie powinny należeć.

Avatar
wielkanocny zajączek (niezalogowany) | 17.04.2006 21:37#26

@ MaRa dokładnie tak jak napisałeś !

Avatar
mgs_saladin (niezalogowany) | 17.04.2006 22:32#27

MaRa ---> tak dokladnie ale tu naruszany jest temat, ktorzy ludzie mylnie odbierają praca to nie DOM i tu taki pracownik ma uruchomic aplikacje a nie ją instalować

ale inna sprawa jak niema informatyka (lub osoby znajacej się) tu w niektorych sytuacjach mogl by byc bardzo duzy problem

ale jaja ---> no i co w tym takiego? to bylo od dawien dawna... kogo powinnismy obarczyc za to? a no pana Billa ktory przyspieszyl drastycznie informatyke (za to mu chwała) ale teraz stanoł jej na drodze

chodzą po mieszkaniach i kontrolują legalność systemu ale zeby zajeli się monopolem na rynku to juz nie :/ jedyna nadzieja w KE

Avatar
Pawel M. (niezalogowany) | 17.04.2006 22:34#28

Do Quest-88: bardzo zyciowa historia, ale mozna podać rownie zyciowe przykłady sytuacji w ktorych jest inaczej.
Ja znam przykład, w ktorym to starszy (nie młodszy) pracownik miał pewne problemy z przyswojeniem sobie obsługi programu. Starsi pracownicy, czy raczej ogolnie - starsi ludzie mają inne podejscie do tego, młodzi podchodzą bardziej logicznie, starsi bardziej pamięciowo. W przykładzie o ktorym mowie wyglądało to tak, ze ta osoba w domu pisała czasem jakies teksty w Wordzie lub tworzyła tabelki w Excelu i zapamiętywała raczej w sposób "kliknąć pierwszą ikonkę z lewej a potem drugą od góry". Czy to znaczy, ze taki człowiek lub pracownik jest gorszy? Wcale nie, wręcz osoba ta była jedną z lepszych w swoim wydziale.
I teraz co by się stało, gdyby zmieniono aktualnie wykorzystywane oprogramowanie na inne? Juz nie chodzi o to, ze uzywa się MS Office, bo takie same podejscie byłoby przy OO lub innym pakiecie. Ano byłby problem i nalezałoby zorganizować... szkolenia. Oczywiscie firmy nie stać na szkolenia, wiec do tej pory pracownicy sami nabywali umiejętnosci korzystając z danego programu w domu i w razie czego prosząc o pomoc członków rodziny.
Powtórzę jeszcze raz: jest wielu pracowników ktorzy doskonale obsługują program z ktorym mają pracować korzystając z metody pamięciowej, czyli zapamiętując co, gdzie i kiedy kliknąć. I wcale nie są to źli pracownicy.

Do trux "Ciekawe, wielu ludzi ma nawet problemy z Windowsem, niby taki prosty": klasyka :/. Przelicz ilość problemów na, np. stu uzytkowników Windowsa i innych systemów.

Do MaRa i ew. innych:
robicie z tej dyskusji powtarzający się temat, jaki to Linuks łatwy w obsłudze, wszyscy powinni na niego przejsc a jak ktoś nie potrafi lub nie chce go obsługiwać to niemyślący idiota, podczas gdy tematem jest zmiana uzywanego oprogramowania i jej konsekwencje.

Avatar
Tomek (niezalogowany) | 17.04.2006 23:34#29

@ Paweł.M
Masz u mnie piwo człowieku. Nareszcie temu Quest-88 napisałeś prawdę. Pewnie koleś miał trudne dzieciństwo. Nigdy Linux nie osiągnie tekiej łatwości w użytkowaniu jakim szcyci się Windows. To fakt że OS MS jest mniej bezpieczny niż Linux, ale nie popadajmy w przesdę. Komu się chce w XXI wieku wklepywać polecenia w konsoli jak można normalnie program zainstalować. Jak podłaczam aparat lu kamerę do komputera to podpinam i wszystko chodzi. A nie jak w linuxie trzeba się natrudzić i czasami gówno wyjdzie.
Poprostu użytkownicy linuxa mają jakieś kopleksy.

