Współpraca nie skończy się na organizacji targów. W planie jest przygotowanie na terenie Niemiec między innymi kilkunastu seminariów, w których udział mają wziąć polskie firmy z sektora, co z kolei ma zaprezentować światu potencjał naszego kraju w dziedzinie informatyki i telekomunikacji. Ma to na celu również umocnienie relacji gospodarczych z naszymi zachodnimi sąsiadami — w końcu Niemcy są największym i najważniejszym partnerem handlowym Polski i trafia tam duża część naszego eksportu. Bogdan ma nadzieję, że do tych towarów dołączą polskie gry, rozwiązania technologiczne, oprogramowanie i młode firmy ze świeżymi pomysłami (startupy). Wszystko to zostanie zaprezentowane już w marcu na targach. Tylko czy jest czym się chwalić?
Wartość polskiego rynku ITC (Information and Communications Technology) szacuje się na 20 miliardów euro, podczas gdy u naszych zachodnich sąsiadów ma on wartość 150 miliardów. Wygląda to mało imponująco, ale bardziej, niż obecna wartość, liczy się wzrost. A tu Polska ma się czym szczycić — 12% wzrost w sektorze to najwięcej w całej Unii Europejskiej. Dodatkowo, w Polsce kierunki informatyczne kończy każdego roku 40 tysięcy studentów różnych uczelni, jest też wiele osób, które pracują w sektorze mając inne wykształcenie. Wiceminister gospodarki twierdzi, że jest to największy potencjał Polski i najwyższa pora go wykorzystać.
Podczas zeszłorocznego CeBIT-u w Hanowerze stoiska otworzyło 75 firm z Polski. Bogdan liczy, że w 2013 będzie ich przynajmniej dwa razy więcej.