OpenOffice.org 3.2.0 RC2 wydany

15.01.2010 18:39, Autor: Wojciech Cybulski (Nicolass), Kategoria: News
NewsImage

Ukazała się druga wersja kandydująca OpenOffice.org 3.2.0 - darmowego, rozwijanego przez Sun Microsystems pakietu biurowego, który bazuje na otwartym kodzie źródłowym.

Wśród wielu wprowadzonych przez autorów nowości warto wymienić obsługę kilku nowych języków wraz ze wsparciem po stronie słownika, możliwość importowania plików Microsoft Office XML chronionych hasłem, wprowadzenie okna dialogowego z zapytaniem o zapisanie zmian w dokumentach podczas zamykania sesji Gnome, liczne poprawki w obsłudze wykresów z obsługą języków azjatyckich, ulepszone kopiowanie danych w bazach danych, wprowadzenie obsługi kółka myszy do przewijania wartości w oknach ustawień pakietu, wsparcie dla czcionek PS-OpenType oraz liczne zmiany w nazwach przycisków, okien, opcji i ustawień.

Pakiet OpenOffice.org 3.2.0 RC można pobrać z poziomu naszego vortalu w wersjach dla Windows, Linux oraz Mac OS X. Przypominamy, że jest to oprogramowanie w wersji rozwojowej, a w związku z tym może pracować niestabilnie.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (71)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 15.01.2010 18:45#1

Dobrze działa, ale uwaga, nie działają wszystkie rozszerzenia np. Sun Presenter Console (Screen)

Avatar
Paweł_AE (niezalogowany) | 15.01.2010 20:02#2

Dobrze że się rozwija bo to świetny pakiet biurowy. Czekam na wersje finalną

Avatar
KlaxSon (niezalogowany) | 15.01.2010 20:05#3

Niech lepiej nie dodają tej przeklętej wstążki. Widziałem to cholerstwo w Wordzie i szlag mnie trafiał jak żeby wstawić zwykły przypis musiałem szukać w pomocy gdzie to znaleźć. Jeśli wprowadzą to ustojstwo w OO bez możliwości powrotu do starego interfejsu to zostaje przy poprzednim wydaniu.

Avatar
fdds (niezalogowany) | 15.01.2010 20:07#4

Lipa ten OpenOffice. Podchodziłem do niego kilkakrotnie, myśląc że kolejne nowsze wersje będą lepsze, i w efekcie kupiłem pakiet MS Office. OpenOffice to marna namiastka tego co daje pakiet MS Office, i niezbyt udana kopia pakietu MS Office. Nie polecam nikomu tego pakietu. Może się nadaje dla gimnazjalisty żeby napisał wypracowanie ale na pewno nie dla prawdziwego użytkownika.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pikaczu | 15.01.2010 20:11#5

czekam na stabilne wydanie. wlasnie, niech daja 2 interfejsy do wyboru podczas instalacji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo55 | 15.01.2010 20:21#6

OpenOffice to świetna inicjatywa i życzę jej samych sukcesów i jak najwięcej użytkowników. Ja jednak zostanę przy Office 2007/2010 (ze względu na świetny interfejs).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jusko | 15.01.2010 20:51#7

@fdds (niezalogowany) - a powiedz mi Prawdziwy Użytkowniku, do czego Ty wykorzystujesz tak ten MS Office, skoro user wykorzystuje podobno do ~10% możliwości pakietu? Poza tym - co Wy sobie wszyscy teorie domyślacie, że ma to być kopia MS Office :-/ Skąd te teorie wyschnęliście? OOo to pakiet biurowy, a nie jakieś kopie MS Office z kretyńską wstążką.

Avatar
AwłasnieŻeTak (niezalogowany) | 15.01.2010 21:18#8

A co z tą przeklętą obsługą VBA? W zasadzie to Calc byłby używalny gdyby nie makra. A pisanie makr w OpenOffice to nieporozumienie. Miało być jakieś rozszerzenie możliwości obsługi makr napisanych dla excela ale jakoś przycichło na ten temat. Ktoś coś wie więcej?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Flint | 15.01.2010 21:29#9

@Jusko

Ja np. używam korespondencji seryjnej często i OO jest tu bez szans, ale też w prostszych zadaniach jest dużo gorzej. Wstaw sobie np. tabelkę i spróbuj ją otoczyć tekstem, albo nawet jeszcze prościej. Zobacz jak ubogi jest OO w porównaniu do MS Office jeśli chodzi o formatowanie warunkowe. Niestety ktoś, kto tego potrzebuje nie bardzo ma wybór, bo w Ms Office jest to po prostu dużo lepsze.

A wstążka to dla mnie rzecz genialna.

Niemniej do napisania prostszych rzeczy wystarczy. Albo nawet bardziej złożonych ale nakład pracy jest wtedy za duży i lepiej jednak w Office 2007

Avatar
notgnucy (niezalogowany) | 15.01.2010 21:33#10

@AwłasnieŻeTak (niezalogowany) | 15.01.2010 21:18 : Python nie jest lepszy? Koniecznie musisz używać VBA?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jusko | 15.01.2010 22:11#11

@ Flint - no dobra, przyznam Ci rację. Brak mi wiedzy na dalszą polemikę. Z MS Office znam tylko 2000 i przelotnie 2003, poza tym nie używam Windows i znam tylko tak naprawdę OOffice.

Avatar
tbsone (niezalogowany) | 15.01.2010 22:12#12

Myślisz, że co drugi użytkownik pirackiego MSO wie co to formatowanie warunkowe ?

Avatar
b00rt00s (niezalogowany) | 15.01.2010 22:12#13

Jeśli chodzi o naprawdę profesjonalny skład tekstu to do tego nie służy ani MS Office ani OpenOffice tylko LaTex. Fakt, jest znacznie trudniejszy do nauczania, ale dla obeznanego użytkownika jest wygodniejszy, ma ogromną ilość rozszerzeń i stworzony w nim teskt jest o wiele bardziej elegancki.

