Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8,0
icon

Powrót z przyszłości

archiwalny, Autor: Tomek Bryja (TomekB)
 
 
 
 

Tomek Bryja
(www.bryja.net)
redaktor naczelny portalu WSS.pl, inżynier systemów MCSE+S,
jeden z pierwszych polskich MVP
Pamiętacie Windows ME (Millenium Edition)? To pod wieloma względami chyba najmniej udany Windows, praca z tym wynalazkiem przypominała istne czary-mary, system żył swoim życiem i po pewnym czasie człowiek przyzwyczajał się do faktu, że komputer to zabawka dla szamana. Niepokoi mnie, że coraz częściej wracam myślami do tamtych czasów... z powodu produktu wydawałoby się o lata świetlne bardziej nowoczesnego - Visty.

Po kolorowych latach z serią Windows 9x muszę przyznać, że Windows XP i Windows Server 2003 przyzwyczaiły mnie do tego, że system chodzi stabilnie, zachowuje się deterministycznie i nawet jeśli rezultaty jego działania nie zawsze są zgodne z oczekiwaniami, ma to często konkretną, przeważnie łatwą do zidentyfikowania przyczynę. Jednak od czasu aktualizacji do Visty stopniowo tracę to poczucie. Staram się jak mogę nie zwracać uwagi na wiele moim zdaniem niewygodnych rozwiązań (jak nowe, zbędne warstwy abstrakcji nad starą funkcjonalnością - np. brak możliwości wejścia od razu we właściwości ekranu pod prawym klikiem myszy w pulpit czy brak podobnie prostej ścieżki do wywołania połączeń sieciowych) i ze zgrozą muszę przyznać, że powoli do tego przywykam. Jednak to, co czasami dzieje się z systemem autentycznie powoduje, że rozszerzam oczy ze zdumienia i wpatruję się w ekran z przerażeniem kontemplując powrót do przeszłości.

Od czego się zaczęło? Od tego, że pracuję często przy notebooku podłączonym do zewnętrznego panela LCD. O ile kiedyś nie miałem żadnych problemów z taką pracą, pod Vistą to istna szopka - rozdzielczości ekranu potrafią zmieniać się same w najmniej odpowiednich momentach, uporządkowane ikony potrafią się bez powodu totalnie zbałaganić, ekran czasami mruga niczym przy wykrywaniu nowych urządzeń PnP, przy czym czasami zamruga raz a czasami razy dziesięć... Po kilku minutach googlowania dowiedziałem się, że odpowiedzialny za te nowe rozrywki jest komponent TMM (Microsoft Transient Multi-Monitor Manager), który powinien dbać o to, by moje doświadczenia przy pracy z wieloma monitorami były bardziej pozytywne niż dotychczas. Nazwany po imieniu problem boli jednak tak samo jak nieznany, a nawet bardziej - bo to, co pod XP problemem wcale nie było (wspomaganie pracy na zewnętrznych monitorach przez sterowniki nVIDII działało znakomicie), doczekało się udoskonalenia wykonanego jak widać na siłę i wyjątkowo po partacku. Co zamiast pomóc w pracy powoduje, że czasem Vista niczym Windows ME doprowadza mnie takim wydawałoby się drobiazgiem do wściekłości. Drobiazgiem jednak to dla mnie nie jest, bo nie jestem w stanie pogodzić się z faktem, że wykonywanie tych samych czynności skutkuje co którymś razem zupełnie innym rezultatem - to nie jest zwykła niedoskonałość, to po prostu usterka. Wyobrażacie sobie, by telewizor przy zmianie kanału raz na choćby dziesięć razy zamiast zmienić program, dajmy na to - wyłączał dźwięk? Coś takiego powinno się od razu zareklamować i dziwi mnie, że podobnie nie podchodzi się do komputerów akceptując fakt że są niedoskonałe i godząc się na rzeczy, które gdyby wykonał samochód, mikser czy telewizor - powędrowałby z nim do reklamacji. Windows XP - co by o nim nie mówić - przyzwyczaił mnie do podobnego podejścia do komputerów i zdecydowanie nie zaakceptuje faktu, że dodanie nowej funkcjonalności w Viście powoduje że mój komputer z powrotem zachowuje się nie jak wiarygodne narzędzie pracy, a jak eksperymentalna zabawka z czasów Windows ME.

Wróćmy jednak do tematu - problem z dziwnym zachowaniem ekranu nie jest bowiem jedynym. Inaczej wylewanie żalów z powodu tej jednej, choć naprawdę mocno uciążliwej wady, byłoby nie fair. Niestety jest to tylko jeden z wielu objawów, które na takie milenijne postrzeganie komputera się składają. Inne? Aktualizacja adresująca problem z połączeniami VPN. Zainstalowałem. Sprawdziłem - problem dalej występuje. Zresetowałem, pogrzebałem, ponownie sprawdziłem - to samo. U kolegi chodzi. Na maszynie wirtualnej chodzi. Na moim notebooku nie. Pogodziłem się. Po kilku dniach ze zdumieniem stwierdziłem, że mimo braku dalszych eksperymentów samo zaczęło działać. Nie rozumiem co się stało i prawdę mówiąc nie mam ochoty w to wnikać, po prostu już się poddałem. A nie jestem typowym użytkownikiem, tylko inżynierem systemów który w swojej karierze kilka aktualizacji już zainstalował, wycofywał i przeanalizował.

Kolejna ciekawostka - Office 2007 na Viście. Kilka dni temu uruchamiając Outlooka zauważyłem, jak przy jego starcie uruchomił się Windows Installer oznajmiając, że konfiguruje pakiet Office. Myślę sobie - zdarza się. Gorzej, bo z niewiadomych przyczyn (nic istotnego w systemie nie zmieniałem) taka sytuacja stała się normą - przy każdym uruchomieniu Outlooka czy dowolnej innej aplikacji Office pojawia się teraz okienko instalatora, który przez kilkadziesiąt sekund mocno obciążając dysk robi coś z moim komputerem. Przez chwilę na pulpicie mrugają ikonki, po chwili wszystko radośnie wraca do normy. Wszystko to dzieje się na nowym notebooku Toshiby z certyfikowanymi pod Vistę sterownikami, którego wykorzystuję do pracy - nie gram na nim, nie instaluję dziwnych rzeczy, nie zmieniam konfiguracji systemu po trzy razy dziennie, nie eksperymentuję, testuję wszystko na maszynach wirtualnych. Słowem - staram się pracować na nim w duchu "po pierwsze - nie szkodzić". Aż strach pomyśleć, co by było gdybym próbował z Vistą robić jakieś bardziej hobbystyczne zabiegi, jakie kiedyś swoja drogą pod XP uchodziły mi przeważnie na sucho...

Jeśli dodać do tego problemy z aplikacjami producentów zewnętrznych (najnowsza aktualizacja Nokia PC Suite pozbawiła mnie możliwości łączenia się z Internetem przez telefon via Bluetooth, wysiadła synchronizacja danych z Outlookiem, sterowniki nVIDIA do GeForce Go to jakieś totalne nieporozumienie - brak wielu opcji, niektóre, jak wyostrzanie obrazu, działają nieprzewidywalnie, zero wsparcia ze strony samej nVIDII która sterowniki przekazuje tylko producentom notebooków i sama ich nie udostępnia ani nie wspiera)... wszystko to, ta mnogość drobnych niedeterministycznych problemów, powoduje że całe zaufanie do niezawodności komputerów które wypracował u mnie Windows XP i Windows Server 2003 topnieje dzięki Viście z każdym dniem. Łapię się na tym, że z niecierpliwością wyczekuję Service Packa i co rano wstaję do komputera z coraz większym niepokojem - czym dzisiaj to diabelskie urządzenie mnie zaskoczy...

O, właśnie w tle wyskoczyło okienko Windows Installera od Office. Tym razem samo z siebie. Dziwne. Możliwe, że Outlook aktualizował kanały RSS - kiedyś chyba przyłapałem go na czymś podobnym... Czy to już paranoja?

Komentarze  

Góral (niezalogowany) | 15.08.2007 13:48
image
Avatar
#1

Można uznać Vistę za porażkę Microsoftu, ale XP za największy jego cud :)

r2911 (niezalogowany) | 15.08.2007 13:53
image
Avatar
#2

Super
Vista = ME

pawelo81 (niezalogowany) | 15.08.2007 13:58
image
Avatar
#3

Proponuje aby autor nie zamykał się na Windowsy. Niech spróbuje czegoś innego np. Mac OS X. Bo to jedyny system na tyle stabilny i rozwinięty aby konkurować z Vistą czy XP. www.apple.com

ania (niezalogowany) | 15.08.2007 13:59
image
Avatar
#4

Od siebie dodam, że choć XP w znacznym stopniu mnie satysfakcjonował, to jednak dopiero po przejściu na Mac'a poczułam się całkowicie komfortowo, ten system nie robi nic, czego bym nie chciała... boję się pomyśleć, co by było, gdybym używała Visty...
Tomek, dzięki za felieton i utwierdzenie mnie w słuszności moich wyborów :)

tokarek (niezalogowany) | 15.08.2007 14:00
image
Avatar
#5

botebooków

chyba

notebooków.

Pozdrawiam.
Ja takich problemów z Vistą ani Office 2007 nie mam.

