r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Odrzucają Windows. Już 42% sprzedawanych w Chinach komputerów Della pod kontrolą systemu NeoKylin

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Chińczycy już kilkakrotnie przymierzali się do stworzenia własnego systemu operacyjnego dla pecetów, który uniezależniłby ich od Microsoftu. Do tej pory z niewielkim skutkiem – na większości komputerów osobistych w Państwie Środka znajdziemy pirackie odmiany Windows 7, wciąż można natrafić też na Windows XP. Wall Street Journal donosi jednak, że idzie nowe. Coraz więcej nowych komputerów sprzedawanych jest bez Windows, które zastąpił rodzimy, linuksowy system NeoKylin.

W udzielonym biznesowemu dziennikowi wywiadzie, pan Chenhong Huang, prezes chińskiego oddziału Della poinformował, że 42% wszystkich sprzedawanych przez jego firmę w Chinach komputerów działa pod kontrolą NeoKylina. Wynik to imponujący, nawet jeśli uwzględnimy, że obecny udział Della w chińskim rynku PC to 11%. System ten dostarczają na swoich pecetach bowiem też inne zachodnie firmy, w tym HP.

Czym jednak jest ten NeoKylin? Jego początki sięgają 2001 roku, kiedy to na Narodowym Uniwersytecie Technik Obronnych w Changsha chińscy informatycy zrobili swój własny system, o nazwie odnoszącej się do mitycznej chimery, qilin. Rozwijany przy wsparciu wojska w ramach programu 863, mającego na celu uniezależnienie Chin od zagranicznej techniki, system ten miał wspierać wiele platform serwerowych, zapewniać wysoką wydajność, dostępność i bezpieczeństwo, jak również kompatybilność z międzynarodowymi standardami Uniksa i Linuksa.

r   e   k   l   a   m   a

W środku jednak wtedy jeszcze nie było Linuksa. Wykorzystano jądro podobne do Macha, nad tym warstwę usług wziętą z BSD, a interfejs użytkownika przypominał klasyczny pulpit Windows. W rzeczywistości, jak ujawnił w 2006 roku pewien chiński student,, system był niemal całkowitym klonem FreeBSD 5.3, różnice w kodzie jądra nie przekraczały 1%.

Paradoksalnie więc, mimo wykorzystania jakże amerykańskiego systemu, Chińczycy chcieli za pomocą Kylina zabezpieczyć swoje serwery przed działaniami amerykańskich szpiegów – i najwyraźniej byli z efektów zadowoleni. Oficjalny organ Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej donosił o udanym rozwoju serwerowego systemu Kylin, który miał być pierwszym 64-bitowym systemem operacyjnym o najwyższym poziomie bezpieczeństwa i pierwszym systemem bez linuksowego jądra, który uzyskał potwierdzenie zgodności z linuksowymi standardami.

W 2010 roku Chińczycy jednak dali sobie spokój z FreeBSD i przenieśli Kylina na Linuksa. Wydanej wówczas wersji 3.0 Kylina zmieniono nazwę na „NeoKylin”, decydując o wykorzystaniu jej na desktopowych komputerach, przeznaczonych dla urzędów państwowych oraz firm ze strategicznych sektorów chińskiej gospodarki. Powstała też superkomputerowa wersja Kylina, zoptymalizowana pod kątem zastosowań HPC, wirtualizacji i obliczeń równoległych, dziś wykorzystywana jest na maszynach Tianhe-1 i Tianhe-2.

Wbrew temu, co pisze zachodnia prasa, NeoKylin nie ma nic wspólnego z Ubuntu Kylinem, systemem powstałym w wyniku współpracy Canonicala z chińskim Ministerstem Przemysłu i Informatyki. Ubuntu Kylin jest po prostu zaadaptowaną do potrzeb chińskiego rynku odmianą Ubuntu, wykorzystującą interfejs Unity i oferującą bogaty zestaw popularnych w Chinach aplikacji. NeoKylin to znacznie bardziej osobliwe zwierzę – zbudowane na bazie poważnie przerobionego Linuksa 2.6, z rozbudowanym zestawem mechanizmów bezpieczeństwa, obejmującym m.in. SELinuksa i izolacją procesów, mechanizmami scentralizowanego zarządzania konfiguracją i uprawnieniami użytkowników, oraz regularnymi audytami bezpieczeństwa. Z tego co widać na zrzutach ekranu, interfejs użytkownika zapewnia klasyczny KDE 3.5.

Jak więc widać, nie jest to system dla mas ludowych, a informacje pana Chenhong Huanga mogą oznaczać tylko jedno – chińskie władze poważnie potraktowały kwestię wyeliminowania Windows z urzędów administracji państwowej. Sprzedawane przez Della komputery trafiają najpewniej właśnie tam, opatrzone certyfikatem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, upewniając Chińczyków, że ich dane pozostaną bezpieczne przed amerykańską NSA.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.