r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rapidshare skasuje pliki użytkownikom darmowych kont

Strona główna Aktualności

Czy Rapidshare, serwis który rozpoczął modę na cyberschowki (i wokół którego rozwinął się cały piracki światek), właśnie skazał się na odejście w zapomnienie? W czasach gdy Kim Dotcom oferuje 50 GB powierzchni dyskowej w swojej usłudze Mega, Rapidshare wprowadza nowe reguły korzystania z serwisu, które dotkliwie odczują wszyscy użytkownicy zwykłych kont.

Właściciel serwisu, szwajcarska firma RapidShare AG, od kilku miesięcy intensywnie eksperymentuje ze swoim wizerunkiem i modelem biznesowym, by odciąć się od pirackiej przeszłości. To zresztą postawa powszechna w całej branży cyberschowków. Obawa o podzielenie losu MegaUpload, zlikwidowanego na początku zeszłego roku przez amerykańskie władze sprawiła, że łatwe i darmowe dzielenie się plikami poprzez tego typu serwisy należy do przeszłości. Mimo tych wszystkich zmian, jakby z przyzwyczajenia, internetowi piraci wciąż chętnie korzystają z Rapidshare, umieszczając każdego dnia na forach dyskusyjnych ogromną liczbę linków prowadzących do plików w tym serwisie.

Być może nowe reguły korzystania z darmowych kont to zmienią. Od jutra każdy posiadacz takiego konta w Rapidshare będzie mógł przechowywać w serwisie maksymalnie 5 GB danych (wcześniej pojemność konta była w praktyce nieograniczona). Wszystkie wgrane pliki wykraczające ponad ten limit zostaną usunięte 3 kwietnia tego roku. 24 godziny wcześniej użytkownikom zostanie wysłane ostrzeżenie, zawierające też propozycją przejścia na konto premium.

Ceny kont premium mieszczą się w branżowych normach: za 10 euro miesięcznie lub 100 euro rocznie można dostać 250 GB powierzchni, zaś przechowywanie 500 GB będzie kosztowało nas 20 euro miesięcznie lub 200 euro rocznie. Dla porównania, konto 100 GB w popularnym Dropboksie kosztuje 10 dolarów miesięcznie (choć w tej cenie zapewnia też dodatkowe, niedostępne w Rapidshare usługi).

Osoby, które przechowywały w Rapidshare na darmowym koncie duże ilości danych, a chciałyby je przed rozpoczęciem kasowania nadmiarowych danych zgrać na własny dysk, powinny się pospieszyć: dzienny limit ruchu dla darmowych kont wynosi 5 GB, więc jeśli zaczną zgrywanie dopiero w momencie otrzymania mailowego ostrzeżenia, to raczej już z całą operacją nie zdążą.

Czy nowe limity pomogą Rapidshare w odcięciu się od internetowych piratów i pozyskaniu takich użytkowników, na jakich każdemu prawie operatorowi cyberschowka najbardziej zależy – czyli przechowujących online duże ilości własnych danych profesjonalistów? Trochę w to wątpimy: skojarzenia z Rapidshare są wciąż jednoznaczne, a usługa pod względem wygody korzystania znacząco ustępuje Dropboksowi czy SkyDrive (brakuje choćby integracji z menedżerami plików).

Na razie więc efekty tych wszystkich eksperymentów z modelem biznesowym odbijają się negatywnie na popularności serwisu. Według serwisu Alexa.com, zasięg Rapidshare w ciągu trzech miesięcy skurczył się o ponad 30 procent. Zapewne po wprowadzeniu limitów zmniejszy się on jeszcze bardziej – i organizacje antypirackie będą mogły odetchnąć z ulgą: no more rapid share!

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.