r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pokémon GO i Polacy: najgłośniejsza z gier wcale nie była najpopularniejszą, a perspektywy są takie sobie

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Pojawiły się już pierwsze konkretne badania społecznego fenomenu, jakim okazał się Pokemon GO. Gra firmy Niantic pobiła wszelkie możliwe rekordy popularności, zarówno na świecie, jak i w naszym kraju. Czy jednak możliwe będzie dalsze utrzymanie takiego zainteresowania graczy, jak w pierwszych tygodniach, gdy liczba instalacji spoza oficjalnego sklepu szła w miliony? Eksperci od zachowań konsumenckich uważają, że o ile Pokemon GO nie wprowadzi czegoś nowego, szybko zacznie się graczom nudzić. Z drugiej jednak strony trzeba pamiętać, że za sukces odpowiadała właśnie prostota gry. Znacznie bardziej skomplikowany Ingress tego samego producenta na rynku jest już kilka lat, a pod względem popularności nigdy nawet nie zbliżył się do gry, w której łapiemy je wszystkie.

Spójrzmy wpierw na liczby. Z badania Mobience firmy Spicy Mobile wynika, że 7 lipca 2016 roku na swoich smartfonach z Androidem nową grę Niantica uruchomiło 0,19% użytkowników. W ciągu doby przeciętny gracz spędził wówczas na graniu 35 minut, uruchamiając grę ponad 22 razy. U szczytu popularności, który przypadł na około 21 lipca, Pokemona GO na smartfonach uruchamiało już 5,02% użytkowników, którzy poświęcali na to średnio 45 minut dziennie, uruchamiając w tym czasie grę około 12 razy.

Łącznie w lipcu z Pokemona GO choć raz skorzystało 9,5% wszystkich smartfonów z Androidem, średnio została ona uruchomiona w tym czasie 189 razy i używana przez 7 godzin i 25 minut. W przeliczeniu na wielkości bezwzględne oznacza to, że łapać je wszystkie na Androidzie chciało ok. 1,2 mln Polaków. Gdyby doliczyć do tego użytkowników iPhone’a, można sądzić, że łączna liczba graczy wyniosła 1,5 mln.

r   e   k   l   a   m   a

Co ciekawe, Pokemon GO wcale nie był najpopularniejszą z gier mobilnych. Większym zainteresowaniem cieszyła się hodowla „ziemniaczków” w grze Pou, którą w lipcu na swoich smartfonach z Androidem uruchomiło 9,89% użytkowników. Więcej zaś czasu graczom skradło Exploration Lite (aż 16 godzin i 35 minut), a najczęściej uruchamianą grą był Color Switch (ponad 200 uruchomień miesięcznie).

Badanie Mobience ujawniło też profil typowego gracza w Pokemon GO. Wbrew pozorom to wcale nie jest tylko „gimbaza”. Niemal 65% graczy to licealiści i studenci, niemal 22% graczy to ludzie w wieku 25-34 lata, a 11% – 35-44 lata. Przeważają mężczyźni – 51,46% do 48,54%. Największą grupę graczy stanowili mieszkańcy wsi (choć może to kwestia wakacji?) – 27,1%, w dużych miastach 22%, w miastach średnich niespełna 17%, a w tych mniejszych – 15,2%.

Co będzie dalej z nową grą firmy Niantic? Specjaliści uważają, że coraz słabiej. Popularność może utrzyma się do końca wakacji, ale wraz z pogorszeniem aury, grać będzie coraz mniej ludzi. Testem na przetrwanie takich gier jest zimna na północnej półkuli – mówi prof. Dariusz Jemielniak, kierownik katedry Zarządzania Międzynarodowego i grupy badawczej NeRDS w Akademii Leona Koźmińskiego. Uważa on popularność Pokemona GO za sezonową i uważa, że długofalowo dużym osiągnięciem będzie utrzymanie 10% obecnie grających.

Z kolei Krzysztof Majkowski, szef zespołu consultingu w Gemiusie, wskazuje na słabości gry, która nie oferuje zbyt wiele poza zbieraniem Pokemonów i prostym systemem walki. Z czasem zniechęceni tymi ograniczeniami gracze, nie mający zbyt wielkich możliwości współpracy, zaczną tracić zainteresowanie grą. Trudno się z opinią pana Majkowskiego nie zgodzić – w końcu nie wiadomo, wokół czego budować tu społeczność, nie ma tu żadnej osi intrygi, żadnej narracji, która mogłaby wciągnąć graczy tak, jak to się dzieje w Ingressie.

Na pewno jednak – i co do tego zgodna jest większość ekspertów – Pokemon GO znacznie rozbudzi zainteresowanie technikami wspomaganej rzeczywistości. Sama gra w niewielkim stopniu z nich korzysta, w sumie mamy poza geolokalizacją jedynie proste nałożenie na widok z kamery elementów gry. Może to jednak zainspirować całą branżę gier do śmiałego eksplorowania tej niszy, wykorzystując przy tym rosnące możliwości mobilnego sprzętu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.