Nieustannie zmieniające się przepisy
są jednym z motorów rozwoju oprogramowania finansowo-księgowego dla
firm, które muszą rozliczać się z podatków PIT/CIT, VAT, akcyzy,
prowadzić kasy fiskalne, odprowadzać składki do ZUS itd. itd. - z
tego zdaje sobie sprawę chyba każdy. Firmy programistyczne patrzące
z wyprzedzeniem tzn. nie tylko odpowiednio uważnie śledzące już
istniejące potrzeby rynkowe, ale także nowe ustawy, rozporządzenia
czy po prostu zapowiedzi władz, mogą jednak wpaść także na pomysł
stworzenia całkowicie nowego produktu...
Chyba każdy w Polsce słyszał o stacji
kolejowej Włoszczowa, w której za sprawą jednego z decydentów
partii rządzącej zatrzymują się od niedawna ekspresy InterCity. Ta,
jak się powszechnie uważa, kuriozalna decyzja daje jednak szansę na
rozwój nowych przedsięwzięć - na co zwracał uwagę Roman Młodkowski
w jednym z ostatnich odcinków emitowanego w telewizji TVN programu
"Firma". Pokazywał on jak korzystając z nowych okoliczności można
stworzyć firmę zajmującą się dowożeniem pasażerów z odległych od
Włoszczowy miejscowości, aby mogli oni wykorzystać nowe, szybkie
połączenie kolejowe przy podróżach do stolicy. Jak więc widać nawet
absurdalne decyzje władz mogą przełożyć się na konkretne pomysły i
szanse dla firm.
Oczywiście przytoczony przykład nie ma nic wspólnego z przepisami i
nie stwarza raczej nowych możliwości dla firm tworzących
oprogramowanie. Stworzyła je natomiast Ustawa o zużytym sprzęcie
elektrycznym i elektronicznym z 29 lipca 2005 r. (Dz. U. Nr 180,
poz. 1495) i będące jej następstwem rozporządzenie Ministra
Środowiska z dnia 11 stycznia 2006 (Dz. U. Nr 11 poz. 60) m.in.
nakładające na firmy zajmujące się handlem sprzętem komputerowym,
AGD itp. obowiązek przyjmowania od klientów zużytego sprzętu
elektronicznego (komputery, pralki, lodówki itp.), a następnie
przekazywania go do zakładu przetwarzania odpadów, przy naturalnie
konieczności prowadzenia stosów dokumentacji. W tym przypadku
jednak nowe przepisy powstały nie w wyniku pomysłowości jakiegoś
posła, ale za sprawą konieczności dostosowania naszego prawa do
dyrektyw unijnych.
Tą szansę wykorzystała niewielka firma darsoft.pl (znana być może
niektórym Czytelnikom z programu SKUP 2006) i stworzyła program pod na pozór dziwną nazwą - Zbierający zużyty sprzęt, którego dzisiejsza publikacja na
łamach vortalu skłoniła mnie do napisania tego materiału. Choć
program ten nie zainteresuje z pewnością typowego Kowalskiego jest
to jednak klasyczny przykład dobrze wykorzystanej przez firmę
okazji na wypełnienie rynkowej luki. Nie wnikając szczególnie w
funkcje warto tylko zaznaczyć, że produkt ten jest jedynym albo
jednym z nielicznych tego typu i jak dowiedzieliśmy się od
producenta, już został zakupiony przez m.in. jedną z bardzo dużych
sieci zajmujących się sprzedażą sprzętu RTV/AGD.
Niestety jest to jeden z nielicznych przypadków... Przeglądając
propozycje programów zgłaszanych nam przez autorów, nie możemy się
częstokroć oprzeć wrażeniu, że wiele firm, bądź samodzielnych
programistów marnuje swój czas i możliwości. Jak inaczej można
nazwać sytuacje, gdy jako propozycję nadsyłają oni kolejne programy
do fakturowania czy księgi przychodów i rozchodów, które
funkcjonalnie nie różnią się od setki istniejących na rynku
odpowiedników... Mało tego - częstokroć są one znacznie uboższe niż
nawet bezpłatne rozwiązania. To sytuacja skrajna, konkurencja w tym
segmencie jest bowiem na naszym rynku kolosalna. Oczywiście każdy
ma prawo rywalizować o swój kawałek tortu. Wydaje się jednak, że
autorzy częstokroć próbują "kopać się z koniem". Ewidentnie brakuje
pomysłów. Brakuje racjonalnej analizy rynku przed rozpoczęciem prac
nad oprogramowaniem.
Przykład firmy darsoft.pl pokazuje, że można inaczej. Warto chyba
zastanowić się, gdzie istnieją luki. W jakim segmencie brakuje
polskich lub dostępnych dla polskiego odbiorcy produktów, jaka jest
specyfika rynku. Oczywiście tendencja do tworzenia niezliczonej
ilości aplikacji księgowych nie bierze się znikąd. Wiadomo, że
łatwiej sprzedać produkt kierowany do firm niż odbiorców
indywidualnych. Jednak firmy to nie tylko księgowość. Dobrym na to
przykładem jest opisywana przez nas ostatnio aplikacja ITE.....
Apelujemy zatem do wszystkich programistów i niewielkich firm
tworzących oprogramowanie, nie tylko księgowość, czekamy na nowe,
niepowtarzalne pomysły... Naturalnie nie tylko takie, które
wynikają ze zmian i nowości w przepisach ;-)