Słuchaj, gdy nie możesz czytać i trzymaj książki w chmurze

05.01.2012 16:14, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Legimi to kolejna, nowoczesna księgarnia internetowa, w której można kupić książki z wielu dziedzin, przechowywać je na serwerach księgarni i czytać na różnych urządzeniach. Co ciekawe, Legimi ma również (niestety płatna) możliwość czytania książek na głos.

Czytanie książek jest możliwe na urządzeniach z Androidem i iOS. Czytającym głosem będzie IVONA, którą Legimi wykorzystuje za pośrednictwem usługi Speech Cloud. Niestety za czytanie trzeba trochę dopłacić — rozliczanie odbywa się na podstawie liczby znaków. Legimi podaje, że cena czytania na głos to około 1,80 zł za godzinę. Do tego aplikacja zmierzy czas spędzony na czytaniu i dostarczy wszystkich niezbędnych do obsługi sklepu funkcji. Przyjemną funkcją chmury Legimi jest możliwość umieszczenia na niej własnych książek. Już posiadane pliki w formacie EPUB i PDF można bez problemu wysłać na swoje konto, skąd zostaną pobrane na używane do czytania urządzenia — czytnik, telefon, komputer czy tablet. Oczywiście na każde urządzenie wysłane zostaną zakładki umieszczone w książce.

Ceny książek niestety nie zwalają z nóg. Sprawdzone na wyrywki pozycje można kupić nawet do 5 złotych taniej w innych sklepach z książkami elektronicznymi, choć jak zwykle w takich miejscach warto zapolować na promocję. Ceny czasopism nie odbiegają od normy, a ciekawostką jest bogaty zbiór książek dostępnych za darmo. Znajdziemy tu między innymi książkowe wydania blogów („A to książka właśnie!”, „Ale Historia”, „Na marginesie” Ziętkiewicza, blog ekonomiczny Słomskiego) i, co ważne, darmowe lektury szkolne wprowadzone do obiegu przez projekt WolneLektury.pl, oraz darmowe lektury w innych językach. Większość dostępnych w sklepie książek nie jest zabezpieczona z użyciem DRM.

Dostęp do chmury Legimi można uzyskać z poziomu przeglądarki po zalogowaniu na stronie oraz z poziomu aplikacji mobilnych i dla systemu Windows. Aplikację dla Windows można pobrać z naszego portalu w dziale Programy -> Dom -> Inne programy dla domu. Czytniki dla iOS, Windows Phone 7 i Androida można za darmo pobrać w odpowiednich sklepach z aplikacjami.

Warto również zrobić sobie noworoczne postanowienie i zadeklarować ile czasu w tym roku zamierzam spędzić na czytaniu. Za wypełnianie planu można dostać punkty towarzyszącego Legimi programu lojalnościowego — Klubu Mola Książkowego — do 120 złotych w ciągu roku. Brzmi jak dobra motywacja do czytania, choć obcowanie z literaturą nie powinno wymagać zachęty.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (20)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zbigniew2003 | 05.01.2012 17:05#1

Już niedługo trzeba będzie odstawić do lamusa popularne powiedzenie " z dużej chmury, mały deszcz ''. Coraz więcej możliwości, coraz więcej korzystających. Potwierdzają się słowa pana Tomasza Kopacza o zaletach i możliwościach Cloud computing, które wypowiedział na HZ 2011, tutaj można obejrzeć ten materiał ; http://www.dobreprogramy.pl/Chmura-wreszcie-nic-nie-ogranicza,Wideo,27413.html

Niezły bonus za aktywność czytelniczą i podwójny zysk, coś dla ducha oraz portfela, 120 zł piechotą nie chodzi ;)

Avatar
Mol książkowy (niezalogowany) | 05.01.2012 17:13#2

Jak widzę ceny książek elektronicznych równe lub większe od wydań papierowych to mi się nóż w kieszeni otwiera. Brakuje przyzwoitych słów na określenie tego procederu. Złotówki u takich zdzierców nie wydam. Wolę pójść do biblioteki, czytelni, pożyczyć lub ostatecznie kupić papierową książkę. Krótko mówiąc, w d***ch im się poprzewracało. HOWG!