Ichu (niezalogowany) | 15.08.2007 14:06
image
Avatar
#6

Muszę również przyznać, że XP przyzwyczaił mnie do tego, że wszystko było pod ręką. Również korzystam z notebooka. Jest to HP nx7400 z CoreDuo 1,73Ghz i 1GB RAM. Moja przygoda z Vistą na nim trwała 1 dzień. Wymagania minimalne spełnione, system chodzi powiedzmy że "normalnie", nie zamula. Tylko że do wszystkiego trzeba dochodzić przez rozmaite Centra, kreatory, szukać w kilku kategoriach opcji... Zgroza. Wróciłem do XP i od razu zauważyłem różnicę - tutaj też wszystko działa "normalnie", tylko że w XP wszystko dzieje się błyskawicznie, klikam i jest. Nie czekam aż przeleci jakaś animacja, zmieni się kursor, ekran przygaśnie... No i właściwości ekranu są po prostu pod prawym przyciskiem :)

DJ_100 (niezalogowany) | 15.08.2007 14:12
image
Avatar
#7

Też mam ten sam problem z Oficem. Przy uruchomieniu włącza mi Win Installer i domaga się driverów do adaptera Bluetooth USb... :/ dziwne. Ale cóż..

Megaemce (niezalogowany) | 15.08.2007 14:12
image
Avatar
#8

"A nie jestem typowym użytkownikiem, tylko inżynierem systemów który w swojej karierze kilka aktualizacji już zainstalował, wycofywał i przeanalizował." - Drogi Tomku, ja niestety jestem zwykłym użytkownikiem, ale również [i to pewnie Cię zdziwi] nieraz w swojej karierze IT instalowałem aktualizacje, czasami je później wycofywałem. A czasami [to już jest mistrzostwo świata] stwierdziłem: basta! Nie zainstaluje tego - i się nie instalowało...

Jestem z siebie taki dumny :-)

TomekB (niezalogowany) | 15.08.2007 14:18
image
Avatar
#9

Co do Apple i Mac OS X - przyznam, ze gdyby ktos odkupil ode mnie teraz moja [reklama]prawie nowa Toshibe Sattelite A200[/reklama] ;) po rozsadnej cenie, dolozylbym "troche" i kupil wlasnie Macbooka :-)

Od pewnego czasu coraz bardziej podoba mi sie to co robi Apple - i to wcale nie ze wzgledu na marketingowa papke wokol iPhonow i takich tam, a ze wzgledu na cos takiego... ulotnego... co wydaje mi sie mial kiedys Microsoft... a co po drodze zgubil... i co coraz czesciej dostrzegam w tym co robi Apple. Mozliwe ze chodzi po prostu o to, ze firma wywoluje czasem dreszcz pozytywnych emocji... zaskakuje czyms fajnym... czy po prostu robi rzeczy ktore budza sympatie. Nawet jesli nie sa pozbawione wad.

lord (niezalogowany) | 15.08.2007 14:27
image
Avatar
#10

wiecie.. zawsze pozostaje stabilny, darmowy, bajerancki i geekowy linux :) rowniez z prawokliku masz wlasciwosci pulpitu i to o niebo lepiej rozwiazane niz w xp.. do linuksa sklonila mnie ciekawosc i jakos juz zostalem, polecam sprawdzic samemu ;) no i dzieki temu czytam takie wlasnie felietony i sie usmiecham sam do siebie ze mam spokoj i nic mnie nie zaskoczy.

pozdrawiam
jakilinux.org :)

a1ex (niezalogowany) | 15.08.2007 14:27
image
Avatar
#11

Dziwna sprawa, bo ja odkąd zainstalowałem Vistę też myślę codziennie o przesiadce na XP, tyle, że XP x64 Edition... Od pół roku uzywam Visty i przez ten cały czas chyba ze trzy razy wracałem do XP, bo już nie mogłem... Też z niecierpliwością czekam na SP1, mam nadzieję, że on będzie zawierał REWOLUCYJNE POPRAWKI, bo jak te poprawki nie będą rewolucyjne, to system straci sens istnienia, przynajmniej dla mnie ;)

PZDR, a1ex

G.Gn7 (niezalogowany) | 15.08.2007 14:28
image
Avatar
#12

Wg mnie najlepszym cudem Microsoftu był Windows 2000 Pro! Jego to nic nie mogło przebić!

A co do tego, że Vista to drugi ME, to się zgadzam!

mm (niezalogowany) | 15.08.2007 14:59
image
Avatar
#13

tak, to już paranoja xD

Pawelsdt (niezalogowany) | 15.08.2007 15:03
image
Avatar
#14

Szkoda, że pod linuxem, albo systemami firmy apple nie działaja gry i programy napisane pod Windows'y...wtedy nie byłoby problemu z wyborem systemu i nikt nie musialby męczyć się z produktami Microsoft'u...

Aciu (niezalogowany) | 15.08.2007 15:08
image
Avatar
#15

Nie używałem jeszcze Visty, ale za to przez kilka lat miałem Win ME i nie wiem jak inni, ale ja byłem z tego systemu bardzo zadowolony, wprawdzie nie to co z XP, ale nie miałem z nim większych problemów, więc nie wiem skąd taka opinia negatywna na temat ME. Za kilka miesięcy wypróbuję Viste i się przekonam na własej skórze czy to faktycznie taki nieudany system. (Podobno najbardziej udanym systemem operacyjnym od Microsoftu był DOS, stabilny i bez BSoD)

KrZySiEk(tm) (niezalogowany) | 15.08.2007 15:12
image
Avatar
#16

A jeszcze nie dawno nosiłem sie z zamiarem kupna Visty ,na szczęscie przeszła mi ta głupota !!!

DF (niezalogowany) | 15.08.2007 15:18
image
Avatar
#17

@Aciu, w ME można było uzyskać ciekawe efekty ustawicznie odświeżając pulpit :) To dobrze nie świadczy o OS

@Tomek ciekawy felieton.

@wszyscy:
http://www.anandtech.com/systems/showdoc.aspx?i=3060&p=1

MM (niezalogowany) | 15.08.2007 15:22
image
Avatar
#18

A moja przygoda z VISTĄ jest taka, że mam XP i kupiłem Vistę w ofercie express upgrade to Windows Vista. XP używam, a pudełko z nieinstalowaną i aktywowaną Vistą leży sobie w szafie. Nie instalowałem tego badziewia bo wcześniej naczytałem się podobnych artykułów. Teraz wiem, że dobrze zrobiłem i dobrze na tym wyszłem.

krusz (niezalogowany) | 15.08.2007 15:31
image
Avatar
#19

ja na XP specjalnie nie narzekam, ale jakby poprawić prostotę instalowania programów w Linuxie to myślę że spokojnie mógłby on spokojnie z nim konkurować.
No i oczywiście brak programów specjalistycznych na linuxa:/ (AutoCad, ANSYS...) bo ja takich potrzebuję a zamienniki... cóż, nie będę komentował:)

M@ster (niezalogowany) | 15.08.2007 15:31
image
Avatar
#20

"np. brak możliwości wejścia od razu we właściwości ekranu pod prawym klikiem myszy w pulpit czy brak podobnie prostej ścieżki do wywołania połączeń sieciowych"

O tak!!! A juz myslalem ze to tylko ja swiruje z tego powodu. To jest porazka. Zanim sie dobrnie do polaczen sieciowych trzeba przejsc przez chyba 3 okna roznych swiecidelek ktore proboja z ciebie zrobic idiote pokazuja schemat sieci i inne glupoty. Jesli ktos nie ma zielonego pojecia o sieci to i tak mu to nie pomoze a tylko utrudnia normlana konfiguracje. Wlasnie to zawsze mi sie w NT podobalo, rozwiazanie polaczen sieciowych, bo te z 9x bylo tragiczne. A teraz jakby znow sie wracaja do tego.

Hołek (niezalogowany) | 15.08.2007 15:35
image
Avatar
#21

Moja przygoda z Vistą skońcyzła się na oglądaniu screenshotów i wymaganiach systemowych podobnych do Dooma III (i mniej więcej takiej jakości ;)). Zdecydowanie zostaję przy Ubuntu+WinXP

Rafał (niezalogowany) | 15.08.2007 15:45
image
Avatar
#22

Vista poprosto sobie śwista...

:)

seti (niezalogowany) | 15.08.2007 15:47
image
Avatar
#23

Artykuł interesujący, ładny styl, przyjemnie się czyta... Lubiłem XP, ale obserwując wszystko co się ostatnio dzieje przeszedłem na Linuksa... jestem z niego zadowolony i nie sądzę abym wrócił do M$. Zwłasza słysząc tyle negatywnych opinii o Viście. Czy ktoś używa może DesktopBSD? Kusi mnie kiedys przetestować go...

Nawski (niezalogowany) | 15.08.2007 15:54
image
Avatar
#24

TomekB: Nic dodać, nic ująć: "Mozliwe ze chodzi po prostu o to, ze firma wywoluje czasem dreszcz pozytywnych emocji... zaskakuje czyms fajnym... czy po prostu robi rzeczy ktore budza sympatie". Po 15 latach pracy na Macintoshach tak właśnie niezmiennie uważam.
A co do konfigurowania sieci - jeśli ktoś spróbuje to zrobić pod Mac OS X, zrozumie, co to znaczy przyjazny system. Co tu gadać: wtykasz kable i wszystkie komputery od razu się widzą. Jedyne, co jest do zrobienia, to ustawienie dwoma kliknięciami współdzielenia.

