r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Polskie serwisy VoD wierzą, że ochronią dzieci dzięki weryfikacji wieku za pomocą kart kredytowych

Strona główna AktualnościBIZNES

W imię ochrony dzieci w Sieci ogłaszano już wiele ciekawych inicjatyw – ale to co wymyśliły pospołem Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz IAB Polska może naprawdę zaskoczyć. I to nie tylko ze względu na kompletną nieskuteczność wprowadzonego dzisiaj rozwiązania, ale też to, że jest ono ewidentnie szkodliwe dla internetowych biznesów firm je wdrażających.

Polskie serwisy VoD od dzisiaj rozpoczynają blokowanie dostępu do niektórych treści ze swoich zasobów, wprowadzając jednocześnie nowy mechanizm weryfikacji wieku internautów. Do tej pory materiały uznawane przez operatora serwisu jako przeznaczone „dla dorosłych” można było obejrzeć po kliknięciu odpowiedzi „tak” na planszy pytającej internautę o to, czy skończył 18 lat. KRRiT uznała jednak, że ta metoda weryfikacji wieku to fikcja. Aby uchronić nieletnich przed zetknięciem z treściami szkodliwymi dla nich (oczywiście zdaniem pomysłodawców inicjatywy), zdecydowano się wprowadzić weryfikację za pomocą kart kredytowych.

Skąd taki pomysł? Otóż w tym tygodniu KRRiT oraz stowarzyszenie IAB Polska (związek pracodawców branży internetowej) wspólnie ogłosiły, że w życie wchodzi kodeks dobrych praktyk dotyczący ochrony małoletnich w Internecie. Podpisali się pod nim najwięksi gracze na polskim rynku VoD – Grupa Onet, Grupa Wirtualna Polska, Cyfrowy Polsat, Iplex, Ipla oraz Cineman. Sygnatariusze sami zdecydują, które to treści są nieodpowiednie dla dzieci i młodzieży, a następnie wdrożą skuteczny system weryfikacji wieku widza.

r   e   k   l   a   m   a

W teorii operatorzy serwisów wideo mają wolną rękę co do zastosowanych mechanizmów zabezpieczeń, ale sam kodeks otwarcie wskazuje na wykorzystanie danych z kart kredytowych jako najskuteczniejszej metody. Inne pomysły po prostu nie pasują do koncepcji wideo na żądanie, trudno oczekiwać od użytkownika, że będzie przechodził np. telefoniczne procedury weryfikacji, by obejrzeć film w serwisie internetowym.

Co zabawne, sygnatariusze zdają sobie sprawę, że swoim kodeksem dobrych praktyk strzelają sobie w stopę. Włodzimierz Szmidt, prezes IAB przyznał, że jest ryzyko, że część widzów po prostu pójdzie tam, gdzie mechanizmów weryfikacji wieku nie ma. Może to być całkiem spora część – sami operatorzy polskich VoD utrzymują, że ich treści ogląda ok. 16 mln osób. Sęk w tym, że liczba posiadaczy kart kredytowych jest sporo mniejsza, dziś wynosi 6,1 mln, i raczej maleje. W ten sposób niemal 10 milionów dorosłych osób zostaje pozbawiona możliwości oglądania treści przeznaczonych „dla dorosłych”.

A co na to sami nieletni? Cóż, oni chyba się nie przejmą. Pokolenie, które urodziło się w czasach, gdy Internet był już całkiem dobrze rozwinięty, niemal instynktownie wyczuwa zasadę sformułowaną przez Johna Gilmore'a, słynnego programistę i działacza na rzecz wolności słowa. Brzmi ona bardzo prosto: Sieć interpretuje cenzurę jako uszkodzenie i po prostu przesyła informacje okrężną drogą.Trudno uwierzyć w to, że młodzi ludzie, zainteresowani obejrzeniem zakazanych im materiałów, nie będą potrafili znaleźć ich w działających poza wszelką kontrolą pirackich serwisach streamingowych czy w sieciach P2P. Być może po prostu członkowie KRRiT zmierzyli dzieci i młodzież miarą swoich kompetencji technicznych – i stąd taka właśnie inicjatywa.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.