r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Panama Papers: największy w historii wyciek finansowych tajemnic elit

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Możemy być tylko zaskoczeni tym, że ktoś jest zaskoczony. Największe tytuły prasowe na świecie, w tym niemiecki Süddeutsche Zeitung i brytyjski The Guardian opracowują 11,5 mln dokumentów – łącznie 2,6 terabajta danych – które wyciekły z bazy danych firmy Mossack Fonseca, świadczącej usługi w dziedzinie doradztwa prawnego i podatkowego dla elit tej planety. Wyciek, który otrzymał już międzynarodową nazwę „Panama Papers”, pokazuje, jak przez wiele lat, korzystając z rajów podatkowych na całym świecie, możni byli w stanie ukryć miliardowe kwoty przed systemami podatkowymi swoich krajów. Już wiadomo, że ta tragiczna z perspektywy polityki bezpieczeństwa danych wpadka doprowadzić może do kryzysu na skalę międzynarodową, tym bardziej, że ślady w dokumentach prowadzą do najbardziej znanych polityków i celebrytów, w tym prezydenta Rosji Władimira Putina, prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, premiera Pakistanu Nawaza Szarifa i premiera Islandii Sigmundura Gunnlaugssona.

Zaczęło się ponad rok temu, gdy anonimowy informator skontaktował się z Süddeutsche Zeitung, oferując wewnętrzną korespondencję i dokumenty klientów firmy Mossack Fonseca z Panamy, zajmującej się pod przykrywką doradztwa prawnego i podatkowego handlem anonimowo rejestrowanymi firmami w rajach podatkowych. Informator za wykradzione dane nie chciał żadnych pieniędzy, jedynie gwarancje bezpieczeństwa. Przez kolejne miesiące ilość udostępnionych przez niego materiałów urosła do 2,6 TB, czyniąc jak to piszą dziennikarze niemieckiej gazety, największym wyciekiem w historii, dającym wgląd w świat istniejący w cieniu, świat w który wielkie banki, kancelarie prawnicze i doradcy finansowi potajemnie zarządzają majątkami elit. To kręgi, do których warunkiem wstępu jest jedynie bogactwo: klientami Mossack Fonseca byli zarówno politycy, jak i zawodowi sportowcy, celebryci czy handlarze narkotyków.

Przez wiele miesięcy we współpracy m.in. z kolegami z brytyjskiego Guardiana i BBC, francuskiego Le Monde i argentyńskiego La Nación, udało się opracować tę ogromną ilość materiałów, obejmujących lata 1970-2016. Są tam e-maile, pliki PDF, zdjęcia i zrzuty wewnętrznych baz danych, których wiarygodność udało się w większości wypadków potwierdzić – tym łatwiej, że już wcześniej pewne materiały związane z Mossack Fonseca ujrzały światło dziennie i trafiły do niemieckich władz. Ta praca dziennikarzy śledczych nie była oczywiście możliwa bez nowoczesnej techniki komputerowej, mimo że najwyraźniej ktoś już wcześniej postarał się o jej ułatwienie.

r   e   k   l   a   m   a

Każda z wykorzystywanych do ukrywania majątków klientów Mossac Fonseca firm ma w udostępnionym zrzucie swój własny folder, zawierający często tysiące plików z e-mailami, dokumentacją, umowami, zapisami rozmów. Wykorzystano wysokowydajne serwery do przetworzenia skanów dokumentów za pomocą technik OCR, a to wszystko zindeksowano za pomocą programu Nuix, wykorzystywanego do maszynowego strukturyzowania nieuporządkowanych danych i nakarmiono tym wyszukiwarki.

Po cyfrowym przetworzeniu udało stworzyć się na podstawie wycieku listę najważniejszych klientów Mossack Fonseca. Setki kluczowych postaci tego świata powiązano ze sprzedawanymi już za tysiąc dolarów anonimowymi firmami, rejestrowanymi w miastach takich jak Londyn, Zurych czy Hongkong. Za dodatkowymi opłatami panamska firma dostarczała struktury zarządzające i mechanizmy prawne, pozwalające ukryć prawdziwych właścicieli firm. Łącznie w ten sposób zarządzono dziesiątkami tysięcy przedsiębiorstw-wydmuszek, służących niemal wyłącznie ukrywaniu majątków przed organami podatkowymi.

W Panama Papers znajdziemy dwunastu przywódców krajów, ponad setkę wysokiej rangi polityków (np. członkowie brytyjskiej Izby Lordów czy Biura Politycznego Komunistycznej Partii Chin). Jednym z najciekawszych śladów, wartych ok. 2 mld dolarów, jest ten prowadzący do prezydenta Rosji Władimira Putina, którego bliski przyjaciel znalazł się w centrum siatki zajmującej się wyprowadzaniem pieniędzy z rosyjskich banków za granicę. Znajdziemy tam też ciekawe memorandum jednego z partnerów panamskiej firmy, które głosi, że 95% naszej pracy wiąże się ze sprzedażą instrumentów mających na celu uniknięcie podatków.

Założone w 1977 roku Mossack Fonseca samo zaprzecza, by czyniło cokolwiek nielegalnego, podkreśla, że przez niemal 40 lat swojej działalności przechodziło wszelkie audyty. I faktycznie, w większości wypadków nie ma praw zakazujących posiadania firm za granicą. Inną sprawą są jednak metody kreatywnej księgowości, pozwalające na to, co nazywane jest niekiedy „praniem brudnych pieniędzy” – tego nie zniesie system podatkowy żadnego państwa.

Niektórzy komentatorzy już zauważają, że wyciek danych może być elementem szerszej gry politycznej. Uporządkowanie udostępnionych danych i niechęć do wzięcia wynagrodzenia przez anonimowego informatora sugerują, że coś w tym może być. Niemniej jednak jest to przede wszystkim katastrofalne naruszenie procedur bezpieczeństwa, każące się zastanowić nad odpowiedzialnością całego sektora finansowego. Jeśli taka firma, z której usług korzystali najpotężniejsi ludzie tego świata nie potrafiła zapewnić poufności ich danych, to co w wypadku tych firm, które świadczą „usługi dla ludności”? Po raz kolejny widzimy, że pojęcia „prywatność” i „centralizacja” nie chodzą ze sobą w parze, a o bezpieczeństwo każdy musi dbać na własną rękę.

Zapraszamy Was więc do naszego cyklu poświęconego prywatności danych i komunikacji – już niebawem opublikujemy w jego ramach kolejne poradniki, związane m.in. z prywatnością finansów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.