Nawski (niezalogowany) | 15.08.2007 15:54
image
Avatar
#25

TomekB: Nic dodać, nic ująć: "Mozliwe ze chodzi po prostu o to, ze firma wywoluje czasem dreszcz pozytywnych emocji... zaskakuje czyms fajnym... czy po prostu robi rzeczy ktore budza sympatie". Po 15 latach pracy na Macintoshach tak właśnie niezmiennie uważam.
A co do konfigurowania sieci - jeśli ktoś spróbuje to zrobić pod Mac OS X, zrozumie, co to znaczy przyjazny system. Co tu gadać: wtykasz kable i wszystkie komputery od razu się widzą. Jedyne, co jest do zrobienia, to ustawienie dwoma kliknięciami współdzielenia.

MacSen (niezalogowany) | 15.08.2007 15:54
image
Avatar
#26

Czy to już paranoja?

Nie to VISTA :D

kam104 (niezalogowany) | 15.08.2007 15:56
image
Avatar
#27

Do właściwości sieci można szybko wejść dosłownie dwoma - trzema kliknięciami myszki: Prawy na Sieć -: właściwości i już jesteśmy :D

RexVista (niezalogowany) | 15.08.2007 16:06
image
Avatar
#28

Problem Office 2007 jest do rozwiazania. Nalezy usunac Office'a 2003 z kompa (o ile taki jest zainstalowany) a nastepnie nadac kazdemu uzytkownikowi prawa do modyfikacji i zarzadzania pakietem Office. Mialem ten sam problem i w ten spsob go rozwiazalem.

Pozdrawiam.

wasureppoi (niezalogowany) | 15.08.2007 16:14
image
Avatar
#29

Moje przygody z Vistą całkowicie pokrywają się z tymi, które opisuje Autor. Laptop nowiutki, z fabrycznie zainstalowaną przez Della Vistą i wszystkimi sterownikami, spełniający wymagania sprzętowe z nawiązką (4 gigabajty RAM-u, Intel Core 2 Duo, inne parametry również dobre). Podłączam go do sieci domowej, w której działa dysk sieciowy (dysk twardy z interfejsem sieciowym, wpięty bezpośrednio do sieci). Dysk działa na standardowej Sambie, ma w sumie kilka opcji konfiguracyjnych, nie ma szansy czegokolwiek zepsuć w ustawieniach. Wszystkie Windows XP, które wpinałem do tej sieci, zauważały dysk błyskawicznie i umożliwiały kopiowanie plików do i z. A Vista? Vista widzi dysk, owszem. Pozwala przejść do pierwszego poziomu podkatalogów w hierarchii dysku, potem do drugiego... a do trzeciego już nie :). Okienko Explorera po prostu zawiesza się. O kopiowaniu plików też nie ma mowy. System jest skonfigurowany domyślnie, nic nie kombinowałem, zapora nie ma wpływu (włączam/wyłączam), usługa przeglądania sieci jest włączona, funkcje udostępniania plików odblokowane. I nic. Muszę kopiować pliki po FTP-ie.

Ciekawi też mielenie dyskiem przez ok. 10 minut po KAŻDYM starcie systemu -- na stronach WWW różne źródła podają różne przyczyny, ale nigdzie nie znalazłem sensownego wytłumaczenia ani sposobu rozwiązania problemu. Do tego dochodzą krótkie "mielnięcia" dyskiem co kilka/kilkanaście sekund podczas zwykłej pracy. Tak, indeksowanie mam wyłączone, zarówno jako usługę, jak i jako opcję na dysku, a instalacja nowej łaty (KB938979) nic nie daje.

Jest też inny przykład działania anormalnego, ale dotyczy bardziej specjalistycznego oprogramowania tłumaczeniowego (Trados), więc chyba nie ma sensu zanudzać czytelników (w skrócie: we współpracy z nowym Office 2007 na Viście to oprogramowanie działa kilka razy wolniej mimo kilka razy szybszego systemu).

Pozdrowienia dla wszystkich!

IgorM (niezalogowany) | 15.08.2007 16:20
image
Avatar
#30

Problem z miganiem ekranów występował również na moim lapie. Pomogła aktualizacja sterowników karty graficznej.
A propos: bez instalacji sterowników (tych starszych) problem z miganiem nie występował wogóle. Minus był taki, że Aero nie była. Ale chyba można wywnioskować, że tu wina leży raczej po stronie sterowników do karty.

none (niezalogowany) | 15.08.2007 16:21
image
Avatar
#31

Biedny ten TomekB, kto go zmusza do uzywania tej Visty?
Powiem ze gdyby moj system sprawial takie problemy to bym sie albo przekonał do linuksa albo zainstalowal XP.
No ale napisanie felietonu tez moze pomoze :)))

goncior (niezalogowany) | 15.08.2007 16:21
image
Avatar
#32

Aciu | IPHASH : DG-BW-LF-8P | 15.08.2007, 15:08
Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 6.0; Windows NT 5.1; SV1; .NET CLR 1.1.4322; .NET CLR 2.0.50727)
Nie używałem jeszcze Visty, ale za to przez kilka lat miałem Win ME i nie wiem jak inni, ale ja byłem z tego systemu bardzo zadowolony, wprawdzie nie to co z XP, ale nie miałem z nim większych problemów, więc nie wiem skąd taka opinia negatywna na temat ME. Za kilka miesięcy wypróbuję Viste i się przekonam na własej skórze czy to faktycznie taki nieudany system. (Podobno najbardziej udanym systemem operacyjnym od Microsoftu był DOS, stabilny i bez BSoD)
--------------------------------------------------------------------------

Podobnie rowniez nie mialem nigdy problemow z ME i przyznam szczerze ze ciagle mam do niego sentyment..Co do takiej zlej opini ME to jest to chyba wina tego ze w czasach gdy wchodzil ME to piractwo bylo na porzadku dziennym i rzadko kto mial orginalny ME a jak wiadomo nawet najlepsza kopia bedzie tylko kopia.. :P
ME was cool ! :)

ZipoKing (niezalogowany) | 15.08.2007 16:45
image
Avatar
#33

Ja WinXP przestałem używać dawno, dawno temu (jak mi usunął cały profil, przy okazji kasując wszystkie pliki). Teraz jestem szczęśliwym użytkownikiem Linuksa i nawet przez myśl mi nie przechodzi powrót do M$... tym bardziej, gdy czytam takie felietony, pisane, o zgrozo, przez człowieka, który jest MS*, czyli guru Win-coś-tam...

good (niezalogowany) | 15.08.2007 16:54
image
Avatar
#34

Pracowalem na viscie tydzien, gdy znudzily mnie wodotryski wrocilem do xp. O wiele lepszy, szybszy i stabilniejszy system.

Pozdrawiam

**********

... (niezalogowany) | 15.08.2007 17:31
image
Avatar
#35

"brak możliwości wejścia od razu we właściwości ekranu pod prawym klikiem myszy w pulpit"

Nie brak tylko inaczej nazwali. Kiedys wszystkie opcje były na kartach(bezposrednio tylko zmiana kompozycji), teraz jest lista z opisami. Zeby sie do czegos dostac i tak trzeba tyle samo klikac.

Problemy z office i instalatorem windows pojawiają się również na poprzednich wersjach office i windows. To nie jest wina visty.


Tekst wygląda jakby był napisany przez kogos kto pierwszy raz korzystał z Windows, co troche dziwi patrząc na to kim jest autor.

Tomek (niezalogowany) | 15.08.2007 17:38
image
Avatar
#36

Też miałem w lapku HP Viste ... miałem ;) Teraz mam XP i Ubuntu. Wszystko działa pieknie ładnie, szybciej się kopiują pliki, sieć się nie zawiesza co chwila (Vista przy kopiowaniu dużej ilości małych plików przez sieć po prostu gubiła sobie adres IP - linux i xp nie maja takich problemow). W dodatku Vista po tygodniu uzytkowania po prostu chciała isntalować sobie sterowniki do pendrivów - gdzie przecież już od win2k nie trzeba było żadnych sterów ...

];) (niezalogowany) | 15.08.2007 17:43
image
Avatar
#37

well, mam jeszcze starego laptopa z oryginalnym winME, system dziala do dzis z tym ze ma rozne dziwne odpaly. czasem sie nie uruchomi czasem nie zamknie a jak go zmusze do zamkniecia (przycisk power :) to uruchomi sie z bialym pulpitem i pytaniem czy chce moj stary pulpit .... jakby kurde nie bylo to oczywiste, wiadomo ze chce moj pulpit. Jedynym powodem dla ktorego wole ME od 98 jest to ze po podlaczeniu czegokolwiek na USB (dysk, czytnik kart, pendrive) system widzi to blyskawicznie (szybciej niz xp) jako kolejny naped natomiast win98 zawsze z uporem maniaka pyta o sterowniki :)

srogi_lusnia (niezalogowany) | 15.08.2007 17:53
image
Avatar
#38

@goncior
"gdy wchodzil ME to piractwo bylo na porzadku dziennym i rzadko kto mial orginalny ME"

Jakeś taki "fachman" to powiedz czym się różnił oryginalny Win ME od "pirackiego". Najlepiej podaj których plików suma kontrolna była inna w "piratach" ;)

Najlepszego.
I dużo zdrowia.

