r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nintendo kombinuje: GamePad Wii U jako DS, otwarcie się na urządzenia przenośne i dawanie licencji na postacie

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Jeszcze w tym tygodniu mieliśmy dostać potwierdzenie niedawnych wieści, odnośnie planów Nintendo na najbliższe miesiące i już jesteśmy po konferencji temu zagadnieniu poświęconej. Firma, którą w dół ciągnie finansowo konsola Wii U, wie już, jak chce wrócić do czasów swej świetności. Przycięcie płac do czerwca to tylko ruch mający pokazać inwestorom, że problemu nie zamiata się pod dywan. Podkreśla się przy tym stanowczo, że Nintendo zostaje Nintendo, a wiary w konsolową rozrywkę sytuacja nie zachwiała. Nikt nie ma zamiaru porzucać tego tematu i trwają już prace nad kolejnymi sprzętami.

Obniżenie ceny Wii U nie wchodzi w grę, bo tylko pogłębiłoby kłopoty. Zamiast tego Japończycy obiecują wysyp świetnych projektów, które będą robić porządny użytek z pada z ekranem dotykowym, którym w końcu konsola się tak wyróżnia. W najbliższych miesiącach mamy przekonać się, że padlet to coś, czego konkurencja może naprawdę pozazdrościć. W okolicach najbliższego E3 zaprezentowane zostaną też ciekawe użycia wbudowanego modułu NFC. Na razie wspomina się wyłącznie o obsłudze płatności. Wprowadzone będzie także menu szybkiego startu, aby w przypadku korzystania z kontrolera w roli drugiego ekranu można było się bawić z pominięciem grzebania w menu głównym konsoli. Ta funkcjonalność pojawić się ma latem, wraz z kolejną aktualizacją. Zapowiedziano ponadto zrobienie z kontrolera po prostu DS-a. W ramach oferty z Virtual Console dostaniemy na GamePada hity z tego przenośnego systemu.

Jeżeli o trójwymiarowego 3DS-a chodzi, tu Nintendo jest zadowolone. Na całym świecie rozeszło się już blisko 43 miliony egzemplarzy kieszonsolki. Firma podkreśla, że ma pełno propozycji od firm, które zasłynęły swoimi tytułami na smartfonach i tabletach. Chcą one iść w ślady przeniesionych na system Angry Birdsów czy cieszącego się sporą popularnością w Japonii Puzzle & Dragons Z (gry sprzedano milion sztuk w miesiąc). Producent dostrzega też fakt, że jego urządzenia mają osobne grupy użytkowników. Zamierza odejść od zarządzania treściami w ramach danego sprzętu na rzecz zarządzania nimi w ramach konta w systemie Nintendo. To ułatwiłoby w przyszłości chociażby przenoszenie swoich rzeczy pomiędzy różnorakimi konsolami, a nawet podręcznymi urządzeniami przenośnymi. Tak, będzie współpraca ze smartfonami i tabletami, ku zachęcaniu ich użytkowników do zainteresowania się platformami rozrywkowymi firmy. Chodzi o rozhermetyzowanie dotąd zamkniętej społeczności.

r   e   k   l   a   m   a

Nintendo przyznaje, że nie czuje się pewnie na rynku mobilnym, dlatego nie chciało wchodzić na niego ze swoimi grami (pomijając oczywiście wieloletnią postawę, iż gry Mario czy Zeldy nie wypłyną nigdy poza sprzęty Japończyków), których część pewnie dałoby się przeportować. Musi jednak komunikować się z rosnącą grupą użytkowników tutaj i do tego celu utworzono małą grupę deweloperów. Nie narzuca się zespołowi sposobu pracy i niewykluczone są nowe projekty zrobione z myślą o urządzeniach przenośnych, ale nastawianie się na przygody hydraulików na smartfonach jest przesadnym optymizmem. Pierwsze aplikacje pojawić się mają jeszcze w tym roku i dopiero będzie można mówić o ewentualnej wielkiej zmianie podejścia Nintendo.

Do tego dochodzi otwarcie się na udzielanie licencji na wykorzystanie postaci z gier Japończyków. Nie chodzi przy tym raczej o to, że nagle Ubisoft wyda własnego Metroida, bowiem wyraźnie zaznacza się, iż tego typu współpraca nie może robić Nintendo konkurencji. Partnerzy będą też starannie selekcjonowani, by nie popsuć wizerunku bohaterów. W każdym razie zamiar jest taki, abyśmy znane z gier twarze widywali w różnych miejscach częściej, by rosła świadomość marki głównej, czyli Nintendo.

Ciekawie zapowiada się też m.in. kombinowanie z ceną gier w przyszłości. Skoro wszystkie zakupy rejestrował będzie jeden wspólny dla platform system to, biorąc pod uwagę historię użytkownika, w planach jest chociażby oferowanie mu przygotowanych specjalnie dla niego promocji. Dużo kupujesz? Im więcej, tym taniej. A ponieważ będziemy z tego faktu zadowoleni, zapewne polecimy Nintendo znajomym, na czym firmie zależy. Takie eksperymenty ujrzymy ponoć już niebawem na samym Wii U.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.