r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

OnePlus rezygnuje z CyanogenModa, stawia na własny system

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Współpraca między chińską firmą OnePlus, a autorami popularnej modyfikacji Androida, jaką jest CyanogenMod nie przetrwała nawet roku. W ostatnich dniach Chińczycy ogłosili, że zamierzają stworzyć własny system i nie powinniśmy spodziewać się nowych telefonów tej marki z wgranym CM. Wszystko za sprawą bardzo nerwowej sytuacji i procesu, jaki miał miejsce w Indiach, a który pokazuje, jak naprawdę wygląda funkcjonowanie Cyanogena jako firmy.

Sprawa jest poważna i dosyć skomplikowana, została dokładnie opisana przez portal XDA. Współpraca nawiązana między amerykańskim Cyanogenem i chińskim OnePlus przewiduje, że firma tworząca smartfony będzie posiadała niewyłączone prawa do używania systemu i marki CyanogenMod na całym świecie (za wyjątkiem Chin), co też robiła. Autorzy modyfikacji nawiązali latem współpracę z kolejną, tym razem indyjską firmą Micromax. Ta przekazywała Hindusom wyłączone prawa do marki, w efekcie zdecydowali się oni na stworzenie kolejnego urządzenia z tym systemem, jeszcze w tym roku. OnePlus, który miał wejść na rynek indyjski ze swoim urządzeniem postanowił walczyć o swoje prawa i zgłosił sprawę do sądu.

Jak widać, to właśnie Chińczycy byli w tym wyścigu pierwsi: choć nabyli niewyłączone prawa, to jednak umowa została podpisana znacznie wcześniej, a na dodatek w żaden sposób nie naruszała praw do sprzedaży urządzenia w Indiach, jakie są bardzo dochodowym rynkiem. Nowa umowa z Micromaksem mogła zupełnie zablokować sprzedaż OnePlus na tym terenie. Jak na próby kontaktu zareagował zarząd Cyanogena? Cóż… odstąpili oni od wsparcia OnePlus na terenie Indii, zobowiązując się do udostępniania aktualizacji tylko do grudnia. W oficjalnych komunikatach zupełnie zaprzeczono, jakoby inne firmy mogły korzystać z ich systemu: wyłączność na niego miał przecież posiadać Micromax. Jeszcze dziwniej wygląda sposób rozwiązania umowy. Pracownicy Cyanogena po prostu oświadczyli to w mailach będących odpowiedziami na pytania ze strony OnePlus…

r   e   k   l   a   m   a

Przy okazji procesu na jaw wyszło nie tylko naprawdę trudne do zrozumienia zachowanie zarządu Cyanogen, ale również kompletny brak informacji: Chińczycy o nowej umowie dowiedzieli się dopiero z informacji prasowych, można więc uznać, że stanowili jedynie filar do sprzedaży sprzętu, poza tym niewiele jednak znaczyli. Opublikowane przez sąd informacje rzucają też blade światło na zasady, jakimi kieruje się zespół tworzący popularną modyfikację: producenci używający CyanogenModa są zobowiązani do instalacji konkretnych aplikacji, muszą także na danym terytorium sprzedawać określoną wersję systemu, co może skutecznie zablokować np. jego aktualizację. Czy my tego skądś nie znamy? Teoretycznie otwarty projekt szybko zamienił się w zbiurokratyzowanego molocha, któremu daleko do ideałów otwartego i wolnego oprogramowania.

Sprawa została ostatecznie odrzucona, a firmy będą sądzić się przed sądem w Kalifornii zamiast w Indiach. Prawa do marki pozostały przy Micromaksie, który zaprezentował swój model Yureka. Jest on typowym średniakiem: 5,5-calowy ekran o rozdzielczości 720p, a także 64-bitowy Snapdragon 615 (1,5 GHz) i 2 GB pamięci RAM nie jest już niczym szczególnym, podobnie jak kamery 13 i 5 Mpix. Elementem wyróżniającym go spośród wielu napływających z Azji modeli jest oczywiście system CyanogenMod 11. To może być strzał w dziesiątkę za sprawą bardzo atrakcyjnej ceny: w przeliczeniu na rodzimą walutę wynosi ona bowiem niecałe 500 zł… Oczywiście do tego należy doliczyć koszty sprowadzenia urządzenia do kraju.

Problemem wydaje się jednak przyszłość CyanogenModa. Teraz ma on partnera, ale szukanie nowych może być utrudnione, bo wiele firm będzie mocno zniechęcona przez takie potraktowanie OnePlus. Zarząd amerykańskiej firmy zbudowanej na otwartym projekcie okazał się niehonorowy, a co najśmieszniejsze, jako firma promująca rozwiązania działające na Androidzie do komunikacji mailowej wykorzystywał… iPady. Oczywiście aktualizacja aktualnie dostępnych urządzeń OnePlus One nie jest zagrożona, przynajmniej poza Indiami.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.