Avatar
trux (niezalogowany) | 18.04.2006 2:49#30

Pawel M. -Ja znam przykład, w ktorym to starszy (nie młodszy) pracownik miał pewne problemy z przyswojeniem sobie obsługi programu. Starsi pracownicy, czy raczej ogolnie - starsi ludzie mają inne podejscie do tego, młodzi podchodzą bardziej logicznie, starsi bardziej pamięciowo. W przykładzie o ktorym mowie wyglądało to tak, ze ta osoba w domu pisała czasem jakies teksty w Wordzie lub tworzyła tabelki w Excelu i zapamiętywała raczej w sposób "kliknąć pierwszą ikonkę z lewej a potem drugą od góry". Czy to znaczy, ze taki człowiek lub pracownik jest gorszy?

Ja bym takiego człowieka nie zatrudnił, bo pracownik musi pracować logicznie, a nie z przyzwyczajenia. Nie każdy musi pracować przy komputerze. Ktoś też musi kopać rowy.
Jestem pewien, że ten starszy człowiek by sobie nie poradził gdyby nagle musiał zacząć pracować na Windowsie Vista.

Wśród użytkowników Łindołs drażni mnie jedna sprawa, a mianowicie brak motywacji do poznawania nowych systemów operacyjnych, itp.
Czy ktoś słyszał o demoscenie (napewno nie jest to związane z grami ;-)

Ps. Linux naprawdę nie jest trudny, można znaleść masę dystrybucji, z których każdy znajdzie coś dla siebie.
Zaczynałem od Workbencha na Amidze, następnie były Mac OS,Win98/2000,Unix,Solaris,Qnx,ReacOs, teraz Linux.

Avatar
dyzlektyg (niezalogowany) | 18.04.2006 6:24#31

@ale jaja
co z tego że dla windowsa tworzy sie więcej softu skoro cała mnogość hego użytkowników nie potrafi nawet klikać dobrze? skoro i tak większośc użytkowników rzuca sie na to co popularne a nie dobre?

a teraz wersja skrócona: założe sie że używasz gadu-gadu...tyle w kwestii tej całej masy tworzonego dla windowsa softu :-/

Avatar
xXx (niezalogowany) | 18.04.2006 8:29#32

Płatnik - porażka !!! Uaktualnienie certyfikatów to kompletna klapa !!! Trzeba i tak ściągać je ze strony. Jak na tak rozbudowany program to Prokom się wogóle nie popisał. W końcu ktoś pomyśli nad czymś normalnym. W końcu ...

Avatar
jamirq (niezalogowany) | 18.04.2006 10:10#33

Quest-88: brawo jak na tym ma polegac szkolenie, ze klikaj sobie schematycznie to dziekuje bardzo. Chyba nie to jest sensem szkolenia.Nie mowie ze od razu ma czlowiek zostawac znawca systemu, ale pozniej jest tak jak z dziecmi w szkole. ucza sie ze maja w rownaniach niewiadome x, y i z, a jak podstawisz im literki a,b,c czy tez f,h,j itd to zaczna sie gubic bo znaja schemat, a nie zasade. Jak juz uczyc to porzadnie. chyba ze boisz sie konkurencji w pracy ;)

Pozniej sie dziwisz ze taka pani Kasia jest oporna i nie nie umie zrobic wiecej, i ze jak ma problem bo wyskoczy jakies okienko, to bedzie, ze aj ale takiego czegos mnie Pan nie uczyl i wola wlasnie Ciebie....

Avatar
jamirq (niezalogowany) | 18.04.2006 10:11#34

no i of kors wszelkie inne programy wspierajace wypelnianie dkomunetow i ich wysylanie beda za free, a wszelkie bledy wynikajace z niepoprawnego dzialania programu bedzie ponosil developer a nie user.

Avatar
Pawel M. (niezalogowany) | 18.04.2006 10:19#35

Do Tomek: spokojnie, nie miałem zamiaru nikomu przygadywać. Nie pisałem tez nic o Linuksie.

Do Trux "Ja bym takiego człowieka nie zatrudnił, bo pracownik musi pracować logicznie, a nie z przyzwyczajenia": pewnie i tak, ale ta osoba (jak i raczej większosc starszych osob) była zatrudniona juz wczesniej, nim w ogole skomputeryzowano ten wydział.

