Production Studio to pakiet profesjonalnych
narzędzi firmy Adobe do produkcji video i audio, będący następcą
Adobe Digital Video Collection. W standardowej edycji pakietu, w
jego skład wchodzą: After Effects 7.0 - najnowsza wersja programu
do tworzenia postprodukcyjnych efektów wizualnych i przejść między
poszczególnymi ujęciami, Premiere Pro 2.0 - najnowsza wersja jednej
z najbardziej cenionych i popularnych aplikacji do nieliniowej
edycji video, Photoshop CS2 - popularny program do tworzenia i
edycji grafiki bitmapowej oraz pomniejsze narzędzia. W edycji
Professional w skład pakietu wchodzą dodatkowo Audition 2.0 -
narzędzie do nagrywania, edycji, miksowania i wszelkiej obróbki
dźwięku, Encore DVD 2.0 - narzędzie do profesjonalnej publikacji
DVD, Illustra
O godzienie 10-tej
zgromadzonych w sali kinowej powitał dyrektor ds. marketingu
Andrzej Lisiewicz, który także przedstawił prowadzących szkolenie:
Richarda Markuzyego i Roberta Hranitzky'iego z Adobe. Pierwszy z
prezenterów rozpoczął przemówienie od przedstawienia pozycji Adobe
na światowym rynku oraz przyszłej ekspansji w Europie Wschodniej.
Dużym zaskoczeniem była zapowiedź Richarda Markuzyego, iż w
przeciągu kilku miesięcy Adobe planuje otworzyć swój
oddział w Warszawie i będzie to centrum na Litwę, Łotwę i
Estonię. Kolejne placówki powstaną w Czechach, Moskwie i Turcji.
Pod koniec Richard Markuzy opowiedział o katalogu produktów w
międzyczasie zadając pytania, a osoby których odpowiedzi były
najbliższe prawdy nagrodzone zostały firmowymi t-shirtami
Adobe.
Gdy wszystkie nagrody zostały rozdane głos zabrał przeziębiony, z
szyją okręconą grubym szalikiem - Robert Hranitzky, rozpoczął część
szkoleniową od omówienia pakietu Adobe Production Studio.
Prowadzący poruszył kwestie możliwości programów wchodzących w
skład pakietu oraz jego możliwości jako całości, mianowicie
przedstawił Production Studio jako kompletne, świetnie zintegrowane
rozwiązanie do pełnej postprodukcji zapewniające wysoką
funkcjonalność, co udowodnił podczas całego swojego
wystąpienia.
Robert Hranitzky opowiada o Adobe Production Studio
Przy omawianiu
programów, prezenter przedstawił krótko najważniejsze nowości
każdego z nich. Wymienione innowacje stały się planem całej
prezentacji z czego każda została szczegółowo omówiona w trakcie
szkolenia. Prezenter wielokrotnie przełączał się między aplikacjami
co pozwoliło zauważyć jak mocno zintegrowane są ze sobą wszystkie
programy. Część szkoleniowa wyraźnie została podzielona na dwa
bloki tematyczne: pierwszy w którym pokazano integrację programów
oraz drugi poświęcony dokładnemu omówieniu nowinek w programach.
Postaram się jak najdokładniej zrelacjonować przebieg szkolenia
mając nadzieję, że uda mi się pokazać w tak krótkim tekście
integrację programów pakietu Adobe Production Studio jak i
najważniejsze zmiany w nich poczynione.
Integracja, integracja i jeszcze raz
integracja
W pierwszej
kolejności został przedstawiony najnowszy AfterEffects w połączeniu
z Premiere Pro. Robert Hranitzky zaczął od przedstawienia
podobieństw w interfejsach do wersji poprzednich, omawiając
jednocześnie ich prostotę konfiguracji. Warto wspomnieć, że
interfejs pozwala nawet na zmianę jasności koloru wszystkich
okienek, co wpływa na poprawę komfortu przy dłuższej pracy, nie
męcząc nadmiernie oczu zbyt jaskrawymi kolorami. Wszystkie programy
Production Studio posiadają interfejsy oparte na tych samych
rozwiązaniach, co oczywiście znacznie wpływa na atrakcyjność
pakietu.
