r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nie będzie LibreOffice 4.5. Zobacz, co nowego pojawi się w LibreOffice 5.0

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

To już koniec linii LibreOffice 4.x. Deweloperzy najpopularniejszego wolnego pakietu biurowego poszli w ślad Linusa Torvaldsa i zdecydowali się zmienić w rozwijanej właśnie wersji wiodącą liczbę numeracji. Pojawiły się też nowe informacje o nowościach planowanych w tym wydaniu.

Oczywiście wszystkie przygotowywane dla wersji 4.5 nowości przechodzą na „piątkę”, tak więc zmiana, która zaszła najpierw w systemie kontroli wersji Git, a następnie w dokumentacji pakietu, jest przede wszystkim kosmetycznej natury.

Same jednak nowości wychodzą daleko poza kosmetykę. Już teraz wiemy, że należy się spodziewać znacznie lepszej kompatybilności z dokumentami Worda – LibreOffice zachowa podświetlenia i cieniowania znaków, pozwoli też wybrać, w jaki sposób eksportować do formatów Office tło znaku.

r   e   k   l   a   m   a

Przydatną opcją dla wszystkich, którzy muszą przygotowywać rozmaite słupki i wykresy będzie możliwość warunkowego formatowania, z użyciem barw i gradientów. Arkusz kalkulacyjny będzie też obsługiwał wykładniczą notację inżynierską i zapewni większą konfigurowalność już istniejących formatów danych.

Dokumenty LibreOffice będzie można eksportować do formatu PDF z wykorzystaniem standardu Time Stamping Authority, pozwalającego udowodnić ich istnienie przed określonym czasem, a w pracach graficznych korzystać z palet Adobe zapisanych w formacie .ase (obługiwane będą zarówno modele RGB jak i CMYK).

Zadowoleni powinni być użytkownicy coraz popularniejszych monitorów 4K. LibreOffice ma w pełni skalować ikony menu, automatycznie dopasowywać wielkość paska statusu, linijek i przycisków zakładek arkuszy do DPI ekranu. Poprawiono także panel narzędzi rysowania w programie Draw oraz panele programu do prezentacji Impress.

LibreOffice 5.0 będzie dostępne dla Windows także w kompilacji 64-bitowej. Z wersji dla „okienek” zniknąć mają te stare brzydkie wskaźniki myszy, pamiętające jeszcze czasy StarOffice. Zastąpią je domyślne wskaźniki systemowe. Jest też wysoce prawdopodobne, że to koniec oficjalnego wsparcia dla Windows XP – przygotowywane przez The Document Foundation wydania mają wymagać co najmniej Visty. Oczywiście, jako że to pakiet opensource'owy, nic nie stoi na przeszkodzie, by ktoś samodzielnie przygotował wersję dla XP. W ten sposób powstają np. wersje LibreOffice dla starszych Maków z procesorami PowerPC.

Na Linuksie zawita nowy zestaw ikon Breeze, pozwalający dopasować interfejs LibreOffice do domyślnej skórki KDE. Można też spodziewać się ulepszeń dla wersji korzystającej z biblioteki GTK3 – jest to szczególnie istotne ze względu na przygotowywanie przeglądarkowej wersji pakietu, która bazować będzie na oferowanym przez GTK3 zapleczu Broadway, pozwalającym na rysowanie interfejsów w HTML5.

Sam harmonogram prac nic się nie zmienił. Pierwszą betę powinniśmy zobaczyć w połowie maja, drugą betę na początku czerwca, wydanie kandydackie do końca czerwca, a wersję finalną w najgorszym wypadku na początku sierpnia. Oznacza to, że LibreOffice 5.0 pojawi się przed wydaniem Microsoft Office 16. Wielkiej premiery w Redmond pewnie nie zaćmi, ale patrząc na te wszystkie nowe atrakcje i zapowiedź uruchomienia wersji online, można się spodziewać, że część użytkowników nowej wersji własnościowego pakietu Microsoftu zdoła odebrać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.