W kazdym razie, chciałem tylko wykazać, ze jesli pracuje się od dłuzszego czasu w jakims programie, to nagła zmiana na inny zazwyczaj będzie wymagała doszkolenia pracowników i niekoniecznie polepszy ich pracę.

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 18.04.2006 10:30#36

@Pawel M.

nie porównuj fachowca w danej dziedzinie wykorzystującego konkretne oprogramowanie od paru lat do ciągłej, tej samej pracy. Nie podstawiam przecież grafikowi z wieloletnim stażem pracującym od lat z Photoshopem innego programu graficzne i nie mówię "masz gimpa, zmniejszyli nam budżet musisz się przekwalifikować". Ja piszę o nowych pracownikach, którzy się jeszcze nie zetknęli z firmowym desktopem. To nie są fachowcy, tylko ludzie "bez doświadczenia". Jeśli w CV mają napisane "obsługa komputera" i są to ludzie w wieku produkcyjnym tzn młodzi i elastyczni, potrafiący się dostosować do innego środowiska niż produkty jedynych i słusznych firm (a przynajmniej tacy powinni być) to wszystko w porządku. Jeśli czegoś nie rozumieją to pytają się o pomoc i ja im jej udzielam. Jeśli zachowują się jak ściany, do których trzeba mówić nasty raz a oni i tak nie rozumieją to po co mi taki pracownik?

Paweł, ja nie zarzynam kury, która znosi złote jaja (wydajnego pracownika, który ciągle robi to samo w tym samym oprogramowaniu) tylko pisklęta :> Nie ma się tu co fatygować. Jeśli pracownik jest nie wydajny to w moim przypadku oznacza to brak kasy. Bo w moim biurze przychodzi klient, jest obsługiwany i kasa leci. Pracownica która cały czas w przerwach siedziała na gg (?!) nie umiała nawet wydrukować porządnie tłumaczenia. Teraz mam sumiennego pracownika, który robi rzeczy nie należące do jego kompetencji ale robi to bo
a) umie
b) nie chce czekać aż pojawi się support (ja lub technik) choć może

Ostatnio pracownica przeinstalowała sterowniki od drukarki i odwszawiła windows (skanowanie antywirusem i antyspywate'm) a do jej obowiązków należy tylko obsługiwanie programu bankowego + coś jeszcze....

I mam jasne kryteria kto się nie nadaję do roboty a kto się nadaję i kto jest gorszy a kto lepszy :)

Dodatkowo wiedz, że jeden pracownik dostaje pieniądze z mojej kieszeni a drugi to stażysta. U mnie zdobywa zawód a pieniądze wypłaca ma urząd pracy. Wątpię aby ludzie byli zachwyceni tym, że ktoś dostaje pieniądze, małe (ok 500 zł na rękę) ale to i tak za dużo jak dla niego. Bo ile może zarabiać ktoś kto nie umie posługiwać się programem, mówi, że OOorg jest głupie bo niepodobny do MSO, siedzi w pracy na gg i jest niewydajny? Na co mi taki młody obibk? Wylatuje z roboty i znajduje sobie kogoś kompetentnego, kogoś kto jest chętny do rozwijania się a nie podlega procesowi regresji.

@Tomek

trudny to ja mam dzień jak musze czytać bełkot ludzi pokroju pinky'ego (taka głupia mysz co chciała opanować świat :P)

"Nareszcie temu Quest-88 napisałeś prawdę."

A co jest prawdą? Czemu sam mi jej nie opisałeś?

Avatar
andriusza (niezalogowany) | 18.04.2006 11:02#37

@Pawel M. a uważasz, że jeśli teraz ci pracownicy o których pisałeś używają softu z "pamięci" to nie będą wymagali przeszkolenia do nowego pakietu MS-Office? Bedzie przeszkolenia + większe koszta zakupu

Avatar
andriusza (niezalogowany) | 18.04.2006 11:03#38

@Pawel M. chodziło i o to że wszystko się zmienia, a pracownik też w dzisiejszych czasach musi być elastyczny