W następnej kolejności przybliżona została jedna z najważniejszych
opcji pakietu - Adobe Dynamic Link pozwalająca na
import/eksport materiałów źródłowych video między aplikacjami z
uwzględnieniem wszystkich efektów takich jak przeźroczystości,
kanał alfa, co wcześniej wymagało przy imporcie pełnego
wyrenderowania klipu (oczywiście bez zachowania przeźroczystości).
Jest to naprawdę świetna funkcjonalność umożliwiająca wydajną pracę
bez niepotrzebnej straty czasu, co miałoby bez wątpienia miejsce w
trakcie przywracanie kanału alfa. Bardziej szczegółowo, mechanizm
Dynamic Link pozwala używać silnika efektów AfterEffects wewnątrz
Premiere Pro i innych dzięki wbudowanemu w pakiet silnikowi
renderującemu AfterEffects. Funkcjonalność ta nie wymaga
uruchomienia AfterEffects bowiem tylko gdy Premiere Pro lub inna
aplikacja z pakietu, potrzebuje skorzystać z silnika efektów
AfterEffects wówczas jest on uruchamiany w tle, bez zbędnego
uruchamiania całego AfterEffects. Przykładowo każda zmiana na
wspólnie używanym zasobie, będzie automatycznie odzwierciedlona gdy
tylko przełączymy się z AfterEffects do Premiere Pro, czy do innego
programu. Jak wyjaśnił Robert Hranitzky, jest to rozwiązanie
jedynie dostępne w pakiecie Adobe Production Studio. Kupno
aplikacji osobno nie będzie pozwalało na skorzystanie z tej
funkcjonalności... Wielka szkoda.
Po części poświęconej duetowi AfterEffects i Premiere Pro nadszedł
czas na Encore DVD. Jednak jak później się okaże nie są to ostatnie
chwile z tymi programami, powrócą one w części drugiej szkolenia.
Wracając do Adobe Encore DVD, jest to aplikacja służącą do
tworzenia menu na potrzeby publikacji DVD. Dzięki Adobe Dynamic
Link, podobnie jak we wcześniejszej części szkolenia, podczas pracy
w Encore DVD można skorzystać z możliwości silnika AfterEffects.
Podczas przykładowego projektu prezenter korzystał również z
Photoshop CS2 zmianiając kolory warstw menu. Kolejnym pomocnym
programem przy pracach okazał się Illustrator CS2 w którym dokonano
konwersji animacji na obiekty wektorowe z jednoczesnym
uproszczeniem ilości kolorów (trace), co pozowoliło stworzyć
skalowalną, bezstratną w jakości animację wektorową.
Liczna publiczność w skupieniu oglądająca szkolenie
Podczas przeglądania
przykładowego projektu w Premiere Pro, Robert Hranitzky zwrócił
uwagę publiczności na artefakt w ścieżce dźwiękowej. Dzięki temu
kolejnym omawianym programem stał się Adobe Audition 2.0
uruchomiony bezpośrednio z Premiere Pro. Gdy tylko Audition był
gotowy do pracy ścieżka dźwiękowa została eksportowana z klipu,
zapisana tymczasowo i otworzona w Audition. Oczywiście istnieje
możliwość uruchomienia tego programu tradycyjnie z menu systemowego
i późniejszego otwarcia pliku, lecz jest to znacznie mniej wygodne
w porównaniu do wcześniej opisanej metody. W celu usunięcia
artefaktu Audition został przełączony do widoku spektrum dźwięku, w
którym usterka widoczna była bardzo czytelnie. W celu naprawy
zepsutego fragmentu, prezenter zaznaczył go i uruchomił funkcję
Repair Transit, która skopiowała w miejsce zaznaczone sąsiednie
częstotliwości. Cała operacja zakończyła się sukcesem. Następnie
przedstawiono metodę, przy pomocy której w sposób szybki i łatwy
można uzyskać poprawę rytmu edytowanej ścieżki. Metoda ta, jak się
okazało, sprowadza się do prostego skopiowania interesującego
fragmentu ścieżki! Po zakończeniu edycji i po przełączeniu do
Premiere Pro zmieniona ścieżka dźwiękowa została automatycznie
odświeżona.
