
Pojawiają się przeszkody na drodze SCO do wyjścia z upadłości -
sąd nie zgodził się na sprzedaż części firmy.
Przypomnijmy, że dla SCO po ogłoszeniu upadłości pojawiło się światełko w tunelu - znalazł się inwestor skłonny za ponad 5,25 mln dolarów kupić
sporą część firmy, głównie odpowiedzialną za oprogramowanie
uniksowe. Taki ruch pozwoliłby SCO na wyjście z upadłości i dalszą
egzystencję na rynku jako producent oprogramowania mobilnego.
Niestety cała sprawa komplikuje się z uwagi na decyzję sądu.
Sąd upadłościowy odmówił zarówno zgody na przeprowadzenie
transakcji sprzedaży części SCO firmie Unxis, jak i zgody na
upłynnienie aktywów uniksowego producenta (wnioskowali o to jego
najwięksi wierzyciele, IBM i Novell). Zamiast tego sędzia przypisał
do SCO syndyka, który przejmie kontrolę nad firmą i przeanalizuje
możliwe rozwiązania tak, by wyprowadzić ją z upadłości. Sąd
tłumaczy tę decyzję tym, że niezależny syndyk będzie w lepszej
pozycji do podejmowania strategicznych decyzji, niż bieżące,
zaangażowane osobiście i emocjonalnie kierownictwo. W uzasadnieniu
wytknięto też, że w ciągu ostatnich dwóch lat SCO wiele razy
prezentowało plany ratunkowe i później je wycofywało, a ostatnia
propozycja sprzedaży również rodzi wątpliwości co do tego, czy
została zaplanowana w dobrej wierze obu stron.
Brak na razie oficjalnego komentarza ze strony SCO. Firma
odpowiedziała, że jeszcze analizuje decyzję sądu.