Avatar
Beta Z (niezalogowany) | 05.01.2012 17:37#3

@ Zbigniew2003

Ile tobie zapłacili za ten krypto marketing...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kamil_w | 05.01.2012 17:51#4

1,80 zł za godzinę czytania? Plus pewnie jeszcze opłaty za transmisję danych. Biorąc pod uwagę, że jest już beta IVONY na Androida można się spodziewać, że za niedługo będzie oficjalnie dostępna. Wolę kupić program na mój telefon. Rozwiązanie moim zdaniem dużo lepsze:
- czytane będą mogły być wszystkie pliki na telefonie, a nie tylko te z tej księgarni,
- nie będzie trzeba płacić za czytanie i za transmisję danych,
- będziemy mieli wpływ na to jak jest czytany dany tekst (kto używał kiedykolwiek IVONY wie, że czasem istnieje potrzeba dodawania własnych słów do słownika - zwłaszcza w tekstach naukowych i zawierających obce słowa).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Quest-88 | 05.01.2012 18:14#5

Mol książkowy, VAT na książki wynosi 5%, a na e-książki już 23%. Podziękuj pseudoliberałom.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 05.01.2012 18:17#6

kamil_w@
Lepiej już kupować książki w księgarni Audioteka.pl, bo cenowo wyjdzie tyle samo a głosu żywego lektora przyjemniej się słucha.
IVONA sprawdza się w różnych zastosowaniach, ale czytanie książek średnio jej wychodzi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kamil_w | 05.01.2012 18:40#7

@trux

Mi się nie chciało czytać publikacji naukowych podczas pisania pracy magisterskiej, więc użyłem IVONY, którą dostali wszyscy użytkownicy HotZlotu 2011. Przyznaję, że początkowo mnie irytowała, ale po dwóch dniach słuchania i poprawiania sposobu czytania poszczególnych słów sprawdziło się to.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zbigniew2003 | 05.01.2012 19:05#8

@Beta Z ... Ile tobie zapłacili za ten krypto marketing...

Jak się zalogujesz i będę wiedział kto pyta, to Ci odpowiem, ale z góry muszę rozczarować twoją fantazję w tym względzie, jeżeli chciałbyś dorobić w ten sposób trochę gotówki, aby zmienić np swój system na legalny. Z dobrego serca polecę Ci jakąś dystrybucję Linuxa i porzuć złudne marzenia o tym, że za pisanie komentarzy ktoś zechce zapłacić - pomyliłeś człowieku strony i adres portalu.

Z poważaniem @ Zbigniew 2003

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bjonczy | 05.01.2012 19:38#9

To może pomijając aspekty finansowo-ideologiczne, osobiście (może jestem zacofany), ale nie przekonują mnie ciągle elektroniczne książki. Wiem, świat idzie do przodu i wcześniej czy później będę musiał się przyzwyczaić, ale jednak ten zapach nowiutkiej, papierowej książki jest czymś, czego mi w całym tym schemacie brakuje. :-)

Avatar
obserator (niezalogowany) | 05.01.2012 20:06#10

"Quest-88 | 05.01.2012 18:14#5
Mol książkowy, VAT na książki wynosi 5%, a na e-książki już 23%. Podziękuj pseudoliberałom."

To też. Jednym z ważniejszych aspektów jak sądzę było kurczowe trzymanie się przez wydawnictwa cen papierowych. Rynek PL już ma raczej za sobą początki i teraz czas na coś konkretnego. Jeśli wszyscy już dojrzeli do ebooków (nie są nimi na pewno chamskie skany książek z chomika itp) na naszym rynku, na pewno odpowiedzią będzie coraz atrakcyjniejsza oferta.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 05.01.2012 20:43#11

najlepiej to sobie wypożyczyć książkę w bibliotece, albo już z lenistwa poszukać na chomiku, w każdym razie nie płaćmy za książki

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bjonczy | 05.01.2012 20:48#12

@gulczkwas11
Co do chomika, to się nie zgodzę. Może to i mniej szkodliwe piractwo, ale piractwo. A co do biblioteki, to niestety - są w większości daleko w tyle z nowościami. Tak samo jest niestety z księgarniami (choć już nieco lepiej) w Polsce. Jeśli książka jest wydawana w USA, to jeśli w ogóle będzie wydana w Polsce, to po roku i tylko tłumaczona (mam na myśli literaturę techniczną). Nie ma szans kupienia jej w wersji anglojęzycznej, a cena tłumaczenia jest kosmiczna. I tutaj właśnie jest nadzieja w elektronicznych wersjach. Mimo wszystko wychodzi to znacznie taniej niż przesyłka np. z UK.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zbigniew2003 | 05.01.2012 21:03#13