@fdds piszesz, że OpenOffice jest dobry dla gimnazjalisty. A co Ty takiego trudnego robisz, że ten pakiet nie spełnia twoich możliwości? Ja jestem na 4 roku studiów inżynierskich i jeszcze nie znalazłem ani jednej rzeczy której nie mógłbym zrobić w OpenOffice.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pgr | 15.01.2010 22:31#14

Nic tak mnie nie wkurza jak mułowatość i ociężałość przy uruchamianiu Open Office (przynajmniej na moim starszym kompie)
Trzymam go zainstalowanego bo jakiś edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny trzeba mieć, piracić MS nie zamierzam, kupować tym bardziej, zwłaszcza że używam rzadko więc zostaje OO, tylko ze muł :-/

Avatar
kskiba (niezalogowany) | 15.01.2010 22:38#15

MSOffice jest potężniejszy, ale nikt mi nie wmówi że jest wygodniejszy, co jakiś czas słyszę narzekania od znajomych osób, że zrobienie czegoś tam w Wordzie czy PowerPoincie jest strasznie trudne, skacze toto (tekst tabela obraz do wyboru), nie wiadomo dlaczego robi to a nie tamto; wiem, że to "lamy" ale to podobno taki świetny pakiet; co jakiś czas mam łamigłówkę pt: dlaczego ten sam dokument, stworzony na jednym kompie i otworzony na drugim (ten sam pakiet, wersja itp.), tka sypie formatowanie (nie chodzi o formatowanie spacja i tabem :), że zęby bolą. Praktyka pokazuje, że poza bardzo wysublimowanymi sprawami, najważniejsze jest przyzwyczajenie i tylko w tym tkwi przewaga MSOffice.

Avatar
kskiba (niezalogowany) | 15.01.2010 22:38#16

MSOffice jest potężniejszy, ale nikt mi nie wmówi że jest wygodniejszy, co jakiś czas słyszę narzekania od znajomych osób, że zrobienie czegoś tam w Wordzie czy PowerPoincie jest strasznie trudne, skacze toto (tekst tabela obraz do wyboru), nie wiadomo dlaczego robi to a nie tamto; wiem, że to "lamy" ale to podobno taki świetny pakiet; co jakiś czas mam łamigłówkę pt: dlaczego ten sam dokument, stworzony na jednym kompie i otworzony na drugim (ten sam pakiet, wersja itp.), tka sypie formatowanie (nie chodzi o formatowanie spacja i tabem :), że zęby bolą. Praktyka pokazuje, że poza bardzo wysublimowanymi sprawami, najważniejsze jest przyzwyczajenie i tylko w tym tkwi przewaga MSOffice.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
eth0 | 15.01.2010 22:40#17

@Flint

Od kiedy OO nie oferuje możliwości korespondencji seryjnej? Jest to możliwe, są nawet stosowne opisy, problem może być, że Tobie ewentualnie ten sposób nie odpowiada.
Formatowanie warunkowe:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Formatowanie_warunkowe
Też możliwe, być może dla Ciebie zbyt ubogie, ale nie że go nie ma w ogóle:) Chociaż pobawie się tym i faktycznie zobacze czy jest tak ubogie jak to sugerujesz;) Co do otaczania tabel tekstem, zrób zrzut ekranu jak Ty otoczyłeś tekstem tabele u siebie, a ja sprawdzę czy uda mi się uzyskać taki efekt w OO, co Ci szkodzi;) ? W OO niektóre rzeczy robi się na około, tak jak z opływaniem tabeli tekstem, żeby uzyskać taki efekt musisz najpierw wstawić sobie ramke, a dopiero później w ramke tabele, bo ramka ma możliwość ustawienia jak ma opływać tekstem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 15.01.2010 22:48#18

@Flint
Zgoda, OOo jest beznadziejny tylko dlaczego moja uczelnia do korespondencji seryjnej z kandydatami na studia używa akurat OOo, na uczelnianym kompie jest też oczywiście MsO 2007? Informatycy, którzy opracowali cały system rekrutacji to debile, a może OOo ma coś, czego MsO nie ma? Np. lepszą współpracę z bazami danych, nie koniecznie Ms Access?
Sporo już lat klepię różne teksty w kompie. W rozmaitych programach, a potrzeby otaczania tabeli tekstem mogę policzyć na palcach jednej ręki? Co mi szkodzi trochę światła po bokach strony, a jak już dramatycznie muszę, to używam ramki.
Excela, Calca, Accesa nie używam, ponoć są zdecydowanie lepsze niż ich odpowiedniki w OOo.
Power Point też jest trochę wygodniejszy niż Impress, ale nie na tyle żebym kupował cały pakiet.
Reasumując, gdybym miał licencję gratis pewnie wybrałbym MsO 2007, ale Ms ich nie rozdaje, dlatego używam OOo mimo jego drobnych wad i oszczędzam w domu 4 x 256 zł. Za tyle mogłem sobie kupić netbooka z XP i roczną licencją próbną na MsO 2007 na pokładzie.
Chyba się opłacało wybrać OOo?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 15.01.2010 22:50#19

@pgr
Mnie też mułowatość OOo od zawsze irytowała, ale wersja 3.2 jest zdecydowanie żwawsza, wypróbuj RC2.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 15.01.2010 23:19#20

@Quest-88
tu jest chyba lista zmian względem rc1

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ozzy666 | 15.01.2010 23:36#21

Jak dla mnie Microsoft Office 2007 jest genialny, lecz że nie lubię piracić to używam OOo lecz teraz miałem okazje i zarejestrowałem się w Microsoft i używam przez rok za free Office 2010 Beta :) Angielski znam więc mi nie przeszkadza. Uważam że Office 2010 jest nawet lepszy od 2007 ;) a co do OOo to wystarczający jest dla osób które mało używają pakiet biurowy i do zastosowań domowych.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 15.01.2010 23:52#22

@redakcjo bez kalek językowych: nie "wsparcie" tylko tylko "obsługa"....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 15.01.2010 23:55#23

Otaczanie tabeli (niech będzie i ramki) tekstem? To jakiś nowy trend w typografii windowsowej?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matiasz | 15.01.2010 23:57#24

Na OO napisałem swoją magisterkę:D uff.. ale to już chwilę temu było. Jak dla mnie do zastosowań biurowo-kancelaryjnych OO jest świetne i wystarczające. Pracuję na OO jak i na MS Office chwaląc sobie obydwa programy. Projektowi OO kibicuję od samego początku i życzę dalszego owocnego rozwoju. Faktycznie starsze wersje były mułowate ale teraz już jest znacznie lepiej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 16.01.2010 0:02#25

@Ozzy666
MsO 2010 ma dyskwalifikującą dla mnie wadę, nie można doinstalować polskiego słownika i korekty gramatycznej.
Pisząc na nim robi się mnóstwo literówek - szkoda czasu na ich późniejsze wyłapywanie i poprawianie.
Miałem też drobne problemy z otwieraniem plików, to w końcu beta, więc dałem sobie spokój.
I jeszcze jedno, instaluje "dziwne" usługi w tle, nie da się ich zablokować, ani usunąć, po uruchomieniu MsO 2010 zaraz się odtwarzają. Dlatego nie polecam osobom ceniącym prywatność.