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 18.04.2006 11:16#39

@jamirq

czy ja jestem z Altkomu? Nie. Niech potrafi sobie skonfigurować nawet Xorg w Uniksach ale dla mnie ważne jest aby umiał się posługiwać się oprogramowaniem, które jest w biurze. Jeśli chce sam rozszerzać swoją wiedzę nt informatyki to ok, ale ja mu nie zafunduję szkolenia na miarę profesjonalnych szkoleń jakie są w Altkomie. Jak ma problem to mu pomogę ale nie miej do mnie pretensji, że nie uczę pracownika myślenia. Na szczęście ja nie mam już takich problemów :)

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 18.04.2006 12:17#40

Na IDG.pl napisali ciut więcej
http://www.idg.pl/news/92081.html

Avatar
Pawel M. (niezalogowany) | 18.04.2006 12:25#41

Do Quest-88: nie miałem na mysli fachowca z wieloletnim doswiadczeniem, tylko zwyklego starszego pracownika w ktorego wieku trudniej jest uczyć się nowych rzeczy i nabywac nowe umiejętnosci. Ale dzięki temu, ze ta osoba w domu uzywała tego programu i mogła liczyć na pomoc innych (młodszych) członków rodziny udało się poznać program w wystarczającym stopniu. A czymże było to domowe przyuczanie jak nie swego rodzaju szkoleniem?

Do andriusza: nie uwazam, ze tego typu pracownicy łatwo przejdą na nadchodzącego MS Office 2007. Głownie dlatego, ze MS Office był podany przeze mnie jako przykład i wersja 2007 ma bardzo przebudowany interfejs co nawet młodszym osobom moze sprawic problem (mi sprawiało ;).
Co do elastycznosci, to jest to oczywiscie prawda, ale głównie w odniesieniu do młodszych pracowników, a przeciez w firmach i urzędach jest zatrudnionych wielu starszych pracowników ktorzy (już) nie są elastyczni.

Podkreslam, ze odnoszę się do ogólnej opinii Quest'a-88 w ktorej twierdzi, ze "gadki o przeszkoleniach pracowników dotyczą tylko tzw ciemnych mas", co ja zrozumiałem jako stwierdzenie, ze tak naprawdę szkolenia nie są nikomu potrzebne, bo logicznie myslący pracownik będzie potrafił przystosować się do nowego programu.

Avatar
ale jaja (niezalogowany) | 18.04.2006 12:27#42

******************************
******************************

@dyzlektyg

"""co z tego że dla windowsa tworzy sie więcej softu skoro cała mnogość hego użytkowników nie potrafi nawet klikać dobrze? """

Tobie się wydaje że jak masz Linuxa to jesteś super informatyk. Ściągnołeś z internetu system i zainstalowałeś. Rzeczywiście wymaga to lat praktyki i ponadprzeciętnej inteligencji. Gdybyś napisał chciaż odrobinkę tego systemu.... ale nie. Ty tylko ściągnołeś, zainstalowałeś i woda sodowa do głowy Ci uderzyła.
A ci Windowsowi klikacze jak ich nazwałeś to 95% rynku. Możesz ich nazywać baranami, trolami, idiotami ale to dla nich tworzy się oprogramowanie od gier począwszy a na specjalistycznych aplikacjach bazodanycych, analitycznych, czy graficznych kończywszy.

******************************
******************************

Avatar
trux (niezalogowany) | 18.04.2006 15:12#43

Nigdy Linux nie osiągnie tekiej łatwości w użytkowaniu jakim szczyci się Windows. To fakt że OS MS jest mniej bezpieczny niż Linux, ale nie popadajmy w przesdę.

Linux w odróżnieniu od Windows jest skalowalny, i o bardziej wielozadaniowy. Ja sobie tak poustawiałem wszystko w systemie, że pod względem łatwości obsługi wcale nie ustępuje Windows.
Jak byś miał więcej kasy kolego, to polecam Mac OS X na Apple. Windows temu systemowi do pięt nie dorasta

Avatar
dyzlektyg (niezalogowany) | 18.04.2006 15:42#44

@ale jaja
"Tobie się wydaje że jak masz Linuxa to jesteś super informatyk"

nic mi sie nie wydaje, nie dosć, że mam linuksa to, jestem informatykiem...

