r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Po aktualizacji Windows 10: Skype wciskany na siłę, awarie i narzekania

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jako komunikator, Skype przegrywa. Z jednej strony ekspansja Facebooka, którego komunikator Messenger jest coraz częściej stosowany nawet w zastosowaniach biznesowych, z drugiej strony niska jakość aplikacji mobilnych na iOS-a i Androida, które są znacznie mniej wygodne i dopracowane niż popularny nawet wśród „zwykłych Kowalskich” WhatsApp. Przykra to sytuacja dla Microsoftu, który raptem 5 lat temu kupił Skype’a za okrągłe 8,5 mld dolarów. W tej sytuacji zachowanie tej najnowszej aktualizacji Windowsa 10 – Anniversary Update – jawić się musi jako akt desperacji.

Wczoraj wieczorem miliony osób aktualizowały swoje „dziesiątki” – i miliony dostały od Microsoftu Skype’a, bez pytania się o zgodę. Aplikacja instalowana była nawet wtedy, gdy użytkownik wcześniej usunął pakiet Get Skype z systemu (np. poleceniem PowerShella Get-AppxPackage *skypeapp* | Remove-AppxPackage). Po co szanować wybór użytkownika? W końcu to już nie system, to usługa, a szczegóły działania usługi ustalane są odgórnie.

Co jeszcze bardziej zaskakujące, wielu użytkowników donosi, że podczas aktualizacji nie tylko dostali Skype, ale też zostali do niego zalogowani poprzez swoje Konto Microsoftu. Komunikat z centrum powiadomień informował o tym, że jest się zalogowanym i czas rozpocząć wysyłanie wiadomości i dzwonienie – albo przynajmniej zmienić ustawienia. To można uznać już za otwarte naruszenie prywatności, można sobie wyobrazić, że niejeden użytkownik nie chciał pokazywać swojej dostępności osobom z listy kontaktów.

r   e   k   l   a   m   a

Problemem mogą być też „aplikacje uznane za niekompatybilne”. Użytkownicy reddita, którzy korzystali z popularnego rozszerzenia powłoki Classic Shell, m.in. przywracającego do systemu wygodne Menu Start, donoszą, że aktualizacja wyłączyła je, uznając właśnie za niekompatybilne. Co prawda zeszło się to w czasie z włamaniem na serwery Classic Shella (dostępna tam wersja 4.3.0 została zastąpiona szkodnikiem nadpisującym MBR dysku, wersja znajdująca się na serwerze dobrychprogramów jest czysta), ale trudno uznać działanie Microsoftu za związane z bezpieczeństwem systemu. Blokowane były bowiem wersje wcześniejsze, sprzed włamania, co więcej za blokowanie odpowiadał nie Windows Defender, lecz Asystent zgodności programów.

Narzekań na Anniversary Update jest znacznie więcej. Nowa ciemna skórka okazała się wyglądać dość strasznie na większości ekranów (chyba że ktoś ma AMOLED-owy monitor) – projektanci Microsoftu uznali, że fajnie jest mieć tło całkowicie czarne (#000). Nic tylko jeszcze dołożyć czerwone fonty i będzie jak na oldschoolowych stronach internetowych dla fanów Black Metalu. Wielu posiadaczy kart graficznych AMD i Nvidii skarży się na zamieranie systemu pod kilkunastu sekundach od startu.

Niektóre laptopy przestały się poprawnie wybudzać z hibernacji, pojawiają się doniesienia o niemożliwości uruchomienia aplikacji pobranych ze sklepu Windows Store oraz awariach Steama i Netfliksa. Nawet ta niedziałająca u nas w Polsce Cortana ma problemy – znikają jej ustawienia, mówi się też o regionalnej lokalizacji cyfrowej asystentki (nie pomaga już ustawianie regionu i języka na USA).

Oczywiście nie są to wszystko poprawnie zgłoszone bugi, być może to tylko narzekanie użytkowników, ale taki choćby problem z hibernacją zauważyliśmy na jednej z naszych maszyn. Ta doroczna aktualizacja dla wielu użytkowników może oznaczać więc więcej kłopotów niż korzyści – bo jak już pewnie wiecie, jakichś niezwykłych ulepszeń tu nie ma.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.