Avatar
BeWuP (niezalogowany) | 16.01.2010 0:58#26

Warto przypomnieć, że porządnej obsługi tabel (dzielenie komórek, przesuwanie tabeli!) OOo nie dorobiło się po kilkunastu latach i dorobić się nie ma zamiaru! Na OOo pisałem pracę dyplomową i, jakiś dziwny jestem, tebele były mi potrzebne. Ktoś pisał, że to program dla gimnazjalistów - też nie. Początkujący pisze, zmienia czcionki i ... wstawia tabele (plan zajeć itp.).

Avatar
Kshyshtov (niezalogowany) | 16.01.2010 1:23#27

OO istotnie jest niezwykle mułowaty. I to bez względu na sprzęt odnoszę wrażenie, że mocy zawsze będzie mu za mało. Ociężałość tego pakietu mnie przeraża...
Wstążka z MS Office 2007 to naprawdę świetny pomysł. Oczywiście na początku sprawia pewne trudności - trudno odnaleźć wiele prostych rzeczy, ale wystarczy odrobina cierpliwości i ciekawości zapewne, żeby docenić zalety wstążki - wiele funkcji, do których dostęp dotychczas był utrudniony - przy wstążce mamy pod ręką.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Flint | 16.01.2010 3:12#28

@eth0

"Od kiedy OO nie oferuje możliwości korespondencji seryjnej?" - nie napisałem, że nie oferuje. Jest ona po prostu gorsza (dla mnie)

"Też możliwe, być może dla Ciebie zbyt ubogie, ale nie że go nie ma w ogóle:)" - też nie napisałem, że go nie ma. Tak, dla mnie jest zbyt ubogie.

"W OO niektóre rzeczy robi się na około, tak jak z opływaniem tabeli tekstem, żeby uzyskać taki efekt musisz najpierw wstawić sobie ramke, a dopiero później w ramke tabele, bo ramka ma możliwość ustawienia jak ma opływać tekstem." - też o tym wiem, właśnie denerwuje mnie to "na około" :)

@Wacex - ja nie twierdzę, że OO jest do bani. Przez bardzo długi czas używałem go w domu i firmie, ma kilka fajnych rozwiązań, darmowe słowniki, super narzędzie do sprawdzania pisowni (dodatek) i robi maciupkie PDF w porównaniu do Office 2007 ale niestety jest za mało ergonomiczny. Przynajmniej dla mnie. W OO po prostu wszystko robię dłużej i tyle. Naprawdę mocno kibicuję temu projektowi i instaluję go wszystkim znajomym, żeby sobie go zobaczyli, ale niestety jakoś ludzie wolą w większości Office 2007 nawet do napisania prostego życiorysu i to właśnie ze względu na wygląd pakietu.

Avatar
slotwek (niezalogowany) | 16.01.2010 3:54#29

@fdds - komputer jest tak madry/glupi jak osoba, ktora go obsluguje. To, ze Ty sobie z tym programem nie poradziles to nie znaczy, ze inni tez sa tak ograniczeni. Ja napisalem swoja magisterke w tym pakiecie i powiem szczerze, ze pakiet MS Office omijam szerokim lukiem. Korzystam jesli faktycznie czegos potrzebuje co ma tylko MS Office (a to az tak czesto mi sie nie zdarza)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 16.01.2010 4:05#30

Rozumiem, że OOo jest mniej "profesjonalny" niż MsO, ale nie każdy potrzebuje pakietu Microsoftu.
OpenOffice jest dostępny na: MS Windowsa, GNU/Linuksa i Uniksa; jest darmowy. Jak możecie porównywać go do produktu Microsoftu, który jest:
a. komercyjny,
b. dostępny na platformy: MS Windows, ewentualnie Mac Os X.

Avatar
kikaa (niezalogowany) | 16.01.2010 7:06#31

poprawcie mnie jezeli sie myle... OO czyta Worlda a World nie czyta Office ?

Avatar
@Wacex (niezalogowany) | 16.01.2010 7:09#32

To nie pisząc na programach z konkretnego pakietu robi się literówki - nie program je popełnia, tylko TY SAM. Zacznij pisać poprawnie i uważnie, a problem zniknie.

Avatar
Bb (niezalogowany) | 16.01.2010 9:40#33

Ojj, sprzeczacie się o nie wiem co. Z pakietami biurowymi jest jak z samochodami. Jednym wystarcza maluch, inni muszą jeździć mercedesem. Jedni mają cierpliwość do wszystkich przypadłości malucha, godzą się na jego sierżmieżność czy "parametry", drudzy wolą jechać wygodnie i bezpiecznie. Wygoda kosztuje niestety. Osobiście wolę mercedesa, a jak komuś wystarczy maluch to jego decyzja. Kto wie co robi to i z malucha wyciągnie ostatnie poty i zadziwi niejednego w lepszym aucie, ale ile to kosztuje nerwów i zabiegów - dla tego w mercu to "codzienność".

Osobiście pracuję w firmie gdzie dzień pracy fachowca kosztuje więcej niż box-owa licencja na office-a, fachowiec ów nie ma nic przeciwko pracy na OOo, ale schodzi mu to wyraźnie dłużej. W wielu firmach jest podobnie. Co wybierze zarząd firmy?

Obecnie MS Office jest standardem, niedoścignionym jeśli chodzi o wygodę obsługi. OOo ma być konkurencją, ale dopóki jest mniejszością to musi albo upodobnić się o MS Office, odebrać mu część rynku i dopiero wówczas wprowadzać własną wizję, albo zaskoczyć ogół jakimś rewolucyjnym rozwiązaniem. O ile drugie wydaje się być niemożliwe, to pierwsze jak najbardziej. Dlatego energia poświęcana na wojenki pomiędzy zwolennikami rozwiązań powinna zostać przeniesiona na pomoc w ulepszaniu kooperacyjności, kompatybilności czy funkcjonalności. Dopiero wówczas będzie można mówić o konkurencji na tym polu. Teraz sam przyznam że OOo bardzo dużo musi przejść aby dorównać obecnemu MS Office, obecnie jest na etamie Office-a 97, a i to bym się zastanawiał bo dużo rzeczy w tym starym Office robi się wygodniej niż w OOo 3.1 obecnie....