"Ściągnąłeś z internetu system i zainstalowałeś. "

no tak, ściagnąłem i zainstalowałem..pierwszy raz jakieś 5 lat temu...

"Rzeczywiście wymaga to lat praktyki i ponadprzeciętnej inteligencji."

owszem, troche praktyki używanie linuksa wymaga, a z głupotą to w jego świecie zbyt daleko nie zajedziesz

"Gdybyś napisał chciaż odrobinkę tego systemu.... ale nie. Ty tylko ściągnołeś, zainstalowałeś i woda sodowa do głowy Ci uderzyła."

nie musze zcinać drzew kauczukowych tylko po to żeby mieć samochód z oponami. biorąc pod uwagę że wcześniej użyłeś słowa informatyk to stwierdzam, że informatyk niekoniecznie musi być programistą tak jak lekarz nie musi byc ginekologiem.

"A ci Windowsowi klikacze jak ich nazwałeś to 95% rynku"

nie zmienia to faktu że może 70% z nich używa nadal internet explorera..a to mówi samo za siebie prawda? chyba nie trzeba komentować?

"Możesz ich nazywać baranami, trolami, idiotami ale to dla nich tworzy się oprogramowanie od gier począwszy a na specjalistycznych aplikacjach bazodanycych, analitycznych, czy graficznych kończywszy."

poczekaj, już lece piętro niżej do pani Krysi, mojej sąsiadki, żeby jej przekazać tą szczęśliwą nowinę. może od dzisiaj używać wielu aplikacji bazodanowych, analitycznych oraz graficznych...w zasadzie to będzie mogła, jeśli najpierw przeinstaluję jej windowsa, bo znów zrobiła mu kuku :-/

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2006 16:53#45

@dyzlektyg

"nie zmienia to faktu że może 70% z nich używa nadal internet explorera..a to mówi samo za siebie prawda? chyba nie trzeba komentować?"

FireFox nie obsługuje pewnych stron. Nie pomyślałeś że ktoś może korzystać ze stanera on-line. W FireFoxie nie odpalisz MksVira, Pandy i wielu innych.

"poczekaj, już lece ... do pani Krysi, .... może od dzisiaj używać wielu aplikacji bazodanowych, analitycznych oraz graficznych."

Pani Krysi może nie są potrzebne ale Panu Kaziowi to już tak. I w oprogramowaniu pod Windows ma w czym wybierać. A co Linux oferuje?

"jeśli najpierw przeinstaluję jej windowsa, bo znów zrobiła mu kuku"

Wybacz ale nie każdy jest informatykiem.
ps. a dlaczego Linuxa jej nie zainstalowałeś??? ;) Nie chciała?? Dlaczego?? Przecież jest prawie jak Windows ;)

Avatar
WODZU (niezalogowany) | 18.04.2006 16:54#46

@Quest-88
"a co na to Prokom? tak bardzo chronili interesów swoich klientów, a tu nagle jedna ustawa wszystko zmieniła i ich to nie ruszyło... podejrzane?"

Niegdyś TP S.A. twierdziła odnośnie SDI że 115kbps to maksymalny transfer jaki da sie uzyskać dzięki parze miedzianych drutów. I co? I się okazało że to "chłyt makertingowy". Coś w stylu: "Ludzie bierzcie bo zabraknie!". Co do Płatnika to teraz jest okres przejściowy aby ci którzy jeszcze nie mają Windows kupili go bo gdy będzie można korzystać również z Linux'a nastąpią trudne czasy bo przecież "jest tyle opcji" jak mówi pani w reklamie pasty do zębów. Drodzy podatnicy, ratuj się kto może przed koniecznością dokonywania wyborów :D

Avatar
trux (niezalogowany) | 18.04.2006 20:10#47

anonim:"FireFox nie obsługuje pewnych stron. Nie pomyślałeś że ktoś może korzystać ze stanera on-line. W FireFoxie nie odpalisz MksVira, Pandy i wielu innych."

U mnie jakoś wszystkie strony się wczytują, a używam głównie Opery i FF.
To, że skanery online nie działają, to tylko wina tych firm antywirusowych.