---------------------------
Co do Systemu Win ME, to miałem sposobność do czynienia z nim w kilku firmach. Te same programy na identycznym sprzęcie działały wolniej niż na W98 na tyle, że doprowadzały użytkowników do pasji, szczególnie po jakimś pół roku po zainstalowaniu. Nie mówiąc już o tym, że system potrafił nagle po kolejnym restarcie przywrócić jakieś stare ustawienia i trzeba było wczorajszą konfigurację jakiegoś oprogramowania przeprowadzać jeszcze raz. A i BSOD jakby częściej występował...

Co do Visty...
Miałem z nim spotkanie trzeciego stopnia tylko raz na komputerze świeżo zakupionym w supermarkecie. System bardzo uciążliwy w konfiguracji. I ja również jak i Autor doświadczyłem "konfiguracji" MS Office 2003. Dodałem nowe konto i co? Nowy użytkownik nie mógł któregokolwiek z narzedzi tego pakietu uruchomić bez tej nieszczęsnej "konfiguracji". Tak w ogóle to co przeżyłem przez te parę godzin z tym kompem skutecznie mnie zniechęciło do Visty. Odradzam każdemu, bo w tej chwili nie ma najmniejszej potrzeby aby przechodzić z XP na "nowy lepszy system". Autora felietonu rozumiem doskonale.
Zdrówka.

Nezumi (niezalogowany) | 15.08.2007 17:55
image
Avatar
#39

-This is madness..
-Madness? THIS IS VISTAAAAAA!!!


-------

Chlopaki musza sie jeszcze baaaardzo nastarac nad tym systemem. Zastanawia mnie skad taki trend do robienia wlasnie kreatorow, upiekszaczy, animacyjek i innych zbednych bzdur. I jeszcze ta absolutnie absurdalna sytuacja ze zdjeciami na kompach - pamietam jak czekalem na premierowym pokazie visty az powiedza o jakis rewolucyjnych zmianach a tu w kolko "kreator galerii zdjec, sortowanie zdjec, listy zdjec, wyszukiwanie zdjec, drukowanie zdjec, wysylanie zdjec....". Co to za bzdura - czy wszyscy juz powariowali z tymi zdjeciami czy tylko MS... Ja tu czekam na konkretne wiesci jak w przypadku programow 3D typu "poprawilismy funkcjonalnosc, dodalismy nowe opcje a co najwazniejsze - przyspieszylismy calosc. Tymczasem tutaj dostaje "dodalismy zbedne upiekszaczki, zbedne kreatory ktore utrudniaja ci zycie a co najwazniejesze - calosc jest ciezka i wolniej chodzi. I nie jest to prawda, ze to cena postepu - Photoshop CS3 NA TYM SAMYM SPRZECIE chodzi szybciej niz poprzednik majac wiecej opcji i wygladajac lepiej. To samo z Zbrushem3.

I jesli idzie o mnie - w grafice nie mam alternatyw na rynku. Linuks nie ma aplikacji ktorych uzywam na codzien (darmowe alternatywy sa dobre dla amatorow, a zanim ktos powie ze Shrek byl robiony na linuksie to niech wezmie pod uwage ze to polprawda, ze linuks byl uzyty na serwerach renderujacych i pod Maye ale takze pod nim smiga oprogramowanie tworzone SPECJALNIE na potrzeby studia, niedostepne nigdzie indziej po prostu) Ewentualnie pozostaje Mac ale tam nie ma 3ds maxa a na Zbrusha wciaz czekaja nowego - podczas gdy "windziarze" maja juz patcha do nowej wersji...

Pozostaje miec nadzieje ze sie obudza w MS i nastepny system bedzie juz smigal jak XP - jesli nie na takim samym sprzecie to przynajmniej niech oferuje cos wiecej niz "kreator galerii zdjec" i "nowe zabezpieczenia".
Albo ze wyjdzie konkretny emulator pod linuksa. Ale konkretny i emulujacy w 100% a nie ze czasem cos tak, a czasem cos nie..
Albo tez ze winda - co malo prawdopodobne - upadnie tak nisko ze producenci oprogramowania przesiada sie na linuksa.

antylinux (niezalogowany) | 15.08.2007 17:56
image
Avatar
#40

Ja z Vistą mam jedynie takie spostrzeżenia, że:
rzeczywiście system żyje własnym życiem....
Ale muszę go używać bo tylko wtedy nie mam problemów z siecią w UK.
PS Ubuntu tu nawet nie chce się połączyć z HotSPOTEM

det (niezalogowany) | 15.08.2007 18:00
image
Avatar
#41

Bardzo ciekawy felieton, przyznam że trochę mnie przeraziło że Vista to taki unowocześniony WinME z największą w historii ilością kreatorów i innych świecidełek. IMO właśnie te wszystkie kreatory i inne "ułatwienia" są błędem twórców systemu, ponieważ doświadczony użytkownik tylko się niepotrzebnie irytuje (brak właściwości ekranu pod PPM to jakieś nieporozumienie...) natomiast laicy i tak nie czytają co te kreatory mają im do powiedzenia i wpadają w popłoch jak wyskoczy im okienko dialogowe z jednym przyciskiem do kliknięcia (sic!) i do tego system żyje własnym życiem, dość humorzastym swoją drogą...
Nie prościej to było poprawić trochę WinXP, odświeżyć wygląd i dać nowe stery?
A i na koniec -- jeżeli prawdą jest koło-toczny charakter historii to następca Visty powinien być systemem z prawdziwego zdarzenia...

K.D. (niezalogowany) | 15.08.2007 18:14
image
Avatar
#42

JEŚLI CHODZI O DOSTĘP DO USTAWIEŃ I PROGRAMÓW ZAWSZE MOŻNA STWORZYĆ SKRÓTY OD ODPOWIEDNICH PLIKÓW .EXE LUB .CPL , A NIEKTÓRE PRZYPIĄĆ DO START. JA W TEN SPOSÓB W XP ZMIENIŁEM PANEL STEROWANIA I START/WSZYSTKIE PROGRAMY. (NP.USUNĄŁEM SKRÓTY WINDOWS , BO JEST ON W IE7 , SŁOWEM JEDEN SKRÓT W JEDNYM MIEJSCU. DRUGA ZASADA FOLDER NIE MOŻE ZAWIERAĆ FOLDERU TYLKO SKRÓTY. NP. UNINSTALL KASUJE BO JEST W DODAJ/USUŃ PROGRANY. CO DO VISTY JEST TO NA DZIŚ "ZAWRACANIE GŁOWY" CHOĆBY , ZE WZGLĘDU NA NIEDOPRACOWANE STEROWNIKI !!! MOŻE ZA ROK ?

= (niezalogowany) | 15.08.2007 18:20
image
Avatar
#43

"det | IPHASH : V7-F6-QG-Q2 | 15.08.2007, 18:00
(brak właściwości ekranu pod PPM to jakieś nieporozumienie...) "

Tyle ze te własciwosci cały czas tam są...

Nezumi (niezalogowany) | 15.08.2007 18:21
image
Avatar
#44

WOW K.D. - ale z ciebie "hakier" teraz jest :O

Po co krzyczysz wielkimi literami - to ze mozna tworzyc skroty jest informacja rownie odkrywcza jak to, ze zamiast nalac do szklanki mozna pic z butelki...

HyberFoX (niezalogowany) | 15.08.2007 18:29
image
Avatar
#45

Ja tam i tak wole Linux Ubuntu, żadnych z nim problemów nie ma. Gdyby tylko producenci sprzętu robili też dokładniejsze stry to by był8 cud świata :P

ponury (niezalogowany) | 15.08.2007 18:45
image
Avatar
#46

krusz -> dokladnie:]

a probowales moze autocada pod Wine uruchomic? bo ja tak mysle nad linuksem jakims ale jak on nie pojdzie pod wine to sobie poczekam

jacek (niezalogowany) | 15.08.2007 18:54
image
Avatar
#47

a ja jakos problemow z vista nie mam. pozdrawiam

SPOKOJNY (niezalogowany) | 15.08.2007 19:36
image
Avatar
#48

@TomekB

"O, właśnie w tle wyskoczyło okienko Windows Installera od Office. Tym razem samo z siebie. Dziwne. Możliwe, że Outlook aktualizował kanały RSS - kiedyś chyba przyłapałem go na czymś podobnym... Czy to już paranoja?"

Te słowa doskonale opisują Closed Source. Nigdy nie wiem, co system robi z moim komputerem. A w Open Source mogę nad wszystkim zapanować.

@jacek

"a ja jakos problemow z vista nie mam. pozdrawiam"

Do czasu. Możliwe, że nawet nie odpiszesz mi bo potrzebna będzie reinstalacja systemu.

*****

GRATULACJE dla autora felietonu! Przyjemnie się czytało. Choć nie mam Visty, dużo dowiedziałem się o tym systemie. Fajnie, że Pan Tomasz zadał sobie dużo trudu, aby napisać "kilka" mądrych słów.