Avatar
Robin_Otzi (niezalogowany) | 16.01.2010 10:57#34

kibisuję od dawna OO
ale brakuje mi kilku drobiazgów przy codziennej pracy z arkuszami kalkulacyjnymi:
w OO nie mogę zaznaczyć kilku nie leżących obok siebie komórek i skopiować - wyskakuje błąd; nie mogę dwuklikiem zmienić nazwy arkusza; a w Writerze nie widzi spisu treści stworzonego w MSOffice

Avatar
ddd3 (niezalogowany) | 16.01.2010 10:58#35

Dlaczego większość ludzi woli MS Office? Bo od małego mają go usilnie wciskanego w szkołach - a przyzwyczajenie robi swoje...

Avatar
szon (niezalogowany) | 16.01.2010 11:07#36

Nigdy pod żadnym pozorem nie wprowadzać wstążki do OO. Wstążka to tragedia wprowadzona w MS O na siłę chyba tylko po to żeby odróżnić MS O od OO. Bo tak to po co użytkownicy mieli by płacić za coś co mają za darmo.

Avatar
szon (niezalogowany) | 16.01.2010 11:15#37

Dodam jeszcze, że prowadzę szkolenia z MS O 2007 i powszechnie kursanci narzekają na wstążkę i nic dziwnego. Tam żeby coś znaleźć to trzeba albo nauczyć się tego na pamięć albo przejrzeć wszystkie zakładki. Jeśli chodzi o OO to z głowy mogę powiedzieć gdzie co jest bo rozkład jest logiczny.

Avatar
man_from_mars (niezalogowany) | 16.01.2010 11:35#38

@Bb
"Teraz sam przyznam że OOo bardzo dużo musi przejść aby dorównać obecnemu MS Office, obecnie jest na etamie Office-a 97"

Word 97 potrafił edytować pliki pdf? A, może potrafi to wersja 2010? Nie?...więc są na etapie Writera 1.04.

Avatar
_Apeiron (niezalogowany) | 16.01.2010 11:35#39

Testuję ten pakiet programów od czasu StarOffice 5.x (~1997 r). Z mojego punktu widzenia, OO Calc wciąż jest namiastką arkusza kalkulacyjnego mogącego służyć jedynie jako "narządko" do tworzenia i formatowania tabelek. Brak nowoczesnego mechanizmu tworzenia i pracy na tabelach przestawnych dyskwalifikuje ten pakiet już na starcie. Brak wykresów przestawnych jedynie pogłębia to doznanie, lokując OO Calc gdzieś piętnaście lat przed MS Office.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 16.01.2010 11:40#40

"OO istotnie jest niezwykle mułowaty. I to bez względu na sprzęt odnoszę wrażenie, że mocy zawsze będzie mu za mało. Ociężałość tego pakietu mnie przeraża..."

Sam nienawidzę mułowatości OOo, ale nie przesadzaj, wersja 3.2 nawet na netbooku (słaby procek - Intel Atom 270) chodzi przyzwoicie. Wiem, bo osobiście sprawdzałem.

Do domu obecna wersja OOo 3.x prawie każdemu wystarczy, więc po co przepłacać za MsOffice 2007?
Maybach też jest lepszy od mojego samochodu, ale czy to oznacza, że muszę go kupować skoro moje potrzeby zaspokoi Skoda Fabia? Wolę różnicę w cenie wydać na inne dobra.
90% podniecających się MsO 2007 ma pirata za darmo z sieci, OOo odpalili na 15 minut, stwierdzili brak kolorowej wstążki, powiedzieli be..., a teraz wymądrzają się, jak gdyby sami ten pakiet stworzyli.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
m4rciniak | 16.01.2010 11:57#41

Faktycznie OO wystarczy zwykłemu użytkownikowi do pisania i drukowania prostych, czy nawet bardziej skomplikowanych dokumentów - bez najmniejszego problemu. Jest bardzo dobry, pod warunkiem, że tworzymy dokumenty dla tylko dla siebie, nigdzie ich nie wysyłamy, po prostu tworzymy i drukujemy/trzymamy sobie na dysku.

Niestety jego przydatność kończy się w momencie, kiedy zaczynami wymieniać swoje dokumenty z innymi. Najczęściej możemy się spodziewać, że osoba po drugiej stronie używa MSO i po prostu się wszystko u niej ROZLEZIE. I nie ma znaczenia, kogo to "wina", po prostu tak jest.

I to jest największy problem a nie, jak niektórzy próbują sobie to tłumaczyć, że przyzwyczajenie ze szkoły, że mała świadomość o istnieniu alternatywy, blabla, itd.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 16.01.2010 12:23#42

Ludzie dlaczego siejecie dezinformację?
OOo może zapisać dokumenty w formacie .doc i .pdf, nawet oferma komputerowa to odczyta. A od niedawna format OOo czyli .odt czyta też MsO 2007.
A jak poprosicie kogoś żeby zainstalował darmowego OOo do odczytu tu mu korona z głowy spadnie? Może też otworzyć w dokumenty google itp.
Czy nie widzicie, że dominacja zamkniętych, korporacyjnych fomatów .docx, .pptx itp. zabija konkurencję?
Wyobraźcie sobie co by się stało z internetem gdyby zamiast .html, był .htmlx i każdy musiałby zapłacić za licencję Ms, żeby móc zrobić stronę internetową.
Nie jestem fanatykiem OOo, ale nie lubię gdy ktoś robi ze mnie bezwolnego upośledza uzależnionego od jednej tylko firmy. A do tego zmierza polityka Ms, którą krótkowzrocznie wspiera polski rząd np. w szkołach i urzędach.

Avatar
ZONE21 (niezalogowany) | 16.01.2010 13:06#43

Zrobilem sobie identyfikator w MSO, a pozniej odtworzylem to w OO. Co zobaczylem? Prosta tabelka, wypelniona czernią + napis zrobiony przy użyciu Verdany była tak niemożliwie pokiereszowana, że aż szkoda gadać. OO, jako pakiet do właśnie pisania dla siebie i trzymania na dysku jest idealny, tak jak stwierdził to @m4rciniak.

Avatar
AwłasnieŻeTak (niezalogowany) | 16.01.2010 13:17#44

@notgnucy

"Python nie jest lepszy? Koniecznie musisz używać VBA?"

Mam masę rozwiązań napisanych pod VBA. Jest prostsze i logiczniej zrobione, zajmuje mniej kodu. Tak więc, tak muszę używać VBA.

