Policja i CERT Polska ostrzegają. Ten SMS to pułapka

Podkarpacka policja informuje o fałszywych SMS-ach z rzekomą zaległością za postój w strefie płatnego parkowania. Zgłoszenia trafiają też do CERT Polska, a oszustwo ma skłonić kierowców do szybkiego kliknięcia w link i podania wrażliwych danych.

Uważaj na SMS-a o obowiązku zapłacenia za parkingUważaj na SMS-a o obowiązku zapłacenia za parking
Źródło zdjęć: © CERT Polska, Getty Images
Aleksandra Dąbrowska

W komunikacie policji opisano, że wiadomość zwykle zawiera wezwanie do natychmiastowej dopłaty i odsyła do strony podszywającej się pod operatora parkowania. Taka witryna wygląda wiarygodnie, ale w rzeczywistości przygotowali ją przestępcy. Dlatego po otrzymaniu podobnego SMS-a najważniejsze jest jedno: nie otwieraj linku.

Schemat ataku opiera się na presji czasu. Oszuści próbują wywołać wrażenie, że brak szybkiej reakcji przyniesie konsekwencje finansowe. Policja zwraca też uwagę na dodatkowy sygnał ostrzegawczy: w treści wiadomości przestępcy proszą czasem o odesłanie dowolnej odpowiedzi albo ręczne skopiowanie adresu do przeglądarki, by ominąć zabezpieczenia telefonu.

Jak działa oszustwo z SMS-em o parkingu

Jak przypomina CERT Polska i policja, legalni operatorzy stref płatnego parkowania nie namawiają użytkowników do obchodzenia systemowych zabezpieczeń smartfona. Tego typu prośba powinna od razu wzbudzić podejrzenia, podobnie jak wiadomość od nieznanego nadawcy z aktywnym linkiem do płatności.

Czy TCL 75C7L to nowy lider na rynku telewizorów Mini LED dla graczy i nie tylko?

Na fałszywej stronie oszuści żądają wpisania numeru rejestracyjnego auta, danych osobowych i pełnych danych karty płatniczej. Policja zaznacza, że przejęty numer rejestracyjny może później posłużyć do przygotowania kolejnych, bardziej wiarygodnych prób wyłudzenia. Najpoważniejsze ryzyko pojawia się jednak wtedy, gdy ofiara poda dane karty, bo może to skończyć się natychmiastową utratą pieniędzy z konta.

Co zrobić po otrzymaniu podejrzanego SMS-a

Policja i CERT Polska zalecają, by taką wiadomość przesłać w niezmienionej formie na bezpłatny numer 8080. Zgłoszenie można także wysłać przez formularz na stronie incydent.cert.pl albo w aplikacji mObywatel, w funkcji "Bezpiecznie w sieci".

Jeśli dane karty zostały już wpisane na podejrzanej stronie, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zastrzec kartę. Warto też zachować treść SMS-a, link oraz zrzuty ekranu. Jak podkreśla policja, takie materiały mogą później stać się ważnym dowodem przy zgłoszeniu przestępstwa w najbliższej jednostce.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