Zmiany, nowości, uaktualnienia
Robert Hranitzky
postanowił szerzej omówić innowacje we wcześniej prezentowanych
programach. W Premiere Pro, na przykładowo zmontowanym wcześniej
klipie, prezenter przedstawił nową funkcję korekcji koloru (Color
Correction), która została nałożona na wybraną sekwencję za pomocą
prostego przeciągniecia i upuszczenia efektu. Pozwoliło to na łatwe
naprawienie balansu bieli w całej sekwencji. Natomiast korzystając
z Second Color Correction pokazano jak zastąpić jeden
kolor drugim tak samo - w całej sekwencji, co w praktyce okazuje
się być bardzo często przydatne.
Następną bardzo praktyczną funkcją nowego Premiere Pro jest
MultiCamera, która pozwala na symultaniczne i synchroniczne
odtwarzanie wielu sekwencji wideo (przykładowo tej samej sceny
nakręconej wieloma kamerami). Prezenter stworzył efektowną
kompozycję klikając w rytm muzyki na poszczególnych oknach. Jest to
bardzo intuicyjna, naturalna i pozwalająca na zupełną swobodę forma
montażu. Przy okazji prezentowania narzędzia MultiCamera, Premiere
Pro zdołał wygenerować błąd krytyczny, wyłączając całą aplikację.
Na oklaski, które nagle pojawiły się na sali, prowadzący zareagował
komentując całe zajście żartobliwie, iż jego komputer, tak jak on
sam, musiał zarazić się wirusem :). Kolejne podejście zakończyło
się już pełnym sukcesem, a zgromadzona publiczność obejrzała
nowatorską formę montażu. Chwilę później Andrzej Lisiewicz zaprosił
wszystkich na lunch.
Pora lunchu, stoły uginały się pod ciężarem rozmaitych potraw
:-)
Po części
poświęconej Premiere Pro powróciliśmy do AfterEffects 7.0, do
zupełnie nowych możliwości dostępnych dzięki pełnemu wsparciu
OpenGL. Pracując w trzecim wymiarze użytkownik jest w stanie
kontrolować parametry kamery, dzięki czemu przy tworzeniu
niektórych efektów trójwymiarowych nie jest wymagane użycie
specjalnych programów do grafiki 3D.
Następnie szczegółowo omówiono efekty nakładane na tekst, które
można wybrać z listy efektów specjalnie przygotowanych przez
specjalistów Adobe. Dzięki dużej ilości parametrów kontrolujących
te efekty w łatwy sposób uzyskuje się wizualnie zaawansowane
animacje, korzystając zaledwie z dwóch klatek kluczowych. Jednym z
najbardziej innowacyjnych parametrów jest Range Select, dzięki
któremu możliwe jest ograniczanie obszaru nakładania zaawansowanych
efektów bez użycia skomplikowanych procedur maskowania, co we
wcześniejszych edycjach nie było możliwe.
To nie koniec nowości, jako że cały pakiet wspiera pracę w trybie
32 bitowym, więc wraz z najnowszą odsłoną programu pojawiło się
wsparcie dla zdjęć wykonanych w technice HDRI (High Dynamic Range
Image). HDRI umożliwia użytkownikowi pozyskanie znacznie więcej
ukrytych informacji niż ze zdjęcia o mniejszej głębi kolorów. W
trybie 32 bitów bardzo okazale prezentuje się wykorzystanie świateł
(także i trójwymiarowych), dzięki którym odkrywane są nowe detale
warstw poprzez prostą zmianę jasności (Brightness).