Avatar
szon (niezalogowany) | 16.01.2010 13:25#45

@m4rciniak
"Niestety jego przydatność kończy się w momencie, kiedy zaczynami wymieniać swoje dokumenty z innymi. Najczęściej możemy się spodziewać, że osoba po drugiej stronie używa MSO i po prostu się wszystko u niej ROZLEZIE. I nie ma znaczenia, kogo to "wina", po prostu tak jest."

Dla mnie ma to wielkie znaczenie i dla tego wszędzie staram się promować otwarte oprogramowanie. OO przynajmniej potrafi otworzyć obce dokumenty i to najczęściej całkiem dobrze a MS O? Jeśli masz tylko MS O i dostaniesz obcy plik to klapa. I to nie jest problem tego, który ci wysłał tylko twój bo ty nie otworzysz. Microsoft celowo tworzy niekompatybilne z niczym rozwiązania żeby dominować na rynku a ja się na to nie zgadzam bo mam jeszcze odrobinę oleju w głowie i wiem co oznacza monopol w jakiejkolwiek dziedzinie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Flint | 16.01.2010 13:33#46

@Wacex

"A jak poprosicie kogoś żeby zainstalował darmowego OOo do odczytu tu mu korona z głowy spadnie?" - zlituj się chłopie ;) Jak wyobrażasz sobie, że niby ktoś prosi swojego promotora żeby OO zainstalował bo musi Ci pracę zrecenzować? Trochę realizmu. Na większości uczelni i w większości szkół używa się MS Office ponieważ licencja dla szkoły to są naprawdę grosze. Nie wiem czy wiesz ale 1 stanowisko z Windows 7, Office 2007 i innymi programami z Microsoftu kosztuje kilkanaście złotych.

Dlatego w większości nikomu nie chce się instalować OO

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mangas | 16.01.2010 14:04#47

@Flint i to jest właśnie problem, chłopie, bo w szkole ok, mają ten soft prawie za darmo, ale teraz trwa nagonka na piratów i piractwo, bo oczywiście piractwo to źródło wszelkiego zła na świecie. A powiedz mi, przyjacielu, ile rodzin jest w stanie wydać na pakiet biurowy (pomijam system i całą resztę softu) 1000 zł, żeby jego dzieci chodzące do gimnazjum mogły opanować Accessa, którego w ich szkole wymagają? W wersji domowej za 2 stówy Accessa nie znajdziesz. Pozostaje tylko sieć, torrenty i inne szemrane źródła. A tak trudno wpoić dzieciom, że do domu wystarczy Writer czy Base? Tak trudno poznać podstawy baz danych na Base, że koniecznie musi to być MS Access? Chyba nie.
Na uczelniach to samo. Photoshopy, MatLaby, AutoCADY itp. Powiedz mi ilu jest legalnych użytkowników takiego softu poza szkołami? Szerzyć bezpodstawne teorie jest prosto, ale co z realiami?
Co mnie obchodzi, że moja szkoła ma ten soft za friko i go wymaga? Jak go wymagają, to niech go zapewnią wszystkim uczniom czy studentom legalnie w domach. Jeśli nie, to sami są przyczyną piractwa.

Zgadzam się z tobą: "Dlatego w większości nikomu nie chce się instalować OO", nie chce im się, ale do czego to prowadzi, odpowiedz sobie sam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Flint | 16.01.2010 14:32#48

@Mangas - ja się z Tobą nie kłócę, zgadzam się całkowicie i wiem do czego to prowadzi. Uważam że OO powinien być w szkołach podstawą i na szczęście już coś idzie w tym kierunku ale znam tylko 1 szkołę w której uczy się OO bo tam akurat uczy mój kumpel i jakoś to propaguje. Do tego stopnia, że większość prac przychodzi do mnie już w formacie OO.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 16.01.2010 15:57#49

@zine21
"Zrobilem sobie identyfikator w MSO, a pozniej odtworzylem to w OO. "
A po co? Trzeba było od razu wydrukować z MSO. A jak do punktu usługowego czy drukarni, to służy tym celom format pdf.
Gdyby Twój ukochany MS udostępnił dokumentację formatu .docx, to zapewniam cię, że tabelka z OOo by się nie rozjeżdżała w MsO. Popróbujcie z otwieraniem dokumentów MsO w MsWorks, to się dopiero dzieje, a jakoś nikt nie ma pretensji, że w ramach pakietów jednej firmy nie ma zgodności dokumentów.
Najpierw wymyślacie wydumane przykłady, o których z góry wiadomo, że się w OOo się prosto nie da, typu tabelka "opływana" tekstem, rozjeżdżanie tabel, a potem hajda na OOo, że się do MsO nie umywa.
Czego to ma niby dowodzić, że MsO i OOo się różnią i nie ma prostej konwersji? To każdy wie, ale co z tego?
Na pewno nie to, że mam od razu polecieć do sklepu i wybulić 1000 zeta, żeby napisać tekst do pracy (komercyjne wykorzystanie, na wersji Home tego nie wolno).
Nie lepiej pomyśleć i sobie radzić za pomocą darmowych narzędzi, mam tu na myśli nie tylko OOo, ale np. Gimpa, Scribusa, Inkscape, 7zip, Unreal Commander itd.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 16.01.2010 16:03#50

@Flint
Ten twój "realizm" nazywa się wymuszaniem monopolu. Wstyd, że polskie uczelnie w tym uczestniczą, ale na szczęście już w większości wiedzą co to OOo, a i MsO nauczył się otwierać odt.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
m4rciniak | 16.01.2010 16:11#51

Nie bardzo rozumiem dlaczego żeście się czepili i MI tłumaczycie, że otwarte jest lepsze, że obecna sytuacja jest zła itd. No po jaką cholerę mi to tłumaczycie? Ja sobie z tego doskonale zdaje sprawę, ale po prostu piszę jak jest - a jest tak, że nikt specjalnie nie będzie ściągał drugiego dużego pakietu biurowego, żeby zobaczyć mój dokument.
Mi naprawdę nie trzeba nic tłumaczyć, taka jest rzeczywistość.

