r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rola Open/LibreOffice w biznesie maleje, trendy sprzyjają Microsoftowi

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

OpenOffice.org, pierwszy wolny pakiet biurowy, którego deweloperzy próbowali rzucić wyzwanie dominacji Microsoft Office pojawił się na rynku w 2002 roku. Od tego czasu minęło jedenaście dość burzliwych dla projektu lat, a mimo to widać, że ani OpenOffice.org, ani jego obecne mutacje (LibreOffice i Apache OpenOffice) specjalnie aplikacjom biurowym z Redmond nie zaszkodziły. Co więcej, wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez Forrester Research pokazują, że lata świetności (przynajmniej w zastosowaniach biznesowych) wolne pakiety biurowe mają już za sobą – o ile w 2011 korzystała z nich co ósma badana organizacja, to w roku 2013 już tylko co dwudziesta.

Ucieczka od formatów dokumentów generowanych przez aplikacje biurowe wygląda na coraz trudniejsze zadanie. Wśród 155 ankietowanych przez Forrestera dyrektorów IT organizacji będących klientami tej firmy badawczej, aż 85% korzysta z Microsoft Office 2010, 51% z Office 2007, 28% z Office 2003 i wcześniejszych, 22% z Office 2013, 17% z Office for Mac 2011 i 9% z Office Web Apps (z pakietu Office 365). Jedyną alternatywą wobec biurowej hegemonii Microsoftu, która zdołała uzyskać dwucyfrowy wynik, były Dokumenty Google, które znalazły się wśród narzędzi stosowanych przez 13% ankietowanych. Jedynie 3% zadeklarowało, że korzysta z OpenOffice, zaś 2% przyznało się do LibreOffice. Pozostałym rozwiązaniom – WordPerfectowi i IBM Docs przypadło po 1%.

Miażdżące dla wolnych rozwiązań wyniki pokazują, że dla biznesu standardem jest platforma Windows/Office i mało kto zainteresowany jest do zastosowań biurowych czymkolwiek innym. Dostępność takich aplikacji dla Androida i iOS-a ważna była dla 16% ankietowanych, zaś zgodność z komputerami osobistymi działającymi pod kontrolą innych niż Windows systemów operacyjnych miała znaczenie tylko dla 11%.

Niektórzy komentatorzy sugerują, że dominacja microsoftowych rozwiązań nie jest tak dotkliwa za sprawą rosnącej popularności online'owych pakietów biurowych, które działają w dowolnej, zgodnej ze standardami przeglądarce, a nie tylko w środowisku Windows. To jednak naiwna interpretacja – wyniki sondażu pokazują, że multiplatformowość, jaką przynoszą Dokumenty Google, nie jest szczególnym atutem dla decydentów z działów IT. Z kolei przeniesienie danych do Office 365 być może i pozwala na korzystanie z nich np. na Linuksie, ale z drugiej strony zamyka je na zawsze w chmurze Microsoftu, nie można wykorzystać np. LibreOffice do uzyskania dostępu do dokumentów O365.

O ile wiodącej roli Microsoft Office w biznesie można było się spodziewać, to wśród przedstawionych wyników zaskakuje silna pozycja starych pakietów Office (2003 i wcześniejszych). Mimo że ich cykl życia ma się niemal ku końcowi (koniec wydawania poprawek bezpieczeństwa nastąpi, podobnie jak w wypadku Windows XP w kwietniu 2014 roku), wciąż korzystał z nich niemal co trzeci ankietowany. Co się z narzędziami tymi stanie w przyszłym roku – trudno powiedzieć, ale biorąc pod uwagę postawę decydentów, raczej trudno sądzić, by zastąpiono je LibreOffice czy ApacheOpenOffice.

Jak jednak wyjaśnić spadek popularności wolnych pakietów biurowych, do którego doszło w ciągu ostatnich dwóch lat? Zwróćmy uwagę na to, że właśnie w 2011 roku doszło do wydania pakietu LibreOffice przez The Document Foundation, organizację utworzoną przez niezadowolonych z polityki Oracle'a deweloperów OpenOffice.org. Zamieszanie temu towarzyszące, wraz ze zmianą nazwy i niepewnością co do dalszych losów projektu mogło być jedną z przyczyn, dla których ceniący sobie przewidywalność biznesowi decydenci zdecydowali się rozstać z LO/OO.o.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.