W planie prezentera znalazł się również czas na omówienie funkcji
Pixel Motion pozwalającej na dodawanie klatek do animacji. Dzięki
tej funkcji uzyskuje się efekty płynnego spowolnienia akcji, które
często są stosowane w dziełach holywoodzkich. Warto zaznaczyć, że
wszystkie efekty nakładane na obiekt, na linii czasowej mogą być
definiowane przez krzywe Beziera.
Prezenter wywarł na widowni duże wrażenie przedstawiając narzędzie
Motion Tracking służące do łatwego zastępowania jednego
animowanego obiektu innym, zmienionym. Dla ścisłości, Motion
Tracking korzysta z mechanizmu Tracker Engine, który sprawnie
wykrywa tor przemieszczenia obiektu, a później przypisuje do niego
obiekt zastępczy.
Robert Hranitzky przygotował kolejną gratkę dla fanów efektów
specjalnych, a mianowicie przedstawił proces usuwania lin, tych
podtrzymujących filmowych bohaterów wykonujących w powietrzu
nieprawdopodobne akrobacje :-). Wszystko za pomocą prostej w użyciu
funkcji Wire Removal kopiującej sąsiednie piksele w miejsce
zaznaczenia. Wystarczy zaznaczyć linę dwoma punktami, wybrać
narzędzie Wire Removal i odpowiednio dobrać parametry pomagając
sobie podglądem odświeżanym przy każdej zmianie.
Po krótkiej 10-cio minutowej przerwie Robert Hranitzky omówił
przygotowywanie slideshow'ów w Encore DVD wzbogacając je o muzykę,
efekt przesuwania kamery nad zdjęciami, efekt płynnego przenikania
zdjęć, co czyni cały slideshow bardziej przystępny i znacznie
ciekawszy. Przygotowane slideshow'y zostały wykorzystane w
powstającym przez całe szkolenie projekcie, który składał się na
pełne wydawnictwo DVD zawierające wszystkie przygotowane materiały
podczas prezentacji. W dalszej części pokazu prezenter uczył jak
skutecznie budować menu do przygotowywanej płyty DVD, prezentując
przy tym funkcję Chapter Index, która automatycznie przygotowuje
menu na podstawie rozdziałów. Prócz takiej konstrukcji menu
zobaczyliśmy także budowanie menu poprzez importowanie plików o
rozszerzeniu psd jako menu. Ostatnim tematem poruszonym dotyczącym
Encore DVD było konstruowanie logiki przejść przycisków korzystając
z widoku prezentującego strukturę układanego menu w postaci
blokowej. Dodatkowo program jest wyposażony w narzędzie
sprawdzające przygotowywane menu w poszukiwaniu błędów i
niedopatrzeń w logice połączeń (dostępne w opcjach Wypalania DVD
(Burn DVD)).
Ponownie jak podczas lunchu, przerwa na kawę i ciastka okazała się
bardzo dobrą okazją na rozmowy. W głównym holu nie było cicho, do
uszu spacerujących docierały zewsząd fragmenty rozmów z których
jasno wynikało jak duże wrażenie do tej pory wywarła prezentacja
Roberta Hranitzky'ego. Przed wyjściem z sali prowadzący
zapowiedział kolejną część w której przedstawi szczegóły Audition
2.0, co też stało się, gdy tylko publiczność wróciła po 15 minutach
poczęstunku. Prezenter pokazał wirtualny stół mikserski z tak
wieloma suwakami, pokrętłami, przyciskami i wskaźnikami, że pokusił
się o trafny żart, iż swym skomplikowaniem do złudzenia przypomina
wnętrze boeing'a :-). Publiczność głośno przytaknęła gromkim
śmiechem. Stół boeing'a..., tzn. stół mikserski jest bardzo
zaawansowanym narzędziem, ma możliwość nagrywania zmian ustawień
parametrów dokonanych przez użytkownika, jak każdy stół w
profesjonalnym studiu dźwiękowym. Kolejno prezenter krok po kroku
zapoznał publiczność jak prosto nakłada się efekty dźwiękowe na
muzykę, edycję poszczególnych dźwięków wchodzących w skład
kompozycji, wycinanie szumów z nagrań korzystając z
konfigurowalnych narzędzi automatycznie lub manualnie usuwających
określone częstotliwości. Spektakularną funkcją okazało się
konfigurowanie przestrzennego brzmienia dźwięku (Surround Encoder),
dzięki prostemu przeciąganiu punktu centralnego w kierunku obwodu
okręgu na którym ustawione są poszczególne głośniki, użytkownik
jest w stanie łatwo przekierować dźwięk na dane głośniki, tym samym
dokonując konwersję dźwięku stereo na dźwięk 5.1.