I na głowie stanąć możemy, możemy pisać jaki OO jest świetny, że wystarczy każdemu, że dobry, że lepszy - a później zderzenie z rzeczywistością i się okazuje, że to wszystko lipa, bo kiedy wyślemy komuś bardziej skomplikowany dokument to wszystko się rozleci i się do niczego nie nadaje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mangas | 16.01.2010 16:30#52

@ m4rciniak

Przyjacielu, ni trzeba ściągać całego Pakietu i instalować go nie wiadomo po co. Tak się składa, że w przeciwieństwie do Microsoftu ludzie z Suna myślą. A wymyślili coś co się zwie "ODF Plugin for MS Office". Zajmuje kilkadziesiąt MB, ale otwiera wszystkie pili z OOo. Poza tym nie idzie o to czy trzeba instalować cały pakiet czy nie, tylko o wszechobecne lenistwo. Jak ktoś będzie chciał otworzyć dokument to to zrobi takim czy innym sposobem, a jak komuś się nie chce to choćby miał na kompie zainstalowanego OOo, to pliku nie otworzy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
m4rciniak | 16.01.2010 17:37#53

@ Mangas
Ale przecież ja już pisałem, że ja to wszystko rozumiem - ja sobie poradzę, nawet gdyby mi ktoś wysłał plik w jakimś formacie używanym tylko na stacjach kosmicznych.
Chodzi właśnie o innych, niestety o wygodę innych, ale ciężko coś z tym zrobić i właśnie dlatego OO jeszcze musi poczekać na swoją "kolej".

Avatar
zxt (niezalogowany) | 16.01.2010 17:41#54

Szkoda tylko, że OOO ma taki archaiczny interfejs. Dlaczego mam się przedzierać przez gąszcz podmenu, aby znaleźć żądaną funkcję?

Apeluję do Sun Microsystems oraz społeczności OpenOffice.Org:
Zróbcie możliwość wyboru interfejsu - Fluent/Wstążka dla nowoczesnych i stare dla dinozaurów

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Quest-88 | 16.01.2010 19:51#55

@zxt

Jestem ekspertem ds. Openoffice.org z ramienia Sun Microsystems. Proszę zadawać pytania.


Litości! Naprawdę wierzysz, że deweloperzy Suna czytają komentarze pod niusami DP?
Z tego co się orientuję, to żaden nawet nie zna języka polskiego.

A Wstążka będzie jak za nią (za licencję) zapłacisz.

Bądź poważny.

Avatar
gordat41 (niezalogowany) | 16.01.2010 21:12#56

Nie wiem czy ktoś to zauważył ale OO wychwalają użytkownicy Linuksa bo... to jedyny pakiet biurowy na tę platformę. Pracę magisterską można napisać we Write pod Win 3.1 i też będzie dobrze. Do domu nikomu pakiet biurowy nie jest potrzebny, ale jeśli chce to może sobie za darmo używać MSO2007 przez 60 dni lub do podglądu całe życie. Można też skorzystać z bety Mso2010.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
patman | 16.01.2010 21:37#57

Dałoby się na OO pracować, gdyby zrobili możliwość działania na skrótach klawiszowych z MSO, np. poprzez możliwość importu szablonu takowych. Ja mam w nosie wstążki, klasyczne menu i inne artefakty zaśmiecające widok. Potrzebuję jednego standardu skrótów klawiszowych, bo nie mam czasu na przeskakiwanie między interfejsami wejścia (mysz i klawiatura).

Avatar
xyzż (niezalogowany) | 16.01.2010 22:04#58

Nie wiem czemu tak się wszyscy podniecają tą wstążką. Przecież to to samo co menu, tyle, że w poziomie, z czego wybrane, jedno menu zawsze widoczne jako pasek narzędziowy.
Dobrze skonfigurowane pod siebie paski narzędzi, z czego np. jeden z boku są wygodniejsze i szybsze.
MSOffice 2012 będzie miał wstążkę trójwymiarową i format plików docxy, a docx już nie będzie otwierał i co? Zapłacicie za to samo trzeci raz po kilkaset złotych?
Czy tak trudno zauważyć, że ta firma drepcze w miejscu od lat i odcina kupony od monopolistycznej pozycji? Np. Vista SP3, sprzedana z powodzeniem jako Windows7.

Avatar
Fenriz (niezalogowany) | 16.01.2010 22:41#59

@gordat41
"Nie wiem czy ktoś to zauważył ale OO wychwalają użytkownicy Linuksa bo... to jedyny pakiet biurowy na tę platformę. "

Nieprawda.
Są jeszcze IBM Lotus Symphony, KOffice, GNOME Office, EIOffice, SoftMakerOffice, ThinkFree Office

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mangas | 16.01.2010 23:14#60

@gordat41

OpenOffice jedynym pakietem biurowym na Linuksa? Heheheh, bądź poważny.
Spróbuj napisać magisterkę we Write, łącznie z 24 bitową grafiką i tabelami, powodzenia. Dziecko drogie nie udzielaj się proszę w dyskusji jeśli nie masz nic konstruktywnego do napisania.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mangas | 16.01.2010 23:27#61

@xyzż

Zgadzam się, tylko widzisz, niektórzy są niereformowalni. Tak się składa, że OpenOffice jest kompatybilny wstecz, więc w starszej wersji pakietu (jeśli ktoś go nie aktualizuje na bieżąco) otworzę plik z nowszej wersji i zawartość będzie ta sama.
A MS? Już wkrótce zakończą jakiekolwiek wsparcie dla Office'a 2000, bo trzeba kupić 2010. Co z tego, że połowa Urzędów Miejskich (także w moim mieście) z niego korzysta? Po prostu debile kupią ten sam pakiet po raz kolejny za kolejne kilkadziesiąt tysięcy, żeby każde stanowisko było legalne i będzie git, bo przecież docx (czy w przyszłości może docxyz) ma tyle niezbędnych do pracy nowości. :( Żenua i to za nasze pieniądze! A tymczasem dzieci posiadające piraty z rapida czy torrentów nadal będą biadolić jaki to MSO jest cudowny i wspaniały, a OpenOffice beznadziejny bo nie ma wstążki.

Avatar
hellypton (niezalogowany) | 18.01.2010 16:26#62

Ze wstążką czy bez, szybszy czy wolniejszy, open nie open i tak nie będzie konkurencją dla MS Office, dlatego, że nie obsługuje w pełni plików w formacie MS Office i tak samo MS Office nie obsługuje formatu Open Office. A nie od dzisiaj wiadomo jest że format MS Office (zwłaszcza 2007 i wyżej) dominuje bez dwóch zdań. I tu jest zadanie dla twórców Open Office, żeby zabrać się za kompatybilność.
Twórcy OO popełnili błąd na samym początku. Błąd ten jest do dziś kulą u nogi. Tym błędem jest własny, niekompatybilny format zapisu plików. Po co było robić inaczej? Kto na tym zyskał - nikt, kto na tym stracił - wszyscy. Trzeba ten błąd naprawić, bo OO nadal będzie w kącie. Owszem interface też jest mizerny i nie zmienia się zbytnio z wersji na wersję, ale to dałoby się jeszcze przeboleć, gdyby była pełna kompatybilność pod względem formatu plików.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 18.01.2010 20:10#63

@hellypton "I tu jest zadanie dla twórców Open Office, żeby zabrać się za kompatybilność."

