r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

PlayStation 4 Pro gorzej od zwykłego PS4, niektóre gry w marnych 20 klatkach

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Możecie już stać się właścicielami PlayStation 4 Pro – nowa konsola Sony trafiła do sprzedaży i jest reklamowana jako najwydajniejsza na rynku. Nie ma w tym kłamstwa, PS4 Pro odczuwalnie wyprzedza chociażby Xboksa One S. Niestety, wydajniejsza konsola miewa problemy ze swoim lepszym GPU. W efekcie wybrane tytuły z PS4 działają gorzej na nowym dziecku Sony.

W przeciwieństwie do PlayStation 4 czy Xboksa One, Pro nie kończy z poprzednią generacją. Otrzymujemy wydajniejszy model podstawowego PS4, który ma dostarczyć lepszą grafikę, wyższą rozdzielczość, a także ma wystarczyć do wyświetlania VR. Poprzednia konsola nie zostanie porzucona, gry będą wydawane na oba urządzenia, a Pro będzie jakby produktem premium.

Zanim przejdziemy do problemów z wydajnością PS4 Pro, przypomnijmy sobie co siedzi w środku. Konsola została wyposażona w „podwojone” GPU, które charakteryzuje się lustrzaną symetrią – dwa klastry po 18 jednostek obliczeniowych, natomiast w podstawowym PS4 mieliśmy jeden taki klaster. Całość została wykonana w architekturze Polaris, a takie rozwiązanie pozwoliło na zachowanie kompatybilności z biblioteką tytułów z PS4. Dodatkowo na pokładzie znajdziemy dodatkowe 1 GB pamięci DDR3, niezbyt szybkiej, ale wykorzystywanej przede wszystkim jako bufor, co pozwala na uwolnienie niemal 1 GB szybkiej pamięci.

r   e   k   l   a   m   a

Oprócz powyższego interesującego rozwiązania, warto dodać, że PlayStation 4 Pro dzięki wydajniejszym podzespołom osiąga wydajność na poziomie 4,2 TFLOPS, co jest zauważalnym skokiem względem zwykłego PS4 (1,84 TFLOPS). Brzmi nieźle, ale obecnie tylko na papierze, albowiem więcej mocy obliczeniowej nie pozwoliło zapewnić w każdej grzej płynnej animacji.

Jak donosi Eurogamer, kilka tytułów na PS4 Pro działa w mniejszej liczbie klatek na sekundę niż te same produkcje na podstawowym PlayStation 4. Oczywiście gry uruchamiane są w wyższej rozdzielczości, ale mają przecież do dyspozycji wydajniejszą konsolę. Wyniki są zaskakujące, w końcu nowa konsola miała zapewniać taką samą lub nawet wyższą płynność animacji.

Większość gier po otrzymaniu aktualizacji nie sprawiała żadnych problemów. Jednak Skyrim, The Last of Us czy Mantis Burn Racing lepiej działały na zwykłym PS4. Natomiast z wieloma innymi tytułami bywało raz lepiej, raz gorzej: czasem PS4 Pro osiągało lepsze wyniki, ale czasem to starsza konsola zapewniała więcej klatek na sekundę. Podłączenie do telewizora Full HD nie rozwiązało problemu, gry były bowiem renderowane w 4K i skalowane do niższej rozdzielczości.

Co gorsza, momentami spadki sprawiały, że granie stawało się niekomfortowe. W przypadku Deux Ex: Rozłam Ludzkości liczba klatek spadała do nawet marnych 20, gdy podczas generowania tego samego momentu, na zwykłym PS4 mieliśmy stałe 30 klatek. Wydajniejsza konsola w tym samym momencie musi udźwignąć wyższą rozdzielczość i dodatkowe efekty, ale nie oznacza to, że może mieć problemy z zapewnieniem akceptowalnej płynności.

Rozumiemy, że twórcy gier jeszcze dobrze nie poznali PlayStation 4 Pro. Jednak nie powinno mieć miejsca, że konsola reklamowana jako najpotężniejsza na rynku nie potrafi zapewnić marnych 30 FPS. To jest to premium na na rynku konsol, że już w dniu premiery brakuje wydajności? Sony powinno dokładnie zbadać sprawę i nie dopuszczać tak bardzo niedopracowanych gier na PS4 Pro, chyba, że chce oddać tron Microsoftowi, który właśnie pracuje nad Xboksem Scorpio.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.