Vortal dobreprogramy.pl dostrzegałem zawsze jako przyjaciela Microsoftu (wss.pl) itd. Muszę przyznać, że po tym artykule zauważyłem u Was pełny obiektywizm :-)

Pozdrawiam i dziękuję za fajny tekst! :-)

SPOKOJNY (niezalogowany) | 15.08.2007 19:38
image
Avatar
#49

@DJ_100

"Też mam ten sam problem z Oficem. Przy uruchomieniu włącza mi Win Installer i domaga się driverów do adaptera Bluetooth USb... :/ dziwne. Ale cóż.."

Ale cóż... jest przecież alternatywa :-)

berge (niezalogowany) | 15.08.2007 19:57
image
Avatar
#50

"Dzieci XP" - chyba tak można nazwać ludzi krytykujących Windows ME za sam fakt, że był. Też trochę narzekam na moją "krówkę". Ale po TRZECH latach bez reinstalki to chyba normalne, co? Poza paroma naprawdę drobnymi błędami, największą wadą ME jest przeciążenie starego jądra 9x nowszymi bajerami z Windows 2000. Dzieci XP nawet nie pamiętają, że ME jest nowszym systemem niż 2000. Natomiast nie rozumiem, co takiego było w ME "eksperymentalnego". Poza tym, w pracy na XP też widzę takie rzeczy jak samorzutne odświeżanie się pulpitu (wszystkie skróty znikają na ułamek sekundy), nieodpowiadanie przez aplikacje sieciowe przy przeciążonym serwerze, itp.
A Visty nie chcę bo nie lubię ozdobnych interfejsów. Pod tym względem Vista jest tak samo do kitu jak Linuksy, gdzie pulpit i menu są tylko po to, żeby windowsiarzom powiedzieć "widzicie jakie ładne?" A niczego konkretnego i tak z menu nie ustawisz.

DS (niezalogowany) | 15.08.2007 20:05
image
Avatar
#51

Welcome to Vista

Greg (niezalogowany) | 15.08.2007 20:20
image
Avatar
#52

Halo, halo... Czy jest to kto jest zadowolony z Visty? Interesuje mnie obiektywne spojrzenie, nie tylko: "widzialem Viste w supermarkecie". Szczerze, tu nie biją, przyznajcie się! /ja używam Kubuntu w domu, XP w pracy, Symbian na komórce, z której teraz piszę/

Isis (niezalogowany) | 15.08.2007 20:27
image
Avatar
#53

@berge: 'Pod tym względem Vista jest tak samo do kitu jak Linuksy, gdzie pulpit i menu są tylko po to, żeby windowsiarzom powiedzieć "widzicie jakie ładne?" A niczego konkretnego i tak z menu nie ustawisz.'

Ciekawe czy ty więcej z menu ustawisz na tym 98 niż ja na SuSE. Kto nie lubi wodotrysków to ich po prostu nie włącza i po sprawie. Zauważ jeszcze jedną różnicę miedzy Viśtą a dowolnym Linuxem: wymagania sprzętowe. Na tym polu Viśta po prostu leży na deskach. Pozdro.

bonzai10 (niezalogowany) | 15.08.2007 20:45
image
Avatar
#54

Miałem Viste RC2 i były podobne problemy ale myślałem że to wina tego że to wersja RC2 ale jednak nie wiele poprawili. Vista to szansa 50 na 50. Masz połowe szansy że po instalacji tego systemu coś zacznie się sypać

berge (niezalogowany) | 15.08.2007 21:01
image
Avatar
#55

U mnie na 1,7 i 256 ramu Linuksy też bez przerwy coś mielą na dysku. I bez przerwy ten zegarek (odpowiednik klepsydry w Windowsach) jak tylko coś kliknę.

KrZySiEk(tm) (niezalogowany) | 15.08.2007 21:10
image
Avatar
#56

berge to ci się w głowie ciągle coś mieli dlatego że nie umiesz odpalic żadnego linuxa ,!!

Ukasz (niezalogowany) | 15.08.2007 21:16
image
Avatar
#57

Artykuł jest piękny............

berge (niezalogowany) | 15.08.2007 21:31
image
Avatar
#58

@Ukasz
@Artykuł jest piękny............@

Ale jakoś mało oryginalny. Taki service pack z narzekaniami ze wszystkich forów.

Areh (niezalogowany) | 15.08.2007 22:16
image
Avatar
#59

Dzisiaj w pracy (tak, niektórzy muszą w święta pracować) zainstalowałem na Viście aktualizacje. Po prośbie o restart systemu zrobiłem to. Niestety, operacja zamykania systemu doszła do okna "Trwa wylogowywanie" i tak już pozostało. Teraz za każdym razem kiedy próbuje sie zamknąć system proces dochodzi tylko do tego momentu. Dzięki Ci MS za kolejną cudowną łatkę która u jednych działa, u innych nie. Mam nadzieję że szybko wyjdzie łatka do tej łatki (tym razem porządnie przetestowana).
Na swoim domowym kompie Visty nie mam zamiaru instalować.

A autorowi felietonu proponuję zainstalowanie jakiejś dystrybucji Linuksa - nikt przecież na siłę przy Viście nie trzyma.

pqbd (niezalogowany) | 15.08.2007 22:32
image
Avatar
#60

Pogratulować autorowi zdolności beletrystycznych i współczuć nieudanego zakupu. Na moim laptopie Windows Vista (Home Premium) zachowuje się nie gorzej od XP (tyle, że interfejs ładniejszy). Dobrze, bo jestem tylko zwykłym użytkownikiem.

Jacek (niezalogowany) | 15.08.2007 23:14
image
Avatar
#61

O dzięki ci wielki Bilu za chleb jakiego mi nie odbierasz. W tym miesiącu to już 6-ty notebook do reinstalki systemu (z Visty na XP oczywiście) ;-)

erwu (niezalogowany) | 15.08.2007 23:23
image
Avatar
#62

Co rusz czytam coś złego na temat Visty, opinie kolegów, którzy się skusili też nie są pozytywne. Jeszcze na długo przed premierą zniechęciły mnie do Visty wszystkie te jego wizualne wynalazki. Znany jest przecież fakt, że animacje okien itp to (zbędne) morderstwo wydajności, a to w przypadku Windowsa prosta droga do utraty stabilności. Choć to zapewne nie jedyna przyczyna zażaleń na ten nowy system.

Oczywiście w odpowiedzi na Twój felieton posypała się lawina zachwytów nad Linuksem. Dla osób zawodowo korzystających z komputera przesiadka nie jest taka prosta, bo nadal do korzystania z Windowsa zmuszają nas pewne standardy, z których nie zawsze można zrezygnować.

Można jednak zastąpić wiele komponentów systemu znacznie lepiej napisanymi aplikacjami tworzonymi przez programistów z powołania, a nie grupę pracowników ze stałym wynagrodzeniem, którzy przede wszystkim tworzą produkt mający przynieść określone zyski. Podpis pod zdjęciem wskazuje na profesjonalistę, słyszałeś więc zatem o OpenOffice, Thunderbirdzie, foobarze...

Myślę, że dopóki bedzie to miało sens, pozostanę na XP, który z moją preferowaną konfiguracją działa jedynie z drobnymi, sporadycznymi potknięciami.

Felieton napisałeś interesujący, choć miejscami, imho, trochę nadęty, sztucznie elokwentny dobór słów. Nie lubię takiego tonu, ale to moje osobiste odczucie.

PS: Czy podczas instalacji Visty też jest ten tekst, żeby usiaść wygodnie i się zrelaksować? Nieśmiertelne!

Qdłaty (niezalogowany) | 15.08.2007 23:51
image
Avatar
#63

Proponuję zainstalować Windows XP bez Service Packa (gołego XP z 2001 roku) i nadal piać z zachwytu. Ktoś chętny?

szymon (niezalogowany) | 15.08.2007 23:56
image
Avatar
#64

dlaczego interfejs Aero chodzi mi o wiele szybciej niż Klasyczny Wygląd Okien -.-?


mnie zastanawia jacy to ludzie testowali Vistę i pozwolili jej pojawić sie na rynku w takim stanie?

vand (niezalogowany) | 16.08.2007 0:52
image
Avatar
#65

No coz moge sie tylko podpisac, uzywam tego systemu jakis czas i potrafi mnie w wielu elementach zaskoczyc, mimo ze nie kozystam z laptopa to na stacjonarnym pojawiaja sie takie piekne kwiatki ze hej, np. po bluesceranie (trudno zidentyfikowac skad) system z zadowoleniem wyswietla info ze wznowil prace po krytycznym bledzie - no i rozumiem ale po co mi sie chwali ta informacja gdy wlanczam kompa po normalnym zamknieciu systemu ?
Nie wspominajac o trudnosciach w konfiguracji, w XP byly a teraz juz nie, a szkoda.

