r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sterowniki Catalyst Omega: Radeony na dopingu dają świetne wideo, ale wciąż zarzynają procesor

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Sterowniki AMD nie miały do tej pory dobrej prasy. Nie były za często aktualizowane, a ich stabilność i możliwości ustępowały zdaniem wielu sterownikom Nvidii, co było szczególnie widoczne na Linuksie. Z dzisiejszą premierą nowej linii sterowników Catalyst Omega ma się to wszystko zmienić. Nowe sterowniki to nie tylko odczuwalny skok wydajności dla posiadaczy kart Radeon i procesorów APU, ale też ulepszenie jakości grafiki 3D i wideo w wysokiej rozdzielczości. Co najciekawsze, wraz z premierą Catalyst Omega, Linux przestaje być dla AMD systemem operacyjnym drugiej kategorii, zyskując wsparcie porównywalne z Windows.

Nowe sterowniki będą podstawowym oprogramowaniem wszystkich rozwiązań graficznych od AMD oferowanych na rynku konsumenckim. Posiadacze Radeonów i/lub nowych procesorów APU ze zintegrowanymi rdzeniami graficznymi mogą spodziewać się znacznego wzrostu wydajności. Firma obiecuje dla dyskretnych kart graficznych wyniki lepsze o nawet 19%, zaś dla APU nawet o 29% – niestety jednak nie wiemy, w jakich to testach udało się uzyskać tak fantastyczne wyniki, gdyż nam w syntetycznych benchmarkach dla Catalyst Omega 14.12 udało się uzyskać wyniki lepsze średnio o 5-6% w porównaniu do sterowników 14.9.

O wiele bardziej interesująco nowy sterownik zapowiada się pod względem możliwości wideo. Docenią to wszyscy ci, którzy zdecydowali się zbudować sobie małe komputerki do mediów z APU jako jednostką centralną. Wprowadzone do Catalystów Omega nowe techniki dekompresji i optymalizacji obrazu zapewniają na pierwszy rzut oka wyższą jakość odtwarzanych mediów. Widać to najbardziej przy oglądaniu mocno skompresowanego wideo strumieniowanego z Sieci. Takie mocno skompresowane wideo pełne jest widocznych artefaktów. Za sprawą techniki AMD Contour Removal większość tych artefaktów po prostu znika.

r   e   k   l   a   m   a

Następna warta uwagi nowość to technika AMD Fluid Motion Video. Przypomina ona popularne w nowoczesnych telewizorach generowanie klatek pośrednich, pozwalające usunąć zauważalne dla wielu klatkowanie z typowych filmów, odtwarzanych w nominalnych 24 FPS. Niestety dla większości użytkowników jest ona póki co bezużyteczna – działa tylko w programie PowerDVD przy odtwarzaniu filmów z płyt Blu-ray.

Finalnie warto wspomnieć o nowych upscalerach wideo. Technika 1080p Detail Enhancement przynosi całkiem ładne efekty przy odtwarzaniu materiałów nagranych w niskiej rozdzielczości na matrycach FullHD, zaś UltraHD-like Exprerience robi to samo dla wideo 1080p, przy odtwarzaniu go na matrycach 4K.

Skoro już mowa o rozdzielczościach, to wspomnijmy o Virtual Super Resolution (VSR), czyli technice przypominającej to, co zrobiła NVIDIA wprowadzając rozwiązanie o nazwie Dynamic Super Resolution (DSR). Przypomnijmy – dzięki DSR możliwe jest generowanie obrazu o rozdzielczości wyższej, niż rozdzielczość wyświetlacza, a następnie skalowanie go do rozdzielczości natywnej. Niestety w wypadku rozwiązania AMD działa to jedynie na kilku najmocniejszych kartach (R9 295X2, R9 290X, R9 290 oraz R9 285), podczas gdy DSR zielonych działa nawet na kartach z serii GTX 500.

Graczy zainteresuje również usprawnienie Frame Pacingu w zestawach APU z niezależną kartą graficzną. Ulepszenia przyniosły tu wzrost wydajności o kilka procent, ale co najważniejsze, rozrzut czasu generowania klatek zmniejszył się o kilkadziesiąt procent.

Z dokumentacji można się dowiedzieć, że nowe sterowniki pozwalają na obsługę rozdzielczości 5K (monitory trzeba podłączyć dwoma kablami Display Port), a także do 24 wyświetlaczy w konfiguracji Eyefinity (cztery karty Radeon z sześcioma wyjściami Display Port każda). Catalysty Omega to także ukłon w stronę posiadaczy sprzętu Alienware – mogą oni teraz do zewnętrznych stacji graficznych podłączyć karty od AMD.

AMD obiecuje regularne wydania sterowników z nowej serii – miejmy nadzieję, że w końcu firmie uda się poradzić z największą wadą Catalystów, czyli dużym obciążeniem procesora. W 14.12 wciąż jest jak było, obciążenie jest bardzo duże. Na pewno jednak widać, że AMD jest na dobrej drodze, zaczęło wreszcie słuchać tego, co mówią zarówno entuzjaści jak i zwykli użytkownicy.

Jak zawsze najnowszą wersję sterowników Catalyst Omega możecie pobrać z naszej bazy oprogramowania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.