r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Skype już dostępny z poziomu Outlook.com

Strona główna AktualnościINTERNET

Skype jest niesamowicie popularnym rozwiązaniem, które w dużej mierze już wyparło z pewnych zastosowań telefonię stacjonarną czy komórkową. Jego popularności nie zmniejszyły wcale informacje o tym, że NSA mogło od lat podsłuchiwać użytkowników. Wręcz przeciwnie, ilość użytkowników rośnie, a integracja z serwisem Outlook i kontem Microsoft tylko ten proces zwiększa. Ciągle jednak czekaliśmy na możliwość używania komunikatora z poziomu przeglądarki. Testy tego rozwiązania rozpoczęły się dosyć dawno, bo niemal rok temu, kiedy to w kwietniu informowaliśmy o ich starcie. Teraz usługa jest już dostępna w wersji finalnej dla wszystkich użytkowników. Czy oferuje to, na co naprawdę czekaliśmy? Niestety, nie do końca.

Po zalogowaniu się do konta Outlook.com do dyspozycji mamy komunikator. Właśnie za jego pomocą możemy wykonać rozmowę głosową bądź też wideo (także w jakości HD o ile pozwala nam na to łącze) z użytkownikami Skype. Jeżeli posiadaliśmy osobne konta Microsoft i Skype, możemy je także połączyć. Do pełnego działania konieczne jest zainstalowanie niewielkiej wtyczki oferowanej przy próbie pierwszego połączenia. Tutaj niestety rozwiewają się nadzieje wielu użytkowników: wtyczka nie jest dostępna dla systemu Linux, a więc komunikator teoretycznie możliwy do uruchomienia na każdej platformie z nowoczesną przeglądarką tak naprawdę jest ograniczony do tych działających pod kontrolą systemu Windows. Biorąc pod uwagę, że Skype na inne systemy jest rozwijany dosyć opornie, wygląda to dosyć nieciekawie.

To nie koniec problemów. O ile możemy swobodnie przeprowadzać wymianę tekstową, głosową i wideo z już zapisanymi kontaktami, o ile z poziomu interfejsu webowego nie dodamy ani nie zatwierdzimy w Skype nowych znajomych. W efekcie tak naprawdę aplikacja desktopowa nadal jest konieczna do użycia, co czyni nową funkcję dosyć mało praktyczną. Oczywiście i tak Outlook oferuje więcej, a na pewno jest bardziej otwarte na usługi zewnętrzne niż konkurencyjne rozwiązanie od Google – tutaj w przeciwieństwie do konkurencji dodać możemy inne konta takie jak Facebook, LinkedIn czy nawet samo konto Google. Mimo wszystko wydaje się, że po tak długim czasie testów Microsoft powinien zaprezentować coś lepszego, niż tylko swoistą protezę na wypadki awaryjne w jakich nie mamy dostępu do dedykowanej aplikacji.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.