@bjonczy : Być może w przyszłości producenci czytników, zastosują funkcję, która będzie nadawała zapach papieru w czasie czytania ebooka i ten dyskomfort zniknie ;)

Avatar
ip (niezalogowany) | 05.01.2012 22:34#14

Wiem, że taki trochę offtopic, ale:
@bjonczy
Jeśli chodzi o książki kupowane w UK to bookdepository.com ma darmową przesyłkę (niestety zwykle w kopertach z bąbelkami powietrza, więc nie zaryzykowałbym takiego zakupu jako prezent), nie wiem jednak jak bogata jest u nich oferta literatury technicznej ani jak te ceny się mają do naszych krajowych.


A dopóki książki elektroniczne nie będą wyraźnie tańsze od drukowanych to raczej w nie nie zainwestuję. Szczególnie, że przydałby się do nich czytnik który też niemało kosztuje...

Avatar
cdn1 (niezalogowany) | 05.01.2012 22:51#15

Całkowicie wystarczy do tego pojemna karta pamięci! (Niekoniecznie ta najszybsza.)

Avatar
Bizon123 (niezalogowany) | 06.01.2012 10:27#16

@ Quest-88

Oni bardzo się boją e-książek, gdyż za pomocą taniej i powszechnie dostepnej e-książki, można łatwo złamać ich monopol informacyjny. Stąd się biorą ceny zaporowe i słabe tępo rozwoju czytników książek elektronicznych.

Kent Greenfield - The Myth of Choice; Personal Responsibility in a World of Limits (2011)

Americans are fixated on the idea of choice. Our political theory is based on the consent of the governed. Our legal system is built upon the argument that people freely make choices and bear responsibility for them. And what slogan could better express the heart of our consumer culture than "Have it your way"?
In this provocative book, Kent Greenfield poses unsettling questions about the choices we make. What if they are more constrained and limited than we like to think? If we have less free will than we realize, what are the implications for us as individuals and for our society? To uncover the answers, Greenfield taps into scholarship on topics ranging from brain science to economics, political theory to sociology. His discoveries—told through an entertaining array of news events, personal anecdotes, crime stories, and legal decisions—confirm that many factors, conscious and unconscious, limit our free will. Worse, by failing to perceive them we leave ourselves open to manipulation. But Greenfield offers useful suggestions to help us become better decision makers as individuals, and to ensure that in our laws and public policy we acknowledge the complexity of choice.

Avatar
niezalogowany (niezalogowany) | 06.01.2012 13:16#17

Do autorki

"...choć obcowanie z literaturą nie powinno wymagać zachęty."
Takie spostrzeżenia lepiej zachowywać dla siebie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 06.01.2012 17:18#18

@bjonczy - ale potem te nowiutkie pachnące książki trzeba odłożyć na półkę, jedną, drugą, trzecią, dziesiątą, setną, aż nie będzie gdzie ich składować. W typowym mieszkaniu naprawdę nie ma na to miejsca.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bjonczy | 06.01.2012 23:53#19

@MaRa - oj tam, mnie cieszy każda nowa pozycja, miejsce zawsze się znajdzie ;-)

Avatar
kocurxtr (niezalogowany) | 08.01.2012 10:55#20

bardzo lubię czytać dla przyjemności a co za tym idzie: celebrę z tym związaną - herbatka/kawusia/drink, kanapa, kocur zwinięty w kłębek obok i ... szelest papieru. Czytając dla przyjemności zdecydowanie wolę prawdziwe książki, tym bardziej, że za (sporą) cene e-booka mam oryginał na półce...
no i oczy sie mniej męczą...

e-booki zaś bardzo sobie cenię jako zbiór informacji podręcznej - mam sporo książek z zakresu mechaniki, podstaw konstrukcji, robotyki, informatyki, matematyki, itp, w razie potrzeby szybko na fonie lub komputerze, czy to w pracy czy w domu znajduję potrzebne info...

moim zdaniem trzeba umieć korzystać z obu światów: realnego i wirtualnego ...

pozdrawiam czytajacych :)

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av