r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

PS4 za słabe na VR, dlatego z drogimi goglami Sony dostaniemy przystawkę

Strona główna AktualnościROZRYWKA

O powrocie wirtualnej rzeczywistości w dalszym ciągu się więcej pisze i mówi, niż w nią faktycznie wchodzi, bo nie licząc wielu konstrukcji z wsuwanym smartfonem, który robi za ekran, tak naprawdę żadne z domowych rozwiązań nie trafiło jeszcze na rynek. W przeciwieństwie do okularów dla PC, Sony swe gogle PlayStation VR pozycjonuje jako prostsze w użyciu, bo wystarczy je podpiąć do PS4, by móc się bawić. W rzeczywistości jednak sprawa jest bardziej skomplikowana, bo konsola jest technicznie za słaba na VR.

Bardziej przez ostatnie miesiące zwracało się chyba uwagę na fakt posiadania przez sprzęt dotąd znany jako Project Morpheus świetnego wyświetlacza OLED z Full HD na 5,7 cala, niż na opóźnienia zmniejszone do 18 ms, żeby poprawić komfort zabawy czy częstotliwość odświeżania 120 Hz. Cytując Sony: gry w goglach PlayStation VR mogą być renderowane z prędkością 120 kl./s. Sen ojca PS3 Kena Kutaragiego o niezwykłej płynności rozgrywki wreszcie miałby się spełnić tylko generację później. Wiemy jednak od dawna, co siedzi w PlayStation 4, zaś deweloperzy bez wstydu próbują przekonywać nas, iż 30 klatek wystarczy na konsoli każdemu. Coś tutaj się więc nie kalkulowało...

Okazuje się, że w paczce z PlayStation VR dostaniemy tajemniczą czarną skrzynkę, nazwaną po prostu jednostką przetwarzającą (Processing Unit). Stanie ona na drodze między telewizorem, goglami oraz PS4, przesyłając po kablach technologiczną magię. Nie dość, iż właśnie zagwarantuje 120 Hz, konwertując i też poprawiając odpowiednio sygnał, do tego jeszcze równocześnie możliwe będzie wyświetlanie obrazu na TV oraz w goglach. Od strony technicznej firma Sony nie zdradza konkretnie co i jak, w każdym razie w głowach szefostwa chyba wciąż obijają się wspomnienia po pamiętnych przystawkach od Nintendo 64, które z czasem zwiększały możliwości tego domowego systemu rozrywki. Co będzie dalej, za kilka lat zewnętrzna karta graficzna dla konsoli?

r   e   k   l   a   m   a

Ograniczenia techniczne przystawka PU pomoże po części obejść, ale nie wszystko da się w dalszym ciągu przeskoczyć. Deweloperom myślącym o tworzeniu dla PlayStation VR zaleca się więc przygotowywanie krótkich, niezbyt dynamicznych gier, stawiających na chwilowe szokowanie. Cenowo również obędzie się bez szału. Firma przyznała w końcu, że celuje w półkę zarezerwowaną dotąd dla nowych platform do grania, czyli tak powiedzmy od 299 do 399 dolarów. Prototypy Oculusa Rift wyceniano podobnie, ale w przypadku PSVR doliczyć trzeba sobie też specjalną kamerkę, która dotąd nie miała zbytnio powodów się sprzedawać, plus kontrolery Move. Takie to właśnie tanie granie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.