Podczas przerwy: Robert Hranitzky i "Publiczność" żądna wiedzy
:-)
Ostatnia najkrótsza
część prezentacji dotyczyła wykorzystania klipów wideo wewnątrz
animacji Flash 8 Professional. Zaprezentowano metody importu filmów
z uwzględnieniem kanału alfa, osadzania ich wewnątrz obiektów z
maskami oraz publikowania na potrzeby stron internetowych. Po
prezentacji nastąpiła część na zadawanie pytań. Pytania dotyczyły
problemów we współpracy Premiere Pro z Photoshop'em, obsługi
formatu HD w Premiere Pro, o wsparcie dla procesorów 64 bitowych
dla których aktualnie nie ma opracowanych wersji 64 bitowych.
Pytano również o renderowanie z wykorzystaniem wielu maszyn w sieci
(wtyczka GreenIron dla Aftereffects oraz Nucleo dla komputerów
wieloprocesorowych i wielordzeniowych). Na zadawane pytania o
przyszłe wersje Robert Hranitzky odpowiadał, iż nie posiada żadnej
wiedzy do przekazania w tym temacie.
Po długiej serii pytań nadszedł czas na losowanie nagród.
Pracowicie z pudełkiem wypełnionym po brzegi losami, biegał po
całej sali Richard Markuzy, pozwalając losować jedynie kobietom.
Wyjątkiem okazał się przedostatni losujący, Richard Markuzy wybrał
osobę, która zadawała najbardziej kłopotliwe pytania ;-). Rozdano
pięć koszulek z logiem Adobe, dwa firmowe parasole i dwie polówki.
Nagrodę główną rozlosował Robert Hranitzky - zestaw oprogramowania
Adobe Photoshop Elements i Premiere Elements.
Wrażenia
Podsumowując,
pracując przy rozbudowanych projektach, dobrze zintegrowane
oprogramowanie i płynne przechodzenie między aplikacjami jest pewną
przyszłością i gwarantem sukcesu. Tak przygotowane oprogramowanie
oszczędza czas użytkownika i znacznie poprawia komfort pracy, co
często okazuje się być decydującym czynnikiem przy zakupie tak
drogich aplikacji. Podobnie sprawa ma się z interfejsem wszystkich
programów Adobe Production Studio, gdzie większość pracy prezentera
polegała na przeciąganiu elementów i upuszczaniu nad danymi
obiektami, dzięki czemu praca była bardzo płynna, intuicyjna i
prosta. Jedynym czego można sobie życzyć od programów wchodzących w
skład Adobe Production Studio jest dowolność konfiguracji programów
kupowanych osobno w "własne pakiety", przy jednoczesnym zachowaniu
takiej funkcjonalności jak Adobe Dynamic Link. Obecnie takiej
możliwości nie ma co dla mnie osobiście jest dużym
niedopatrzeniem.
Wimal International stanął po raz kolejny na wysokości zadania,
zapewniając prawie pięć godzin profesjonalnego szkolenia z zakresu
nowości w Adobe Production Studio i ich integracji. Z
niecierpliwością czekam na następne spotkanie!