@Megaemce - najpierw zostan inzynierem a potem cwaniakuj jaki to z ciebie jest bos bo nowego windowasa zainstalowales ...

szpieg_shoguna (niezalogowany) | 16.08.2007 1:20
image
Avatar
#66

Pamiętam WinME z pracy, kiedyś męczyłem się z 15 komputerami i czasami miałem ochotę gryźć, kopać i przeklinać. Ilość zdarzeń dla takiej ilości komputerów była momentami przytłaczająca.
Teraz od kilku dni mam laptopa z Vistą i mam mieszane odczucia, bo faktycznie - dotarcie do niektórych ustawień czy znalezienie głupiego cmd (nie miałem tego w menu start, ale to może być odosobniony przypadek) wystawia na ciężką próbę moją cierpliwość. System sam z siebie wysyła jakieś pakiety w sieć, dzierga dyskiem i ogólnie czuję się nim zmęczony. Dodatkowo irytuje mnie czas uruchamiania się i samego systemu i aplikacji, ale to chyba wina słabego sprzętu (Celeron M 1,73 1 GB ramu). Z drugiej strony to chyba objaw jakiegoś zidiocenia, że system o takich wymaganiach pcha się nawet do najtańszych laptopów.

kita (niezalogowany) | 16.08.2007 1:31
image
Avatar
#67

gratki, dobry tekst. należy się uznanie dla żelaznych nerwów - przeżyć (viste) by opisać!

Cyborg (niezalogowany) | 16.08.2007 7:21
image
Avatar
#68

@krusz - niestety nie ma zamienników dla linuxa w zakresie CAD/CAM a szkoda... to jedne, co powoduje, że w mojej firmie jest Windows...

berge (niezalogowany) | 16.08.2007 7:53
image
Avatar
#69

@Areh

To zamykanie to raczej przypomina 98SE niż ME.

StePhan (niezalogowany) | 16.08.2007 9:23
image
Avatar
#70

@szpieg_shoguna
"ale to chyba wina słabego sprzętu (Celeron M 1,73 1 GB ramu)"

Tak faktycznie słaaaby ;)
Przez Viśte niedługo będziemy za słaby sprzęt uważać komputery za 4 tyś :)
W pracy siedzę na okrojonym ze zbędnych wodotrysków XP i chodzi bardzo szybko na laptopie z celkiem 1,6 i 256 mb ramu :) Jakoś nie widzi mi się przesiadka na ME II (nie wiem czemu, ale też mi się tak viśta kojarzy).
Acha w domku mam mandarynkę 2007 i wsio śmiga - na początku rodzeństwo zaprotestowało, że nie ma gier pod linuxa, szybko zmienili zdanie jak doinstalowałem parę DARMOWYCH świetnych gierek (np. proszę zajrzeć na http://grylinux.republika.pl/przeglad.htm).
Ktoś jeszcze na początku pisał, że pod linuxem ciężko się instaluje oprogramowanie.

Dla myślących podobnie napiszę, że instalacja oprogramowania (tutaj podam przykład z mandrivy oraz podobnych distro które wykorzystują pakiety RPM) ogranicza się do skonfigurowania repozytoriów (można to wyklinać na stronie http://easyurpmi.zarb.org/ - zaznaczyć potrzebne opcje i wynik działania strony wkleić do konsoli - oczywiście jako root) Gdy już to zrobimy otwieramy konsolę, logujemy się jako root i wpisujemy "zainstaluj mi"+"to" ->( urpmi "nazwa pakietu"). Faktycznie bajecznie trudne prawda? Moim zdaniem prostszy sposób niż pod windowsem, tam trzeba parę razy kliknąć przy instalatorze, wybrać ścieżkę, opcje, wersje instalowanej aplikacji itp. tutaj wszystko za nas robi polecenie urpmi (nawet pilnuje wszystkich zależności i instaluje dodatkowe pakiety w razie potrzeby)
Jednym słowem praca pod linuxem to czysta przyjemność.

mateczko (niezalogowany) | 16.08.2007 9:28
image
Avatar
#71

@erwu

Niestety tutaj tego nie ma :)

Matt (niezalogowany) | 16.08.2007 10:25
image
Avatar
#72

Cóż pozostaje się tylko zgodzić :(, tyle lat czekania testów i wszystko poszło w pizdu bo MS nawprowadzał kupe zmian w wersji RC i bez przetestowania wydał na świat.

Moja przygoda z Vistą to niekończące się pasmo problemów, po wersjach BETA i RC1 gdzie wszystko działało jak najlepiej przed zakupem użyłem jeszcze raz ich wspaniały program do sprawdzania zgodności sprzętu, który poinformował mnie że wszystko jest OK kupuj ULTIMATE :).
Pierwsza instalacja, niby wszystko OK po zainstalowaniu zrestarował się i zobaczyłem ekarn wyboru sposobu uruchomienia jakby coś padło ?? ... cóż niezwróciłem nato uwagi dodałem konto sprawdził wydajność i ładnie się uruchomił :), poczym zainstalował -y restart i koniec :/ na ułamek sekundy pokazał się zielony paseczek i restart, tryb awaryjny crcdisk.sys i restart .... żadnego blue screena nic poprostu zdychał i tyle. Po pierwszym napadzie furii wyłączyłem w BIOSIE kontroler USB i o dziwo wstał bez problemu, zainstalowałem sterwoniki do grafiki i dzwięku i koniec system znowu padł :/, reinstalacji i to samo bez instalacji sterowników efekt ten sam :(. Po dwóch miesiącach komibinowania i męczenia pomocy techniczej MS i MSI poddałem się i Vista powędrowała na półke.

Teraz po kilku miesiącach dorwałem Bete SP1 i spróbowałem ponownie .... efekt taki sam, znowu zacząłem grzebać w BIOSIE i huraaa znalazłem :) .... ten super nowoczesny system operacyjny padał z powodu procka INTELA z włączonym HT, coś co w XP SP2 działało "out of the box".

Nie wspominając już problemów ze sterownikami do wszystkiego począwszy od grafiki przez dzwięk który trzaska i pierdzi na sterownikach do drukarki który co chwile się zawiesza kończąc .

Jedyna rzecz którą ma VISTA a której brakuje mi w XP to szachy :P, i to chyba jedyny powód dla którego jeszcze się z tym "systemem" męcze :)

Deadly (niezalogowany) | 16.08.2007 13:02
image
Avatar
#73

"A nie jestem typowym użytkownikiem, tylko inżynierem systemów który w swojej karierze kilka aktualizacji już zainstalował, wycofywał i przeanalizował."

A ja nie jestem typowym inżynierem systemów i w swojej karierze kilka aktualizacji już zainstalowałem, wycofałem i przeanalizowałem.

Gość ma przerost EGO? ;)

jacknn (niezalogowany) | 16.08.2007 13:06
image
Avatar
#74

Autor tego felietonu nie opisał wielu innych problemów z systemem zwanym Vistą. Moja przygoda z nowym dzieckiem Billa skończyła się po 2 tygodniach gdy okazało się, że nie działają modemy typu gc89 (może teraz działają, ale mnie to nie obchodzi). Ponadto te 2 tygodnie z tym systemem kosztowały mnie tyle nerwów, że powiedziałem, dopóki nie wyjdzie sp1 to ja nie zasiadam do tego fajansu.

BLADE (niezalogowany) | 16.08.2007 13:31
image
Avatar
#75

Nie jestem aż takim desperatą by używać visty. odnośnie autocada to widziałem filmik jak koles odpalił go pod linuksem uzywając wine, wersja cada 2000

StePhan (niezalogowany) | 16.08.2007 14:57
image
Avatar
#76

@BLADE

To była specjalnie "przygotowana" wersja A-Cada niedostępna w sprzedaży ;)

Tabris (niezalogowany) | 16.08.2007 15:47
image
Avatar
#77

Również muszę powiedzieć, że Vista nie budzi mojego zaufania. Zainstalowałem ja na laptopie i po 2 dniach testów wróciłem do XP. Powodem było dziwne wrażenie, że mój komputer nagle zamienił się w złowrogi SkyNet z "Terminatora". Miał własną inteligencję (i arogancję), najwyraźniej pogardzając człowiekiem-użytkownikiem. Może jestem dziwny, ale bardzo nie lubię, gdy system lepiej ode mnie wie, czego potrzebuję, a tak właśnie wyglądały wszelkie okna właściwości (Panel sterowania, właściwości ekranu, itd).
Sterowniki do wielu urządzeń standardowo rozpoznawanych przez XP to inna (ogromna) powieść science-fiction.
Reasumując, Vista to pewnie jakiś tam postęp (bardziej "jakiś" niż "postęp"), ale też niedokończony bubel. Taki ME pod grubą warstwą zbędnych świecidełek.

