
Novell stanowczo zdementował plotki o tym, jakoby część lub
całość firmy miała być wystawiona na sprzedaż. Może jednak
paradoksalnie Novell popełnia tu duży błąd?
Pogłoski o chęci pozbycia się części oddziałów lub nawet całości
firmy pojawiły się jeszcze w ubiegłym tygodniu, gdy analityk J.P.
Morgan mylnie zinterpretował wypowiedź szefowej działu finansowego
Novella. Plotki szybko zostały jednak odrzucone przez menedżerów
firmy, którzy zapowiedzieli, że Novell w żadnym wypadku nie jest na
sprzedaż.
Patrząc chłodno na całą sytuację można jednak dojść do wniosku, że
Novell nieco pospieszył się z tak stanowczym dementowaniem plotek o
sprzedaży. Kondycja finansowa firmy nie jest najlepsza, a co gorsze
- nie ma perspektyw na dalszy rozwój. Jak zauważa Matt Asay z serwisu CNET, rozwiązania dla firm
GroupWise rozpraszają strategiczne cele Novella i są tu trochę kulą
u nogi. Timothy Morgan z The Register słusznie pisze z kolei, że biznes linuksowy i ogromna umowa z
Microsoftem nadal nie przynoszą zysków mimo wpompowania 238
milionów dolarów z kuponów wsparcia technicznego od klientów
Microsoftu.
Nic więc dziwnego, że cena akcji Novella poszybowała w górę o 10%
po ujawnieniu plotek o możliwej sprzedaży. Wielu uważa, że sprzedaż
części firmy pozwoliłaby skupić się na innych, bardziej rozwojowych
i rentownych obszarach. Powiedzienie "nigdy nie mów nigdy" może
więc wkróce okazać się bardzo aktualne w przypadku Novella.