"Pani Krysi może nie są potrzebne ale Panu Kaziowi to już tak. I w oprogramowaniu pod Windows ma w czym wybierać. A co Linux oferuje?"
Wszystko to czego nie ma pod Windowsem:
-brak wirusów, stobilność. A programy z Windowsa mogę zawsze uruchomić na emulatorze Wine.
I np.to ,że w kadu -odpowiedniku gg nie mam reklam i potrafi mi czytać na głos to co do mnie ktoś napisze.
Przeglądarka internetowa konqueror potrafi tłumaczyć całe strony na bieżąco z większoście jezyków.
-Mało?

Avatar
myszaq (niezalogowany) | 18.04.2006 20:29#48

@ anonim
a ja sie z kolegą dyzkeltykiem zgadzam. co z tego że zainstalujesz linuksa takowej pani jadzi, krysi, heni czy komu tam jeszcze skoro oni faktycznie mają problemy z klikaniem ? sądzisz że ktoś kto nie jest w stanie zainstalować windowsa będzie potrafił używać linuksa na domowym komputerze ? dla takich osób to pozostaje mac-os bo jest preinstalowany na kompie i potrafi chodzić latami. również sprawa z ie jest naciągana...statystycznie to 70% stron powinno nie działać w przeglądarkach innych niż ie, lub też 70% użytkowników używa skanerów online, a prawda jest taka że ludzie tego badziewia używają z lenistwa, głupoty, niewiedzy.

Avatar
trux (niezalogowany) | 18.04.2006 20:44#49

Do anonim: Zobacz sobie prezentację XGl, a opadnie Tobie szęka.
http://www.freedesktop.org/~davidr/xgl-demo1.xvid.avi

Avatar
dyzlektyg (niezalogowany) | 18.04.2006 21:17#50

@ anonim
moi przedmówcy powiedzieli wypowiedzieli sie już za mnie, mi pozostało tylko kilka rzecyz do dopowiedzenia.

pani Krysia nie potrafi zrozumieć że do oglądania filmów służy kaffeine a nie allplayer, że na próżno szuka winampa, że aby wstawić tabelę trzeba kliknąć na "tabelkę wstaw" a nie na "wstaw tabelkę" itp. do tego właśnie doprowadza brak pomyślunku oraz inicjatywy do zmiany głupich przyzwyczajeń.
ja nie potrzebuje linuksa który jest prawie jak windows, a jej to prawie i tak uniemożliwi uzytkowanie komputera bo rozstaw ikonek w thunderbirdzie jest inny niż w outlooku.

tak na marginesie to 90% z tych Twoich 95% w życiu nie widziało w akcji fotoshopa. może Ty potrzebujesz specjalistycznego programu do skrobania ziemniaków albo malowania pisanek ale pani Krysia nie wie nawet że takie coś można robić przy pomocy komputera. nie twierdze że specjalistyczne oprogramowanie nie jest linuksowi potrzebne, ale nie przesadzajmy z tym, przeciętny klikacz sie bez tego obejdzie, a nieprzeciętny zainstaluje sobie wine.

cały myk polega na tym aby walczyć z pazernościa niektórych firm, aby ten przeciętny uzytkownik lub właściciel małej firmy miał prawo wybrać i zaoszczędzić pare groszy bez konieczności stawania się tym nieprzeciętnym. bo dzięki kochanemu płatnikowi wiele osób musiało nauczyć sie konfigurowac wine tylko dla tego żeby nie składac "ofiary" (czytaj wykupywac licencję na windowsa). oprogramowanie (lub jego odpowiednik) które podobno każdy musi mieć powinno być dostepne dla każdego nieprawdaż ?

Avatar
anonim (niezalogowany) | 18.04.2006 21:18#51

@trux
O emulatorze Wine ja mam już zdanie bardzo wyrobione na jego niekorzyść. Beproblemowo da się uruchomić tylko kalkulator i notatnik. Wszystko inne działa jak chce. Programy, które wykorzystują technologie typowo windowsowe jak OLE, ActiveX, DDE i kilka innych praktycznie nie działają. Mam szczęście jak się w odpalanym programie wyświetli splashscreen. Potem i tak się wyłącza albo w konsoli wylatuje stos komunikatów o błędach.
Jeśli chodzi o tłumaczenie stron w przeglądarkach internetowych albo wyłączanie banerów w gg to pod Windowsa jest kilkanaście albo kilkadziesiąt różnych plug-in'ów. Tylko zainstalować. Do tego jest wybór kilku tysięcy programów (może nawet kilkudziesięciu tysięcy - ale tego nikt jeszcze nie zliczył bo nie sposób).
-Mało?