RMPL (niezalogowany) | 16.08.2007 17:16
image
Avatar
#78

Witam,
zgadzam sie z autorem felietonu w zakresie utrudnień w dostępności wielu opcji poprzez wprowadzenie idioto-interfejsów, centrów od wszystkiego i niczego. Największą w mojej opinii zaletą Visty jest przepisany stos TCP/IP i stworzona od nowa obsługa funkcji seiciowych. W 2000/XP prawdziwą zmorą było 30 sekundowe czekanie, a to na wyświetlenie okienka dialogowego Otworz/Zapisz a to opcji Run tylko dlatego ze akurat nie widział jakiegos zasobu i dawał każdemu z takich zasobów 30 sekund timeout. Wiele elementów w Viscie wymaga poprawy ale powiedzmy sobie szczerze - systemy Microsoft należy wdrazać i używać minimum od Service Pack 1 lub 2. Dopiero wtedy mamy do czynienia z produktem dojrzałym i rozsądnie zwerfikowanym przez rynek. Poza tym Vista poważnie cierpi na chorobę braku kompatybilności ze sprzętem. O ile w momencie startu WinXP wspierało niemal wszystkie starsze od siebie urządzenia bez konieczności stosowania dedykowanych sterowników o tyle Vista wspiera jakby tylko sprzet z ostatnich 1,5-2 lat. Wszystko starsze po prostu ignoruje (zaznaczam ze nie oczekuje Aero - chodzi o proste sprawy - obsluge hibernacji, straszych kart graficznych w podstawowym trybie, WLAN, Bluettoh etc)
Dodatkowo o ile w momencie wchodzenia XP wiekszosc sterownikow producentow do W2000 pasowala bez problemu o tyle przy Viscie sterowniki XP nie dzialaja. Nie wiem czy zwrociliscie uwage ze w Viscie zmieniono strukture Documents and Settings (na Users)wraz ze struktura katalogow profili uzytkownikow. Ta druga zmiana wyglada na nieco bezsensowna i jest jedna z wazniejszych przyczyn braku kompatybilnosci. Instalatory nie moga sobie stworzyc plikow w katalogach profilu uzytkownika gdyz stara struktura nie tyle zostala zmieniona ale zostala pozostawiona bez mozliwosci dostepu (foldery sa nieotwieralne i nieusuwalne nawet dla administratora).
(oczywiscie istnieje wizard instalacji w trybie zgodnosci)
Aury "magicznosci" dodaja Viscie (spotykane juz w XP) maskowania nazw folderow - cos co ogladane zewnetrznym managerem plikow (FAR, Total Commander etc) nazywa sie "Files" pod eksploratorem wystwietla sie jako "Super Pliki uzytkownika X" (to zart nie przyklad doslowny ale domyslacie sie o co chodzi). Rozumiem idee odrywania usera od fizcznego zapisu i struktury na dysku ale czy to aby na pewno dobra droga ?

Jesli mialbym o cos prosic Microsoft - zrobcie nam mili nasi taki maly switch w rejestrze ktory wylaczy te bzdetne kreatory, centra, maskowania nazw i pozwoli nam pracowac po naszemu (choc moze to nawet i nie jest postepowe) ;-)

W Office 2007 tez powinien byc taki przycisk "pokaz stare menu" a w nim mozna by wskazywac gdzie dana opcja jest w nowym.

Zaznaczam ze nowa forma obslugi Office 2007 jest swietna i bardzo mi sie podoba ale bez pamietania skrotow klawiszowych zginalbym ;-)

pozdrawiam forum

Capcom (niezalogowany) | 16.08.2007 20:22
image
Avatar
#79

@Ichu - jakbym czytał siebie. Robiłem juź kilka (jak nie kilkanaście podejsć) od bet, rc1 na rtm , a potem finalnej polskiej koncząć. system ten powinien posiadać znak od PEGI " do lat 3" może od 3, może od trzynastu, bo do pracy jako takiej webmasterskiej, szybkich operacji na plikach, itp. się nie nadaje.

BlackMan Reloaded®™© (niezalogowany) | 16.08.2007 20:25
image
Avatar
#80

Cóż... Nie wymaga to chyba zbyt długiego komentarza.

Viśta, Viśta i po wiście.

berge (niezalogowany) | 16.08.2007 20:30
image
Avatar
#81

@Tabris

Dokładnie tak samo mówiono o początkach XP.
Nawet w instrukcji do mojego skanera Genius jest adnotacja: Windows XP wykrywa automatycznie skaner w czasie instalacji, ale robi to błędnie, zalecana jest następująca procedura...

_koles_ (niezalogowany) | 16.08.2007 21:05
image
Avatar
#82

Ja jako użytkownik Linuksa mogę być dumny, że nie mam takich "wodotrysków". Jedynie uśmiech na twarzy mi się pojawia :) XP był ostatnim systemem mikrosyfu, którego używałem. Visty na pewno nie tknę, ani niczego ich innego. Dla mnie już tylko Linuks się liczy.

flo (niezalogowany) | 16.08.2007 21:50
image
Avatar
#83

Zawsze uzywalem rownolegle Macintosha i PC z Windows. I bylo dobrze. Teraz uzywam juz na tym samym sprzecie (iMac CD) Tygryska i XP. I jest bardzo dobrze! (Jeszcze nigdy nie widzialem XP dzialajacego taaak szybko - Core Duo 1,83 MHz i 2 GB RAM.) Moja firma kupila ostatnio kilka notebookow z Vista. TRAGEDIA! To jest chyba system dla "myslacych inaczej"! Nie ma mowy, zebym dobrowolnie zainstalowal to na mim sprzecie!

WODZU (niezalogowany) | 17.08.2007 10:13
image
Avatar
#84

@G.Gn7
"Wg mnie najlepszym cudem Microsoftu był Windows 2000 Pro! Jego to nic nie mogło przebić!"

Amen! Amen! Amen! (co widać w mojej sygnaturce obok nicka:)

Kupiłem nowy komputer ale chyba nabędę do niego Windows XP x64. Bo kiedy zainstalowałem Vistę i zobaczyłem jak na ekranie jakaś durna ikonka rozjaśnia się z prędkością 1 klatka/s przy moim procesorze C2D E6420, 2GB RAM Corsair 800MHz 4-4-4-12 i karcie graficznej Geforce 8800GTX to opadły mi ręce.

Paralityk (niezalogowany) | 17.08.2007 17:03
image
Avatar
#85

Przeczytałem sumiennie artykuł i wszystkie (tak wszystkie, nie mam co robić :D ) komentarze.

I miałem teraz coś napisać, ale jestem w "." Nie wiem co robić.

Mój sprzęt jest już trochę stary...
- XP chodzi wręcz śmiga ale jest już przystarawy i po dłuższym czasie użytkowania coś się musi zje... tak że się tego nie naprawi, np. ostatnio nie mogłem odinstalować (w żaden sposób) Sony Ericsson PC Suite a niestety jakoś tak sie dziwnie złożyło, że nie zainstalowały mi się sterowniki do normalnego (przez explorera) przeglądania zawartości telefonu i nie chciały prawdopodobnie przez PC Suite. To tylko przykładowy kwiatek, ludzie miewają ich o wiele wiele więcej.
- Appple, podobają mi się te ich notebooki, chętnie bym kupił ale wydawać ~600zł więcej za białą (bądź czarną) obudowę?! A najlepiej i tak kupić szkielet i resztę komponentów oddzielnie i mamy Applowy produkt (oprócz obudowy :D) za ok 3,5k zł
- Linux, wszystko ładnie pięknie, prawie... Niby lepiej od XP ale to ciągle nie to, też jest kilka problemów, np. instalacja programów, owszem w większości przypadków to tylko (mam na myśli Ubuntu) apt-get , apt-get install "nazwa" i to faktycznie jest banalne, ale jak będziemy potrzebować czegoś bardziej egzotycznego (a każdy znajdzie choć 1 taki "egzotyczny" program) to się zaczynają schody w schodach i nikt nie zaprzeczy ;)
- Są jeszcze BSDki, może i tam to co jest dobre w Linuxach jest jeszcze lepsze, ale analogicznie to co jest złe jest jeszcze gorsze :/
- O innych systemach nie ma co wspominać z oczywistych względów :D

Dlatego w pewnym sensie gdyby ten useragent na górze (pod nickiem) zależał od tego jaki system MY chcemy mieć to na dzień dzisiejszy mój był by pusty (i jest :D)

BlackMan Reloaded®™© (niezalogowany) | 17.08.2007 20:44
image
Avatar
#86

@G.Gn7

[[[Wg mnie najlepszym cudem Microsoftu był Windows 2000 Pro! Jego to nic nie mogło przebić!]]]

Amen, brother.

merge (niezalogowany) | 20.08.2007 7:41
image
Avatar
#87

Co jakiś czas próbuję się przełamać do tej Visty, jak tylko przyjdzie jakaś aktualizacja do XP i trzeba zrestartować komputer przełączam się na Vistę pełen optymizmu że tym razem będzie inaczej i już z nią zostanę. Jednak zawsze znajdę coś co uniemożliwia pracę na tym systemie i przełączam się znowu na XP. Niektóre programy, które są na razie tylko pod XP (lub pseudo pod Vistę) nie działają, przestają działać, lub zużywają nieporównywalnie większą moc obliczeniową. Nie wiem dlaczego zrezygnowano z wysuwanych pasków na których można było umieścić skróty. Przeszkadza też brak strzałki w górę w Explorerze. Instalowanie sterowników do płyty głównej i do karty graficznej nawet tych niby pod Vistę 64 bit spowodowało u mnie katastrofę. Po kolejnej instalacji już (Visty 32 bitowej, bo skaner musi być) ich nie instalowałem i okazało się że same przyszły z aktualizacją i działają. Mam nadzieję że SP rozwiąże te problemy.