Twórcy OO pewnie bardzo by chcieli, ale dopóki Ms nie udostępni dokumentacji swojego formatu jest to niemożliwe.

"Twórcy OO popełnili błąd na samym początku. Błąd ten jest do dziś kulą u nogi. Tym błędem jest własny, niekompatybilny format zapisu plików."

To nie jest żaden błąd, lecz efekt monopolu MS i wymuszania własnych standardów zamiast otwartego formatu. Z internetem MS też próbował, ale przegrał i "wynalazki" MS na stronach WWW padły razem IE6. Teraz IE8 musi być kompatybilny z resztą świata, a nie odwrotnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mangas | 18.01.2010 20:37#64

@hellypton

Chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz. Przyszło ci może do głowy, że MS nie udostępnił specyfikacji swojego formatu pliku? I według Ciebie fakt, że nie ma jak obsłużyć "doc" lub "docx" w 100%, bo najzwyczajniej w świecie nie ma ogólnodostępnej specyfikacji i dokumentacji, którą można by wykorzystać jest winą twórców OpenOffice'a? Nie ośmieszaj się.
Piszesz: "Po co było robić inaczej?" Odpowiedź jest prosta: BO NIE BYŁO INNEGO WYJŚCIA! Gdyby na siłę chcieli obsłużyć "doc" i "docx", pewnie by obsłużyli, z tą tylko różnicą, że cały pakiet trafiłby szlag, bo MS zaraz by pozwał twórców o łamanie patentów.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 18.01.2010 21:31#65

Prawda jest taka ze obydwa sa dopracowane i do postawionych im zadan swietnie sie nadaja (to jest amatroskiej i "pol-profesjonalnej" edycji tekstu) jednak w przeciwienstwie do produktu Microsoftu, OpenOffice jest darmowy.
(Osoby kozystajace z niego "za darmo", nie liczac testerow/uzytkownikow trialowych czy objetych MSDNAA, nie powinny sie tutaj wypowiadac).

A to ze jest darmowy nie oznacza tylko ze nic za niego nie placisz - oznacza tez, ze zawsze mozesz kozystac z najnowszej wersji tego oprogramowania (w przeciwienstwie do uzytkownikow MSO ktorzy co pare lat musza sie przesiadac)

Pozatmy na systemach microsoftu Ms.Office ZAWSZE bedzie bil na glowe wydajnoscia inne pakiety poniewaz czesc jego funkcjonalnosci kozysta z gotowych elementow wprowadzonych do windowsa miedzy innymi z tego wzgledu. Ale jesli nieliczyc wolniejszego uruchamiania sie pakietu - to ewentualne roznice w wydajnosci (szybkosci interakcji z interfacem) nie powinny byc zauwazalne dla oka nawet na "zaledwie przyzwoitej" maszynie (na moim 6-letnim kompie ich niewidac). Chyba ze ktos przy kazdej zmianie edytowanego pliku zamyka i otwiera caly pakiet - wtedy moze faktycznie powinien kupic MSO ;p

@m4rciniak(dlaczego nie masz razji ;p).
1)O ile pamietam to problemy byly takze pomiedzy przeniesieniem tego samego pliku pomiedzy roznymi wersjami Ms.Office'a.
2)Jesli twoj kolega kozysta z MSO - to w wypadku dostania pliku napisanego pod OO zadnym problemem/kosztem nie jest dla niego sciagniecie pakietu zeby uzyskac dostep do zawartosci pliku. W odwrotnej sytuacji taki plik - i tylko i wylacznie jeden plik kosztuje go kilkaset zlotych.
3)OO umozliwia zapisywanie plikow takze w formatach obslugiwanych przez MSO (przy czym najwygodniejsze sa starsze formaty ze wzgledu na najlepsza kompatybilnosc (sa "rozgryzione" przez OO a MSO zapewnia (a przynajmniej powinien) pelna wsteczna kompatybilnosc))
Dodatkowo - w przypadku plikow przeznaczonych tylko do wgladu, mozna uzyc konwersji do pdf'a.

Zeby niebylo - posiadam darmowa wersje MSO (viewers) i zawsze po zapisaniu moge sprawdzic jak dokument bedzie wygladal otworzony w MSO i jeszcze nie zdazylo sie zeby wystapily jakies deformacje (nawet przy dosc nietypowych elementach/ukladach)

Avatar
Zenobij10'000 (niezalogowany) | 18.01.2010 21:53#66

@gordat41
"Nie wiem czy ktoś to zauważył ale OO wychwalają użytkownicy Linuksa bo... to jedyny pakiet biurowy na tę platformę."

Mangas zapomnial, ze oprocz tych >pakietow< sa jeszcze samodzielne pakiety otpowiadajace tym z ktyrych sklada sie pakiet office. Poniewaz w polu zainteresowan znajduje sie w takim wypadku tylko jeden program a nie caly pakiet - nawet male firmy stac na zaprezentowanie sensownego rozwiazania.
Zapewne zaraz odezwie sie jakis fanboy mso: "jak oddzielne - to przecierz niekompatybilne", wiec od razu odpowiem - niekompatybilnosc na rynku aplikacji/pakietow biurowych nie jest norma tylko efektem celowego dzialania firmy majacej monopol na tym polu i chcacej ten monopol utrzymac.

Normalne firmy (wylaczajac monopole) staraja sie zeby ich produkty byly jak najbardziej kompatybilne z konkurencja - w ten sposob jesli beda lepsze niz produkty konkurencji - ludzie na nie przejda. Ms nie musi konkurowac jakoscia - ma wiekszosc, wystarczy, ze postawi przed reszta dwie mozliwosci:
1)Kupujesz pakiet ktory uwazasz za lepszy (nawet jesli tylko dla ciebie albo tzw. jakosc/cena xD) - ale nie bedziesz mogl sie wymieniac dokumentami z ta wiekszoscia ktora kozysta z ms.
Zeby bylo smieszniej - microsoft funduje swoj produkt (albo inne fajne "upominki" wlasciwym osobom)instytucjom zeby kozystano z niego przy wymianie oficjalnej dokumentacji - bo o ile mozesz powiedziec kumplowi:"zainstaluj sobie oo - to juz twoj problem jesli twoj pakiet jest niekompatybilny z moim - ty go kupowales" to w urzedzie skarbowym cieszysz sie jesli dostaniesz tylko tzw. ******** za niewlasciwy format...

2)Albo kupujesz pakiet MSO - bo musisz i bedziesz musial go kupowac co 5 lat do konca zycia (to ma nawet swoja nazwe - ale tym razem Abracham Lincoln juz nas niewyzwoli)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
h-y-d-e | 19.01.2010 10:16#67

@Wacex
Dokumentacja do wszelkich formatów z x-em (docx, xlsx itd.) jest dostępna od początku istnienia formatu. Dokumentacja jest naprawdę ogromna i szczegółowa, ale można też sciagnąć skrócony 'podrecznik', za darmo. Pracuje jako programista i w systemie który tworzymy jest mechanizm tworzenie korespondencji seryjnej bezpośrednio bazy - tworzymy docx-y lub bezpośrednio z tablicy z adresami 'klientów', bez najmniejszego użycia jakiejkolwiek technologii MS. Oczywiście opcję tworzenia odf dla tych co wolą też mamy. Te wszystkie formaty to po prostu XML - pliki upakowane odpowiednio w katalogi i skompresowane zipem. Kto nie wierzy, może zmienić rozszerzenie dokumentu docx na np. zip, rozpakować i zobaczyć co w środku siedzi

Druga sprawa, za wykorzystanie wstążki w innych aplikacjach MS nie każe sobie nic płacić. Można ja bez problemu wykorzystywać we własnych aplikacjach.

Trzecia sprawa - legalny Office 2003 (a może i wcześniejsze) przy pierwszej próbie otwarcia formatu docx, połączy się ze stroną MS i ściągnie dodatek który pozwala otwierać nowe formaty.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wacex | 19.01.2010 12:48#68

@h-y-d-e
Sprawy licencji na wstążkę nie znam, pisał o tym quest-88 chyba.
A co do dokumentacji formatu, to udostępniona jest do .doc, od 2008, a wg. innych źródeł od 2009 roku. Może dokumentacja do .docx jest tylko dla tych firm, które zapłacą MS jakiś haracz.
Jeżeli wiki ściemnia, a Ty masz rację, wygląda na to, że programiści OO to lenie i nie chce im się zrobić porządnego konwertera. Dziwne to trochę, bo tym samym mocno ograniczają ilość potencjalnych użytkowników.
A ten dodatek do Office 2003, to cały service pack + konwerter, razem ponad setka MB. Trochę to miesza w systemie i pani Jola z księgowości sama tego nie zainstaluje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
h-y-d-e | 19.01.2010 17:18#69

Dostępna jest dokumentacja do docx, do wcześniejszych to nie wiem, nie potrzebowałem.
Osobiście kiedy zaszła potrzeba tworzenia plików docx w bazie Oracla za pomocą PL/SQL, to sprawa była naprawdę prosta, wystarczyło mi msdn oraz http://openxmldeveloper.org/
Co do dodatku umożliwiającego otwieranie docx w starszych office to nic nie trzeba robić, każdy sobie poradzi, przy próbie pierwszego otwarcia, dociągnie, zainstaluje i otworzy plik, nie wiem ile dodatek waży, u mnie trwało to chwile, ale szybkie łącze... więc jedyny dyskomfort to ewentualny czas oczekiwania na ściągnięcie na wolniejszym łączu.

Avatar
Loombago1 (niezalogowany) | 24.01.2010 12:04#70

Ostatnio w pracy miałem do zrobienia prezentację w Power Poincie dla klientów. Na kompie miałem MS Office 2007 Stworzyłem ładny projekt zapisałem go w trybie zgodności z MS Office 2003 i okazao się, że na kompach, gdzie był MS Office 2003 polskie znaki się sypały. To tyle jeśli chodzi o to, że OO.org nie jest w stanie wiernie odwzorowywać projektów z MS Office.
A tak w ogóle owszem OO.org jest gorszy od MS Office ale pytanie co z tego? 3/4 użytkowników pakietu office to osoby, które piszą wypracowania w Wodzie i tworzą prezentację w Power Poincie potrafią sformatować tekst zmieniając rozmiar czcionki i ustawić justowanie tekstu.
Co do wstążki z MS Office 2007 macie racje super pomysł szczególnie przy monitorach panoramicznych, które zaczynają być obecnie standardem, chyba bardziej można się zapatrywać na UI IMBowskiego Lotusa, który po dopracowaniu może okazać się świetnym rozwiązaniem.

Avatar
joalra (niezalogowany) | 25.01.2010 17:58#71

Jak was czytam, młodzi ludkowie, to aż strach mnie ogarnia, że mając tak młode umysły używacie OO głównie do tekstów. Ja całą księgowość (KPiR, rejestry, kadry i wszystko co z tym się wiąże, nawet deklaracje do US różnej naści) mam w arkuszach kalkulacyjnych. 3.2 chodzi teraz jak burza. Zmiany w PITach mnie nie straszą, bo nie muszę płacić informatykom za jakąkolwiek zmianę w ich układzie. Drobna kosmetyka w jednym i ctr+C i ctr+V i mam wszędzie taki sam układ. Zestawienia do PITów zbiera mi z sąsiedniego arkusza i już dziś wszystkie PITy zdane (coś ok.200 w 4 rodzajach). Kontrole z PIPów dziwią się całej gamie papierów, a ja je tworze w kolejnych arkuszach w oparciu o jeden główny kadrowo-bazowy - i to wszystko w jednym pliku. Kocham OO za to, że jest darmowy, teraz szybki i ma całą gamę skrótów klawiszowych do samodzielnego skonfigurowania. Od 2002 roku męczę go, ale widzę, że się opłaciło. Jedna firma to jeden plik księgowo-kadrowy. Szybciej piszę w arkuszu, niż w tekstowym. Lubię tworzyć coś na kształt korespondencji seryjnej. I lubię tworzyć formuły, zagnieżdżone w pętlach, wyszukujące, porównujące, dające to co chcę. Nie spotkałam do tej pory nikogo, kto w takim stopniu by korzystał z OO. A jestem kobietą po 50-tce. Powodzenia, mołodcy :)

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av