Avatar
trux (niezalogowany) | 18.04.2006 22:28#52

anonim Aktualnie używam Wine w wersji 0.9.9.
95 % programów z Windy u mnie sie uruchamia począwszy od photoshopa, winamp,totalcommander, a na demach 3D z demosceny kończąc. Spróbuj uruchomić na Windowsie jakiś program z Linuxa, nie mówię tu o FF czy Vlc tylko np. Xmms.
Moja karta graficzna
A czy wyobrażasz sobie oglądanie filmów w formacie divx na komputerze z procesorem Celeron 400 Mhz i grafiką GF 2 64 MB i 128 MB Ram pod Windowsem?
Na Linuxie filmy można oglądać na sprzęcie o takiej konfiguracji dzięki temu, że karta dekoduje sprzętowo format divx.
Linux od Windowsa różni się tym, że jest otwarty i za darmo.
Wydaje mi się, że oprócz Windowsa i Linuxa to nic nie widziałeś.
Każdy wybiera to co lubi, ja na siłę nie chcę nikogo do Opensource przekonywać.

Avatar
trux (niezalogowany) | 18.04.2006 22:36#53

Do anonim
Debian jest na 9 cd -to mało
100000 programów.
Masa tysiące programów jest dostępnych na konkretnych stronach, wiadomo gszie czego szekać, o Windowsie tego powiedzieć nie można.
A co koloego myślisz o Windows Vista?
Jakbym miał tylko dla systemu zmieniać cały komputer, to wybrał bym Maca.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 19.04.2006 10:17#54

"Debian jest na 9 cd -to mało
100000 programów."

No to się dowiedz jaki procent z nich działa tylko w trybie konsoli. Ile z nich to zwykłe skrypty. Dowiedz się. Nie znajdziesz w nich Photoshopa i CorelaX3. Nie znajdziesz AutoCADa, nie znajdziesz jeszcze wielu innych.

"Wydaje mi się, że oprócz Windowsa i Linuxa to nic nie widziałeś. "

Masz rację. WYDAJE CI SIĘ !!!!! ;)

Avatar
GieSu (niezalogowany) | 19.04.2006 10:42#55

:-) Smieszne czasem te komentarze - zwolenicy systemow typu Windows zawsze beda jak i zwolenicy Linuxa, Kazdy ma swoje zdanie nie ma sensu sie przekrzykiwac co jest lepsze ze na linuxa nie ma wirusow (owszem :) bo jest malo popularny i sie nie oplaca robic - to nie znaczy ze sie nie da, czyt. da sie) ze linux bezpieczniejszy - owszem ale to tylko dlatego ze Windows jest skierowany do "Większosci" - ogolnie skonfigurowany itp zeby typowa osoba (czy to pierwszy raz stycznosci z komputerem czy drugi.. itd) mogla sobie poradzic) co nie znaczy ze nie mozna windowsa poustawiac bez zbednych programow tak dla swoich potrzeb (fakt faktem wykluczam z tego IE ktory niestety jest poraszka :) ) Linuxa instalujac trzeba skonfigurowac do swoich potrzeb by dzialal lub domyslnie pewne rzeczy ma skonfigurowane, Windows dziala odrazu jednak przez pewne ustawienia rowniez mozna go skonfigurowac jednak duzo osob nawet o Tym nie wie ze sa takie rzeczy typu jak gpedit.msc i tym podobne w Windowsie Xp :) ? linux stabilniejszy i rownie dobrze mozna go zawiesic (wersja graficzna) jak i windowsa, co do programow typu office :) zgadza sie uzytkownicy uzywajacy "lewego" Ms oFfice przechodzac na legal openoffice narzekaja ... bo jest inny - to oczywiste ale tak jak do linuxa mozna sie przekonac tak i do openofica rowniez mozna pewne rzeczy zrobic chodz podkreslam jednak nie wszystko:) apropo emulatorow pod Linuxa zeby uruchomic programy pod windowsem - to jednak zaprzeczenie zwolenikow linuxa bo przeciez nie po to uzywa sie linuxa zeby korzystac z programow napisanych pod winde skoro jest ich jak ktos okreslil z 10 tys to napewno znajda sie odpowiedniki pomijajac fakt ze te emulatory - pozostana tylko emulatorami ... i to jak dzialaja pozostawia wiele do życzenia ;) apropo Płatnika to fakt dobry ruch = uzytkownicy Programu Procomp teraz maja wybór ;)

Avatar
GieSu (niezalogowany) | 19.04.2006 11:08#56

dopisujac wazna mysl do poprzedniego mojego posta- :)

jedyna bardzo konkretna przewaga Linuxa
jest to ze jest za free (czyt. za darmo)
za windowsa trzeba zaplacic (oficialnie)

Avatar
andriusza (niezalogowany) | 19.04.2006 12:06#57

@anonim no wiesz może i autocada nie ma ale programów cad masz całkiem sporo i to komercyjnych dla linuksa http://www.tech-edv.co.at/lunix/CADlinks.html

Avatar
trux (niezalogowany) | 19.04.2006 14:28#58

Anonim "No to się dowiedz jaki procent z nich działa tylko w trybie konsoli. Ile z nich to zwykłe skrypty. Dowiedz się. Nie znajdziesz w nich Photoshopa i CorelaX3. Nie znajdziesz AutoCADa, nie znajdziesz jeszcze wielu innych"

Oczywiście, na każdym komputerze powinien być zainstalowany lewy Photoshop,Corel i Autocad.
Jaki procent użytkowników Windowsa stać na legalne kupienie tych programów.
Zamiast Corela pod Linuxem używam Inkscape, zamiast Photoshopa mam Gimpa. Autocad mi jest nie jest mi potrzebny. Corela i Photoshopa uruchamiałem pod Wine i działały tak samo jak pod Windowsem. Używałem kiedyś Windowsa i nie czuję żeby mi teraz brakowało mi jakić programów.

Apropo wirusa pod Windowsa i Linuxa:
"Wykorzystanie w kodzie wirusa porzuconego już wywołania systemowego sugeruje, że Virus.Linux.Bi.a jest odgrzewanym kotletem, serwowanym przez producenta oprogramowania antywirusowego jedynie dla celów marketingowych."
http://hedera.linuxnews.pl/_news/2006/04/19/_long/3817.html

Avatar
mcvries (niezalogowany) | 19.04.2006 20:22#59

Do: Quest-88 Wypowiedź 17.04.2006, 22:34
Opera/8.54 (Windows NT 5.1; U; pl)
Człowieku skoro ty masz takie podejście do pracowników w swojej firmie to ja im szczerze współczuję i życzę im jak najdłuższej pracy w twoim małym (obozie pracy). Twoje moralne Ja leży tak nisko że kiedyś je ktoś podepcze. Widać że dla Ciebie liczy się tylko kasa a los ludzki masz w d..e. Rozwijaj się dalej i ciesz się z marnego i bezwartościowego kawałka papieru. Obym tylko nie namierzył Cię kiedyś w sieci bo wtedy długo by twoje komputery w sieci nie pociągły......

Avatar
iwo (niezalogowany) | 21.04.2006 12:04#60

juz dawno temu Weiss z radia Zet poruszal problem platnika i jego odpowiednika dzialajacego niezaleznie od platformy systemowej - np. w Javie ale panstwo z ZUSu ktorych mieszal z blotem i tak pier... swoje i na tym sie skonczylo a przeciez od rownie dawna obowiazuje dyrektywa Unii Europejskiej o przechodzeniu na oprogramowanie Open Source przez samorzady i rzady panstw Unii ale choc w wiekszosci Polaczki sa bardziej papieskie niz sam papiez w sprawach unii to w tej sprawie nasz szanowny ubezpieczyciel wolal wspierac prywatna firme zamiast swoich obywateli - twierdze ze ktos na tym zarobil i powinni go za jaja na rynku powiesic

Avatar
ULTINET (niezalogowany) | 22.02.2011 20:30#61

Tylko ilu przedsiebiorców potrafi się odnaleźć i pracuje w systemie Linux?

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av