MANIEK (niezalogowany) | 21.08.2007 23:19
image
Avatar
#88

U MNIE ZAWSZE WIN XP BĘDZIE NA 1 MIEJSCU BAWIŁEM ŚIĘ JUSZ VISTĄ ALE NIESTETY NIE NA SWOJM PC I WEDŁUG MNIE TEN SYSTEM TO NAJWIĘKSZY BADZIEW MICROSOFTU NAWET WYMAGANIA MA KOSMICZNE A CO DO XP TO NAJWIĘKSZY CUD MICROSOFTU U MNIE ŚMIGA JAK SZALONY ZERO PROBLEMUW Z TYM SYSTEMEM

MANIEK (niezalogowany) | 21.08.2007 23:20
image
Avatar
#89

U MNIE ZAWSZE WIN XP BĘDZIE NA 1 MIEJSCU BAWIŁEM ŚIĘ JUSZ VISTĄ ALE NIESTETY NIE NA SWOJM PC I WEDŁUG MNIE TEN SYSTEM TO NAJWIĘKSZY BADZIEW MICROSOFTU NAWET WYMAGANIA MA KOSMICZNE A CO DO XP TO NAJWIĘKSZY CUD MICROSOFTU U MNIE ŚMIGA JAK SZALONY ZERO PROBLEMUW Z TYM SYSTEMEM

looki (niezalogowany) | 22.08.2007 11:53
image
Avatar
#90

Takie przemyślenia o M$ Win ME...
to po prostu był symulator "problemu milenijnego... ;-)

pablo (niezalogowany) | 25.08.2007 23:57
image
Avatar
#91

Ja powiem tyle, że zanim m$ wprowadził poprawki zwłaszcza SP2 do windows xp, problemów było co nie miara (i prawie każdy narzekał), owszem Vista ma ogromnie zapotrzebowanie pamięci, dysku, procesora (jak to u narcyza) ale na Intel Core 2 duo + 2 GB RAM'u działa ok. Są wprawdzie błedy które występowały w XP przed wprowadzeniem SP2, ale pewnie dlatego że prace na XP i Vista były prowadzone dwutorowo i coś im synchronizacja projektów siadła :D no i oczywiście nowe problemy, ale przed ostatecznym porównaniem wstrzymałbym się conajmniej jeden lub dwa latka zanim wypuszczą łaty i wiekszość przesiądzie się na maszynki które pociągną Vistę jak należy. Narazie sam siedzę na XP i Vistę odpalam tylko od czasu do czasu w ramach eksperymentów i oczekiwaniu na łaty.

adrian (niezalogowany) | 27.08.2007 13:07
image
Avatar
#92

Dobrze, że dostałem xp pro a nie vistę do laptopa:)

januszek (niezalogowany) | 28.08.2007 8:25
image
Avatar
#93

Hmm... Czy komentarze, "Vista żyje własnym życiem" znaczą, że MS stworzył wirtualną inteligencję a te 10 min "mieszanie dyskiem" przy starcie sytemu to obliczenia jakie ta inteligencja wykonuje na potrzeby Skyneta? Ot może wylicza trajektorię? ;P btw. gisk - tomtom a nie automapa :)

moriturius (niezalogowany) | 03.09.2007 15:41
image
Avatar
#94

Ja mam na swoim notebooku Vistę bo dostałem ją przy zakupie sprzętu. Początkowo byłem bardzo negatywnie nastawiony. Na dzień dobry myszka mi się wieszała bo Vista robiła indeksowanie dystku [co odkryłem później]. Później chciałem zmienić podstawowe ikonki na pulpicie. I co? WTF? Gdzie to zmienić? W końcu mi się udało. To mnie nie nastawiło dobrze do tego systemu. Chciałem wrócić do XP, ale dałem mu jeszcze szansę. Teraz przyzwyczaiłem się do tego, że ten system jest po prostu trochę inny od XP i niektóre rzeczy mi się nawet podobają. Dla przykładu łatwe wyszukiwanie programów po kliknięciu Start i wpisaniu nazwy programu. Jeśli chodzi o zewnętrzny monitor to u mnie nie ma problemu dużego. Czasem wkurza mnie to że zmienia rozdzielczość - ale robi to bardzo rzadko.

Podsumowując - Vista to nie jest zły system. Jest po prostu inny. Ale gdyby nie to że programuję sporo pod system Windows to już dawno przesiadłbym się na mojego ulubionego OpenSUSE a Windowsa mialbym tylko do pogrania sobie z kumplami ;)

Skuter27 (niezalogowany) | 11.09.2007 8:03
image
Avatar
#95

Jak uzywam windowsa to tylko Xp profesional z sp2 i do tego office 2000 bo poco szaleć z 2007 a vista to już u mnie byłą tylko na 2 godziny w komputerze i jeszcze szybciej znikął niż się tam pojawiła, Obecnie pracuje na Ubuntu 7.04 i nie mam problemów z wiruasami, a nawet vmware działa znakomicei na instalecje innych systemów.
Mój komputer amd sempron 2200, 1gb ddr400, radeon 9550, dyski ide 120 i 250 segate baracuda

Scypin (niezalogowany) | 13.09.2007 0:25
image
Avatar
#96

jak dla mnie najlepiej sie pracowalo na dos 6.0 co prawda trzaba bylo znac komendy ale jak dodasz programy z asemblera ... i nie bedziesz robil rzeczy zabronionych (np. probowal uruchomic niesfrormatowany dysk) to ci sie nie bedzie zawieszal bedziesz mogl na nim spoko pracowac i nie bedzie wirusów :)

ufoshi (niezalogowany) | 13.09.2007 17:54
image
Avatar
#97

Czuje się jakbym to ja pisał ten artykuł - dokładnie takie same wrażenia. Skoro ja zajmuję się komputerami na co dzień i się denerwuję to co musi czuć zwykły użytkownik dla którego tworzono ten system. PS jeszcze nigdy przy pracy z komputerem nie użyłem tyle razy słowa na ******** ile przy pracy z VISTĄ.

byAdii_22 (niezalogowany) | 14.09.2007 20:37
image
Avatar
#98

Używałem Visty na notebooku kolegi (pożyczony na tydzień, żebym mu wgrał linuxa i xp, albo viste). Vista-czysta instalka-na Core 2 Duo ~2GhZ/Rzdzeń, 3,5GBRAM, 512 mbVideoRAM, HDD 250gb(160gb+zewnętrzny)
Wrażenia?? SYSTEM MULIŁ SIĘ JAKBYM MU TIRA UCZEPIŁ! ładował sie ~20min (czysta instalka!), bez aero ~10min. vista to nic innego jak win9x w skórze NT7.0(czyli Vista), naszpikowana badziewnym,i świecidełkami z ruskiego bazaru. A XP, naszpikowany programami hulał jak burza! Start niecałe 15sec. Do tego dałem mu mandarynke i Debiana-z doinstalowanymi berylami i innymi świedzidełkami-efekt? start w prawdziie ~1min, ale potem... Miód! 0 lagów, programy zasówały jak burza!

A na moim poczciwym staruszku AMD Duron 1900mhz, 512mbRAM, R9550@R9600PRO 128mb XP pro startował ~10sec. A debian z mandarynką startowały ~3min, ale także bez lgów. I JEST GITES! VISTA TO SYF!

barteqx (niezalogowany) | 15.09.2007 0:35
image
Avatar
#99

Linux ładuje całe jądro przed logowaniem, a nie jak Windows zostawia sobie resztę na logowanie. Dlatego linux dłuzej sie bootuje...

Logowanie na linuksie to sekundy - na Vista czy XP minuty. Wszystko wyładować z pamieci i ponownie załadować. Bez-sens.

aniepowiem (niezalogowany) | 17.09.2007 17:28
image
Avatar
#100

Panie Tomku błąd:
"ekran czasami mruga niczym przy wykrywaniu nowych urządzeń PnP"
nie napisał pan niczym co.

jlb (niezalogowany) | 23.12.2007 19:33
image
Avatar
#101

ja mialem taki sam problem z office 2007, ale pod xp, wiec nie jest to wina visty. Poza tym zaraz po premeirze xp pojawiało się mnóstwo artykułów w podobnym tonie, a teraz wszescy piszą że xp to cud...

es (niezalogowany) | 03.01.2008 12:04
image
Avatar
#102

Miło przywitac kolege po fachu, a teraz bardziej dobitnie o Win Vista, moze wielu uzytkownikow sie nie zgodzi, ale jak dla mnie Vista poprostu nie dziala i śmierdzi. Ja w swojej firmie wykorzystjue jeszcze struktute Novell Net Ware i jak cie jeszcze moge pod Win XP klient novellowski pracowal wysmienicie tak pod Win XP to juz totalna paranoja chocizby brak obslugi protokolu IPX przy pomocy ktorego klient Novell naprawde swietnie dziala na XP. "Jednym slowem" o Win Vista jesli chcecie miec w miare dobry i stabilny OS a przy tym spokojna glowe to BROŃ BOŻE instalowania tego badziewia zwanego Windows VISTA.

Koko (niezalogowany) | 09.06.2008 8:12
image
Avatar
#103

Vista to dobry sprawnie dzialajacy system nie mam z nim zadnych problemow a nie jestem specem od komputerow.

Virus (niezalogowany) | 28.08.2009 10:36
image
Avatar
#104

...i właśnie dlatego wolę starą Amigę 1200 gdzie bez mojej zgody dysk twardy nawet nie pierdnął i kontrolką nie mrugnął. Mac jest taką kontynuacją dobrej tradycji... ale rozważam z przyczyn czysto finansowych przesiadkę na Linuxa - Knoppix 6 jest extra - działa nawet bez instalacji odpalany z CD... tylko te moje przyzwyczajenia i wszechobecny Windows :-(

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść